Truskawkowe masło do ciała, The Body Shop

Witajcie!
Pogoda na dworze nie rozpieszcza, więc trzeba się jakoś ratować. Ja żeby poprawić sobie nastrój, po porannym prysznicu użyłam truskawkowego masła do ciała od The Body Shop. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziło, zapraszam dalej!


Od producenta:

Nasze cudownie owocowe masło do ciała rozpłynie się na Twojej skórze, zapewniając intensywne nawilżenie. Ciesz się jedwabistą, pachnącą truskawkami skórą po każdym użyciu.


Moja opinia:

Masło znajduje się w 200ml opakowaniu. Jego zapach powala! Po odkręceniu wieczka aromat truskawki jest wszędzie. Zapach jest niesamowicie autentyczny i ku mojej uciesze utrzymuje się na ciele przez cały dzień. Konsystencja masełka jest nie do końca typowa jak dla tego typu kosmetyków. Niby jest gęste, ale na ciele łatwo się rozsmarowuje i momentalnie się wchłania. Dodatkowo nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy. Jeśli chodzi o najważniejsze - działanie, to jestem z niego bardzo zadowolona. Masło ładnie wygładza skórę, nawilża ją i sprawia, że jest przyjemna w dotyku. A przede wszystkim masełko wprawia w cudowny nastrój, nawet w tak zimny i pochmurny dzień jak dzisiaj.



Dostępność:
Sklep internetowy, bądź stacjonarny TBS KLIK 200ml/69,90zł

Banana loose powder, Wibo

Hej kochani!
Dzisiaj ruszyła promocja w Rossmannie na kolorówkę. Z tego co widzę to dużo ośob ma co do niej mieszane uczucia - nowe reguły trochę namieszały i dużo osób ostatecznie rezygnuje z zakupów. Sama pewnie skorzystam z promocji, ale tym razem kupię tylko to co naprawdę potrzebuję.
Jeśli chcecie odwiedzić Rossmanna, a wciąż macie dylemat co kupić na promocji, to przychodzę do Was z recenzją półtransparentego pudru do twarzy od Wibo - jednego z popularniejszych produktów wśród kolorówki. Zapraszam!




Od producenta:
Banana loose powder to sypki puder, który służy do aksamitnego wykończenia makijażu i tworzenia konturu twarzy.
Puder ma żółty odcień, który pozostawia cerę świetlistą i odświeżoną. Komponuję się z każdym rodzajem i odcieniem skóry. Puder bardzo pomocny przy cerze tłustej, koryguje widoczne zaczerwieniania oraz sińce pod oczami.



Moja opinia:

Puder znajduje się w 5,5 opakowaniu. Nie wiem jak jest teraz z dostępnością, ale mi było go bardzo trudno upolować. Szukałam go bardzo długo w wielu Rossmannach, aż w końcu trafiłam na ostatnią, dostępną sztukę. Czy było warto? Tak, choć nie dał mi on aż tak bardzo spektakularnego efektu. Myślę, że puder będzie idealny dla osób które nie mają jakoś strasznie wymagającej cery. W moim przypadku, przy cerze mieszanej efekt matu był bardzo delikatny. 
Ale może od początku. Puder jest bardzo dobrze zmielony, ma żółtą barwę, a do tego pięknie pachnie bananami. Niestety zapach znika tuż po aplikacji na buzi. Super nadaje się do wykończenia makijażu, a najlepszy efekt daje w strefie T. Tak jak pisałam wyżej efekt matu jest delikatny, jednak myślę że do makijażu na co dzień sprawdzi się fajnie. 
A jak wygląda na twarzy? Puder rzeczywiście daje delikatny, żółty odcień, który po chwili ładnie wtapia się w skórę/podkład. Dla mnie efekt jest bardzo fajny. 


Dostępność:
Rossmann 5,5g/9,99zł

Myślę, że z racji na jego niską cenę, warto włożyć go do koszyka i wypróbować.

Nawilżająca maska do włosów z olejkiem z drzewa macadamia

Witajcie!
Ostatnio bardzo przykładam się do swojej pielęgnacji włosów. Regularnie kładę maski, odżywki, a nawet przymierzam się do domowego laminowania włosów galaretką :D Przez całe lato testowałam bardzo ciekawą maskę do włosów Macadamia Weightless Mask do włosów cienkich od sklepu Fryzomania. Jej zadaniem było przede wszystkim nawilżenie moich włosów. Czy tak też było? Zapraszam dalej!


Od producenta:

Maska przeznaczona jest do włosów, które odznaczają się brakiem elastyczności i są suche. Włosy stają się długotrwale nawilżone. To zasługa dużej zawartości olejku z drzewa macadamia bogatego w witaminę E. Pro Oil Complex to nowoczesna formuła, która wzmacnia, regeneruje i nawilża włosy. Oprócz tego można tu znaleźć również olejek z awokado, który jest źródłem antyoksydantów oraz olejek z orzechów włoskich, który uelastycznia włosy. To sprawia, że każde pasmo jest dużo bardziej wzmocnione i odporne na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Produkt dokładnie odżywia włosy, co sprawia, że nabierają nowego blasku. Maska zapobiega przesuszaniu włosów, a co za tym idzie zatrzymuje niszczenie włosa i jego starzenie.




Moja opinia:

Maska znajduje się w 222ml opakowaniu. Pierwsze co zwróciło moją uwagę, to jej przepiękny zapach. Przypomina mi on zapach profesjonalnych kosmetyków do włosów, takich jakich używają fryzjerzy. Dodatkowo utrzymuje się on na włosach do kolejnego mycia! W moim przypadku są to dwa dni. Konsystencja maski jest bardzo, ale to bardzo gęsta. Czasami trudno było mi ją wyjąć na dłoń. Dzięki temu zyskuje ona na wydajności, bo wystarczy naprawdę niewielka ilość na pokrycie włosów do ramion. Producent zaleca stosować ją co 3 mycia i trzymać ok 10 min na włosach. I rzeczywiście, przestrzeganie tych dwóch zasad daje świetne efekty. Na początku trzymałam ją tylko max 5 min i wtedy efektu nie było żadnego. Innym razem trzymałam ją z 30 min i to też nie było to. Jednak gdy trzymałam ją właśnie 10 min na włosach to w końcu byłam zadowlona! Moje włosy zyskały ogromną dawkę nawilżenia i stały się mięciutkie w dotyku. Zaczęły ładnie się układać i przede wszystkim przestały się puszyć. A najważniejsze było dla mnie to, że maska nie obciążyła moich włosów.


Dostępność:
W sklepie internetowym Fryzomania KLIK jest aktualnie promocja na tą maskę! Możecie ją dostać już za 56,74zł/222ml. Moim zdaniem warto <3



https://www.fryzomania.pl/



Yasumi - Japońska pielęgnacja twarzy i ciała

Hej kochani!
Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka słów na temat kosmetyków firmy Yasumi. Jest to moja pierwsza styczność z tą firmą, wcześniej dużo też o niej nie słyszałam, więc jeśli jesteście ciekawi mojej opinii to zapraszam dalej!


W moje ręce wpadły:

*nawilżająca maska biocelulozowa
*pomarańczowy cukrowy peeling do ciała





Pomarańczowy peeling cukrowy do ciała
Peeling przede wszystkim powala swoim przepięknym, pomarańczowym zapachem. Zanurzone w nim drobinki cukru cudownie masują całe ciało, pozostawiając je świetnie ujędrnionym oraz nawilżonym. Jedyne co mi się w nim nie podoba to tłusty film, który pozostawia na skórze. Niestety wydajność tego kosmetyku była kiepska - starczył mi raptem na 3 użycia.


Biocelulozowa nawilżająca maska do twarzy z zielonym kawiorem i kwasem hialuronowym
Jeśli mam być szczera to średnio lubię maski w płachcie. Mam co do nich duże wymagania, a mało która je spełnia. Jednak maska od Yasumi totalnie powaliła mnie swoim działaniem. Niestety zawsze znajdzie się też jakiś minus. Chodzi tu o aplikację. Płachta jest zabezpieczona z dwóch stron materiałem, który należy odkleić - wtedy można położyć maskę na twarz. No właśnie...ja miałam z tym niemały problem. Maska strasznie się kleiła i męczyłam się z nią chyba z kilka minut zanim prawidłowo dopasowałam ją do twarzy. Jednak kiedy już ładnie leżała na mojej buzi mogłam się nią tylko zachwycać. Maska miała przepiękny, kremowy zapach. Po jej aplikacji moja cera była niesamowicie nawilżona, a do tego nie wystąpiło ściągniecie skóry. Dla mnie bardzo ważne było też to że maska nie pozostawiła na twarzy lepkiej warstwy której tak nie lubię, a także nie wysuszyła jej. Po całym zabiegu nie czułam potrzeby aplikacji kremu do twarzy.


Używaliście kosmetyków tej firmy?

Denko#sierpnia oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Jak te wakacje szybko zleciały!
Ostatni tydzień sierpnia spędziłam nad jeziorem, więc dziś wracam do Was z naładowanymi bateriami i z denkiem sierpnia oraz całkiem ciekawym przeglądem nowości w mojej kosmetyczce. Zapraszam!


1. Olejek w kremie do włosów, Marion - na początku bardzo fajnie się u mnie sprawdzał. Ładnie wygładzał włosy, jednak po jakimś czasie zaczął je obciążać, więc przestałam go stosować aż jego termin ważności kazał mi się go pozbyć

2. Odżywka, szampon olejek rycynowy&migdał, Garnier - zestaw sprawdził się u mnie bardzo fajnie. Moje włosy były ładnie nawilżone, wygładzone i odżywione. Jedyne do czego bym się przyczepiła to trochę za mocny i mdły zapach kosmetyków

3. Szampon nawilżająco-regenerujący do włosów, Shauma - kosmetyk ładnie mył i odświeżał, a do tego miał piękny, świeży zapach

4. Suchy szampon, Batiste - świetnie odświeżał włosy i nadawał im lekkości


5. Krem do opalania SPF 20, Cien
- krem ładnie pachniał i dawał świetną ochronę przed słońcem


6. Olejek do opalania SPF 25, Sun Ozon - to moje odkrycie tego lata! Aplikacja tego olejku była bardzo łatwa i przyjemna, kosmetyk szybko się wchłaniał, przyjemnie pachniał i super chronił przed słońcem


7. Pomarańczowy peeling do ciała, Yasumi - peeling pięknie pachniał i super masował ciało, jednak był mało wydajny. Więcej na jego temat napisze w oddzielnym poście

8. Pianka do mycia ciała Mleko, Organique - cudowny kosmetyk <3 Pianka przepięknie pachniała, miała wspaniałą konsystencję i super myła. Recenzja KLIK

9. Pielęgnujący żel pod prysznic Hawai Flower Oil, Nivea - żel świetnie mył i przepięknie pachniał. Recenzja KLIK


10. Żel pod prysznic konwalia, Yves Rocher - żel miał piękny zapach konwalii, ładnie mył i był całkiem wydajny


11. Kokosowy krem do rąk, Yves Rocher - krem cudownie nawilżał, szybko się wchłaniał i pięknie pachniał kokosem

12. Mydło do rąk mango&kolendra, Yves Rocher - mydło było bardzo wydajne, ładnie się pieniło i przyjemnie pachniało 


13. Żel do golenia, Venus  - żel miał piękny, słodki zapach, był bardzo wydajny i świetnie pielęgnował skórę

14. Antyperspirant, Dove - bardzo dobrze chronił i ślicznie pachniał


15. Regenerująca maseczka do twarzy kurkuma&chia, Bielenda - maseczka naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Świetnie oczyszczała, matowiła i do tego super pachniała. Niedługo pojawi się jej recenzja


16. Odżywka do włosów zniszczonych i łamliwych, Isana - taka tubka starczyła mi na 2 użycia. Fajnie wygładziła i nawilżyła włosy

17. Żel do ciała po opalaniu, Sephora - żel fajnie ukoił wysuszoną słońcem skórę

18. Maseczka oczyszczająco-detoksykująca, Oillan - maseczka fajnie oczyszczała i redukowała wydzielanie sebum

19. Bananowa maska w płachcie A'pieu - maseczka oczarowała mnie swoim cudownym zapachem bananów, jednak dosyć mocno wysuszyła mi buzię :/



20. Lakiery do paznokci - zrobiłam mały przegląd lakierów i postanowiłam powyrzucać te których już nie używam. Kilka z nich było naprawdę fajnych


No i dobrnęliśmy do końca denka. Teraz czas na nowości kosmetyczne!



W sierpniu skorzystałam z chyba mojej ulubionej w roku promocji w Rossmannie 2+2. Jak widzicie podeszłam do niej aż 3 razy. Skusiłam się na:
* maskę do włosów Goji, Garnier Fructis
* maskę do włosów Papaya, Garnier Fructis 
* balsam do ciała, Neutrogena
* balsam do ciała, Dove
* masło do ciała Karite, Bielenda
* krem do ciała neroli&zielona herbata, Bielenda
* krem do ciała monoi&proteiny jedwabiu, Bielenda
* maskę nawilżającą i oczyszczającą, Ziaja
* maskę oczyszczającą i nawilżającą, Isana


Promocja w Super-Pharm też mnie nie ominęła. Tutaj kupiłam już tylko dwie rzeczy: limonkowy płyn micelarny oraz żel do mycia twarzy o zapachu zielonej herbaty od Bielendy.


Skorzystałam z sierpniowej ulotki Yves Rocher i skusiłam się na żel pod prysznic o zapachu cytryny z bazylią, a w prezencie dostałam mini płyn micelarny oraz mini szampon do włosów.


Od firmy Love Me Green dostałam energetyzujący peeling do ciała oraz krem do twarzy na noc.



W Rossmannie kupiłam też kilka niezbędnych mi rzeczy:
* piankę do golenia, Isana
* suchy szampon, Batiste
* szampon do włosów zniszczonych, Gliss Kur
* kojącą maseczkę do twarzy, Selfie Project
* maskę w płachcie z wit C, Garnier
* odżywcze maseczki do twarzy, Soraya
* oczyszczającą maseczkę do twarzy, Himalaya


Firma Tahe podarowała mi mini zestaw kosmetyków do włosów: szampon oraz maskę.


Skusiłam się też na parę rzeczy z Biedronki. Kupiłam dwie maski w płachcie, punktowe plasterki na wypryski oraz matującą esencję tonizującą



Laura Conti podarowała mi ogromna paczkę pełną różności. Znajdziemy tu zmywacze do paznokci, pomadki i peeling do ust, gąbeczkę do makijażu, maskę do stóp, odżywkę do paznokci oraz szczotkę do brody z włosia dzika (wybierając ją byłam pewna że będzie to zwykła szczotka do włosów, jednak spróbuję ją przetestować właśnie na swoich włosach)


No i na koniec moja kolejna paczuszka od Revers Cosmetics. Tym razem do testów dostałam:
*matujący podkład Fix Mat All in One 30 Natural Beige 
*puder prasowany Fix Mat 02
*pomadkę do ust w płynie Vivat Shine Liquid Lipstick 04
*puder bronzujaco-rozsświetlajacy Bronze&Shimmer 01
*zapachową mgiełkę do ciała Body Mist Sparkling Kiss Champagne&Strawberries

Wpadło Wam coś w oko?

Rozświetlacze od Revers Cosmetics

Witajcie!
Dziś chciałam napisać Wam parę słów na temat paletki Lumi Strobing z trzema, pięknymi rozświetlaczami od Revers Cosmetics. Zapraszam!


Od producenta:

Zestaw trzech odcieni rozświetlaczy wypełnionych błyszczącym pigmentem. Dzięki kremowo-pudrowej formule, wszystkie odcienie idealnie się blendują i pozostawiają perfekcyjny, ultrabłyszczący połysk. Wszystkie odcienie posiadają rozświetlające mikrocząteczki tworzące na skórze modny efekt tafli. Rozświetlacze można ze sobą łączyć lub nakładać oddzielnie na twarz i ciało, aby rozświetlić skórę promiennym blaskiem. Lumi Strobing Professional Highlighter Palette daje możliwość stopniowego budowania krycia, dla delikatnego i naturalnego lub intensywnego efektu. Wysoka zawartość pigmentów i niezwykle lekka formuła sprawiają, że makijaż jest długotrwały. Zestawy dostępne są w czterech wersjach kolorystycznych.




Moja opinia:

Zacznę od tego, że robiąc zdjęcia kasetka mi upadła i jeden z rozświetlaczy jak widzicie się pokruszył :/ Niemniej jednak, w kasetce znajdziemy trzy, różne odcienie rozświetlaczy. Ja zdecydowałam się na paletkę o numerze 02, która zawiera w sobie bardzo ciekawe odcienie. Znajdziemy tu rozświetlacz dający lekko fioletowy odcień (pokruszony) oraz dwa ze złotą poświatą. Każdy z nich pięknie wygląda na policzkach. Maja wspaniałą pigmentację oraz lekko kremową formułę dzięki czemu z łatwością się je nakłada. Jeśli chodzi o ich wytrzymałość, to pięknie trzymają się na buzi przez cały dzień. 


Dostępność:
12,5g/14,99zł KLIK

Używacie rozświetlaczy na co dzień, czy raczej na większe wyjścia?

Paleta do konturowania twarzy, Revers Cosmetics

Hej kochani!
W wakacje lubię poszaleć z kolorami na twarzy. Ostatnio intensywnie testuję paletę do konturowania twarzy HDBEAUTY PRO CONTOUR PALETTE o numerze 02 od Revers Cosmetics. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziła - zapraszam dalej!



Od producenta:

Paleta do konturowania twarzy w której znajdziesz spektakularny rozświetlacz z efektem „glow blur”, satynowy róż do policzków, oraz aksamitnie matowy bronzer. Zestaw pozwala perfekcyjnie podkreślić Twoje kości policzkowe, wymodelować nos i stworzyć idealną linie żuchwy, w kilku prostych krokach. Lekka mineralna formuła HDBEAUTY PRO CONTOUR PALETTE łatwo się blenduje nie tworząc plam i smug. Doskonale sprawdzi się podczas wykonywania codziennego makijażu, jak i na wielkie wyjścia.



Moja opinia:

Taka paleta to bardzo fajna sprawa. Wewnątrz plastikowego, ale bardzo porządnie zrobionego opakowania znajdziemy rozświetlacz, róż oraz brozner - czyli wszystko co jest potrzebne aby wykonać idealny makijaż. Ja zdecydowałam się na paletkę o numerze 02, która kryje w sobie piękne, delikatne kolory. Najbardziej przypadł mi do gustu rozświetlacz, który jest przyjemnie kremowy i świetnie nakłada się go na buzię. Daje piękny efekt glow. Jeśli chodzi o róż, to ma on śliczny, brzoskwiniowy odcień o satynowym wykończeniu, a bronzer fajnie wykańcza makijaż swoją matową strukturą. Trwałość tych kosmetyków jest świetna. Nie ścierają się, a do tego są super napigmentowane.


Dostępność:12,5g/14,99zł KLIK

Jak Wam się podoba ta paleta?