Lazell - zapachy dla każdej kobiety

Witajcie!
Moja kolekcja perfum wciąż się powiększa, więc czas na jakąś zbiorczą recenzję :D Dziś zachęcam Was do przeczytania paru słów na temat zapachów firmy Lazell.


Firma Lazell podarowała mi następujące zapachy:

- Aqua
- LPNF
- Gold Madame
- Kati Cherry
Wszystkie z nich znajdują się w 100ml, ślicznych flakonikach.

AQUA



AQUA to zapach wyrazisty, ale jednocześnie delikatny i świeży. Lekko turkusowa barwa nasuwa skojarzenie z wodą, latem i wolnością. Bogata kompozycja aromatów skomponowanych z myślą o kobietach atrakcyjnych, zmysłowych i czerpiących radość z obcowania z naturą.

NUTY GŁOWY – cytryna, mięta
NUTY SERCA – piwonia, różowy pieprz, jaśmin
NUTY BAZY – cedr, francuski labdanum, cukier

Zapach Aqua bardzo kojarzy mi się z wakacjami, morską bryzą i po prostu ze świeżością. Na początku dominują tu cytrusowe nuty, które po chwili wypiera kwiatowa woń, połączona ze świeżością mięty. Zapach będzie idelany dla delikatnych i subtelnych kobiet, które chcą uwodzić swoją zmysłowością. Niestety zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.



KATI CHERRY



KATI CHERRY to zmysłowa i tajemnicza kompozycja, doskonała na co dzień, jak i na wieczorne wyjścia. Głębia zapachu uwydatnia się za sprawą nietypowego połączenia pozornie wykluczających się nut słodko-gorzkich. Dedykowany kobietom poszukującym w zapachu śladów szyku i luksusu.

NUTY GŁOWY – limonka
NUTY SERCA – jabłko, piwonia, bieluń dziędzierzawa, czekoladka
NUTY BAZY – piżmo, cedr

Ten zapach najmniej przypadł mi do gustu spośród wszystkich czterech. Niestety kompletnie nie jest on w moim guście. Czuć w nim coś gorzkiego, przełamanego odrobiną słodyczy. Chwilami jest on wytrawny, a chwilami staje się ulepkiem. Na pewno jest to bardzo oryginalny zapach, który będzie idealny dla pewnych siebie i lubiących nowe wyzwania kobiet. Trwałość tego zapachu jest przeciętna, utrzymuje się on ok kilka godzin na skórze.



LPNF PINK




LPNF PINK to letnia owocowo-kwiatowa propozycja dla kobiet zmysłowych i energicznych. Kompozycja zamknięta w ciekawym, okrągłym flakonie przywołującym wspomnienie lata, słońca i owoców. Słodkie nuty owoców i kwiatów, w połączeniu z aromatami drzewnymi tworzą kompozycję, obok której nikt nie przejdzie obojętnie.

NUTY GŁOWY – liście czarnej porzeczki, morela

NUTY SERCA – jaśmin, konwalia, róża
NUTY BAZY – nuty drzew, jabłko

Zapach LPNF PINK jest odpowiednikiem perfum DKNY Be Delicious Fresh Blossom. Jeśli wiecie jak one pachną, to pewnie się ze mną zgodzicie, że jest to jeden z piękniejszych zapachów. Jaka była moja radość, gdy po raz pierwszy powąchałam LPNF i okazało się że pachną identycznie jak oryginał. Perfumy urzekają piękną wonią kwiatów: frezji, róż i konwalii w połączeniu z soczystym jabłkiem. Zapach dodaje energii, świetnie sprawdza się na co dzień. Jeśli chodzi o trwałość to jestem nią zachwycona. Perfumy utrzymują się na ciele przez cały dzień.


GOLD MADAME



GOLD MADAME jest doskonałą propozycją dla kobiet ceniących luksus i styl. Wyraźnie wyczuwalne tony kwiatowe i malinowe, w połączeniu ze słodyczą miodu, tworzą subtelną kompozycję odpowiednią na każdą okazję. Idealna propozycja dla kobiet pragnących podkreślić zapachem swój szyk i elegancję.

NUTY GŁOWY – neroli, malina 

NUTY SERCA – gardenia, jaśmin, kwiat afrykańskiej pomarańczy
NUTY BAZY – paczuli, bursztyn, miód

Ten zapach to strzał w dziesiątkę dla kobiet, które uwielbiają słodkie i mocne zapachy. Aromat perfum jest niesamowicie luksusowy i elegancki. Trudno mi stwierdzić co tu wyczuwam, ale na pewno są to jakieś intensywnie pachnące kwiaty i może odrobina miodu. Zapach jest całkiem trwały.



Wszystkie zapachy dostępne są m.in. w Rossmannie. Koszt takiej jednej buteleczki to 24,99zł. Myślę, że warto któreś z nich wypróbować.

Nawilżająca mgiełka kokos&aloes do twarzy i ciała, Bielenda

Hej kochani!
W letnie dni wiele osób szuka kosmetyków, które przyniosą ulgę i odświeżenie naszemu ciału i cerze. Ja już znalazłam taki kosmetyk! Jest nim mgiełka do twarzy i ciała od Bielendy o pięknym zapachu kokosa z aloesem. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziła, zapraszam dalej!



Od producenta:

Lekki preparat w postaci mgiełki do twarzy i ciała, wspomagający rewitalizację, odświeżenie i nawilżenie skóry zarówno po procesie oczyszczania, jak i w trakcie dnia. Działa tonizująco i kondycjonująco na naskórek. Mgiełka jest bezalkoholowa i delikatna, o pH neutralnym dla skóry. To idealny sposób na odświeżenie i nawilżenie naskórka przy zminimalizowaniu ryzyka podrażnień. Preparat przeznaczony jest do codziennego tonizowania i nawilżania cery suchej i odwodnionej, jest delikatny i łagodny.
Składniki aktywne: woda kokosowa, sok z liści aloesu, kwas hialuronowy




Moja opinia:

Sięgnęłam po tą mgiełkę po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji na jej temat. Jesteście ciekawi czy u mnie też się sprawdziła? Jestem nią wręcz zachwycona! 
Mgiełka znajduje się w 200ml opakowaniu. Lubię spryskać nią sobie twarz, bądź ciało, ale też zdarza mi się użyć ją jako toniku do twarzy. Jej przepiękny, świeży zapach wspaniale odświeża w upalne dni. Mgiełka nie wysusza cery, a wręcz przyjemnie ją nawilża. Po jej użyciu jako toniku skóra nie jest ściągnięta, a jest przyjemnie ujędrniona i gotowa do dalszych etapów pielęgnacji. W upalne dni wspaniale koi odwodnioną cerę. Dla mnie jest to kosmetyk must have w letnim okresie. Jedyny minus jaki w niej znajduję to to, że zapach bardzo krótko utrzymuje się na twarzy i ciele.




Dostępność:
Rossmann 200ml/9,39zł

Płyn micelarny do skóry tłustej i wrażliwej, BasicLab

Witajcie!
Jak może pamiętacie na początku czerwca brałam udział w spotkaniu blogerek w Chełmie KLIK. Przywiozłam z niego m.in. płyn micelarny do skóry tłustej i wrażliwej od BasicLab, na którego recenzję dziś Was zapraszam!



Od producenta:

DZIAŁANIE
• Technologia miceli skutecznie oczyszcza skórę twarzy, szyi i dekoltu z codziennych zanieczyszczeń oraz makijażu.
• Delikatna formuła płynu micelarnego bogata w pantenol  nadaje poczucie nawilżenia, a także łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka.
• Zielona herbata zwęża nadmiernie rozszerzone pory i odświeża skórę.
• Ekstrakt z rozmarynu  działa antybekteryjnie i tonizująco.
• Wyciąg z ogórka usuwa nadmiar sebum i przyczynia się do poprawy stanu skóry.

REZULTATY
• Płyn micelarny skutecznie oczyszcza skórę nawet z wodoodpornego makijażu.
• Usuwa nadmiar sebum i tonizuje tłustą skórę na etapie oczyszczania.
• Skóra wygląda świeżo i staje się matowa.


Moja opinia:
Płyn znajduje się w 500ml opakowaniu z pompką. Nie ukrywam, że taka forma aplikacji średnio mi odpowiada, ponieważ pompka okropnie rozlewa płyn wszędzie wokół siebie, przez co traci on na wydajności :/ Kosmetyk jest całkowicie bezzapachowy. Na samym początku jego stosowania moim oczom ukazywały się pomarańczowe, malutkie kropeczki na waciku. Myślałam, że płyn jest przeterminowany lub trafiło mi się jakieś felerne opakowanie. Jednak potem doczytałam na stronie firmy, że n
iewielki osad wynika z użycia naturalnych składników aktywnych. Wtedy już troszkę się uspokoiłam i zaczęłam regularnie go stosować. Muszę Wam powiedzieć, że płyn świetnie zmywa nawet bardzo mocny makijaż. Nie podrażnia i nie wysusza, a nawet delikatnie odświeża cerę. Jak dla mnie jest to bardzo fajny produkt.


Dostępność:
Super-Pharm, Apteki
ok 28zł/500ml

Woda perfumowana NOU Jasmin

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją bardzo interesującego zapachu od NOU o zapachu jaśminu. Jakiś czas temu recenzowałam dla Was zapach Bergamot KLIK, który podbił moje serce. Jak będzie tym razem? Zapraszam!



Od producenta:

U bramy ogrodu czujesz świeżą cytrynę i słodką brzoskwinię, robisz krok naprzód i rozpoznajesz, że rozpieszcza cię kwiat neroli. A gdy zapragniesz przysiąść na ławeczce, by upajać się pięknem otaczającego cię widoku, twoje zmysły pobudzą intensywne zapachy jaśminu, kwiatu pomarańczy i wiciokrzewu. Na końcu ogrodowej alei, tam gdzie możesz już odetchnąć, wyczujesz jeszcze piżmo i słoneczny bursztyn.



Nuty zapachowe:
Nuta głowy: cytryna, brzoskwinia, kwiaty neroli
Nuta serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, wiciokrzew
Nuta bazy: piżmo, bursztyn słoneczny


Moja opinia:
Woda perfumowana znajduje się w 50ml buteleczce. Szata graficzna, tak jak w przypadku pozostałych zapachów firmy NOU jest bardzo prosta, ale zarazem ciesząca oko. Zapach jest bardzo ciekawy. Na początku czuć owocowe aromaty: trochę cytrusów, a trochę owoców egzotycznych. Z czasem perfumy nabierają zmysłowości, zaczyna dominować tu jaśmin. Wszystko tworzy interesującą mieszankę. Jeśli chodzi o trwałość, to niestety zapach jest krótko wyczuwalny. Czuć go tyko przez ok 1-2 h. 



Dostępność:
Rossmann 50ml/49,99zł KLIK

Denko#czerwca oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś jak co miesiąc przychodzę do Was z denkiem czerwca, a także przeglądem nowości, które wpadły do mnie w tym miesiącu. Zapraszam!



1. Dezodorant, Garnier - świetny jak zawsze, jeden z moich ulubionych tego typu kosmetyków


2. Żel do higieny intymnej, Tess - bardzo fajny żel, nie podrażniał i przyjemnie pachniał

3. Krem pod prysznic len, Nutka - to był świetny produkt!
Kosmetyk pięknie pachniał, miał świetną, kremową konsystencję, a do tego wspaniale mył i pielęgnował skórę

4. Żel pod prysznic kawa, Yves Rocher - to już moje kolejne opakowanie <3 Żel cudownie pachnie, świetnie myje i niesamowicie pobudza



5. Zmywacz do paznokci, Isana - zmywacz jak zmywacz, dawał radę każdemu lakierowi, a także fajnie się sprawdzał przy ściąganiu hybryd


6. Bananowy krem do rąk, Avon - krem super nawilżał, a pachniał jak budyń bananowy <3

7. Regenerujący krem do stóp winogrono, The Secret Soap Store - krem był strasznym tłuścioszkiem, wolno się wchłaniał,jednak świetnie nawilżał i pięknie pachniał

8. Krem do rąk dzika róża, Cien - bardzo fajny krem, fajnie nawilżał i wygładzał dłonie


9. Odżywka do włosów z olejem arganowym, Isana - odżywka super wygładzała włosy i pomagała w ich rozczesywani
u

10. Szampon miód&cytryna, Joanna - całkiem fajny szampon, ładnie mył i wygładzał włosy



11. Mydło do rąk o zapachu tropikalno-owocowym, Isana - uwielbiam tą wersję zapachową <3 Mydełko ładnie się pieni i fajnie myje


12. Masło do ciała, Avon - masełko miała świetną konsystencję, przyjemnie nawilżało skórę, a do tego pięknie i niesamowicie słodko pachniało

13. Płyn micelarny 3w1 do demakijażu, Cien - płyn kompletnie nie nadaje się do demakijażu oczu, używałam go jedynie do zmycia podkładu z buzi i tu sprawdził się całkiem fajnie


14. Woda perfumowana Viva La Vita, Avon - jeden z piękniejszych zapachów od Avon. Recenzja KLIK

15. Woda perfumowana Always, Avon - piękny, wiosenny zapach, który utrzymywał się całkiem długo na skórze



16. 
Żelowy korektor do brwi, Delia Cosmetics - był to najlepszy produkt do brwi jaki kiedykolwiek używałam! Korektor nadawał brwiom naturalny kolor, ładnie je rozczesywał i zakrywał wszelkie ubytki. Recenzja KLIK

17. Perfumy nr 132, Nicole - przepiękny, kwiatowy zapach który utrzymywał się na skórze przez cały dzień. Recenzja KLIK

18. Herbaciany olejek eteryczny, Optima Plus - olejek świetnie się u mnie sprawdził przy radzeniu sobie z trądzikiem. Stosowałam go punktowo na różne zmiany skórne i muszę Wam powiedzieć, że jestem z niego bardzo zadowolona. Recenzja KLIK 

19. Tusz do rzęs Paradise Extatic, L'oreal Paris - totalnie zawiodłam się na tym tuszu :/ Bardzo słabo podkręcał czy wydłużał rzęsy, nie był on wart swojej ceny

20. Eyeliner, Eveline - to już moje n-te opakowanie. Uwielbiam ten eyeliner głównie za to że ma sztywny pędzelek, którym ładnie da się narysować kreskę. Dodatkowo kreska trzyma się na oku bez problemu cały dzień

21. Podkład rozświetlająco-nawilżający, Delia Cosmetics - podkład świetnie matowił, miał idealny kolor, a do tego bez problemu wytrzymywał cały dzień na buzi. Recenzja KLIK

22. Podkład rozświetlający, Bourjois - średnio się z nim polubiłam :/ Już w połowie dnia moja cera bardzo mocno się świeciła, do tego podkład średnio krył


23. Prebiotyczne maseczki do twarzy, Bielenda - niestety część z nich się u mnie nie sprawdziła. Godne polecenia są jedynie wersja z truskawką i arbuzem i papaja z brzoskwinią. Recenzja KLIK

24. Oczyszczająca maska w płachcie, Garnier - maska świetnie przylegała do buzi, była bardzo mocno nasączona. Po jej zdjęciu moja cera była świetnie wygładzona, a do tego była niesamowicie zmatowiona <3

25. Odmładzająca maska na tkaninie, Marion - jestem zachwycona tą maską. Po pierwsze cudownie pachniała, po drugie świetnie przylegała do buzi, a po trzecie niesamowicie mnie odprężyła, wygładziła i nawilżyła buzię.

26. Krem pod oczy, Borntree - pomimo że była to tylko próbka kremu, jestem nim zachwycona. Bardzo fajnie nawilżył okolice oczu, nie podrażnił ich, a wręcz dało się zauważyć lekkie wypełnienie malutkich zmarszczek <3 


Jeśli chodzi o nowości kosmetyczne czerwca, to troszkę się ich uzbierało. Gotowi? No to zaczynamy!



Na początku czerwca trafiłam na bardzo fajną promocję na paletkę Mixology od Sephora. Dałam za nią chyba 70zł. Paletka zawiera 18 kolorów, pędzelek oraz lusterko. Za taką cenę jestem z niej mega zadowolona, ponieważ cienie mają świetną pigmentacje, utrzymują się na powiekach przez wiele godzin <3


W katalogu 8, w Avonie skusiłam się na cztery rzeczy:
* bananowy krem do rąk
* krem do rąk, stóp i łokci
* wodę perfumowaną Treselle
* płyn do kąpieli peonia&granat


W katalogu 9 w Avon kupiłam tylko perfumetkę nowego zapachu Perceive Sunshine. Zapach jest obłędny <3



W ramach akcji Hot Noty w czerwcu dostałam od firmy Avon aż 2 paczki kosmetyków. W jednej znalazłam kolorówkę, a w drugiej krem i maseczkę do twarzy. Recenzję wszystkich kosmetyków przeczytacie TUTAJ i TUTAJ


W moje ręce wpadły też perfumy NOU o zapachu jaśminu. Zapach jest naprawdę śliczny. Recenzja już niebawem ukaże się na blogu.


W czerwcu sklep Yves Rocher odwiedziłam trzykrotnie. Najpierw zrealizowałam ulotkę czerwcową - kupiłam krem do rąk i dostałam w gratisie mydełko do rąk o zapachu mango. Następnie zrealizowałam swoją ulotkę urodzinową - także kupiłam krem do rąk, a w prezencie urodzinowym dostałam mini balsam do ciała, z którego jestem bardzo zadowolona. Podczas trzeciej wizyty w sklepie kupiłam żel pod prysznic o cudnym zapachu brzoskwini, a w prezencie za dowolny zakup otrzymałam peeling do twarzy.


Firma Cellabic przesłała mi do testów trzy kosmetyki:
* krem przeciwtrądzikowy
* peeling enzymatyczny
* serum rewitalizujące


Na promocjach w The Body Shop skusiłam się tylko na żel pod prysznic o zapachu zielonej herbaty <3


W czerwcu skorzystałam z promocji 2+2 w Rossmannie na produkty m.in do depilacji. Kupiłam:
* plastry z woskiem Veet - moim zdaniem najlepsze z wszystkich firm
* maszynki do golenia Gillette
* żel do golenia Gillette
* żel do golenia Venus


Kolejne zakupy z Rossmanna :D Tym razem mój wybór padł na płyn micelarny Nivea, a także na krem do rąk o zapachu wiśni z jedwabiem od Bielendy.

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca. Coś Was zaciekawiło?

Smoothie Mask - prebiotyczne maseczki do twarzy od Bielenda

Witajcie!
W upalne dni nasza cera wręcz prosi o nawilżenie, odżywienie, bądź ukojenie. Dla mnie nieodłączną częścią pielęgnacji twarzy w wakacje są maseczki o wszelakim działaniu. Dziś chciałam Wam przedstawić ostatnio bardzo popularne maseczki od Bielendy Smoothie Mask, które wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Zapraszam!



Prebiotyczna maseczka energetyzująca prebiotyk+banan+melon


Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, szarej, zmęczonej. Formuła maseczki o energetyzujących, rewitalizujących i nawilżających właściwościach, nie obciąża skóry, wchłania się, pielęgnuje skłonny do przesuszania naskórek, nadając mu promienności i blasku.

Maseczka znajduje się w 10g opakowaniu, a jej szata graficzna naprawdę cieszy oko. 
Żółta maseczka przeznaczona jest do cery suchej i zmęczonej. Czy rzeczywiście pomogła mi w nawilżeniu i odżywieniu skóry? Niestety nie za bardzo. Maseczka dosłownie wysuszyła mi cerę. Była ona niesamowicie ściągnięta i sucha w dotyku. Koniecznie musiałam potem zaaplikować nawilżający krem do twarzy, żeby złagodzić  efekt wysuszenia. Jedyne co mi się podobało w tej maseczce to jej piękny, bananowy zapach, który był bardzo delikatny, a do tego jej bardzo fajna kremowa formuła.


Prebiotyczna maseczka nawilżająca prebiotyk + truskawka + arbuz
Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i szarej. Wyjątkowa bogata formułą maseczki o nawilżających i odświeżających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje delikatny, skłonny do przesuszania naskórek.

Jeśli chodzi o różową maseczkę to jestem nią zachwycona! Stawiam ją na pierwszym miejscu spośród wszystkich czterech. Maseczka miała fajną, kremową konsystencję. Jej zapach to po prostu petarda, przypominał mi jogurt truskawkowy. Po 20 minutach zmyłam ją z twarzy i po tym czasie mogłam zachwycać się niesamowicie gładką i miękką cerą. W żadnym wypadku nie była ona wysuszona lub ściągnięta. Nie było potrzeby aplikowania potem kremu do twarzy, ponieważ maseczka pozostawiła delikatny film na buzi, który kompletnie mi nie przeszkadzał. 



Prebiotyczna maseczka detoksykująca prebiotyk + brzoskwinia + papaja
Żelowa lekka maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, szarej i zmęczonej.
Wyjątkowa bogata formuła maseczki o detoksykujących, nawilżających i odświeżających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje delikatny, skłonny do przesuszania naskórek.


Jeśli chodzi o konsystencję maseczki to nie zgodzę się z producentem, że jest ona żelowa, a raczej kremowa. Jej zapach jest prześliczny - połączenie papai z brzoskwinią tworzy świetny duet. Maseczka bardzo ładnie zmatowiła moją cerę, a także fajnie ją wygładziła. Niestety delikatnie też ją ściągnęła, więc konieczne było sięgnięcie po nawilżający krem do twarzy. 



Prebiotyczna maseczka normalizująca prebiotyk + awokado + kiwi

Żelowa lekka maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, trądzikowej. Wyjątkowa formuła maseczki o normalizujących, przeciwtrądzikowych i rozświetlających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje naskórek skłonny do niedoskonałości i przetłuszczania.

Jeśli chodzi o zieloną maseczkę, to najbardziej się na niej zawiodłam spośród wszystkich czterech. Po pierwsze miała jak dla mnie bardzo nieprzyjemny zapach - był lekko gorzki i przypominał mi moje nielubiane perfumy. Maseczka właściwie nie zrobiła nic dla mojej cery, a nawet lekko ją ściągnęła i wysuszyła :/ Dodatkowo również i ona nie miała wcale żelowej formuły, a kremową, gęstą konsystencję.


Wszystkie maseczki starczyły mi na dwa zastosowania. Jeśli miałabym Wam polecić którąś z nich, to tylko różową o zapachu truskawki z arbuzem. Była to jedyna maseczka, która nie otrzymała ode 
mnie żadnych minusów i spełniła wszystkie obietnice producenta.

Dostępność: Rossmann KLIK
10g/4,99zł