Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iles du vent. Pokaż wszystkie posty

Denko#marzec oraz przegląd nowości

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z marcowym denkiem i odrobiną nowości kosmetycznych :)


1. Ananasowy szampon do włosów Joanna -szampon świetnie myje, ślicznie pachnie i jest mega wydajny. Recenzja KLIK

2. Szampon do włosów ciemnych Pilomax - całkiem fajnie się sprawował, miał przyjemny, ziołowy zapach i dobrze mył włosy. Recenzja KLIK

3. Suchy szampon Batiste o zapachu kwiatowym- kocham tą firmę! Te szampony świetnie odświeżają włosy i nadają im objętości. Dodatkowo ta wersja zapachowa pachnie przepięknie.



4. Goździkowe mydło w płynie Yope - mydło miało śliczny, goździkowy zapach, ładnie się pieniło i przede wszystkim świetnie myło. Recenzja KLIK

5. Antyperspirant Garnier - najlepsze antyperspiranty na świecie! Ma śliczny zapach i świetnie chroni.

6. Kojący płyn micelarny 3w1 Bielenda - płyn świetnie zmywa makijaż i nie podrażnia skóry. Jak najbardziej polecam nawet tym, którzy sądzą że jedynie Garnier jest najlepszy! Recenzja KLIK

7. Balsam do ciała Iles du vent - nie ukrywam że, troszkę się namęczyłam żeby zużyć ten balsam. Brak w nim jakiegokolwiek zapachu, a dla mnie jest to ogromny minus;/ Całe szczęście nadrabiał świetnym działaniem :) Recenzja KLIK




8. Odżywka do paznokci Eveline - pomimo wielu negatywnych opinii, które czytałam na jej temat ja jestem nią zachwycona. Świetnie wzmocniła moje paznokcie. Dzięki niej przestały się one łamać i rozdwajać. 

9. Perfumy 5th Avenue Elizabeth Arden - moje ukochane perfumy <3 Zapach jest po prostu przepiękny, niesamowicie świeży i kwiatowy. Całkiem długo utrzymuje się na skórze i ubraniach.

10. Perfumetka Olympea Perfumik.pl - już zamówiłam kolejną buteleczkę :D Zapach jest prześliczny, bardzo trwały, nieprzesłodzony i elegancki. Recenzja KLIK

11. Próbki perfum Eternity Now Calvin Klein - zapach jest bardzo ciekawy - słodko-kwaśny, nieprzytłaczający i zarazem elegancki.


A teraz czas na kilka nowości w mojej kosmetyczce:



Skorzystałam z małego rabatu na Cocolita.pl i skusiłam się na:
- puder ryżowy
- masło do ciała The Body shop mandarynka
- korektor punktowy Catrice



Zakupy w Rossmannie musiały być :)

-suchy szampon Syoss
-żel pod prysznic Isana
-dezodorant Fa



Małe zakupy w Avon:

-żelowy lakier do paznokci
-akrylowy pilnik do paznokci


Coś Was zainteresowało? :)

Denko#grudzień

Cześć kochane!
Dziś przygotowałam dla Was krótki wpis, bo będzie o moim grudniowym denku, które nie oszołamia jakoś specjalnie wielkością ;p


W grudniu udało mi się zużyć coś do pielęgnacji ciała, twarzy, troszkę kolorówki i jeden wosk :)


1. Glicerynowy krem do rąk i paznokci z wit E, Avon - krem bardzo ładnie pachniał-magnolią, szybko się wchłaniał, a do tego posiadał mieniące się drobinki.

2. Antyperspirant, Dove - bardzo lubię kosmetyki Dove, więc i tym razem się nie zawiodłam na ich antyperspirancie. Miał bardzo ładny, ogórkowy zapach i świetnie chronił przed potem.

3. Masło do stóp z miętą i limonką, Fusswohl - jestem z niego bardzo zadowolona, recenzja KLIK

4. Szampon przeciwłupieżowy z odżywką, Head&Shoulders - mój ulubieniec w pielęgnacji włosów. Uwielbiam jego konsystencję, zapach i świetne działanie.


5. Puder, Manhattan - bardzo fajny, tani puder, kolor idealny :)

6. Wosk Kringle Candle Apple Chutney - zapach był niesamowity! Idealnie wpasował się w świąteczny klimat. Jabłko z goździkami jeszcze przez długi czas po zgaszeniu kominka unosiło się w powietrzu. 

7. Krem do twarzy, Iles Du Vent - bardzo fajny krem, recenzja KLIK

8. Błyszczyk, Avon - ostatnio go wygrzebałam z jakiejś torebki. Pamiętam, że swego czasu bardzo go lubiłam, nadawał ustom śliczny, różowy kolor


 Znacie któryś z tych kosmetyków ?

Iles du vent - krem do twarzy

Witajcie!
Dziś przygotowałam dla was recenzję kremu do twarzy Iles Du Vent, firmy z którą już was wcześniej zapoznałam.


Od producenta:
Krem do cery normalnej i mieszanej.
Krem do twarzy zawierający naturalne składniki nawilżające, regenerujące i odżywiające. Skwalan z oliwek będący antyoksydantem chroni przed wolnymi rodnikami, regeneruje warstwę lipidową naskórka zapewniając prawidłowe nawodnienie i miękkość skóry. Oleje migdałowy i kokosowy nawilżają, odżywiają i uelastyczniają. Witamina E opóźnia proces starzenia się skóry. Ekstrakt z zielonej herbaty i winogron ujędrniają, odmładzają, koją, regulują nadmiar sebum i działają przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Certyfikowany olej monoi de tahiti zapewnia dogłębne nawilżenie oraz wygładzenie.
Krem posiada przyjemny zapach kwiatów tiare pochodzących w wyspy Tahiti.


Moja opinia:
Krem znajduje się w 75ml słoiczku. Jest zabezpieczony folią, dzięki czemu mamy pewność że nie był używany.
Zapach niestety znowu mnie nie powalił, zresztą tak jak w przypadku balsamu do ciała. Producent obiecywał piękny zapach kwiatów tiare, niestety ja ich nie wyczułam :/ Bardziej czuję tu bardzo subtelny zapach oliwek.



Konsystencja kremu jest bardzo przyjemna. Bardzo szybko się on wchłania, niepozostawiając skóry ściągniętej ani klejącej. 
Używając tego kremu największe nadzieje pokładałam w działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, bo pewnie jak już pamiętacie zmagam się z cerą trądzikową. Muszę powiedzieć, że krem delikatnie wygładził moją cerę, nawilżył ją i zmniejszył zaczerwienienia. Dodatkowo dodam, że używałam go na noc, choć sądzę że pod makijaż sprawdziłby się równie dobrze.
Stosując go po wcześniejszym peelingu twarzy czułam wielką ulgę. Tak jakby skóra dziękowała mi za nawilżenie i ukojenie


A dla ciekawych skład.

Krem możecie znaleźć tutaj: KLIK
75ml/ 89zł


Iles du vent - balsam do ciała

Witajcie!
Dziś chciałam was zapoznać z luksusową firmą kosmetyczną Iles Du Vent. 

ILES DU VENT to ekskluzywna linia kosmetyków do twarzy i ciała bazująca na wyselekcjonowanych naturalnych składnikach. Nadają one skórze blask, gładkość i promienność. Odbudowują jej naturalną warstwę lipidową przywracając równowagę. Walczą z wolnymi rodnikami dzięki naturalnym antyoksydantom, aby zatrzymać młodość i piękno. Zawierają drogocenne olejki i wyciągi roślinne takie jak olej kokosowy i migdałowy, masło kakaowe i shea, ekstrakt z hibiskusa, aloesu i pestek winogron. Hibiskus poprawia krążenie krwi dzięki czemu skóra szybciej pozbywa się toksyn i zapobiega powstawaniu cellulitu. Aloes ma działanie antybakteryjne, ułatwia gojenie się uszkodzeń naskórka, daje ulgę przy podrażnieniach czy oparzeniach. Kwas hialuronowy odmładza, nie dopuszcza do powstawania zmarszczek i wygładza już istniejące, poprawiając wygląd i stan skóry.


Od producenta:

Balsam do ciała zawiera naturalne i ekologiczne składniki odżywiające, nawilżające i regenerujące. Olej kokosowy działa antybakteryjnie, tworzy ochronny film na skórze. Olej migdałowy dzięki zawartości witamin i minerałów odżywia skórę. Witamina E jako naturalny antyoksydant opóźnia proces starzenia się skóry. Masło shea zmiękcza i koi. Skwalan z oliwek chroni przed wolnymi rodnikami, regeneruje warstwę lipidową naskórka zapewniając prawidłowe nawodnienie, miękkość i elastyczność skóry. Kwas hialuronowy zapobiega utracie wody z naskórka, ujędrnia, wspomaga tworzenie kolagenu, odmładza i chroni przed promieniami UV. Betaina utrzymuje optymalne nawilżenie skóry, podnosząc jej witalność. Ekstrakt z hibiskusa wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, usprawnia krążenie dotleniając skórę, działa antycellulitowo. Certyfikowany olej monoi łagodzi podrażnienia i stany zapalne, zapewnia dogłębne nawilżenie oraz wygładzenie.

Balsam posiada przyjemny zapach kwiatów tiare pochodzących w wyspy Tahiti.


Moja opinia:

Do moich rączek przywędrował balsam do ciała. Muszę powiedzieć, że bardzo spodobał mi się sposób opakowania kosmetyku. Uroczo zapakowany balsam od razu lepiej wygląda wizualnie :)
Producent obiecywał, że tuż po otwarciu wieczka otuli nas zapach kwiatów tiare pochodzących z wyspy Tahiti. Niestety nic pięknego nie poczułam. Balsam jest dla mnie prawie bezzapachowy, a jeśli już mam coś w nim wyczuć to tylko nieprzyjemną woń dla nosa ale całe szczęście bardzo delikatną :)



Konsystencja balsamu jest idealna, zaliczyłabym ją do tych rzadszych. Widząć że balsam zawiera naturalne składniki pokładałam w nim największe nadzieje głównie w lato, kiedy to nasza skóra jest mocno przesuszona i odwodniona przez słońce. Nie zawiodłam się na nim. W momentach strasznych upałów moja skóra aż błagała o mocne i prawdziwe nawilżenie. Uratował ją ten balsam. Stała się jędrna, nawilżona i ukojona. Dodatkowo bardzo mnie zainteresował fakt, że kwas hialuronowy zawarty w balsamie chroni przed promieniami UV. To jest dodatkowy plus tego mazidełka. 
Jak najbardziej go wam polecam! Używam ten balsam z miłą chęcią nawet pomimo tego niezbyt przyjemnego zapachu ;p

A dla ciekawskich wrzucę jeszcze zdj składu:



200ml/59,00zł
Dostępność: KLIK

Przegląd poczty, czyli paczki, zakupy i nowe współprace

Witajcie!
Z racji, że dziś jest Dzień Dziecka przygotowałam dla was luźniejszy post. Będzie on poświęcony nowościom, które zagościły w mojej kosmetyczce w ostatnim czasie. 

1. Perfumeria Mon Credo
Do testów otrzymałam perfumy Woman GMV, zresztą pięknie zapakowane :)





2. Iles du vent



W mojej paczce znalazłam:
- balsam do ciała
- krem do twarzy


3. Naturium



Jestem bardzo zadowolona z te współpracy, otrzymałam same naturalne kosmetyki:
- olej arganowy
- olej migdałowy
- glinka ghassoul
- olej kokosowy
- rękawica kessa


4. Zap-it


 Bardzo ciekawa przesyłka od firmy zap-it. Otrzymałam od niej dwa preparaty po ukąszeniu komarów.


A teraz moje zakupy:

1.

- podkład AA
- mgiełka do ciała Kwiat Pomarańczy Avon 
- suchy szampon Batiste

2. 

- niebieski tusz do rzęs Lovely


3. 

Mój pierwszy wosk Kringle Candle !



4.

Tą książkę trafiłam w Empiku za 3zł, więc szkoda było nie wziąć :D


5. 

Powoli przygotowuję się do lata, więc zakupiłam sobie dwie nowe pary butów. Pierwsze trafione w Croppie za 17zł, drugie - w Next za 30zł

A wam co udało się kupić w maju?