Tonik do twarzy Głębokie Oczyszczenie, EcoLab

23:14:00 Szafa Zapachów 8 Comments

Hej kochani!
Dziś chciałam przedstawić Wam naprawdę świetny kosmetyk firmy, która do tej pory była dla mnie nieznana. EcoLab, bo o tej firmie mowa, ma wspaniały asortyment produktów o dobrych składach, a przy tym niesamowicie tanich. Dziś pod lupę biorę ich tonik do skóry tłustej i problemowej Głębokie O
czyszczenie. Zapraszam!



Od producenta:

Tonik do skóry tłustej i problemowej głębokie oczyszczenie - zawiera ponad 95% komponentów roślinnych - olejek lawendowy, woda morska, ekstrakt z oczaru wirginijskiego, ekstrakt z irysu i szałwi, proteiny ryżowe.



Moja opinia:
Tonik znajduje się w 200 ml opakowaniu, zamykanym na zamknięcie typu „press”. Zdecydowałam się na tonik przeznaczony do skóry tłustej i problemowej, bo potrzebowałam czegoś co pomoże mi złagodzić mocne świecenie się buzi oraz czegoś co ładnie oczyści moją cerę. Powiem Wam, że jestem naprawdę pod wrażeniem tego co robił ten kosmetyk. Świetnie oczyszczał z resztek makijażu, ładnie tonizował i dawał przyjemne uczucie nawilżenia. Po jego użyciu buzia była niesamowicie gładka w dotyku, a wydzielanie sebum rzeczywiście było zredukowane. Dodatkowo tonik fajnie odświeżał dzięki swojemu cudnemu zapachowi. Wyczuwałam tam mieszankę różnych kwiatów, jednak jak dla mnie dominowały tam frezje z irysami. Coś pięknego <3


Dostępność:
Natura, drogerie internetowe
200ml/10zł

8 komentarze:

Żel myjący do twarzy, Biolaven

19:10:00 Szafa Zapachów 10 Comments

Hej kochani!
Ostatnio zdenkowałam bardzo fajny żel do mycia twarzy, więc dziś czas podzielić się z Wami moją opinia na jego temat. Dziś w roli głównej: żel myjący do twarzy firmy Biolaven.



Od producenta:

Nawilżająco-odświeżający żel do mycia twarzy, delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń i makijażu. Łagodne detergenty i fizjologiczne pH gwarantują zachowanie naturalnej bariery lipidowej, a dodatek oleju z pestek winogron zapobiega wysuszeniu. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich antyseptycznych i odświeżających właściwości. Systematyczne stosowanie pozwala cieszyć się czystą i promienną skórą. Przebadany dermatologicznie, hypoalergiczny.



Moja opinia:

Żel mieści się w 150ml opakowaniu z pompką. Ma bardzo przyjemną, lekko żelową konsystencję. Żel jest przeźroczysty, a jego zapach to po prostu cudo. Lawenda zmieszana z zapachem winogron działa niesamowicie relaksująco i odprężająco. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest to jeden z moich ulubieńców wśród żeli do mycia twarzy. A to dlatego, że wspaniale myje buzię, domywa resztki makijażu, odświeża i nie wysusza. Przy mojej tłustej cerze naprawdę zdał egzamin. Daje mi wszystko czego potrzebuję, jest naprawdę świetny <3 Przy stosowaniu go dwa razy dziennie - rano i wieczorem, starczył mi na ok miesiąc.


Dostępność:
Hebe, drogerie internetowe
150ml/16zł

10 komentarze:

Femme Luxe - pierwsze zamówienie

20:16:00 Szafa Zapachów 10 Comments


 Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z czymś nowym, mianowicie chciałam Wam pokazać kilka ciuszków od Femme Luxe. Jest to moje pierwsze zamówienie u nich i powiem Wam, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona. Ubrania są super jakości, ich wykonanie nie pozostawiaja sobie nic do zarzucenia. 



Pierwsza rzecz, którą sobie wybrałam to piękna sukienka na jedno ramię w kolorze czerwonego wina. Sukienka ma bardzo gruby materiał, więc lepiej sprawdzi się w chłodniejsze dni. Dodatkowo sięga lekko za kolano, więc zyskuje na elegancji. Dla mnie jest przepiękna <3





Kolejna sukienka również w kolorze czerwonego wina. Można ją nosić na dwa sposoby: zsuniętą na ramiona lub nie. Obie opcje wyglądają ślicznie. Dodatkowo sukienka posiada efektowne rękawy, które widać na zdjęciu. Do sukienki został dołączony pasek. Na zdjęciach pokazałam Wam jak się prezentuje z i bez niego. Tak jak jej poprzedniczka, jest zrobiona z grubego materiału, a więc lepiej się sprawdzi w chłodniejsze dni.




Trzecią rzeczą na którą się zdecydowałam jest komplet szarych dresów. Jest to bardzo wygodny strój do chodzenia po domu, do ćwiczeń, czy do wyjścia z psem. Dół dresu jest zwężany i przypomina legginsy, natomiast góra to taka klasyczna bluza zakładana przez głowę.




Ostatnią już rzeczą z mojego zamówienia jest komplet czarnych dresów. Tutaj zestaw trochę różni się od szarej wersji. Materiał jest bardziej śliski i błyszczący, dół to klasyczne legginsy, natomiast góra to fajna bluza z dekoltem w serek.

Coś Wam wpadło w oko?

10 komentarze:

Nioxin na wypadające włosy

20:11:00 Szafa Zapachów 10 Comments

Hej kochani!
Myślę, że wiele z Was zmagało się lub zmaga z nadmiernym wypadaniem włosów. Często wiąże się to z zaburzoną gospodarką hormonalną, złą dietą, stresem lub z wieloma innym czynnikami. Ja zmagam się z tym problemem od około 2-3 miesięcy. Wiążę to ze stresem, który w tym okresie u mnie był spory. Postanowiłam działać, zmieniłam swoją dietę, a także wspomogłam się odpowiednimi kosmetykami, przeznaczonymi właśnie do włosów nadmiernie wypadających i przerzedzonych. Z pomocą przyszedł mi zestaw produktów firmy Nioxin ze sklepu Fryzomania. Dziś czas na ich recenzję, zapraszam!



W skład zestawu wchodzą:

- Step 1 oczyszczanie - szampon 
- Step 2 rewitalizacja - odżywka
- Step 3 wzmacnianie - kuracja do włosów

System 2 firmy Nioxin przeznaczony do włosów znacznie przerzedzonych. System 2 zapewnia grubsze, pełne objętości włosy i jednocześnie chroni każdą łodygę włosa przed uszkodzeniem. Zawiera składniki, które chronią włosy przed promieniowaniem UV.



Szampon jak i odżywka znajdują się w 150ml opakowaniach. Mają one zamknięcia typu disc top, co moim zdaniem jest bardzo trafionym pomysłem. Zapach całej serii jest mocno orzeźwiający, mentolowy. Kosmetyki dają świetne uczucie chłodzenia i odświeżenia na skórze głowy. Szampon miał bardzo fajną konsystencję, która nie przelewała się między palcami, natomiast jeśli chodzi o odżywkę, to chwilami miałam trudność z jej wydobyciem. Każdy kosmetyk po rozsmarowaniu na włosach i skórze głowy trzymałam ok 2 minuty, po czym spłukiwałam. Przy systematycznym stosowaniu ten zestaw starczył mi na ok 1 miesiąc. 



Po umyciu głowy czas na kurację, która znajduje sie w 50ml opakowaniu. Na osuszone ręcznikiem włosy, po każdym myciu sięgałam po wzmacniającą kurację. Troszeczkę się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam że jest to kosmetyk w formie pianki, a więc przed jego użyciem należy wstrząsnąć buteleczką. Z racji, że kurację nakładamy tylko na skalp, spokojnie na jedno zastosowanie starcza jedna pompka. Wsmarowywałam ją w skórę głowy i pozostawiałam do wchłonięcia. Produktu się nie spłukuje. Czasami miałam wrażenie, że kuracja lekko obciążała moje włosy, jednak wiązałam to ze zbyt dużą ilością kosmetyku, jednak gdy się pilnowałam i aplikowałam tylko 1 pompkę wszystko było w porządku. 


No i teraz najważniejsze, działanie! Czy zestaw poradził sobie z moimi nadmiernie wypadającymi włosami, czy je wzmocnił? I tak i nie. Na początku muszę Wam powiedzieć, że naprawdę byłam przerażona ilością włosów które mi wypadały. Wprowadziłam do swojej diety mnóstwo warzyw i owoców, starałam się zdrowo odżywiać, jednak w końcu postanowiłam wspomóc się odpowiednimi kosmetykami. Szampon ładnie mył i oczyszczał włosy z wszelkich zanieczyszczeń, odżywka fajnie je wygładzała. Odnośnie kuracji w piance trudno mi powiedzieć o jakimkolwiek efekcie, ponieważ takowego nie zauważyłam. Myślę, że cały ten zestaw troszkę wzmocnił moje słabe włosy, jednak na pewno nie przyczynił się do osłabienia ich wypadania :/ Niestety musiałam sięgnąć dalej i poszłam do apteki po suplementy diety. Aktualnie stosuję tabletki Ducray Anacaps Reactiv i dopiero teraz widzę świetne efekty, włosów w wannie po myciu nie ma praktycznie żadnych <3 Dlatego myślę, że kosmetyki Nioxin będą fajnym uzupełnieniem do innych działań, podejmowanych w celu zapobiegania wypadaniu włosów.



Kosmetyki dostępne są w sklepie internetowym Fryzomania KLIK. Taki zestaw składający się z 3 produktów kosztuje aktualnie 104zł 




10 komentarze:

Odświeżający żel pod prysznic malina&borówka, Nivea

19:06:00 Szafa Zapachów 16 Comments

Witajcie!
Od jakiegoś czasu testuję nowy żel pod prysznic od Nivea o zapachu malin z borówkami. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził? Zapraszam!



Od producenta:
Odświeżający żel pod prysznicFresh Blends malina, borówka i mleko migdałowe został stworzony z miłości do Twojej skóry i z troski o naszą planetę. Rozpieszczająca zmysły, odświeżająca i w 98% biodegradowalana formuła skomponowana została ze składników pochodzenia naturalnego, ekstraktów z maliny i borówki oraz z mleka migdałowego. Formuła nie zawiera mikroplastików - zgodnie z definicją UNEP. Dba o Twoją skórę, zachowując równowagę jej mikrobiomu.



Moja opinia:
Żel znajduje się w 300ml butelce. Tuż po jej otworzeniu nasz zmysł węchu może zachwycać się niesamowitym, orzeźwiającym zapachem. Maliny z borówkami to po prostu wspaniałe połączenie <3 Żel zawiera dodatkowo mleczko migdałowe, jednak moim zdaniem nie jest ono już tak mocno wyczuwalne w porównaniu do owoców. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że zapach pozostaje z nami jeszcze na długo po prysznicu. Myjąc się taką owocową mieszanką naprawdę można poprawić sobie humor. Produkt pięknie się pieni, jest delikatny dla skóry, a przede wszystkim wspaniale ją oczyszcza. 


Dostępność:
Rossmann, Super-Pharm i inne drogerie
300ml/12,99zł

16 komentarze:

Denko#czerwiec oraz przegląd nowości

20:52:00 Szafa Zapachów 18 Comments

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z denkiem czerwca oraz przeglądem nowości. Co prawda z lekkim poślizgiem, ale jednak :D Zapraszam!



1. Odżywczo-nawilżająca maska z platyną, Avon - maska bardzo przyjemnie nawilżała i wygładzała buźkę, a do tego pięknie się mieniła. Recenzja KLIK


2. Płyn micelarny-tonik 2w1, Vianek - miałam już wersję odżywczą tego produktu KLIK, a teraz przyszła pora na wzmacniającą. Był to naprawdę świetny kosmetyk, pięknie zmywał wszelkie zanieczyszczenia z buzi, nie podrażniał, a do tego pięknie pachniał

3. Krem do twarzy na noc, Love Me Green - krem był bardzo treściwy, jednak dzięki temu wspaniale nawilżał i wygładzał buzię. Recenzja KLIK



4. Szampon, Head&Shoulders - szampon, który po prostu musi być u mnie w łazience. Uwielbiam go za to niesamowite uczucie odświeżenia głowy i świetny efekt oczyszczenia skóry głowy :D


5. Oleo-krem do włosów, Biovax - na początku byłam zachwycona tym produktem, jednak z czasem zaczął mnie męczyć jego bardzo intensywny zapach. Ostatecznie resztkę zużyłam do golenia :p Recenzja KLIK

6. Mini szampon, Yves Rocher - szampon miał śliczny zapach, świetnie mył i ładnie się pienił 

7. Tonik-wcierka do skóry głowy, Vianek - ten produkt wzbudził we mnie mieszane uczucia. Niby nie był zły, jednak jakichś spektakularnych efektów też nie dawał. 


8. Glicerynowy krem do rąk z jaśminem, Avon - mój ulubieniec <3 Nawet nie wiem które to już moje opakowanie. Krem wspaniale nawilża i wygładza dłonie, a do tego cudnie pachnie.


9. Krem do rąk cytryna&bergamotka, Avon - ten krem to był strzał w dziesiątkę w upalne dni. Jego zapach niesamowicie orzeźwiał, a bogata konsystencja wspaniale pielęgnowała i nawilżała suche dłonie. 

10. Masło do ciała Karite, Bielenda - to już moje 2 opakowanie tego masełka. Uwielbiam go za przepiękny, lekko męski zapach, a także za wspaniałe nawilżenie jakie zapewnia. Recenzja KLIK

11. Mydło do rąk mango, Isana - mydełko miało śliczny, egzotyczny zapach, a do tego świetnie myło


12. Dezodorant perfumowany Emerald Shine, C-Thru - kocham ten zapach <3 Dzięki jego lekkości i świeżości wracam do niego regularnie i chyba nigdy mi się nie znudzi :D  

13. Perfumetka Olympea, Paco Rabanne -  Perfumetka miała świetną trwałość, a do tego ślicznie słodko pachniała

14. Woda toaletowa Cerruti 1881 - mój kolejny ulubieniec wśród zapachów <3 Piękny pudrowo-kwiatowy zapach zamknięty w przepięknej buteleczce. Recenzja KLIK


15. Olejek do kąpieli i pod prysznic cynamon&pomarańcza, Naturalis - bardzo fajny umilacz do kąpieli. Zapach olejku był bardzo rozgrzewający, lekko świąteczny. Po takiej kąpieli skóra była świetnie nawilżona i wygładzona

16. Żel pod prysznic jagoda&orchidea, Avon - żel miał prześliczny zapach, ładnie się pienił i nie podrażniał skóry

17. Żel pod prysznic Kir Royale, Avon - żel urzekł mnie swoim prześlicznym zapachem owoców leśnych. Dodatkowo ładnie mył i nie podrażniał. Recenzja KLIK

18. Pianka do mycia ciała Black Orchid, Organique - to był wspaniały kosmetyk. Pianka świetnie pielęgnowała skórę pod prysznicem, a jej niesamowicie zmysłowy zapach po prostu uzależniał. Recenzja KLIK


19. Maseczki do twarzy: Bielenda, Perfecta, Eveline, Marion, Orientana - właściwie wszystkie z tych maseczek się u mnie sprawdziły. Maska od Orientany to moje ostatnie odkrycie - recenzja KLIK. Zużyłam też płatki pod oczy od Perfecta - świetnie chłodziły i regenerowały okolice wokół oczu. 


20. Próbki - w czerwcu zużyłam parę próbek kremów do twarzy, szamponów i żeli pod prysznic. Wszystkie się u mnie sprawdziły :D




- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

A teraz zapraszam na przegląd nowości!


Czerwiec obfitował w masę prezentów z racji moich urodzin i imienin. Praktycznie od każdego dostałam coś kosmetycznego, więc mam Wam co pokazywać. Pierwsza porcja prezentów: żel pod prysznic Moringa oraz truskawkowy krem do rąk od The Body Shop. Dodatkowo dostała szczotkę do włosów Tangle Teezer w klasycznym, czarnym kolorze.


Kolejne prezenty to: woda toaletowa Luminous Emerald C-Thru - wydaje mi się, że jest to nowa wersja mojego ukochanego zapachu Emerald Shine :D Dostałam także balsam do ciała o zapachu melona od Bielendy, a także peeling kawowo-kokosowy od Nacomi. Zapachy wszystkich trzech kosmetyków są obłędne <3 


Prezentów ciąg dalszy :p Tym razem mamy maseczkę na tkaninie Magiczny Jednorożec oraz relaksujący krem do ciała od Soraya.



No i ostatnie zdjęcie prezentów. Tutaj już mamy same akcesoria. Dostałam śliczne lusterko do torebki we flamingi, kosmetyczkę Guess, świetny, wakacyjny kubek oraz piękny naszyjnik. Dodatkowo stałam się właścicielką pięknej filiżanki firmy Sakura.


Teraz już czas na moje zakupy. Będąc w Hebe skusiłam się na pastę do mycia twarzy z zielona glinką od Bielendy. Natomiast robiąc małe zamówienie na prezent dla kogoś na ezebra.pl otrzymała w gratisie taką oto paletkę cieni.



Na jokasklep.pl skusiłam się na kilka rzeczy. Jest to chyba najtańsza drogeria internetowa jaką znam. Skusiłam się na trzy matujące pomadki w płynie Superstay Matte Ink. Za każdą dałam tylko ok 9zł, natomiast pozostałe 3 rzeczy to gratisy <3



Od firmy Farmapol otrzymałam krem do skóry nadmiernie przesuszonej z mocznikiem. Myślę, że w okresie letnim świetnie się u mnie sprawdzi :D



Firma Morico przysłała mi 6 różnych zapachów do testowania o numerach: 13, 44, 114, 142, 165, 210. Kilka z nich naprawdę przypadło mi do gustu, inne niestety mniej.



I na koniec przesyłka od Nivea :D Otrzymała zestaw z nowej serii Naturally Good. W skład zestawu wchodzą: krem do twarzy na dzień, tonik do twarzy oraz mleczko do demakijażu. Już niedługo na blogu pojawi się recenzja tego zestawu :D


I w końcu dobrnęliśmy do końca :D Wpadło Wam coś w oko?

18 komentarze:

Ekskluzywna pielęgnacja twarzy z Cellabic

19:36:00 Szafa Zapachów 8 Comments

Hej kochani!
Przez ostatnie kilka miesięcy intensywnie testowałam produkty do twarzy firmy Cellabic. Było to moje pierwsze zetknięcie z tą firmą i powiem Wam, że ich niektóre produkty naprawdę mocno mnie zainteresowały. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziły? Zapraszam!


Testowałam trzy produkty:

- peeling enzymatyczny 
- serum rewitalizujące
- krem przeciwtrądzikowy

Peeling enzymatyczny


Peeling enzymatyczny to preparat o działaniu złuszczającym, dając natychmiastowy efekt wygładzenia i rozświetlenia skóry już po pierwszej aplikacji. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry, również delikatnej, wrażliwej i naczyniowej. 

Peeling znajduje się w 30ml, szklanym słoiczku z pipetką. Jest to bezzapachowy produkt o bardzo rzadkiej, wręcz wodnistej konsystencji. Należy nałożyć go na uprzednio umytą twarz. Zgodnie z zaleceniami producenta peeling trzymałam na buzi od 7 do 10 minut. Po tym czasie zdążył się praktycznie wchłonąć w skórę i był prawie niezauważalny na twarzy. Po zmyciu go, buzia była pięknie wygładzona i rozświetlona. Naprawdę wszelkie niedoskonałości zostały ładnie złagodzone, a koloryt wyrównany. Peeling sprawdził się u mnie świetnie!
30ml/149zł KLIK

Serum rewitalizujące


Innowacyjny kosmetyk pielęgnacyjny odmładzający i regenerujący powierzchnię skóry. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji do przesuszonej, pozbawionej blasku cery dojrzałej, z płytkimi zmarszczkami i niedoskonałościami. 


Serum znajduje się w 30ml, szklanym słoiczku z pipetką. Serum tak jak peeling jest bezzapachowe, jednak ma już bardziej treściwą konsystencję. Serum zawsze używałam pod krem do twarzy na noc. Na początku jego stosowania miałam dziwne wrażenie lepkości na twarzy. Czułam, że serum pozostawia po sobie taką nieprzyjemną warstwę, jednak z czasem to ustąpiło, a może po prostu przyzwyczaiłam się do tego uczucia? Na pewno mogę powiedzieć, że serum nie było tłuste, więc poduszka się nie brudziła :D Po regularnym stosowaniu tego produktu moja buźka stała się bardziej jędrna i nawilżona. Otrzymałam od niego wszystko czego potrzebowałam.

30ml/149zł KLIK

Krem przeciwtrądzikowy


Krem Laktea dedykowany jest osobom, które bezskutecznie zmagają się z nasilonym problemem trądzikowym. Wyjątkowo skuteczna i wydajna formuła sprawdza się w walce z trądzikiem pospolitym jak i trądzikiem dorosłych, również u osób, które zawiodły się skutecznością doustnych preparatów oraz maści i kremów dostępnych na receptę. Działanie preparatu skupione jest na regulacji naturalnego mikrobiomu skóry, zwężaniu porów i regulacji złuszczania naskórka oraz przyspieszeniu gojenia się zmian trądzikowych. Produkt zmiejsza ilość wyprysków, działa kojąco-łagodząco i zapobiega błyszczeniu się skóry.Krem można stosować na skórę objętą zmianami trądzikowymi na powierzchni całego ciała. 

Krem znajduje się w 50ml opakowaniu z pompką typu airless. Stosowałam go codziennie na noc, na serum do twarzy. Krem był kompletnie bezzapachowy, miał bardzo przyjemną konsystencję i szybko się wchłaniał. Najważniejsze było dla mnie to, że kompletnie nie podrażniał, ani nie powodował żadnego wysypu na twarzy, jak to czasem u mnie bywa przy stosowaniu różnych kremów do twarzy. A jak było z działaniem? Producent obiecuje nam dużo, można wręcz pomyśleć, że ten krem to takie antidotum na trądzik. Niestety, ja jakichś szczególnych efektów nie zauważyłam. Krem co prawda nic złego mi nie zrobił, ale też jakoś specjalnie z trądzikiem sobie nie poradził. Na pewno przyjemnie koił i leciutko zmniejszał zaczerwienienia. 
50ml/119zł KLIK


Podsumowując, jestem zadowolona z każdego z tych trzech kosmetyków. Ich działania spełniły moje oczekiwania, no może z wyjątkiem kremu do twarzy. Niemniej jednak chętnie przetestowałabym ich inne kosmetyki, tylko troszkę odstrasza mnie ta wysoka cena :/ 


Mieliście już okazję używać kosmetyków firmy Cellabic?

8 komentarze: