Kosmetyki Avon - mini recenzje

Hej kochani!
Dziś chciałam Was zaprosić na trzy mini recenzje kosmetyków Avon, które ostatnio używam. Ciekawi? Zapraszam!

Odświeżająca pianka oczyszczająca z ekstraktem z nasion moringa
Pianka znajduje się w 150ml opakowaniu. Jej pompka działa bez zarzutu. Pianka ma charakterystyczną, bardzo lekką konsystencję, ładnie rozprowadza się po buzi. Używałam, ją codziennie rano i wieczorem. Z rana sprawdzała się u mnie bardzo dobrze, jednak wieczorem czułam lekki niedosyt po jej stosowaniu. Myślę, że była zbyt delikatna i po prostu nie radziła sobie z domywaniem cery po makijażu. Pianka pozostawiała po sobie lekkie uczucie ściągnięcia, jednak fajnie odświeżała. Głównym powodem tego odświeżenia był świetny, lekko męski zapach. Jak dla mnie był on bardzo przyjemny. Ostatecznie mam co do niej mieszane uczucia.

Płyn do kąpieli Sorbet z Mango
Płyn mieści się w 250 ml opakowaniu. Jego szata graficzna jak dla mnie jest bardzo przyjemna dla oczu. Płyn ma piękny zapach mango, który jest niesamowicie prawdziwy i soczysty. Kosmetyk robi niesamowicie dużo piany, więc wystarczy wlać go naprawdę odrobinę do wanny by cieszyć się kąpielą w bąbelkach. Płyn nie podrażnia i nie wysusza. Jak dla mnie jest świetny.



Krem do rąk Encanto Alluring
Krem do rąk mieści się w 30g opakowaniu. Troszkę się go bałam z racji, iż jest on perfumowany, a dokładniej tego że będzie wysuszał dłonie. Całe szczęście tak się nie stało. Krem przyjemnie nawilża, może nie na długo, ale chwilowe ukojenie daje. Wyczuwam nawet delikatną powłoczkę ochronną, którą tworzy na dłoniach. Krem ma śliczny, delikatny zapach. Można tu wyczuć mieszankę gruszki, wanilii i czegoś bardzo delikatnego. Całkiem przyjemny produkt.

Znacie któryś z tych kosmetyków? Jaki jest wasz ulubiony kosmetyk Avon?

Denko#maj oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z denkiem maja oraz małym przeglądem nowości kosmetycznych. Zapraszam!


1. Myjący mus do mycia ciała, Efektima - mus miał śliczny, zielony kolor, piankową konsystencję i piękny, limonkowy zapach. Bardzo dobrze mył i nie podrażniał. 

2. Płyn do kąpieli mango, Avon - płyn robił mnóstwo piany i pięknie pachniał.

3. Naturalne mydło do rąk Zimowy Poncz, Yope - mydełko miało przepiękny, uzależniający zapach oraz bardzo dobrze myło. Recenzja KLIK

4.  Żel pod prysznic Pralinka, Laq - żel miał niesamowity, czekoladowy zapach, był bardzo wydajny i świetnie mył. Recenzja KLIK

5. Mini żel pod prysznic oliwka, Palmolive - żel był bardzo kremowy, świetnie mył i pięknie pachniał.


6. Żel micelarny do mycia twarzy Limonka, Bielenda - żel świetnie oczyszczał, nie wysuszał i przepięknie pachniał.

7. Płyn micelarny Royal Snail, Bielenda - płyn miał śliczny, jabłkowy zapach, super radził sobie ze zmyciem mocnego makijażu i do tego nie podrażniał.

8. Aloesowy żel wielofunkcyjny, Holika Holika - żel miał delikatny, aloesowy zapach, dobrze nawilżał i świetnie nadawał się jako podkład pod olejowanie włosów.


9. Regenerujący krem do rąk, Garnier - krem świetnie nawilżał i miał przyjemny, delikatny zapach.

10. Krem do rąk Zimowy Jaśmin, The Body Shop - krem miał bardzo intensywny, jaśminowy zapach. Dawał średnie nawilżenie, jednak jako produkt do użytku od czasu do czasu był całkiem w porządku.  

11. Japoński krem do rąk kamelia&olej ryżowy, Bielenda - krem miał przyjemny zapach i świetnie nawilżał dłonie. Recenzja KLIK



12. Masło do ciała Zimowy Jaśmin, The Body Shop - masełko świetnie nawilżało, było bardzo wydajne i bardzo intensywnie pachniało jaśminem. 

13. Jogurt do ciała Mleczna Czekolada, Fluff - jogurt fajnie nawilżał i miał bardzo przyjemny zapach. Recenzja KLIK


14. Owocowe maseczki w płachcie, Loverecpie - maseczki nie za dobrze się u mnie sprawdziły. Ich zapachy mało przypominały jakiekolwiek owoce, a działanie było bardzo przeciętne.

15. Oczyszczająco-matująca maska węglowa 8w1, Eveline
- maseczka bardzo fajnie oczyściła i wygładziła moją cerę.


 16. Próbka masła do ciała kwiat wiśni, Bosphaera - masło miało przepiękny zapach wiśni i świetnie nawilżało.

17. Antycellulitowy krem do ciała, Elancyl - bardzo fajny kosmetyk, szybko się wchłaniał i ładnie ujędrniał skórę.

18. Szampon regulujący, Biolaven - szampon miał śliczny zapach, dobrze mył i ładnie się pienił.

19. Odżywka do paznokci, Avon - odżywka fajnie utwardzała i odżywiała kruche paznokcie


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
A teraz czas na przegląd nowości!

W maju kupiłam trzy gazety z kosmetycznymi dodatkami:
- Elle z żel-peeling do mycia twarzy od Tołpa
- Zwierciadło z pianką myjącą do twarzy Vianek
- Galę z żelem myjącym do twarzy Vianek


W Rossmannie skusiłam się na kilka nowości. Kupiłam sobie nową, arbuzową serię do włosów Garnier Fructis, limitowane mydełko do rąk Isana, a także nowy szampon do włosów Isany z olejkiem pomarańczowym i wyciągiem z orzechów makadamia. Dodatkowo kupiłam sobie drugą piankę do golenia Sun Ozon, bo przepięknie pachnie oraz peeling do ciała Isana o zapachu kandyzowanej pomarańczy i solonego karmelu. Jako ostatnie kupiłam dwa mini płyny micelarne Bielenda o zapachach arbuza i cytryny.

W Yves Rocher skusiłam się na dwa kremy do rąk: mango&kolendra oraz krem z arniką. W prezencie dostałam żel pod prysznic o zapachu kiwi z imbirem, który naprawdę ślicznie pachnie.

W maju poszczęściło mi się na Wizaż, bo dostałam się do aż dwóch testów. W pierwszej paczce znalazłam trzy odżywko-maski do włosów od Schwarzkopf. W drugiej otrzymałam ananasowy zestaw od Ziaji, w skład którego weszły shot do twarzy, szyi i dekoltu oraz mgiełka do ciała. 



Niedawno na Skin79 były spore promocje i skusiłam się u nich na mnóstwo rzeczy. Kupiłam 16 maseczek do twarzy w płachcie, aloesowy żel łagodzący, nawilżający żel o zapachu jabłka oraz 2 saszetki z maskami do włosów. Już nie mogę się doczekać testów. 


Na koniec jeszcze jedna rzecz, która wpadła mi w ręce w maju. Dostałam do testów balsam do paznokci Tisane. Testy już trwają, więc niedługo pojawi się jego recenzja.


Wpadło Wam coś o oko?

Woda toaletowa Secret Attitude, Avon

Hej kochani!
Dziś chciałam Wam powiedzieć kilka słów na temat wody toaletowej Secret Attitude od Avon. Jesteście jej ciekawi? Zapraszam!



Woda toaletowa Secret Attitude to fantazyjna kompozycja, z pysznie owocowymi nutami, w sam raz na letnie okazje. Po soczyście ananasowym, słodkim początku, na pierwszy plan wysuwa się bogaty aromat bzu, muśnięty zmysłową wonią ambry. To idealny zapach do koktajlowej sukienki.


Kompozycja: owocowo-kwiatowa
Główne nuty zapachowe: ananas, bez, ambra

Nuty głowy: soczyste jabłko, słodki ananas i jagody acerola
Nuty serca: bez, jaśmin, frezja
Nuty bazy: białe piżmo, drzewo sandałowe i ambra 


Woda toaletowa mieści się w 50ml buteleczce. Nie ukrywam, że bardzo mi się ona podoba i cieszy oko. Zapach nie posiada zatyczki, jednak ma blokadę w formie breloczka. Całość wygląda naprawdę uroczo. A jak jest z zapachem? Identycznie! Zapach jest słodziutki, uroczy i dziewczęcy. Zazwyczaj sięgam po mocne, kobiece zapachy, jednak ostatnio miałam ochotę na coś innego. Dlatego też skusiłam się na taki "nastolatkowy" zapach. Dominuje tu zapach ananasa. Później, gdy aromat się rozwija dołącza odrobina bzu i jabłka. Całość przełamują kwiatowe aromaty. Drzewo sandałowe fajnie podbija perfumy. Niestety woda nie należy do najtrwalszych zapachów. Niemniej jednak za cenę ok 30zł myślę, że warto ją wypróbować, zwłaszcza w lato. Gdy psikam się tym zapachem, przed oczami mam letni, ciepły wieczór, gdzieś w egzotycznym kraju, więc chyba warto? :D


Gorąco polecam Wam wypróbować ten zapach. Na lato będzie idealny!

Ubrania z Femme Luxe

Hej kochani!
Dziś chciałam Wam pokazać moje drugie zamówienie ze strony Femme Luxe. Skusiłam się na cztery ubrania, które są świetnej jakości, a także są bardzo dobrze wykonane. 



Na początek chciałam Wam pokazać beżowe spodnie, które świetnie sprawdzą się na wiosnę/lato. Są zrobione z fajnego materiału, posiadają kieszenie i wyglądem trochę przypominają kowbojki. Dobrałam do nich biały T-shirt z napisem Paradise. Myślę, że całość wygląda razem bardzo fajnie. 



Zdecydowałam się też na oliwkowy T-shirt z dekoltem V. Bluzeczka fajnie się nosi i jest zrobiona z przyjemnego materiału. 



Ostatnią już rzeczą, na którą się zdecydowałam jest pomarańczowy zestaw dresowy. Jest on zrobiony z dosyć cienkiego materiału, więc fajnie sprawdza się nawet w ciepłe dni. Jest bardzo wygodny i super się nosi.

Coś Wam wpadło w oko?

Denko#kwietnia oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z denkiem kwietnia oraz małym przeglądem nowości kosmetycznych. Zapraszam!


1. Malinowa pianka do golenia, Isana - pianka świetnie ułatwiała golenie. Miała bardzo przyjemny, malinowy zapach i nie dopuszczała do powstania żadnych podrażnienień.

2. Antyperspirant w sztyfcie, Lady Speed Stick - antyperspirant świetnie chronił przed nadmiernym poceniem się. Miał przepiękny, kwiatowy zapach, który nie gryzł się z perfumami. 

3. Płyn do kąpieli żurawina&pomarańcza, Avon - płyn robił bardzo dużo piany, nie wysuszał skóry i pięknie pachniał. 

4. Antybakteryjne mydła do rąk, Carex - mydełka super myły, delikatnie się pieniły, jednak były mało wydajne przez swoją rzadką konsystencję.

5. Mydło w płynie mango, Isana
- mydełko jak zawsze bardzo dobrze się u mnie sprawdziło. Miało piękny zapach i nie wysuszało dłoni.

6. Maska spajająca 2w1 do zniszczonych włosów i rozdwojonych końcówek, Gliss Kurr - maska świetnie wygładzała i ujarzmiała włosy. Recenzja KLIK

7.
Olejek do włosów 2w1, Isana - olejek super podkręcał skręt, a także fajnie zapobiegał puszeniu się włosów. Recenzja KLIK

8.
Wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów, Equilibra - szampon świetnie oczyszczał skórę głowy, delikatnie się pienił i miała przyjemny, świeży zapach. Recenzja KLIK

9. Peeling myjący Pralinka, Laq - peeling miała cudowny zapach, super oczyszczał i pielęgnował skórę. Recenzja KLIK

10. Łagodząco-wygładzający peeling do ciała, Vianek - taka próbka starczyła mi na jedno użycie. Peeling fajnie masował skórę, był całkiem mocnym zdzierakiem i fajnie nawilżał skórę.

11. Peeling do ciała Zimowa Szarlotka, Yves Rocher - peeling był całkiem mocnym zdzierakiem. Super ujędrniał skórę i do tego pięknie pachniał. Recenzja KLIK

12. Cukrowy peeling do ciała Kokos, Eveline - peeling miał śliczny zapach, był całkiem mocny, dzięki czemu super oczyszczał skórę.

13. Żel pod prysznic, Blue Lagoon - islandzki żel, który miał świetny, orzeźwiający zapach. Ładnie się pienił i dobrze mył.

14. Woda z płatków róży, Venus - zużyłam ją jako dodatek do kąpieli. Miała bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny zapach. W połączeniu z innymi kosmetykami, fajnie wzmacniała efekt nawilżenia skóry. 

15. Żel pod prysznic Leśne Jagody, Yves Rocher  - żel miał ładny, świeży zapach, ładnie się pienił i fajnie mył. Recenzja KLIK

16. Żel pod prysznic Zimowa Szarlotka, Yves Rocher -  żel miał prześliczny zapach, ładnie się pienił i dobrze mył. Recenzja KLIK

17. Żel pod prysznic Liście Werbeny, Yves Rocher - żel miał bardzo świeży, cytrusowy zapach, dobrze mył i nie wysuszał skóry.

18. Masło do ciała Świąteczna Żurawina, The Body Shop - masełko miało bardzo ciekawy, owocowy zapach. Szybko się wchłaniało i dobrze nawilżało.

19. Odżywczy balsam do ciała, Bi-es - balsam niesamowicie nawilżał ciało. Miał bardzo ładny, delikatny zapach i całkiem szybko się wchłaniał. Recenzja KLIK


20. Nawilżający krem do twarzy Egg White, Isana - krem fajnie sprawdzał się pod makijaż, dawał ładny efekt matu, jednak całkiem długo się wchłaniał. Recenzja KLIK

21. Krem pod oczy, Biodemric - taka próbka starczyła mi na ok 3 tygodnie stosowania. Był bardzo lekki, szybko się wchłaniał i cudnie nawilżał okolice oczu.

22. Pasta do mycia twarzy z zieloną glinką, Bielenda - bardzo średni produkt, słabo domywał, jednak nie wysuszał. Recenzja KLIK

23. Odżywcza maseczka do twarzy, Avon - maseczka przyjemnie nawilżała i wygładzała buzię. Dodatkowo miała bardzo przyjemny, słodki zapach. 

24. Kremy do rąk, Bielenda - kremy miały przepiękne zapachy i do tego niesamowicie nawilżały i wygładzały skórę. Recenzja KLIK

25. Krem do rąk i paznokci Bakaliowy Keks, NIUQI - zapach tego kremu był cudowny, słodki i uzależniający. Fajnie nawilżał i pozostawiał przyjemną warstewkę na dłoniach.

26. Krem do rąk z orzechami makadamia, Avon - krem miał delikatny, całkiem przyjemny zapach. Dobrze nawilżał i fajnie wygładzał dłonie.

27. Krem do rąk Świąteczna Żurawina, The Body Shop - krem miał lekką, szybko wchłaniająca się konsystencję. Zapach miał lekki i bardzo przyjemny.


28. Woski zapachowe/świece zapachowe, Kringle Candle, Yankee Candle - każdy z tych zapachów był inny, jednak każdy był świeży i bardzo przyjemny. Recenzja KLIK, KLIK.

29. Podkład Fit Me!, Maybelline - podkład dawał ładne, matowe wykończenie. Bardzo go lubiłam używać na co dzień. 

30. Lakiery do paznokci, Wibo, Eveline - oba lakiery miały bardzo ciekawe kolory i były całkiem trwałe.

31. Żelowy korektor do brwi, Delia - to już moje n-te opakowanie tego produktu. Uwielbiam go za delikatny, naturalny efekt jaki daje. Recenzja KLIK

32. Korektor do twarzy, Hean - korektor był bardzo gęsty, jednak bardzo ładnie zakrywał wszelkie niedoskonałości.

33. Peeling do ust, Evree - peeling miał całkiem ostre drobinki. Fajnie pobudzał krążenie w ustach i do tego mocno je nawilżał.

34. Serum powiększające usta, AA - serum miało śliczny, słodki zapach. Bardzo fajnie nawilżało i wygładzało usta.


35. Maseczki, Bielenda - każda z nich sprawdziła się u mnie świetnie. Recenzja KLIK



36. Maseczki A'Pieu, The Orchid Skin, Loverecipe - maseczki były całkiem fajne, chociaż jakichś spektakularnych efektów po ich użyciu nie zauważyłam. 


37. Maseczki, Be Beauty, Body Club, Avon - tutaj każda z tych maseczek była naprawdę świetna. Świetnie oczyszczały, nawilżały i wygładzały cerę.

38. Lotion do ciała Encanto Fascinating, Avon - lotion miał piękny, perfumowany zapach, szybko się wchłaniał i świetnie nawilżał.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
A teraz czas na przegląd nowości!

W kwietniu zrobiłam sporo zakupów w Rossmannie. Skorzystałam z wielu wyprzedaży i w ten oto sposób stałam się bogatsza o:
- miodową maseczkę do twarzy, Bielenda
- pudrową maseczkę mineralną, Selfie Project
- żel-oliwkę pod prysznic, Lirene
- płyn micelarny, Nivea
- maskę do włosów, Garnier
- szampon do włosów, N.A.E.
- 2 mini szampony, Tołpa
- maskę do włosów z awokado, Nature Box
- mini żel pod prysznic oliwka, Palmolive
- mini żel pod prysznic, Nivea
- świeczkę do masażu, Wellness&Beauty


Z kolejnej wizyty w Rossmannie wyszłam bogatsza o kilka nowości. Kupiłam:
- piankę do golenia Sun Ozon, Isana
- mydło w płynie Wild Leo, Isana
- mydło w płynie mleko&miód, Isana
- piankę pod prysznic, Isana
- kostkę peelingującą do ciała kwiat pomarańczy&olejek kokosowy&wanilia, Bielenda


Podczas ostatniej już wizyty w Rossmannie kupiłam dwa lakiery hybrydowe Semilac w odcieniach: 032 Biscuit oraz 145 Lila Story oraz bazę i top no wipe real color. 


W kwietniu uzupełniłam też zapasy lektur do czytania. Kupiłam gazetę Elle z kosmetycznym dodatkiem w postaci wody różanej Make Me Bio oraz gazetę Glamour z moją ulubioną maseczką do twarzy Orientana <3


Dawno nieudało mi się dostać do testów Wizaż, aż tu w końcu los się do mnie uśmiechnął. Niedawno w moje ręce wpadł zestaw kolorówki od Miss Sporty, w skład którego weszły:
- tusz do rzęs
- podkład Perfect to Last 24H
- pomadka Matte to Last 24H


Będąc w Biedronce skusiłam się na kilka nowości od Tołpy do pielęgnacji twarzy. Kupiłam płyn micelarny, żel micelarny oraz węglową pastę-żel złuszczająca do mycia twarzy. Jestem ich bardzo ciekawa :D


Moimi już ostatnimi zakupami w kwietniu były: piękny, zielony szlafrok oraz różowe klapki z futerkiem z Biedronki. Oba produkty świetnie mi się sprawują :D



Wpadło Wam coś w oko?