Nawilżająca maska z arbuzem i aloesem, Bielenda

Hej kochani!
Uwielbiam testować nowe maseczki, dlatego też gdy na sklepowych półkach pojawi się coś ciekawego od razu trafia do mojego koszyka. Tak też było z żelową maską nawilżającą od Bielendy. Dziś zapraszam Was na jej recenzję.


Od producenta:
Innowacyjna maseczka o świeżej, pełnej dobroczynnych składników żelowej konsystencji, przypomina apetyczną galaretkę. Formuła na bazie kwasu hialuronowego zapewnia skuteczne nawilżenie cery suchej, odwodnionej, również wrażliwej.



Moja opinia:
Maseczka znajduje się w 50ml, szklanym słoiczku. Dzięki temu, że jest przezroczysty możemy zachwycać się jej pięknym, czerwonym kolorem, ale też możemy kontrolować jej zużycie. Maseczka ma świetną konsystencję, przypominającą galaretkę. Nie jest ona za rzadka, nie spływa z buzi, a wręcz uprzyjemnia samo stosowanie. Jeśli chodzi o jej działanie to przede wszystkim świetnie nawilża. Do tego niesamowicie relaksuje i odpręża. Po jej regularnym stosowaniu moja cera stała się bardziej promienna i odżywiona. Nie zauważyłam żadnego efektu ściągnięcia czy jakichkolwiek podrażnień. No i do tego ten cudny zapach arbuza <3



Dostępność:
Rossmann, inne drogerie
50ml/16zł


Denko#grudnia oraz przegląd nowości + zdjęcia z Madrytu

Witajcie!
To mój pierwszy post w tym roku, więc na samym początku chcę Wam życzyć samych sukcesów i spełnienia wszystkich marzeń w 2019r! Ale żeby dobrze zacząć nowy rok należy się najpierw z nim rozliczyć, dlatego też dzisiaj przychodzę do Was z denkiem grudnia oraz przeglądem nowości kosmetycznych. Zapraszam!


1. Mydło o zapachu białej herbaty, Isana - mydełko pachniało bardzo ładnie i delikatnie. Dobrze myło i nie wysuszało dłoni

2. Dezodorant, Garnier - świetnie chroni i bardzo fajnie pachnie

3. 
Żel pod prysznic kwiat pomarańczy, Le Petit Marseillais - żel świetnie odprężał, ładnie się pienił i nie wysuszał skóry. Recenzja KLIK

4. Płyn do kąpieli peonia&granat, Avon - płyn robił niesamowicie dużo piany, a do tego pachniał cudownie <3


5. Odświeżający tonik kwiat róży, Originals - tonik sprawdził się u mnie całkiem dobrze, był bardzo wydajny, przyjemnie pachniał i nie podrażnił mojej cery

6. Pielęgnujący płyn micelarny, Nivea - płyn świetnie radził sobie z makijażem, był bardzo delikatny dla skóry

7. Płyn micelarny, Garnier - mój ulubieniec wśród kosmetyków do demakijażu. Jest niesamowicie wydajny, nie podrażnia i super radzi sobie nawet ze zmyciem mocnego makijażu


8. Krem do rąk Arome 99, Indigo - krem bardzo szybko się wchłaniał, bardzo słodko pachniał i przyjemnie wygładzał dłonie

9. Miodowy krem do rąk, Avon - krem miał śliczny, miodowy zapach, szybko się wchłaniał i dobrze pielęgnował suche dłonie

10. Krem do rąk mango, The Body Shop - krem pachniał niesamowicie egzotycznie <3 Miał bardzo lekką konsystencję, przez co szybko się wchłaniał, a do tego super nawilżał


11. Suchy szampon Sweetie, Batiste - jak każdy Batiste, tak i ten świetnie odświeżał włosy i do tego pięknie pachniał

12. Wzmacniająca odżywka do włosów, Garnier - odżywka cudownie wygładzała moje włosy i do tego nieziemsko pachniała <3


13. Nawilżająca maseczka mops, Bielenda - maseczka była bardzo mocno nasączona esencją, ładnie przylegała do twarzy i świetnie nawilżyła moją cerę

14. Sól do kąpieli z olejkiem awokado, Isana - sól pachniała ślicznie, lekko zabarwiła wodę, a kąpiel w niej niesamowicie mnie odprężyła

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Jeśli chodzi o moje nowości kosmetyczne, to trochę się ich nazbierało. Na początku grudnia otrzymałam przesyłkę od URODA, a w niej znalazłam aż 5 różnych zapachów o numerach: 2, 3, 6,9 oraz 33.


Od firmy Farmapol otrzymała dwie pomadki do ust o zapachach smoczego owocu oraz liczi.


Dzięki akcji organizowanej na Instagramie przez L'biotica udało mi się zdobyć ich regenerującą odżywkę w piance.


W grudniu otrzymałam od firmy NOU wodę perfumowaną Bergamot. Zapach bardzo przypadł mi do gustu. Jego recenzję możecie już przeczytać na blogu KLIK


W Avonie skusiłam się tylko na 2 rzeczy: płyn do kąpieli wiosenny ogród, oraz zimowy krem do rąk.


Grudzień obfitował u mnie w zakupy w The Body Shop oraz Bath&Body Works. Skorzystałam z kilku promocji i stałam się bogatsza o: truskawkowe masło do ciała TBS, żel pod prysznic i krem do rąk o zapachu dyni z wanilią TBS oraz o antybakteryjny żel do rąk Winter Candy Apple BBW.


Jako dodatek do jednego z prezentów gwiazdkowych dostałam jeszcze jeden żel pod prysznic firmy The Body Shop <3 Tym razem o zapachu Japanese Cherry Blossom.


Tuż przed świętami wzięłam udział w bardzo ciekawym, kosmetycznym spotkaniu o nazwie KBeautyShow 2018. Był to event poświęcony koreańskiej pielęgnacji i koreańskim kosmetykom. Muszę przyznać, że dowiedziałam się naprawdę dużo ciekawych rzeczy. Dodatkowo każda uczestniczka spotkania otrzymała w prezencie zestaw trzech kosmetyków Borntree: krem przeciwsłoneczny, krem mleczny Gold Milk Steam, oraz serum z kozim mlekiem.



Parę dni temu przyszła do mnie przesyłka od Love Me Green. W paczce znalazłam: 
- regenerujący krem do twarzy na dzień
- regenerującą maseczkę na twarzy
- energetyzującą piankę do mycia twarzy


Na koniec chciałam podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z pięknego Madrytu, w którym powitałam Nowy Rok <3
















A wy jak spędziliście swojego sylwestra? :)

Woda perfumowana NOU Bergamot

Witajcie!
Zapewne każdy z Was intensywnie działa w domu w tym przedświątecznym czasie. Jednak trzeba też troszkę odpocząć i zrelaksować się. Czasem niewielkie rzeczy w tym pomagają. Dla mnie tym relaksem w przedświątecznej gonitwie są niesamowicie orzeźwiające i dodające energii perfumy od NOU o zapachu bergamotki. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziły? Zapraszam!


Od producenta:
Właśnie wkraczasz do ogrodu NOU Bergamot. Spacer rozpoczyna się od zapachów cytryny, bergamoty i kardamonu, ale po chwili wyczujesz również świeżość przed chwilą zerwanych z gałązki zielonych liści. Zamarzy ci się filiżanka orzeźwiającego napoju i wtedy, nieoczekiwanie, pojawią się zapachy jaśminu, zielonej herbaty, irysa i lilii. Dreszcz emocji popchnie cię tajemniczą alejką w głąb ogrodu. W jednym z najpiękniejszych zakamarków zielonego buszu odkryjesz drzewo cedrowe, wokół którego tańczą nuty piżma.



Nuta głowy: cytryna, bergamotka, kardamon, zielone liście
Nuta serca: jaśmin, zielona herbata, irys, lilia
Nuta bazy: drzewo cedrowe, piżmo


Moja opinia:
Zapach znajduje się w 50 ml buteleczce. Jego szata graficzna jest bardzo prosta, ale moim zdaniem całość komponuje się bardzo ładnie.
Zapach jest bardzo oryginalny i niesamowicie wciągający, jeśli można tak w ogóle powiedzieć. Zachwycił mnie już od pierwszego powąchania, ponieważ jest bardzo świeży, ale też ma w sobie odrobinę ciepła. Główną rolę gra tu bergamotka i zielona herbata, a całe tło daje otulający kardamon. Zapach jest piękny, dodający energii, ale też kojący. Jego trwałość jest naprawdę dobra, zapach utrzymuje się przez kilka godzin na skórze.


Woda jest dostępna w drogeria Rossmann, za 50ml zapłacimy 65zł.

Woda perfumowana Viva La Vita, Avon

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z recenzją zapachu, w którym zakochałam się już po pierwszym powąchaniu. Mowa tu o Viva La Vita od Avon <3 Zapraszam!


Od producenta:
Szczęście, miłość i radość to uczucia, które stanowiły natchnienie dla stworzenia Viva La Vita. Tych najpiękniejszych momentów doświadczamy na co dzień – wschód słońca, smak porannej kawy, śmiech dziecka czy wieczorny, romantyczny spacer. Viva La Vita podkreśla małe szczęścia. Zobacz je i zakochaj się w swoim życiu!

Nuty głowy: mandarynka, jabłko, różowy grejpfrut
Nuty serca: mimoza, magnolia, zroszone płatki róż
Nuty bazy: drewno sandałowe, kaszmir, wanilia



Moja opinia:
Woda perfumowana mieści się w 50ml, szklanym flakoniku. Muszę przyznać, że buteleczka prezentuje się bardzo ładnie. Sam zapach jest po prostu piękny <3 Powinien spodobać się każdej kobiecie, ponieważ jest niesamowicie delikatny, zmysłowy i kwiatowy. Na pierwszym planie wybija się soczyste jabłuszko, dalej dochodzą już kwiaty: magnolia i  róża. Bazę stanowi moje ukochane drzewo sandałowe i odrobina wanilii. Ta kompozycja zapachowa jest naprawdę świetna! Perfumy utrzymują się spokojnie przez cały dzień na skórze, ubraniach i włosach. Cena perfum też jest całkiem korzystna, na promocjach można je dostać nawet za 30zł :)


Żeby zapach utrzymywał się jeszcze dłużej postanowiłam wspomóc się perfumowanym balsamem do ciała z tej samej linii zapachowej. Muszę przyznać, że całkiem fajnie się u mnie sprawdza. Na pewno nie nawilża jakoś świetnie skóry, ale przed jakimiś większymi wyjściami warto go użyć, by wzmocnić zapach tych pięknych perfum <3


Dostępność: Avon
Woda perfumowana 50ml/40zł
Balsam do ciała 150ml/9zł

Denko#listopada oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z troszkę spóźnionym denkiem listopada oraz przeglądem kosmetycznych nowości. 
 Żeby nie przedłużać, zapraszam!


1. Żel pod prysznic kokos&papaya, Avon - żel troszkę zawiódł mnie swoim zapachem, który w ogóle nie przypominał ani kokosa, ani papai :/ Tak czy siak ładnie się pienił i dobrze mył

2. Mus do mycia ciała z olejkiem migdałowym, Nivea - mus bardzo przyjemnie mył, miał świetną, kremową konsystencję i świetnie nawilżał. Recenzja KLIK

3. 
Żel pod prysznic malina, Fruity Shower - nie polubiłam się z tym żelem i zużyłam go trochę się męcząc :/ Jego konsystencja była okropna, ciężko było go rozprowadzić po ciele. Jedynie zapach był w porządku


4. Płyn micelarny, Isana - całkiem fajny płyn, dobrze sobie radził ze zmyciem makijażu, a do tego ma idealną wielkość na wyjazdy

5. Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu, Delia - mleczko dobrze radziło sobie z makijażem, dodatkowo przyjemnie koiło skórę

6. Tonik oczyszczający liście manuka, Ziaja - to jeden z moich ulubionych toników! 
Świetnie pachniał, super oczyszczał i odświeżał

7. Płyn micelarny, Avon - bardzo fajny płyn, dobrze sobie radził ze zmyciem makijażu, a do tego miał ogromną pojemność za całkiem niską cenę


 8. Płyn do kąpieli wiosenny bukiet, Avon - jak ten płyn pięknie pachnie <3 Do tego robi niesamowicie dużo piany i nie wysusza skóry

9. Olejek do kąpieli i pod prysznic gruszka&żurawina, Farmona - olejek robił dużo piany, przyjemnie pachniał i świetnie pielęgnował skórę


10. Oliwkowe mleczko do ciała, Yves Rocher - mleczko fajnie nawilżało, odpowiednio pielęgnowało skórę i miało całkiem ciekawy zapach

11. Masło do ciała wiśnia&makadamia - masełko miało świetną konsystencję, niesamowicie nawilżało oraz pięknie pachniało


12. Cukrowy peeling do ciała mango, Organic Shop - peeling świetnie złuszczał martwy naskórek i do tego pięknie pachniał <3 Recenzja KLIK

13. Kremowe mydło w płynie oliwka, Isana - bardzo lubię mydła Isany i ciągle próbuję innych zapachów. Ten był bardzo przyjemny. Mydełko ładnie się pieniło i przyjemnie pielęgnowało dłonie

14. Szampon odbudowujący, Yves Rocher - bardzo się polubiłam z tym szamponem, to już moje 2 lub 3 opakowanie. Po jego użyciu włosy są niesamowicie miękkie i ładnie się układają


15. Avon Femme Icon, woda perfumowana - ciepły, otulający i słodki, taki właśnie jest ten zapach. Idealny dla każdej kobiety. Recenzja KLIK

16. Dezodorant fresh energy, Nivea - dezodorant średnio chronił, za to miał całkiem przyjemny zapach

17. Mgiełka Aqua Kiss, Victoria Secret - zapach mgiełki był przepiękny! 
Świeży, letni i bardzo trwały. Recenzja KLIK


18. 
Żel antybakteryjny Peony, Bath&Body Works - żele antybakteryjne to niezbędnik w mojej torebce. Ten pięknie pachniał peoniami <3 Do tego świetnie odświeżał dłonie

19. 
Żel antybakteryjny, Carex - ten żel też świetnie odświeżał dłonie i całkiem przyjemnie pachniał

20. Krem do rąk i paznokci, Regital - krem pięknie pachniał jabłkami, a do tego świetnie nawilżał

21. Krem do rąk Vanilla Pumpkin, The Body Shop - krem cudownie pachniał, świetnie nawilżał i idealnie sprawdzał się w torebce. Recenzja KLIK


22. Maseczka do twarzy marchewka&kurkuma oraz dynia&imbir, Marion - obie maseczki całkiem fajnie się u mnie sprawdziły. Ta z marchewką ładnie nawilżyła moją cerę, natomiast z dynią lekko ją ujędrniła oraz lekko ściągnęła

23. Oczyszczająca maseczka do twarzy, Selfie Project - maseczka fajnie oczyściła moją cerę, jednak lekko też ją wysuszyła


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
w listopadzie starałam się trochę zmniejszyć moje zakupy kosmetyczne, oto i one:


W Rossmannie w końcu udało mi się upolować gąbeczkę do makijażu Wibo, dodatkowo kupiłam dezodorant Garnier, natomiast w Naturze skusiłam się na wodę różaną Make Me BIO.


W listopadzie za dowolny zakup w Yves Rocher można było odebrać prezent w formie mini kosmetyków: kremu do rąk oraz żelu pod prysznic o zapachu jabłek oraz przeurocze lusterko. Jeśli chodzi o moje zakupy, to skusiłam się na mini żel pod prysznic o pięknym zapachu jabłek w karmelu <3


Od firmy Beauty Face otrzymałam 5 świetnych maseczek do twarzy oraz jedną do ust. Już nie mogę doczekać się pierwszych testów :D

Coś Wam wpadło w oko?