Maseczki do twarzy Organique

14:54:00 Szafa Zapachów 25 Comments

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z mini recenzjami maseczek Organique. Jakiś czas temu będąc w sklepie Organique dostałam po próbce każdej z maseczek oraz dodatkowo otrzymałam próbkę peelingu do twarzy. Zapraszam na recenzje!


Każda z saszetek starczyła mi na 1,5 użycia, więc albo lepiej nałożyć jej trochę więcej na raz albo mniej na 2 razy. Maski trzymałam po 20 min na twarzy, po czym spłukiwałam chłodna wodą. Producent pisze, że nie trzeba ich zmywać, a wystarczy tylko zetrzeć nadmiar tonikiem, jednak ja nie lubię mieć uczucia lepkiej twarzy i musiałam zmyć nadmiar kosmetyku.


Rozświetlająca maska ananasowa


Maska przeznaczona jest do każdego typu cery. Najbardziej urzekła mnie jej żelowa konsystencja z małymi kuleczkami w środku. Bardzo przyjemnie się ją rozprowadzało po twarzy. Zapach nie powalał :/ Mało przypominał ananasa. A jeśli chodzi o działanie to też nie było jakoś super. Nie zauważyłam efektu rozświetlenia, jedynie moja cera była mocno nawilżona i wygładzona. 

Ujędrniająca maska  melonowa


Ta maska to mój faworyt! Miała śliczny, nienachalny zapach melona, który był odwzorowany w 100%. Żelowa konsystencja z kuleczkami sprawiła mi niesamowitą przyjemność przy aplikacji na twarz. Po jej zmyciu moja cera była nawilżona, wygładzona oraz pięknie ujednolicona.

Detoksykująca maska zielona herbata

 
Tą maskę ustawiłabym na drugim miejscu, zaraz po melonowej wersji. Oczywiście pierwsze co mi się w niej podobało to cudna konsystencja, tak jak u jej poprzedniczek. Zapach może nie przypominał w 100% zielonej herbaty ale i tak był przyjemy. Po zmyciu maski moja twarz była niesamowicie zregenerowana i odżywiona po ciężkim dniu. Dodatkowo była delikatnie nawilżona i wygładzona.

Wzmacniająca maska słodka porzeczka


Ta maska sprawdziła się u mnie średnio. Przy jej aplikacji zapach w ogóle nie przypominał porzeczki, dopiero przy zmywaniu ją poczułam. I tutaj poczułam dziwną rzecz, bo pomimo że zmyłam tą maskę wodą, to i tak ciągle czułam tłustą warstewkę na twarzy i wynikałoby z tego że maska powinna bardzo dobrze nawilżać. Jednak ja czułam niesamowite uczucie ściągnięcia po jej zmyciu :/ Jedyny plus jaki zauważyłam po jej użyciu to dobre oczyszczenie cery. 

Hydrolipidowa maseczka z dynią



Maska różniła się od swoich poprzedniczek konsystencją. Tutaj była w formie białej pianki/musu. Muszę Wam przyznać, że jej aplikacja sprawiła mi niesamowita radość :) Jej zapach był równie świetny - słodki, delikatny i nienachalny. Maska po 20 min w ogóle się nie wchłonęła, więc koniecznie trzeba było ją zmyć wodą. Pozostawiła tłustą, nawilżająca warstwę na mojej twarzy.

Peeling korundowy do skóry dojrzałej


W sumie nie wiem dlaczego pani w sklepie dała mi ten peeling ale jak już go dostałam, to postanowiłam go wypróbować. Muszę Wam przyznać, że był świetny pomimo że skierowany dla skóry dojrzałej. Po pierwsze miał śliczny zapach. Dodatkowo peeling zawierał malutkie drobinki złota, które delikatnie masowały skórę, bo sam peeling nie zawierał żadnych innych drobinek ściernych. Po jego użyciu moja cera była aksamitna w dotyku. Czułam się jak po jakimś luksusowym zabiegu u kosmetyczki!


Myślę, że warto zapoznać się z tymi kosmetykami. Pełnowymiarowe produkty sięgają cen ok 45 zł, więc lepiej najpierw wypróbować próbki żeby wyrobić sobie na ich temat zdanie. 

25 komentarzy:

  1. Ja właśnie układam i opisuję sobie swoje maseczki balea :) żebym wiedziała od czego zacząć testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ostatnich promocjach w Rossmannie na maseczki tez będę musiała tak zrobić :p

      Usuń
  2. Lubię produkty tej marki, pewnie znów zrobię zakupy na targach

    OdpowiedzUsuń
  3. Też często jestem zwolenniczką wypróbowania najpierw próbek zanim sięgnie się po produkt pełnowymiarowy, bo ceny potrafią zwalić z nóg, więc lepiej, by zakup okazał się dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  4. żadnej ich maseczki nie miałam. Zresztą bardzo słabo znam firmę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ich musy pod prysznic <3 A maseczki tez okazały się całkiem dobre :)

      Usuń
  5. Maseczek od Organique nie używałam. Muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo fajne :D Dla mnie najlepsza jest ich żelowa konsystencja :D

      Usuń
  6. Muszę gdzieś dorwać te próbki, bo bardzo ciekawi mnie ta żelowa konsystencja z kuleczkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu weszłam do sklepu i poprosiłam o próbeczki ale wiem że teraz, żeby je otrzymać to trzeba zrobić u nich jakiekolwiek zakupy :(

      Usuń
  7. Żadnej nie miałam. Podobają mi się takie apetyczne warianty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, pomysł z takimi owocowymi zapachami to strzał w dziesiątkę! :D

      Usuń
  8. Ta melonowa bardzo mnie zaciekawiła! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Beautiful post and products really liked, Dear ♡ xoxo
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam maskę melonową, była świetna :) Ciekawi mnie też peeling, ale mam jeszcze spory zapas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska melonowa to najlepsza ze wszystkich dostępnych w sklepie Organique :D A peeling jest naprawdę warty uwagi :)

      Usuń
  11. Można też zamówić 6 darmowych próbek w ich sklepie online - trzeba tylko zapłacić 10 zł za przesyłke :)

    OdpowiedzUsuń