Niesamowity malinowy zapach od Isany

18:55:00 Emilia Ciechańska 26 Comments

Witajcie!
Chyba każdy lubi zapach malin! Ostatnio możemy go znaleźć praktycznie wszędzie: w balsamach, mgiełkach do ciała czy żelach pod prysznic. Jakiś czas temu w Rossmannie natknęłam się na dezodorant w sprayu o zapachu malin :D Dziś chciałam przedstawić Wam jego działanie.


Od producenta:
Dezodorant w sprayu
ISANA Berry Love zawiera działający przez 24 godziny kompleks składników, który chroni przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu ciała i w ten sposób przez cały dzień zapewnia optymalne bezpieczeństwo.

Dzięki zastosowaniu starannie wybranych składników dezodorant nie pozostawia białych śladów na ciemnej odzieży.Również powstawanie żółtych plam na białej odzieży jest zminimalizowane.


Skład:

Butane, Alkohol, Propane, Isobutane, Isopropyl Myristate, Rubus Idaeus Extract, Vanilla Planifolia Extract, Phenoxyethanol, Tocopherol, Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Geraniol, Citric Acid.


Moja opinia:
Na ten dezodorant skusiłam się głównie dlatego, że wiele osób o nim pisało i wszyscy bardzo go zachwalali. Dodatkowo jego szata graficzna ogromnie mi się spodobała i po prostu musiałam go mieć! :D
Na początku obawiałam się trochę jego skuteczności w upale dni, gdy mocna ochrona przed potem jest każdemu niezbędna. Całe szczęście nie zawiodłam się na nim, choć dla mnie ochrona mogłaby być jeszcze mocniejsza. Na pewno nie zapewnia takiej ochrony jak np Nivea czy Dove ale na stosowanie od czasu do czasu jest idealny.
Na wyróżnienie zasługuje niesamowity zapach dezodorantu. Jak dla mnie jest świetny!  Osobiście, przypomina mi malinową mambę. Najbardziej zaskoczyło mnie w nim to, że był wyczuwalny przez cały dzień aż do samego wieczora. Za taką cenę - 3,99zł trwałość jest niesamowita.

Jak najbardziej polecam wszystkim ten dezodorant :)



Dostępność: Rossmann
150ml/3,99zł

26 komentarze:

Naprawczy krem do rąk Mariza

14:29:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu do rąk firmy Mariza.
Od kremów do rąk wymagam dobrego nawilżenia i ładnego zapachu - czy to właśnie dał mi ten krem? Zapraszam!


Od producenta:

Krem przeznaczony do pielęgnacji bardzo suchej i zniszczonej skóry dłoni, a także szorstkiej skóry łokci, kolan i stóp. Dzięki skoncentrowanej formule oraz specjalnie dobranym aktywnym składnikom przynosi ulgę spierzchniętej skórze, a także tworzy ochronny film, który na wiele godzin zabezpiecza ją przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.  Regularnie stosowany sprawia, że skóra staje się miękka i aksamitnie gładka.


Składniki aktywne:

*Gliceryna

intensywnie nawilża skórę, zmiękcza, wygładza oraz poprawia elastyczność naskórka.

*Mocznik
 posiada silne właściwości nawilżające, zmiękczające i wygładzające skórę.

*Masło Shea

bogate w substancje odżywcze oraz witaminy E i F. Nawilża, delikatnie natłuszcza i zmiękcza naskórek, likwidując jego napięcie i szorstkość. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Jest naturalnym filtrem, zabezpieczającym przed szkodliwym działaniem promieni UV.

*D-pantenol

działa regenerująco, pobudza procesy odnowy komórkowej skóry, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Silnie nawilża, nadaje skórze miękkość i elastyczność.

*Alantoina
pobudza regenerację skóry, zmiękcza ją i wygładza. Działa łagodząco, kojąco i nawilżająco.


Moja opinia:

Może zacznę od tego, że nigdy nie miałam styczności z kremami do rąk Marizy, dlatego moja ciekawość na ich temat była jeszcze większa :D

Krem znajduje się w 100ml opakowaniu. Szata graficzna jest bardzo prosta ale mi to nie przeszkadza. Konsystencja kremu jest bardzo gęsta i zbita. To sprawia, że jest on bardzo wydajny i żeby poczuć ulgę przyjemnego nawilżenia wystarczy niewielka ilość kremu. Pozostawia delikatną powłoczkę na dłoniach, która całe szczęście nie jest lepiąca ani za bardzo uciążliwa.
Jestem bardzo zadowolona z jego składu, ponieważ krem nie zawiera parafiny i ma świetne składniki aktywne, w tym mocznik który ostatnio mocno pokochałam !
Krem świetnie nawilża i wygładza dłonie. Po jego użyciu odczuwam pewną ulgę, czuję jakby dłonie mi dziękowały za jego użycie:D
Warto jeszcze wspomnieć o zapachu kremu. Na wstępie napisałam, że w kremach do rąk ważny jest dla mnie m.in. zapach. W kremie naprawczym możemy wyczuć delikatną, kwiatową nutę, bardzo przyjemną dla nosa. Dla mnie zapach jest prześliczny.


100ml/11,40zł
Dostępność: KLIK


11 komentarze:

Zielona herbata - idealny zapach na lato w kosmetykach Idaliq

22:36:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Witajcie!
Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? Wciąż pracuję nad paroma szczegółami ale zmiany prawie można uznać za zakończone :)
Dziś przychodzę do Was z recenzją kilku kosmetyków, które w ostatnim czasie otrzymałam od firmy Mariza. W moje ręce wpadły m.in. kosmetyki z serii IDALIQ o zapachu zielonej herbaty. Są to: żel pod prysznic, peeling solny, olejek do ciała i masażu oraz mydełko glicerynowe i to właśnie na nich dziś się skupię.


Żel pod prysznic
Od producenta:

Żel pod prysznic łagodnie oczyszcza i odświeża skórę otulając ją orzeźwiającym aromatem zielonej herbaty z nutą limonki i kardamonu. Posiada delikatną formułę wzbogaconą w wygładzający ekstrakt z bambusa oraz łagodzący d-pantenol. Zapobiega przesuszeniu skóry pozostawiając ją nawilżoną, jedwabiście miękką i gładką. Nie zawiera parabenów.
250 ml
Nuta zapachowa:
kardamon, limonka, zielona herbata


Moja opinia:
Żel znajduje się w 250ml, poręcznej butelce zamykanej na klik. Opakowane żelu oraz jego szata graficzna bardzo mi się podoba. Są na nim same potrzebne informacje.
Żel od pierwszego użycia cieszy zmysły. Jego niesamowity zapach rozchodzi się w łazience bardzo szybko i daje pozytywnego kopa na cały dzień :D Aromat jest bardzo orzeźwiający. Wyczuwam w nim zieloną herbatę z odrobinką kwaskowatego zapachu limonki. Całość upiększa odrobina kardamonu. Zapach jest śliczny, bardzo delikatny, subtelny ale przy tym pobudzający, dlatego najlepiej używać go rano.
Żel dobrze się pieni, ładnie myje ciało. Jakichś świetnych efektów nawilżenia nie zauważyłam ale i tak polecam wam ten żel, do tego jest całkiem wydajny :)

15,90zł/250ml



Olejek do ciała i masażu

Od producenta:
Olejek do ciała zawiera oleje abisyński, awokado i z pestek winogron. Intensywnie odżywia i nawilża skórę, działa antyrodnikowo. Świetnie nadaje się również do masażu. Orzeźwiający aromat zielonej herbaty z nutą limonki i kardamonu



Moja opinia:
Olejek znajduje się w 150ml, plastikowej butelce. Jestem bardzo zadowolona z rodzaju zamknięcie kosmetyku, ponieważ zamyka się na "klik". Takie zamknięcie znacznie ułatwia mi aplikację olejku - nie rozlewa się po butelce i nie zatłuszcza wszystkiego naokoło.
Zawsze używałam olejków do ciała w zimie, ponieważ są one bardzo tłuste i zazwyczaj mają słodkie i intensywne zapachy. Ale teraz dostałam olejek w lecie i musiałam go wypróbować! :) Okazało się że sprawdza się świetnie ale nie w upalne dni +30 stopni, tylko w troszkę chłodniejsze, letnie wieczory. Przez swój subtelny zapach dodatkowo mnie do siebie przekonał. Olejek stosowałam po wieczornym prysznicu. Jak to  tłuste kosmetyki - wchłaniał się dość długo ale jaki efekt po sobie pozostawiał! Skóra mocno się wygładziła i niesamowicie nawilżyła.


18,60zł/150ml



Peeling solny

Od producenta:

Peeling solny do ciała z drobinkami pestek winogron doskonale oczyszcza i wygładza skórę otulając ją orzeźwiającym aromatem zielonej herbaty z nutą limonki i kardamonu. Kryształki soli delikatnie masują i złuszczają zrogowaciały naskórek, a oleje roślinne: abisyński, awokado oraz masło shea, dostarczają skórze cennych składników odżywczych i sprawiają, że jest zregenerowana, odpowiednio nawilżona i pełna blasku. Nie zawiera parabenów.


Moja opinia:
Peeling znajduje się w 200ml słoiczku. Taka forma aplikacji w przypadku peelingów najbardziej mi odpowiada. Kosmetyk jest dosyć gęsty, przez co całkiem wydajny. Małe drobinki pestek winogron bardzo go urozmaicają. Dzięki nim podczas masażu ciała czuję delikatne drapanie skóry, które jest bardzo przyjemne. Ten efekt zapewniają również kryształki soli zawarte w peelingu.
Jeśli chodzi o zapach to z całej grupy kosmetyków jest on najmniej wyczuwalny i bardzo krótko się utrzymuje.
Peeling bardzo dobrze oczyszcza i wygładza skórę, jednak przez zawartość parafiny pozostawia na skórze tłustą powłokę:/

19,60zł/200ml


Mydło glicerynowe

Od producenta:


Mydło glicerynowe wzbogacone w olejek abisyński, łagodnie myje, pielęgnuje, nawilża i wygładza skórę.



Moja opinia:
Mydełko uroczo się prezentuje. Pachnie bardzo mocno już przez folię, a po jego otwarciu zapach jest już wszędzie. Niestety po pewnym czasie mydełko przestało tak mocno pachnieć;/
Używałam je głównie do mycia rąk. Delikatnie się pieniło, ładnie czyściło i najważniejsze - nie wysuszało rąk dzięki zawartym w nim olejkom. Jak dla mnie super :)

90g/12,60zł



Podsumowując, dla mnie linia o zapachu zielonej herbaty to strzał w dziesiątkę :) Uwielbiam ten zapach i wszystko co z nim związane. Kosmetyki z linii Idaliq wspaniale wpasowały się w letni klimat i sądzę, że większości z Was by się spodobały.


11 komentarze:

Płyn micelarny Optymalna Tolerancja Mixa

18:01:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Hej kochani!
Wiele z Was uwielbia płyn micelarny Garniera. Ja również należę do tej grupy, lecz jakiś czas temu gdy na promocji w Rossmannie zobaczyłam płyn micelarny Mixy postanowiłam dać mu szansę. Czy okazał się lepszy od sławetnego różowego Garniera?

Od producenta:
Płyn micelarny do demakijażu - preparat który nadaje się do demakijażu skóry wrażliwej, ponieważ ogranicza do minimum konieczność pocierania podczas zmywania makijażu.
Łagodny demakijaż twarzy i oczu w jednym kroku: formuła zawiera micele, które umożliwiają usunięcie makijażu i zanieczyszczeń bez potrzeby tarcia.


Skład:
Aqua/Water,  Hexylene Glycol, Glycerin, Poloxamer 184, Dihydrocholeth-30, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium Edta, Panthenol, Polyaminopropyl Biguanide, Rosa Gallica Extract/Rosa Gallica, Flower Extract, Parfum


Moja opinia:

Płyn znajduje się w 200ml, przezroczystej buteleczce z pompką. O ile pompka w wielu kosmetykach jest bardzo przydatna, o tyle tutaj kompletnie się nie sprawdza. Aplikacja kosmetyku jest straszna. Pompka rozlewa wszędzie płyn, tylko nie na wacik. Po wieczornym demakijażu zawsze mam całe mokre ręce od tego micelu. Mówię stanowcze NIE pompce w kosmetykach o konsystencji wody :/
Po tak nieprzyjemnej aplikacji micel ratuje zapach, który jest całkiem przyjemny. Płyn micelarny został wzbogacony o ekstrakt z róży, dzięki czemu ma delikatny, kwiatowy zapach.
Jak wiemy firma Mixa produkuje kosmetyki dla osób z wrażliwą cerą, skłonną do alergii. Rzeczywiście, kosmetyk nie podrażnił mojej skóry, był dla niej bardzo delikatny. Po jego użyciu nie czułam uczucia ściągnięcia. Jedyne co mi przeszkadzało to lepkość, którą zostawiał na mojej buzi:/ Płyn bardzo dobrze radził sobie ze zmywaniem makijażu. O kosmetykach wodoodpornych się nie wypowiem, bo ich nie używam, ale zwykłe zmywa świetnie.


Jak widzicie, ten kosmetyk ma swoje plusy i minusy. Ostatnio myślałam o zamienieniu pompki na zakrętkę z innego kosmetyku - może wtedy będzie mi się go lepiej używało?

Płyn micelarny kupiłam na promocji w Rossmannie za ok 10zł, wiem że jego normalna cena to ok 14zł, dlatego warto go wypróbować za taką cenę (jeśli nie boicie się pompki :D )

A dla tych którzy chcą być na bieżąco ze wszystkimi wpisami zapraszam na mój fanpage KLIK

14 komentarze:

Wspaniałe zapachy od Bispol

20:44:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Witajcie!Chyba każdy lubi piękne zapachy unoszące się w powietrzu? Osobiście jestem od nich uzależniona i w chwili gdy otrzymałam cudowną paczkę od firmy Bispol, pełną świec zapachowych byłam w siódmym niebie. Uwielbiam, czytając książkę popijać herbatę i rozkoszować się palącym woskiem w kominku lub świecą zapachową. Dziś chcę Wam bliżej przybliżyć produkty tej świetnej firmy, która w swoim asortymencie ma mnóstwo świec i nie tylko :)

Nie przepadam za zapachem lawendy, więc do świeczki w szkle podchodziłam ostrożnie. Najpierw wąchałam ją na sucho, w końcu po jakimś czasie odważyłam się ja zapalić i wiecie co? Zapach jest świetny! Nie jest duszący, a raczej delikatny i subtelny. Coraz bardziej przekonuję się do tego aromatu i w chłodniejsze wieczory (takie jak dzisiejszy) chętnie ją palę. Świeczka pali się równomiernie. Producent pisze, że starczy na 32h palenia, a dla mnie to bardzo długo - starczy mi na wiele wieczorów :)
Dostępność KLIK



Świece zapachowe o zapachu pomarańczy są chyba moimi ulubieńcami. Ślicznie pachną, mają całkiem trwały zapach i pasują na każdą okazję, czy to do kominka czy samodzielnie. Otrzymałam aż dwa opakowania tego zapachu dlatego jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :D
Dostępność KLIK



I na koniec trzy rodzaje zapachów, w ogromnych opakowaniach - po 18 sztuk każdy. W moje ręce wpadły zapachy: lawenda, pomarańcza&wanilia, róża. Najlepiej pachnie pomarańcza z wanilią, róża jest bardzo subtelna, a lawenda - jak pisałam wcześniej ciągle mnie do siebie przekonuje ;p
Dostępność
KLIK


A wy jakie zapachy świec lubicie najbardziej?

8 komentarze:

Morze Martwe bliżej niż myślisz, czyli o kosmetykach White Flower's

18:43:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Witajcie!Kto nie lubi mieć aksamitnie gładkiego i pachnącego ciała w dotyku? Możemy je takie mieć dzięki kosmetykom firmy White Flower's: naturalnemu mydłu w płynie oraz peelingowi solno-błotnemu. Gotowi na recenzje? :)

Naturalne mydło solankowe z morza martwego



Od producenta:

Naturalne, prawdziwe mydło bez dodatku sztucznych detergentów. Przede wszystkim nie zawiera najczęściej spotykanego w kosmetykach do mycia SLS - Sodium Laureth Sulfate . Nie wysusza i nie podrażnia skóry. Dzięki zawartości  wody z Morza Martwego o dużym stężeniu soli, jest bogate w makro i mikroelementy. Sól zawarta w mydle ma działanie  antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Przy regularnym stosowaniu skóra będzie gładsza, bardziej miękka, a drobne niedoskonałości zredukowane. Mydło solankowe doskonale sprawdzi się również w codziennej pielegnacji dłoni, szczególnie narażonych  na niekorzystne czynniki zewnętrzne. DO MYCIA I PIELĘGNACJI CAŁEGO CIAŁA. DO KAŻDEGO RODZAJU CERY, RÓWNIEŻ WRAŻLIWEJ I PROBLEMATYCZNEJ.


Moja opinia:
Mydełko  znajduje się w 300ml, plastikowej butelce z pompką, która znacznie ułatwia jego używanie.  Jego zapach na pewno nie przypadnie wszystkim do gustu. Jest dosyć specyficzny, choć można się do niego przyzwyczaić. Pachnie dosłownie morską solą. Konsystencja jest bardzo fajna, mydełko ładnie rozprowadza się po ciele, a do tego ma śliczny perłowy kolor.
Skupiając się na działaniu jestem pod wielkim wrażeniem tego kosmetyku. Mydło myje do tego stopnia świetnie, że skóra aż skrzypi pod palcami! Po jego użyciu jest niesamowicie odżywiona, oczyszczona i gładka w dotyku.
Producent pisze że mydełko jest przeznaczone m.in. do każdego rodzaju cery, więc wypróbowałam go również na buźkę. Muszę przyznać, że cudownie oczyściło moją cerę i świetnie ją odświeżyło.

Po więcej zapraszam tutaj: KLIK


Naturalny peeling solno-błotny z morza martwego
Od producenta:
Peeling solno-błotny z Morza Martwego dogłębnie usuwa martwy naskórek, jednocześnie poprawia krążenie i stymuluje skórną przemianę materii. Wspomaga wytwarzanie tzw. płaszcza solnego, który przez działanie osmotyczne sprzyja nawilżeniu skóry, ułatwiając jednocześnie wchłanianie całego bogactwa minerałów Morza Martwego. Peeling ten to doskonały element kuracji ANTYCELLULITOWEJ.
Zawarty w peelingu olej kokosowy dzięki dużej zawartości antyoksydantów spowalnia starzenie skóry i opóźnia powstawanie zmarszczek, efekt ten jest wzmocniony dodatkiem oleju z pestek winogron, który znany jest z wysokiej zawartości witaminy E – „witaminy młodości „, oraz oleju arganowego.
Efektem stosowania peelingu solno-błotnego będzie jedwabiście gładka i odżywiona skóra a jej niedoskonałości zredukowane. Egzotyczna nuta zapachowa olejków eterycznych – pomarańczy i goździka sprawią, że cały zabieg stanie się odprężający i relaksujący.

Moja opinia:

Peeling znajduje się w 300ml słoiczku. Po jego otworzeniu byłam troszkę zaskoczona - zobaczyłam warstwę oleju, a pod nią peeling, który przypominał błotko. Przed jego użyciem trzeba wymieszać obie warstwy i wtedy mamy już treściwy peeling :)
Producent pisze, że kosmetyk pachnie goździkami i pomarańczą ale dla mnie jest to po prostu zapach minerałów, czystości i soli. Jest to peeling solny, więc i mocniejszy niż np cukrowy. Naprawdę nieźle złuszcza naskórek. U mnie najlepiej sprawdza się na uda, niesamowicie je rozgrzewa i ujędrnia. Po użyciu pozostawia tłustą warstwę na skórze, przez co dalsze nawilżanie jest niepotrzebne.

Po więcej zapraszam tutaj: KLIK


Aktualnie oba kosmetyki możecie nabyć w Rossmannie za 13,99zł

11 komentarze: