Odbudowujący szampon z olejkiem jojoba, Yves Rocher

Cześć!
Ostatnio testuję sporo nowych szamponów. Dziś będzie o jednym z nich, a mianowicie o odbudowującym szamponie Yves Rocher z olejkiem jojoba. Zapraszam!


Od producenta:
Szampon wzbogacony o olejek Jojoba, który ma właściwości odżywcze, filmogenne i zapobiegające odwadnianiu, które pozwalają przeciwdziałać czynnikom zewnętrznym. Włosy są nie tylko chronione, ale także odżywione, odbudowane, wygładzone i mocniejsze.
Składniki pochodzenia roślinnego: olejek jojoba bio, baza myjąca pochodzenia roślinnego. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. Bez silikonu, bez sztucznych barwników i parabenów.




Moja opinia:
Szampon wpadł w moje ręce przez czysty przypadek. Był to gratis do dowolnych zakupów w sklepie Yves Rocher. Słyszałam o nim wiele dobrych opinii, więc z chęcią wzięłam się za jego testy.
Szampon znajduje się w 300ml opakowaniu. Ma bardzo przejrzystą szatę graficzną, a z tyłu znajdują się najważniejsze informacje na jego temat. Jego zapach jest bardzo przyjemny i delikatny. Po użyciu włosy bardzo ładnie pachną. Kosmetyk ma fajną konsystencję, która jest bardzo kremowa, przez co całkiem wydajna. Bardzo ładnie się pieni i myje włosy. Po regularnym stosowaniu moje włosy stały się bardziej wygładzone i takie jakby ujarzmione. Szampon ich nie wysuszał i nie powodował puszenia.



Dostępność: sklepy Yves Rocher KLIK 300ml/14,90zł

A ja przypominam o wciąż trwającym rozdaniu na moim blogu! Do wygrania są 3 płukanki do włosów firmy Delia Cosmetics. Macie czas do 21.08.17! Zapraszam tutaj KLIK :)


Rainy Day Kringle Candle

Witajcie!
W lato nie przepadam szczególnie za paleniem wosków w kominku. Jednak mam jeden swój ukochany zapach który mogłabym palić przez cały, okrągły rok. Jest to wosk Kringle Candle Rainy Day. Zapraszam na recenzję!


Od producenta:
Rainy Day doskonale oddaje delikatny zapach ozonu dominujący w powietrzu tuż po ciepłym deszczu. Odświeżające nuty słodkiej, roślinnej zieleni przywodzą na myśl zapach i wilgoć pokrytej rosą trawy



Moja opinia:
Woski Kringle Candle coraz bardziej mnie do siebie przekonują. Jedną z ich głównych zalet jest niesamowita trwałość zapachów. Take 40 g opakowanie starcza na wiele użyć. Ja zawsze kruszę tylko odrobinę wosku i palę go przez ok 30 min. Wtedy zapach jest bardzo wyrazisty i trwały. No ale teraz trochę o samym zapachu. Dla mnie jest to ideał. Niespecjalnie lubię woski o mocnych i ciężkich zapachach. Wolę te lżejsze i delikatniejsze i taki właśnie jest Rainy Day. Zapach jest bardzo świeży. Dla mnie pachnie mieszanką świeżego prania i czystego powietrza. Niesamowicie relaksuje i pozwala na trochę oderwać się od rzeczywistości. Myślę, że spodobałby się każdemu :)


Dostępność: KLIK 40g/12zł

Olejek w balsamie kwiat wiśni, Nivea

Witajcie!
Ostatnio Nivea wprowadza dużo nowości do pielęgnacji ciała. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł olejek w balsamie o zapachu kwiatu wiśni. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził? Zapraszam!


Od producenta:
Wypróbuj Olejek w Balsamie NIVEA Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba: zawiera drogocenny olejek jojoba, który został starannie połączony z szybko wchłaniającym się balsamem. Obudzi Twoje zmysły delikatnym zapachem kwiatu wiśni. Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie bez uczucia lepkości, sprawia, że sucha skóra staje się gładka i promienna.



Moja opinia:
Olejek w balsamie znajduje się w 200ml opakowaniu. Jest ono bardzo poręczne i ładnie prezentuje się na półce. Na początku byłam sceptycznie do niego nastawiona. Kwiat wiśni to niespecjalnie mój zapach :/ Jednak po pierwszym użyciu tego balsamu przepadłam! Zapach jest cudowny. Dla mnie pachnie mieszanką różnych kwiatów, przypomina mi trochę perfumy Flower Bomb Victor&Rolf <3 Dodatkowo zapach balsamu jest całkiem trwały.


Działanie balsamu jest bardzo fajne. Szybko się wchłania, przez co stał się moim ulubieńcem podczas ostatnich, upalnych dni. Po jego użyciu skóra jest bardzo gładka w dotyku, a do tego świetnie nawilżona. Chyba skuszę się na pozostałe wersje zapachowe :)


Dostępność: KLIK
200ml/18,99zł
400ml/15,99zł
Jak widzicie aktualnie w Rossmannie bardziej opłaca się kupić większe opakowanie. Naprawdę gorąco polecam Wam ten balsam! :)

ROZDANIE - PRZEDŁUŻENIE do 21.08.17!!!

Hej kochani!
Do 5 sierpnia mieliście czas, żeby zgłosić się na rozdanie w którym do wygrania są trzy, kolorowe płukanki do włosów od Delia Cosmetics. Niestety, ilość zgłoszeń jest bardzo niewielka dlatego jestem zmuszona przedłużyć konkurs do  21.08.17r!!!


Zapraszam! KLIK

Mango z kolendrą - duet idealny na upały, Yves Rocher

Witajcie!
Upał chyba przez najbliższe parę dni nas nie opuści, więc trzeba się jakoś ratować. Ja cały dzień popijam sobie wodę z cytryną, a rano i wieczorem orzeźwiam się cudownymi kosmetykami Yves Rocher. Zapach mango z kolendrą świetnie odświeża i dodaje energii. Dziś zapraszam Was na recenzję peelingującego żelu pod prysznic oraz żelu pod prysznic i do kąpieli :)


Energizujący żel peelingujący pod prysznic 



Peelingujący żel pod prysznic do codziennego stosowania łączący przyjemność i delikatność.
Zawiera naturalne drobinki peelingujące w 100% z pestek owoców, aby zapewnić delikatny peeling. 
W środku kulistych owoców Kolendry kryje się całe bogactwo olejku eterycznego. Jego korzenne i kwiatowe nuty oraz pikantna i ożywcza świeżość zostały uzupełnione o barwne i wibrujące nuty mango. Kompozycja zapachowa urzeka witalnością, która pobudza zmysły.
Wybór i połączenie składników roślinnych dokonany w oparciu o ich dobroczynne właściwości.



Peeling znajduje się w 200ml, przezroczystej buteleczce. Przez opakowanie możemy zobaczyć delikatne drobinki peelingujące z pestek owoców. Muszę przyznać, że jestem zachwycona działaniem tego kosmetyku! Na początku myślałam że jest to dla mnie za słaby zdzierak, jednak z każdym kolejnym użyciem przekonywałam się, że jest on naprawdę wspaniały. Peeling delikatnie masuje ciało, a dodatkowo delikatnie się pieni. Po jego użyciu nie trzeba stosować żelu pod prysznic, bo on nim jest - taki produkt 2w1. A jego zapach! Poezja! Wydaje mi się że jest to jeden z lepszych zapachów Yves Rocher. Czuć w nim świeżość, lekką słodycz i kwaskowatość. Mango z kolendrą to naprawdę świetne połączenie. W upalne dni jest to mój must have. Jeśli chodzi o wydajność to tu już nie jest tak fajnie. Peeling jest bardzo rzadki, więc automatycznie zużywa się go więcej na jeden raz. Ale nadrabia wszystko swoim świetnym działaniem. Po jego użyciu skóra jest ładnie wygładzona i bardzo przyjemnie pachnie.


Energizujący żel pod prysznic i do kąpieli


Żel zapewniający przyjemność dla ciała i zmysłów podczas kąpieli lub prysznica. W środku kulistych owoców Kolendry kryje się całe bogactwo olejku eterycznego. Jego korzenne i kwiatowe nuty oraz pikantna i ożywcza świeżość zostały uzupełnione o barwne i wibrujące nuty mango. Kompozycja zapachowa urzeka witalnością, która pobudza zmysły.
Wybór i połączenie składników roślinnych dokonany w oparciu o ich dobroczynne właściwości. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną.



Żel możemy kupić w dwóch pojemnościach: 200 ml oraz 400 ml. Ja posiadam tą większą wersję. Zapachowo kosmetyk jest identyczny jak w przypadku peelingu. Jest świeży, dodający energii i orzeźwienia. Bardzo dobrze się pieni i świetnie myje. Tutaj z wydajnością jest już lepiej. Żel ma bogatszą konsystencję przez co jego zużycie jest o wiele mniejsze. Po jego użyciu moja skóra jest delikatnie nawilżona i przepięknie pachnie. Polecam!


Dostępność: sklepy Yves Rocher
Peelingujący żel pod prysznic: 200ml/17,90zł
Żel pod prysznic i do kąpieli: 400ml/17,90zł

Denko # lipiec oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Niestety mój ukochany lipiec się kończy. Gdy tylko zacznie się sierpień to lato jakoś tak szybciej leci :/ No ale nie ma co się martwić na zapas. Dziś zapraszam Was na denko lipca oraz przegląd nowości. Zapraszam!



1. Mydło do rąk, Isana - wszystkie mydełka Isany uwielbiam ale to akurat nie przypasowało mi zapachowo :/

2. Płyn do kąpieli truskawka&śmietanka, Avon - cudo!!! Gdybyście tylko mogli go powąchać <3 Zapach jest nieziemski, a do tego jak każdy płyn z Avonu robi niesamowicie dużo piany.

3. Żel pod prysznic malina&jabłko, Avon - nie każdy żel z Avonu zachwyca mnie swoim zapachem ale ten mnie po prostu zachwycił! Połączenie jabłka i maliny to najlepsze co można zrobić. Dodatkowo żel fajnie mył, nie wysuszał skóry.


4. Maska do włosów suchych, Kallos - w moim przypadku nie każda maska sprawdza się na włosach, jednak ta była świetna. Super nawilżała i wygładza włosy.

5. Szampon Head&Shoulders - uwielbiam ten szampon za niesamowite uczucie odświeżenia :D

6. Zestaw do pielęgnacji włosów szampon i odżywka, Equilibra - zestaw jak zwykle mnie nie zawiódł. Szampon bardzo dobrze mył włosy, a odżywka bardzo ładnie je wygładza. Recenzja KLIK


7. Żel do golenia, Avon - nigdy więcej! Żel był totalnie niewydajny i kompletnie nie ułatwiał golenia.

8. Żel do golenia mango, Balea - żel był świetny. Pachniał przepięknie i do tego miał bardzo fajna konsystencję. Recenzja KLIK


9. Żel pod prysznic i balsam do ciała brzoskwinia i lilia wodna, Balea - kiedy czytałam recenzje tych kosmetyków to każdy zachwycał się ich zapachem, jednak dla mnie nie był on zbyt ładny. Tak na prawdę był ledwo wyczuwalny i miał mało wspólnego z brzoskwinią. Niemniej jednak żel ładnie się pienił,a balsam bardzo szybko wchłaniał i całkiem nieźle nawilżał.


10. Masło shea, CosmoSpa - masło stosowałam głównie do dłoni, jednak jego niezbyt zachęcający zapach sprawił że zużywałam go przez bardzo długi czas ;p

11. Krem-koncentrat do stóp, DNC - z kremu jestem bardzo zadowolona. Miał bardzo bogatą konsystencję, świetnie nawilżał. Recenzja KLIK

12. Woda perfumowana Cherish, Avon - zapach może nie jest w 100% w moim guście ale i tak mi się podobał. Był on bardzo słodki i kwiatowy.

13. Próbki maseczek do twarzy melon i ananas, Organique - melonowa maseczka bardzo mi się spodobała jednak ananas mnie do siebie nie przekonał. Więcej będzie w oddzielnym poście, ponieważ mam w swojej kolekcji każdą maseczkę tej firmy.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
A teraz czas rzucić okiem na to co mi przybyło w mojej kosmetyczce w lipcu!


Nie mogłam przejść obojętnie obok promocji w The Body Shop. Skusiłam się na 3 małe masełka do ciała:
*oliwka
*virgin mojito
*mrożone jagody
Dodatkowo zaopatrzyłam się w żel pod prysznic o zapachu malin <3. Będąc w Grecji moje nogi same powędrowały do The Body Shop :D Tam kupiłam sobie krem do rąk o zapachu mango.


W Rossmannie skusiłam się na kilka rzeczy:
* dezodorant Dove
* normalizujący tonik do twarzy Evree
* suchy szampon Batiste Floral oraz tropical
* kremowe serum do ciała algi morskie Bielenda


Widząc na waszych blogach jakie cudowności nakupowałyście w Lidlu pobiegłam tam szybko, jednak nic już praktycznie nie zostało. Musiałam pocieszyć się żelami pod prysznic i mydełkiem do rąk.


W Sephorze skusiłam się na lakier do paznokci w bardzo atrakcyjnej cenie - 5zł. Dodatkowo dostałam próbkę żelu do ciała oraz próbkę perfum Flower Bomb Victor&Rolf :D


W Super-Pharm kupiłam sobie mój ulubiony płyn micelarny Garniera oraz zestaw dwóch płynów do soczewek.


W second handzie udało mi się upolować prawie nową mgiełkę do ciała The Body Shop o zapachu neroli i jaśminu za jedyne 7zł :D


No i na koniec muszę się Wam pochwalić cudowną paczką, którą otrzymałam od Delia Cosmetics. Tym razem Delia postawiła na pielęgnację stóp. W pudełku znajdziemy 6 różnych kosmetyków:
*perełki do kąpieli stóp
*peeling do stóp
*krem-pianka
*maskę do stóp w formie skarpetek
*ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń
*pilerkę do stóp

I dobrnęliśmy do końca :D A u Was jak z nowościami? Zaszaleliście podczas wyprzedaży?

Oczyszczająca odżywka w piance do włosów przesuszonych Joico Co+Wash

Hej kochani!
Dziś przygotowałam dla Was na recenzję kosmetyku, który okazał się dla mnie bardzo ciekawy w stosowaniu. Mowa o odżywce w piance firmy Joico, która może zastąpić nam szampon jak i odżywkę. Zapraszam!


Od producenta:

Co+Wash to bogata w naturalne olejki piana, która delikatnie usuwa zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków do stylizacji, nie pozbawiając przy tym włosów ich naturalnego nawilżenia. Innowacyjna formuła pianki zapobiega puszeniu i elektryzowaniu się włosów. Unikalna formuła pozwala na zużycie o 50% mniejszej porcji kosmetyku w porównaniu do innych produktów. Pianki Co+Wash dedykowane są dla wszystkich osób borykających się z problemem puszenia i elektryzowania się włosów. Idealne rozwiązanie do każdego rodzaju włosów. Znakomite na wakacje, siłownie i dla wszystkich, którzy cenią czas i skuteczność działania.

Co+Wash Moisture zawiera Hydamine Sea Complex™, eliksir składający się z mieszanki morskich minerałów oraz nawilżających olejków pochodzenia roślinnego, który błyskawicznie zmienia nawet najbardziej wysuszone włosy w miękkie kosmyki.


Nie wymaga użycia szamponu ani odżywki. Pianki Co+Wash są bardzo skoncentrowane i kremowe więc do aplikacji nawet na długie włosy wystarczy ich niewielka ilość.


Moja opinia:
Odżywka znajduje się w bardzo dużej butelce 245ml. Dzięki temu jestem pewna że starczy mi na bardzo długo. Kosmetyk posiada typowy dla pianek dozownik, który się nie zacina i dozuje odpowiednią ilość pianki. Sama konsystencja pianki strasznie mi się spodobała. Jest ona bardzo zbita i gęsta przez co nie przelewa się między palcami ani nie spływa z włosów. Jej zapach jest bardzo przyjemny - delikatny i typowy dla kosmetyków z salonów fryzjerskich.


 
Na początku podchodziłam do tej pianki z lekką niepewnością. Odstraszało mnie jej skomplikowane stosowanie, no ale w końcu musiał przyjść ten dzień kiedy ją wypróbuję. Od tej pory stosuję ją regularnie.  Piankę należy rozsmarować na dłoniach, następnie rozprowadzić równomiernie po wilgotnych włosach, pozostawić na 5 min po czym spłukać. Z racji że piankę można stosować jako szampon i odżywkę 2w1 używając jej nie stosowałam już szamponu. Muszę przyznać, że pianka świetnie umyła mi włosy. Jednak jako odżywka sprawdziła się średnio. Jej zadaniem było m.in zapobieganie puszeniu się włosów,  ale totalnie się w tym nie sprawdziła. Po każdym myciu włosów musiałam używać całe tony innych kosmetyków które ujarzmią moje napuszone włosy. A muszę tu również wspomnieć o tym że do tej pory nie miałam z tym problemu. Jedyne co jest na plus w tej piance to to, że znacznie ułatwiła mi rozczesywanie włosów.


Dostępność: 245ml/80zł KLIK

Znacie produkty firmy Joico?