Olejki pod prysznic, Bambino

Hej kochani!
Firma Bambino zawsze kojarzyła mi się z legendarną oliwką do ciała, jednak od jakiegoś czasu Bambino prężnie się rozwija i wypuszcza różne nowości. Dziś chciałam Was zaprosić na recenzję olejków pod prysznic, które otrzymałam do testów dzięki akcji na Wizaż. Są to nowości firmy Bambino i naprawdę jest co o nich pisać!


Od producenta:

Odżywczy kosmetyk pod prysznic i do kąpieli o lekkim, owocowym zapachu moreli/
o subtelnym, kwiatowym zapachu jaśminu. Olejkowa formuła skutecznie natłuszcza i oczyszcza skórę sprawiając, że jest gładka i miękka w dotyku. Zapewnia skórze natychmiastowe ukojenie już od pierwszej aplikacji, a przyjemny zapach na długo pozostawia na skórze uczucie świeżości.



Moja opinia:
Olejki mieszczą się w 400ml opakowaniach. Ich szata graficzna bardzo mi się podoba. Dzięki temu, że opakowania są przeźroczyste, mam kontrolę nad ilością jaką zużywam. Jeśli chodzi o zapachy, to są one naprawdę przepiękne <3 Morelowy jest bardzo delikatny, taki słodko-kwaśny. Natomiast jeśli chodzi o jaśmin to jest on bardziej subtelny i elegancki. Oba zapachy są naprawdę piękne i nie potrafię wybrać tego, który podoba mi się bardziej. Konsystencja olejków jest bardzo rzadka, więc trzeba uważać żeby nie wylać na raz za dużo produktu. Niemniej jednak bardzo przyjemnie się nimi myje, olejki ładnie rozprowadzają się na skórze, dobrze się spłukują i nie pozostawiają tłustego filmu na skórze. A jak jest z działaniem? Olejki świetnie nawilżają i wygładzają skórę, do tego są bardzo delikatne i nie podrażniają skóry. 



Dostępność:
Rossmann, Hebe
400m/15,99zł

Używacie olejków pod prysznic, czy wolicie żele?

Spiced apple, Kringle Candle

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją niesamowicie świąteczno-zimowego zapachu, jakim jest Spiced Apple od Kringle Candle. Zapraszam!



Od producenta:
Wosk marki Kringle Candle o aromatycznym połączeniu pieczonych jabłek, cynamonu, gałki muszkatołowej i wanilii.

Moja opinia:
Wosk znajduje się w 40g opakowaniu. Jego zapach jest po prostu wspaniały. Uwielbiam woski na bazie jabłek, bo wtedy czuję klimat świąt jeszcze mocniej. Wosk Spiced Apple to piękna mieszanka jabłek, przypraw i słodkiej, otulającej wanilii. Po rozpaleniu odrobiny wosku w kominku aromat szybko wypełnia całe pomieszczenie. Wszędzie pachnie świeżo upieczoną szarlotką, w domu tworzy się niesamowicie ciepła atmosfera.  Zapach jest bardzo intensywny i trwały. Coś pięknego <3 

Dostępność:
Goodies
40g/12zł

Pielęgnacja stóp w zimie, Podocrem

Witajcie!
Dziś przygotowałam dla Was wpis o kosmetykach do pielęgnacji stóp marki Podocrem KLIK. No bo kto powiedział, że o stopy trzeba dbać tylko w lecie? Ja dbam o nie przez cały rok i dzięki temu są w świetnej kondycji. Zapraszam na recenzję!



Produkty te to bogate kremy zawierające wysoką ilość substancji aktywnych, przeznaczone do pielęgnacji skóry stóp z różnymi potrzebami czy problemami. Marka obejmuje 6 produktów:

- Podocrem CARE
- Podocrem DEO
- Podocrem SENSITIVE
- Podocrem Protect
- Podocrem CARE Forte
- Podocrem RAPID

W moje ręce wpadły dwa ostatnie kremy. Czy jestem z nich zadowolona? Już odpowiadam!

Podocrem RAPID



Krem do ekspresowej regeneracji skóry stóp narażonej na odciski i otarcia, idealny dla osób aktywnych, sportowców, najbardziej skoncentrowana formuła, „naszpikowana” substancjami regenerującymi naskórek, zawiera 35% substancji aktywnych (mocznik, olejek z awokado, ekstrakt z rokitnika, ekstrakt z alg morskich, alantoina).

Krem znajduje się w 75ml tubce. Jego szata graficzna jest bardzo prosta i przejrzysta. Krem zaskoczył mnie swoją intensywnie żółtą barwą. M
a niesamowicie gęstą konsystencję, przez co trzeba naprawdę mocno naciskać tubkę, żeby cokolwiek wydobyć. Co za tym idzie tubka jest dosyć mocno "zmasakrowana" i średnio się dalej prezentuje. Jednak to są takie drobiazgi, ważniejsze jest działanie. Krem naprawdę świetnie nawilża i natłuszcza skórę stóp. Z tej racji stosuję go tylko na noc, żeby wszystko spokojnie się wchłonęło w moje stopy. Bardzo fajnie łagodzi różne podrażnienia, w moim przypadku spowodowane nowym obuwiem. Kosmetyk jest kompletnie bezzapachowy. Jestem z niego bardzo zadowolona. 


Podocrem CARE Forte


Krem do intensywnej pielęgnacji wymagającej skóry stóp, jedyna „tłusta” formulacja spośród Podocremów, stworzona z myślą o najtrudniejszych przypadkach wysychającej, łuszczącej się i pękającej skóry, intensywnie nawilża i natłuszcza, kompleksowo odbudowując warstwę lipidową skóry, zawiera 30% substancji aktywnych (bisabolol, lanolina, tlenek cynku, D-pantenol, kompozycja olejków eterycznych, gliceryna.

Krem, tak samo jak jego poprzednik znajduje się w 75ml tubce. Opakowanie jest praktycznie identyczne, za to wnętrze zupełnie inne. Tutaj krem ma biały kolor. Ma bardzo gęstą, bogatą konsystencję, przez co trzeba dać mu trochę czasu na wchłonięcie się. Krem ma delikatny, mocno odświeżający zapach, dzięki zawartości olejków eterycznych. Wspaniale natłuszcza i daję ulgę suchym i spierzchniętym stopom. Bardzo się z nim polubiłam.


Kremy dostępne są w aptekach i drogeriach internetowych oraz stacjonarnych. Kupicie je m.in.: TUTAJ, TUTAJ
Cena waha się od 16zł do 22zł.

Używacie kremów do stóp zimą?

Zimowe kosmetyki drzewo sandałowe&zimowe przyprawy, Dove

Hej kochani!
W grudniu udało mi się upolować świetny zestaw prezentowy od Dove w Biedronce. Zawiera on trzy zimowe kosmetyki, które pochodzą z edycji limitowan
ej. Dziś czas na ich recenzję, zapraszam!

W skład zestawu wchodzą:
- zimowy żel pod prysznic
- zimowy balsam do ciała
- antyperspirant w kulce jaśmin&puder

Kosmetyki naprawdę świetnie się u mnie sprawdziły. Najbardziej zachwycił mnie ich zapach. Był niesamowicie elegancki, ciepły i otulający. Świetnie tu czuć drewno sandałowe i zimowe przyprawy. Taka kwintesencja zimy. 


Żel pod prysznic mieści się w 250ml opakowaniu. Jego szata graficzna naprawdę cieszy oko. Zapach jest bardzo intensywny i pozostaje na skórze na długo po prysznicu. Jedyny minus jaki zauważam w tym żelu to trudność w zmyciu go z ciała. Żele Dove mają to do siebie, że lubią pozostawić na skórze tłustą warstewkę, dlatego po prostu trzeba wspomóc się gąbką do mycia i wtedy warstewka znika.


Balsam do ciała ma pojemność 250 ml. Jego konsystencja jest idealna, nie za rzadka, nie za gęsta. Dodatkowo bardzo szybko się wchłania. Balsam świetnie nawilża i wygładza skórę, a do tego otula ją niesamowicie ciepłym zapachem. 


Antyperspirant w kulce ma przepiękny, pudrowo-kwiatowy zapach. Jego ochronę oceniłabym jako przeciętna. W mało aktywne dni sprawdza się bardzo fajnie.


Za zestaw dałam ok 15-20zł i sądzę że za taką cenę naprawdę było warto! Jestem zachwycona działaniem tych kosmetyków jak i ich świąteczno-zimowym zapachem.

Kalendarz adwentowy - SYLVECO

Witajcie!
Grudzień już za nami, więc pora podsumować kalendarz adwentowy firmy Sylveco. Takie codzienne otwieranie okienek bardzo cieszy i powoduje, że nie można się doczekać następnego dnia. Czy jestem zadowolona z zawartości? Przekonajcie się sami!




Kalendarz udało mi się upolować na olx w bardzo korzystnej cenie. Dałam za niego 170zł, a cena regularna na stronie Sylveco to 239zł. Był to mój pierwszy w życiu kosmetyczny kalendarz, dlatego chciałam by był wart swojej ceny, a także żeby zawierał kosmetyki z dobrym składem. I czy rzeczywiście tak było? Jak najbardziej! Jestem nim zachwycona. Żadna rzecz znaleziona w środku nieokazała się niewypałem. Już niosąc go z paczkomatu do domu czułam, że to będzie coś świetnego, ponieważ kalendarz był strasznie ciężki, a to zapowiadało duże pojemności kosmetyków.

Kalendarz bardzo ładnie się prezentował, był zrobiony z porządnego kartonu i zawierał przejrzystą grafikę. Po jego otwarciu ukazały mi się ponumerowane okienka i to był dla mnie mały minus. Chodzi o to, że wolałabym żeby okienka były wymieszane, a tutaj wszystko szło po kolei. Co więcej gdy otworzyłam karton od razu zobaczyłam, że cała zawartość kalendarza jest wypisana na górnej części, dlatego za każdym razem gdy otwierałam nowe okienko musiałam zasłaniać sobie ręką górną część, żeby nie psuć sobie niespodzianki. Tutaj wystarczyłby spis zawartości, który zresztą też był dołączony do kalendarza w formie sczepionych kartek. Można tam było przeczytać dokładny skład danego kosmetyku oraz jego krótki opis. 



A teraz czas powiedzieć co znalazłam w środku. W kalendarzu znalazłam kosmetyki następujących marek: 
Sylveco, Vianek, Biolaven, Aloesove, Oleiq., Rosadia, Duetus.
Każdy kosmetyk mieścił się w szklanym słoiczku (30ml) lub buteleczce (10ml). Wszystko wyglądało naprawdę porządnie, a co więcej wszystkie te opakowania przydadzą mi się w przyszłości na różne odlewki kosmetyków, bądź inne rzeczy. 



Zawartość kalendarza:

  • OLEIQ Hydrolat z nagietka 10 ml
  • ALOESOVE Nawilżający krem do twarzy na dzień 30 ml
  • BIOLAVEN krem pod oczy 10 ml
  • SYLVECO Serum wygładzające 10 ml
  • SYLVECO Enzymatyczny peeling do twarzy 30 ml
  • SYLVECO Krem brzozowo-rokitnikowy z betuliną 30 ml
  • DUETUS Maseczka do twarzy 30 ml
  • OLEIQ Olej z pachnotki 10 ml
  • VIANEK Rewitalizujący żel myjący do twarzy 10 ml
  • VIANEK Ujędrniająco-regenerujący olejek do ciała 10 ml
  • VIANEK Łagodząco-wygładzający peeling do ciała 30 ml
  • ALOESOVE Balsam do ciała 30 ml
  • VIANEK Odżywczy krem do rąk 30 ml
  • VIANEK Nawilżający krem do stóp
  • BIOLAVEN (SYLVECO) Lawendowa sól do kąpieli 40 g
  • VIANEK Intensywnie kojące masło do ciała 30 ml
  • ROSADIA Peeling do ciała 30 g
  • VIANEK Odżywczy szampon do włosów 10 ml
  • BIOLAVEN Odżywka do włosów 30 ml
  • VIANEK Odżywczy olejek do włosów 10 ml
  • VIANEK Normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy 10 ml
  • BIOLAVEN Peeling do skóry głowy 30 ml
  • BIOLAVEN Szampon regulujący 10 ml
  • BIOLAVEN Maska do włosów 30 ml

Kilka produktów naprawdę mnie zachwyciło np krem pod oczy Biolaven, który w kalendarzu ma pojemność aż 10ml, a pełnowymiarowe opakowanie to 15ml. Dodatkowo lawendowa sól do kąpieli to jakiś sztos! Jak na razie używałam tylko kilku produktów z kalendarza, więc ciężko coś mi powiedzieć o innych, jednak na pewno dzięki niemu będę miała możliwość poznania całej oferty sklepu Sylveco <3

Miałyście jakiś kalendarz adwentowy w tym roku?

Denko#grudnia oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś zapraszam Was na denko grudnia oraz przegląd nowości kosmetycznych, których jest u mnie całkiem sporo. 


1. Żel pod prysznic Citrus Zing, Avon - bardzo lubię ten żel za jego piękny, orzeźwiający zapach. Do tego pompka, którą posiada znacznie ułatwia jego użytkowanie.

2. Mleczko do mycia ciała z masłem kakaowym, Avon - to mleczko to moje odkrycie zeszłego roku! Mleczko miało cudny, kakaowy zapach, idealną konsystencję, było bardzo wydajne i świetnie nawilżało skórę.

3. Kokosowy żel pod prysznic, Yves Rocher - ten żel to mój kolejny ulubieniec zeszłego roku. Jego zapach był przepiękny, przy czym bardzo intensywny. Kąpiel w tym żelu pozwalała się niesamowicie zrelaksować i odciąć od codziennych problemów


4. Mus do mycia twarzy Borówka Amerykańska, Bielenda - niestety mus się u mnie nie sprawdził. Pozostawiał po sobie tłusty film i zatykał pory :/ Recenzja KLIK

5. Matujący płyn micelarny, Eveline - płyn świetnie radził sobie ze zmyciem nawet mocniejszego makijażu, a do tego nie podrażniał i miał całkiem przyjemny, bardzo delikatny zapach.



6.
Suchy szampon, Batiste - mój hit od lat <3 Uwielbiam go za zapach i świetne działanie.

7. Szampon do włosów suchych i zniszczonych, O'Herbal - bardzo fajny szampon o przepięknym zapachu. Po jego użyciu włosy były niesamowicie sypkie i lekkie <3


8. Wiśniowe masło do ciała, Biolove - masło uzależniało swoim zapachem, jednak nie do końca się u mnie sprawdziło. Pozostawiało na ciele niesamowicie tłusty film wyczuwalny jeszcze na drugi dzień, co sprawiało mi duży dyskomfort.

9. Śmietanka do ciała Mandarynka, Fluff - jak dla mnie totalny bubel. Zapach jak i działanie było dla mnie bardzo kiepskie. Recenzja KLIK

10. Krem do rąk kwiat lotosu&szałwia, Yves Rocher - cudo! Krem miał piękny, delikatny i kwiatowy zapach, bardzo szybko się wchłaniał i super nawilżał. Recenzja KLIK

11. Płyn do higieny intymnej, Avon - totalny bubel. Płyn mocno podrażniał, co w tego typu produktach nie powinno się zdarzyć

12. Mydło do rąk mleko&miód, Cien - mydełko miało przyjemny zapach, dobrze myło, jednak było bardzo niewydajne :/


13. Podkład Liquid Control, Eveline - jeden z lepszych podkładów jakie używałam. To już chyba moja druga buteleczka i na pewno nie ostatnia. Podkład świetnie kryje, ładnie się wtapia w skórę i nie tworzy efektu maski. 

14. Utrwalacz do makijażu, Wibo - powiedziałabym, że ten produkt to taki przeciętniak. Używałam go na jakieś większe wyjścia, żeby utrwalić makijaż jednak średnio się sprawdził w tej roli. Nie polecam :/

15. Balsam do ust, Tisane - fajny, odświeżający balsam. Przyjemnie nawilżał i pięknie pachniał. Recenzja KLIK

16. Balsam do ust, Carmex - balsam ładnie nawilżał, jednak trochę męczył mnie ten efekt mrowienia :/

17. Nawilżający krem, CeraVe - krem był bezzapachowy, szybko się wchłaniał i świetnie nawilżał

18. Nawilżająca emulsja do mycia ciała, CeraVe - emulsja ładnie myła i super nawilżała

19. Maseczki do twarzy, Bielenda - maseczka w płachcie ze śluzem ślimaka była świetna, za to ta z borówką była raczej przeciętna

20. Próbki szamponów, Seboradin, Pilomax - całkiem fajne produkty, ładnie myły i dobrze się pieniły


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

A teraz zapraszam na przegląd nowości!


W Black Friday skorzystałam ze świetnej promocji na stronie Laq.pl. Firma podwajała zamówienia, więc zamawiając jeden zestaw świąteczny w skład którego wchodziły: mus do mycia twarzy, żel pod prysznic oraz peeling do ciała  o cudnym zapachu pralinki otrzymałam drugi taki sam gratis <3


Kolejne nowości to zakupy z Natury i Lidla. W Naturze skusiłam się na kilka nowości od Bielendy z serii Eco Nature. Kupiłam dwa peelingi do ciała, maseczkę do twarzy oraz dostałam kilka próbek kremu do twarzy. Dodatkowo do koszyka wrzuciłam mydło do rąk o świątecznym, owocowym zapachu firmy Seyo. W Lidlu za to kupiłam piankę do mycia rąk o zapachu śliwki marki Cien.



W Super Pharm skusiłam się na świąteczny zestaw firmy Yope. W opakowaniu znalazłam naturalne mydło do rąk oraz nawilżający balsam do rąk i ciała o zapachu zimowego ponczu. Zapach jest przepiękny <3


Kolejne zakupy z Super Pharm. Tym razem czekoladowy peeling do ciała Organic Shop oraz żel antybakteryjny Carex. 





Będąc w Biedronce przed świętami udało mi się kupić 3 zestawy świąteczne w sporej promocji - 50%. Kupiłam: 
- zestaw świątecznych kremów do rąk o zapachach: bakaliowego keksu, miodowego piernika oraz kokosowej muffinki
- zestaw do pielęgnacji dłoni: krem do rąk o zapachu miodu i kawy, a także regenerujący zabieg do dłoni i paznokci
- zestaw kosmetyków Dove z edycji limitowanej o pięknym, korzennym zapachu. W skład zestawu wchodzą: żel pod prysznic balsam do ciała oraz dezodorant w kulce

Teraz czas na małe zakupy z Rossmanna. Kupiłam pięknie pachnący jabłkiem żel pod prysznic, mydło w płynie, moje ulubione płatki pod oczy Perfecty oraz ukochany Eyeliner Eveline


W grudniowym katalogu Avon kupiłam kilka rzeczy:
- świąteczny balsam do ciała awokado
- balsam do ciała orzechy makadamia
- płyn do kąpieli pomarańcza&żurawina
- płyn do kąpieli czerwone jagody
- krem do rąk Attraction
- krem do rąk orzechy makadamia
- wodę perfumowaną Incandessence
- 3x próbki balsamów Encanto

Jako gratisy i nagrody otrzymałam:
- zestaw Viva la Vita, czyli woda perfumowana oraz balsam perfumowany
- antybakteryjny żel do rąk
- wodę perfumowaną Eve Elegnace


Będąc w Hebe kupiłam kilka rzeczy:
- olej z bawełny Nacomi
- aloesowy hydrolat do twarzy, Nacomi
- złuszczający tonik rozświetlający, Soraya
- wodę micelarną, Bielenda
- wode tonizującą, Bielenda


Od sklepu Fryzomania otrzymałam trzy, bardzo ciekawe kosmetyki:
- brzoskwiniowy szampon do włosów
- olejek nawilżający z zieloną herbatą do olejowania włosów
- szampon w kostce od Mydlarni Cztery Szpaki


Z Empiku też przybyło mi trochę nowości. Stałam się bogatsza o 6, świetnych książek oraz o wodę perfumowaną Beyonce Pulse.
 

W grudniu kupiłam też Zwierciadło do którego został dołączony kalendarz na 2021r. Bardzo mi się spodobał, bo jest mały i poręczny.



Teraz czas na prezenty Mikołajkowe. Dostałam:
- książkę Dolina Bernarda Miniera
- wielką, lawendową świecę
- świąteczne kapcie-balerinki
- dwie pary uroczych, zimowych skarpetek
- dwie Kinder Niespodzianki
- zestaw przepięknej biżuterii z niebieskim kamieniem
- zestaw skarpetek Myszka Miki



Teraz czas na prezenty gwiazdkowe:
- milutki poduszko-pluszak
- czarny, sztywny plecak z Mohito
- żelkowy bukiet kwiatów
- skarpetki z reniferami
- skarpetki robione na zamówienie z moim kochanym psem <3 Na zdjęciu pokazałam Wam je z bliska <3 Cztery minki mojej kochanej Soni po prostu skradły moje serce <3
- szczoteczka soniczna Tessa
- opaska na rękę Huawei Band 4
- ręcznie robione kolczyki
- wino z Zamojskiej Winiarni 


Na koniec chciałam się Wam pochwalić moimi łupami z Rossmanna na wyprzedaży poświątecznej. Kupiłam:
- kalendarz adwentowy Yankee Candle za całe 30zł <3
- tagi prezentowe (3x0,99zł)
- tasiemki ozdobne (3x0,99zł)
- ozdoby do pakowania prezentów (2x0,99zł)
- 2 pary uroczych, świątecznych skarpet zapakowanych w kartonowe pudełeczka (2x3,99zł)
- drewnianą, świecącą choinkę (3,99zł)