Little Lace Dress, Avon

20:24:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Witajce!
W okresie zimowym chowam lekkie, owocowe zapachy w głąb kosmetyczki, a wyciągam te mocniejsze. Od dłuższego czasu używam zapachu Little Lace Dress z Avonu i powiem Wam, że jestem nim oczarowana! Świetnie wpisuję się w chłodne zimowe dni. Zapraszam na recenzję :)


Niezwykle kobieca kompozycja. Misterna, jak ręcznie pleciona koronka. Otwiera się zalotną nutą mandarynek i czarnej porzeczki, jej serce pulsuje intensywną nutą tajemniczych kwiatów – czarnego irysa i nocnego jaśminu, a w finale wybrzmiewa głęboki akord liści paczuli.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: sycylijska mandarynka i czarna porzeczka
nuta serca: czarny irys i jaśmin
nuta bazy: paczula


Little Lace Dress jest to jeden z zapachów z serii Little Dress. Muszę przyznać, że nie przepadałam za żadnym zapachem z tej serii aż do czasu gdy w moje ręce wpadł ten flakonik. Zaliczyłabym go do aromatów orientalnych. Jest on bardzo elegancki, kobiecy i zmysłowy. Moim zdaniem główną rolę w tym zapachu odgrywa paczula, która stanowi jego bazę. Daje ona ziemisty i drzewny aromat perfumom. Na pewno te perfumy nie spodobają się każdemu ale myślę, że będą idealne dla zdecydowanych i pewnych siebie kobiet.


Warto jeszcze wspomnieć o pięknym flakoniku. Perfumy zdobi zmysłowa koronka, która nadaje im niesamowitej elegancji. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona przeciętna. Perfumy można wyczuć na ciele przez ok pół dnia, tak jak w większości perfum.


Dostępność: konsultantki Avon (w tym ja) 50ml/76zł
Cena jak na Avon jest dosyć wysoka, jednak perfumy często można spotkać na promocjach i wtedy ich koszt wynosi ok 40zł

Znacie? Lubicie?


8 komentarzy:

  1. Piękny flakon. Nie wiem czy sam zapach nie byłby dla mnie zbyt ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też myślałam, że ten zapach będzie nie dla mnie ale okazał się naprawdę ciekawy :)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś i bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię go, ale jestem fanką mega mocnych perfum, więc tego używam dość rzadko ;)

    OdpowiedzUsuń