Jak Scholl dba o moje stopy?

20:53:00 Emilia Ciechańska 19 Comments

Hej dziewczyny :)
Jak się cieszę, że to już weekend. W końcu będę mogła się wyspać:D No i oczywiście przygotować dla was post. A dokładniej, dziś będzie o pielęgnacji stóp. Gotowe? :)
Wszystkie produkty od Scholla, widoczne na zdjęciu otrzymałam od Klubu Nowości Rossmann. Moja radość była nie do opisania, gdy w paczuszce zobaczyłam pilnik elektroniczny, o którym tak dużo słyszałam! :) Ale kremy też są niczego sobie, czego same się za chwilę przekonacie

Elektroniczny pilnik do stóp Velvet Smooth&głowice wymienne
Na samym początku nie za bardzo wiedziałam jak się za niego zabrać. Przyznam, że troszkę się go bałam, a dokładniej tego dźwięku który wydaje - coś jak wiertło u dentysty. Dlatego też przejrzałam wiele blogów z opiniami na jego temat i instrukcji jak go stosować. Użycie okazało się banalnie proste! Wystarczy jedynie przekręcić w bok srebrny pasek i głowica zaczyna się kręcić.

Pierwsze przyłożenie do stóp... strach był ale zupełnie niepotrzebnie. Głowica bardzo delikatnie piłuje stopy, gdy przyciśnie się ją zbyt mocno do stopy przestaje się kręcić, także mamy stuprocentową pewność, że nas nie pokaleczy :)
Moje spa do stóp zawsze poprzedzam wymoczeniem ich w wodzie w solą zapachową, następnie wycieram stopy do sucha i zaczynam działać z Schollem. Wystarczy piłować stopy przez niecałą minutę, w miejscach o zgrubiałym naskórku, następnie skruszony naskórek spłukać letnią wodą.
Dla dopełnienia stosuję na przemiennie maskę do stóp na noc lub krem nawilżający do codziennej pielęgnacji.

Maska zawiera: zielony kawior, witaminy A i E + Omega 6, olejek migdałowy
Zapach ma bardzo przyjemny, mogłabym go porównać do maski do stóp i paznokci 7w1 No 36.
Pojemność jest dosyć mała, bo tylko 60ml ale dzięki gęstej konsystencji jest bardzo wydajna. Szybko się wchłania i pozostawia stopy mięciutkie :)

Nawilżający krem zawiera: zielony kawior, witaminy A, E + omega 3 
Zapach identyczny jak w przypadku maski. Ale jeśli miałabym wybierać to zdecydowanie wolę maskę do stóp niż ten krem. Głównie dlatego, że krem ma bardzo rzadką konsystencję i przelewa się między palcami. Nawilżenie jest nawet całkiem niezłe, stopy mają szansę się zrelaksować po jego zastosowaniu.
 
Jeśli jesteście zainteresowane maską lub kremem, to będą one dostępne w sprzedaży już w lutym w Rossmannie

A wy jak dbacie o swoje stopy? 

19 komentarzy:

  1. A jakie jest 'spiłowanie' po użyciu tego pilnika? Ja lubię mocne ździeraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt jest całkiem niezły, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu- ok 2 razy w tygodniu. Stopy stają się gładsze w dotyku i oczywiście pozbywamy się niechcianych zgrubień :)

      Usuń
  2. Zadbane stopy to podstawa,Kosmetyki Scholl są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się nad tą tarką z scholla, ale w końcu kupiłam inną :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze zainwestować przed końcem zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maska i krem średnio mnie interesują, ale pilnik z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie troszkę przeraża ten pilnik [mimo, że piszesz, że nie ma się czego bać ;) ], na szczęście nie mam większych problemów ze stopami, więc się nie skuszę. Za to moja mama bardzo lubi kremy do stóp z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie! dużo słyszałam o tym "pilniku"do stóp :D zaufam Ci jutro i ja go wypróbuję :) ojjj :D
    dziękuję za recencję :*
    muaaa:* miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny ten pilnik- może kupię:) obserwuję i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten pilnik to bym sobie kupiła, zwykłe peelingi nie radzą sobie ze zmiękczeniem skóry na piętach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę na ten pilnik do stóp i może się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) Bierzesz udział w rozdaniu na moim blogu :) chciałam Cie poinformowac o zmianie profilu GOOGLE+ ( długa historia ale jesli jesteś zainteresowana ją poznać to oczywiście na swoim facebooku rozpisuje się szczegółowo) ale mneijsza o to :) chciałabym aby Twój głos w rozdaniu nadal był ważny dlatego zachęcam Cię do polubienia mojego profilu aby być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami i konkursami :) https://plus.google.com/u/0/103250589351960831487/posts ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja złuszczam tradycyjnie,a na stopy lecą wszystkie kremy,które nie sprawdziły sie gdzie indziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taki sposób na wykończenie nieudanych kremów :)

      Usuń
  13. nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów, ale lubię markę Scholl :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam zatem kciuki i za Twoje książkowe wyzwanie :)
    uwielbiam kosmetyki do pielęgnacji stóp, a te mnie bardzo zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń