Podsumowanie kalendarza adwentowego Douglas 2025

Hej kochani!
Powoli zbliża się koniec stycznia, więc czas na pokazanie Wam zawartości kalendarza adwentowego od Douglas <3



Kalendarz swoją szatą graficzną przypomina ten sprzed dwóch lat KLIK. Ma piękną, czerwoną barwę i ogólnie uważam, że prezentuje się pięknie. Kosztował 349zł, a łączna wartość kosmetyków znajdujących się w środku to 1700zł!



A oto co znalazłam w środku:


1. Balsam do ust o zapachu wanilii, MAC

2. Świeca Christmas Eve, Yankee Candle

3. Serum anti-aging, Estee Lauder

4. Róż do policzków, Physicians Formula


5. Pędzel do rozświetlacza, Luvia

6. Woda perfumowana Zen Elephant, MCM

7. Krem do ciała nr 62, Sol de Janeiro

8. Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy, Yves Rocher


9. Regenerujący peeling do skórek i paznokci, Neonail

10. Serum anti-aging, Dr. Susanne von Schmiedeberg

11. Mascara, Pupa

12. Woda perfumowana Lovenotes Angel Kiss, Ariana Grande


13. Dwustronny puszed do nakładania pudru, Real Techniques

14. Maska anti-aging, Clarins

15. Serum nawilżające, Rosental

16. Pomadka do ust i policzków, Zoeva


17. Płyn złuszczający z kwasem salicylowym, Paula's Choice

18. Nawilżające ampułki dotwarzy, Babor

19. Mgiełka dociała nr 40, Sol de Janeiro 

20. Pianka do mycia twarzy, One.Two.Three!


21. Kredka do oczu, Bobbi Brown

22. Krem przeciwstarzeniowy, Annayake

23. Maska do twarzy, Peter Thomas Roth

24. Woda perfumowana XO Khloe, Khloe Kardashian


Klasycznie, zawartość kalendarza mnie nie zawiodła. Znalazło się tu mnóstwo luksusowych kosmetyków, w całkiem niezłych pojemnościach <3

Denko grudnia'25 oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Czas rozliczyć się ze starym rokiem na dobre. Dziś zapraszam Was na denko grudnia oraz mały przegląd nowości kosmetycznych!


1. Szampon do włosów, L'Oreal Paris Elseve - super wygładzający szampon! Sprawiał, że włosy były mięciutkie w dotyku, a do tego jak pachniał <3

2. Antyperspirant, Nivea - niezmienny ulubieniec od lat <3

3. Żel pod prysznic Shea, The Body Shop - żel miał lekko męski zapach, był mega wydajny i super mył.

4. Mydło do rąk Mango, Isana - mydełko było wydajne i dobrze się pieniło.

5. Myjący peeling cukrowy kiwi&winogrono, Laq - super zdzierak! Peeling wspaniale oczyszczał skórę, przy czym jej nie podrażniał.


6. Krem do rąk, Dermedic - krem średnio nawilżał, jednak miał bardzo przyjemny zapach.

7. Krem do rąk jojoba&shea, Avon - obłędny krem o obłędnym działaniu! Krem wspaniale nawilżał i natłuszczał, a do tego miał przepiękny zapach <3

8. Krem do rąk Ritual of Sakura, Rituals - krem wspaniale wygładzał dłonie, a do tego miał prześliczny zapach kwiatu wiśni <3

9. Krem do rąk Shea, Palmer's - każdy kto ma jakiekolwiek problemy z suchymi dłońmi powinien zaopatrzyć się w ten krem! Niesamowicie nawilżał, natłuszczał i wygładzał, a do tego był mega wydajny i pięknie pachniał <3

10. Uniwersalny krem, Nivea - kremik był idealny zarówno do ciała jak i do dłoni. Przyjemnie nawilżał i pachniał.


11. Paleta cieni, Revers - to była fajna paleta, ale jej data dawna już minęłam.

12. Paleta Dark Nude, Lovely - kiedyś hit, teraz out, bo data dawno już minęła.

13. Perełki opalizujące od twarzy, Wibo - bardzo je lubiłam, dawały delikatny, rozświetlony efekt na twarzy.

14. Rozświetlacz Disco Ball, MySecret - jakoś nie było mi  z nim po drodze, a do tego jego data ważności dawno już minęła.

15. Świeca Miętowe Ciasteczka, Yankee Candle - świeca miała bardzo odświeżający, a zarazem słodki zapach.

16. Podkład, L'Oreal - ten podkład muszę mieć zawsze w kosmetyczce. Sprawdza mi się fenomenalnie <3

17. Eyeliner, Eveline - kolejny must have w kosmetyczce. Świetnie rysuje się nim kreski <3


18. Krem do twarzy na dzień, Yves Rocher - bardzo się polubiłam z tym kremem. Był lekki, ładnie się wchłaniał i przyjemnie nawilżał.

19. Krem pod oczy, Balea - krem był całkiem okej, delikatnie nawilżał okolice pod oczami i nie powodował uczucia ściągnięcia.

20. Krem na noc, Balea - krem miał konkretną konsystencję, świetnie nawilżał i wygładzał.


21. Maseczki do twarzy, płatki pod oczy - wszystkie sprawdziły się u mnie naprawdę dobrze <3


A teraz zapraszam Was na przegląd nowości kosmetycznych!


W grudniu zrobiłam trochę zakupów w Rossmannie. Skorzystałam z wielu promocji i kodów rabatowych. Kupiłam:
- moje dwie, ukochane 2 minutowe maski do włosów od Only Bio
- szampon do włosów o zapachu czekolady mlecznej truskawkowej oraz maskę do włosów o zapachu wiśniowego Pawełka od Only Bio
- płyn micelarny, Nivea
- płyn micelarny, AA
- kule do kąpieli x2
- żelową maseczkę, Kimoco
- płatki pod oczy, Isana
- plasterki na wypryski, AA


Tym razem zakupy z Hebe. Skusiłam się na fajny i tani tonik do twarzy od Feel Free, korektor do twarzy AA, 3x maseczki w płachcie od Puorella oraz na wybielający lakier do paznokci od Inglot. 


Byłam bardzo ciekawa zapachów od Paris Perfumes, więc skusiłam się na trzy wody perfumowane. Zapachy są odpowiednikami znanych zapachów i powiem wam, że jeszcze nigdy nie trafiłam na tak trwałe i prawie identyczne z oryginałem odpowiedniki! <3 Skusiłam się na zapachy:
- nr 118 (Be Delicious)
- nr 416 (Idole)
- nr 400 (La Bomba)


I na koniec kosmetyczna część prezentów gwiazdkowych. Moją łazienkę zalisiły:
- żel pod prysznic kwiat pomarańczy, LPM
- kule do kąpieli, Delia
- płyn do kąpieli i pod prysznic truskawka&cukrowe laski, Treaclemoon
- sól do kąpieli pomarańcza z cynamonem, Stara Mydlarnia

Wpadło Wam coś w oko?

Denko listopada'25 oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Dziś zapraszam Was na denko listopada oraz na mały przegląd nowości kosmetycznych!


1. Regenerujący szampon do włosów, Schwarzkopf - super wygładzał i nawilżał włosy.

2. Szampon zwiększający objętość włosów, Anwen - raczej nikomu bym nie poleciła tego szamponu. Po jego użyciu włosy były okropnie tępe, puszyły się i źle układały.

3. Odżywka chroniąca kolor, OnlyBio - świetny produkt, odżywka super wygładzała włosy i powodowała, że farba aż tak szybko się nie wypłukiwała. 

4. Ryżowy peeling do skóry głowy i włosów, Hair Boom - całkiem przyjemny kosmetyk, ładnie oczyszczał i nie podrażniał.

5. Mini szampon do włosów pomarańcza&bergamotka, Anwen - bardzo przyjemny szampon, ładnie oczyszczał włosy.


6. Pianka pod prysznic w żelu Ritual of Karma, Rituals - kto raz spróbuje tych pianek, już zawsze będzie do nich wracał. Pianka miała piękny zapach, konsystencję i działanie na skórę.

7. Żel pod prysznic migdał, Nature Box - żel miał śliczny zapach, pięknie się pienił oraz dobrze mył.

8. Żel pod prysznic morela, Oriflame - kosmetyk miał piękny zapach, robił dużo piany oraz fajnie pielęgnował skórę.


9. Żel pod prysznic Snowflakes&Cashmere, Bath&Body Works - żel miał piękny, otulający zapach, był bardzo wydajny i ślicznie się pienił.

10. Żel pod prysznic kawa&wanilia, Exclusive Cosmetics - zapach żelu przypominał mi mgiełkę Sol de Janeiro 62 - był słodki i zmysłowy. Żel był bardzo wydajny i pięknie się pienił.

11. Żel pod prysznic magnolia&biała herbata, Yves Rocher - żel miał bardzo subtelny i kobiecy zapach. Był bardzo łagodny dla skóry i dobrze mył.

12. Żel pod prysznic In the Stars, Bath&Body Works - żel miał mocno wieczorowy zapach. Był niesamowicie wydajny i świetnie mył.


13. Krem do stóp, No36 - krem całkiem dobrze nawilżał i w miarę szybko się wchłaniał.

14. Krem do rąk Ritual of Mehr, Rituals - krem miał śliczny, lekko pomarańczowy zapach. Wspaniale nawilżał i wygładzał dłonie.

15. Mini krem do rąk, Balea - krem super nawilżał i szybko się wchłaniał.


16. Nawilżająca pianka myjąca do twarzy, Lirene - pianka super oczyszczała i nie podrażniała. 

17. Witaminowa oczyszczająca pianka do mycia twarzy, Bielenda - tutaj pianka już była troszkę gorsza, mniej podeszła mi do gustu. Niemniej jednak dobrze oczyszczała.

18. Płyn micelarny, Yves Rocher - super kosmetyk, świetnie zmywał makijaż i nie podrażniał. 

19. Tonik nawilżająco-rozświetlający, Eveline - mój ukochany tonik <3 Wspaniale tonizował, rozświetlał i oczyszczał.

20. Płyn do demakijażu, Eveline - płyn bardzo dobrze radził sobie ze zmyciem makijażu. Był łagodny dla skóry, nie podrażniał jej.


21. Lekki mus do mycia twarzy, Laq - bardzo lubię musy tej firmy. Ten konkretny pięknie pachniał, był niesamowicie wydajny oraz wspaniale oczyszczał buzię.

22. Krem do twarzy, Bielenda - fajny, lekki krem. Ładnie nawilżał i wygładzał. Nadawał się pod makijaż.

23. Resetujące serum do twarzy, Yope - bardzo delikatne serum, które za dużo nie robiło.

24. Żel do powiek i pod oczy, Floslek - żel fajnie chłodził i łagodził opuchliznę.

25. Krem do twarzy na dzień, Balea - krem wspaniale nawilżał i nie zapychał. 

26. Krem na noc, AnnaYake - jak dla mnie zwykły, klasyczny krem do twarzy. Cena nieproporcjonalna do działania. 

27. Serum do twarzy, Balea - bardzo fajne, lekkie serum. 


28. Płyn do kąpieli, Balea - płyn  robił mnóstwo piany, a do tego pięknie pachniał.

29. Płyn do kąpieli brzoskwinia&wanilia, Avon - płyn miał obłędny, zapach, robił mnóstwo piany i wspaniale urozmaicał kąpiel.

30. Peeling cukrowy Papaja, Bielenda - peeling miał wspaniałą konsystencję, był mocnym zdzierakiem i przepięknie, tropikalnie pachniał.


 31. Maseczki do twarzy, pod oczy, próbki - wszystkie kosmetyki sprawdziły się u mnie świetnie <3


32. Lakiery do paznokci - ostatnio robiłam wielkie porządki i okazało się że mam mnóstwo lakierów do wyrzucenia. Moimi ulubionymi były te z Eveline.

33. Mascara, balsam do ust, do paznokci - wszystkie produkty były naprawdę dobre.


A teraz zapraszam Was na przegląd nowości kosmetycznych!


Na początek zakupy z Hebe. Skusiłam się na nawilżający żel do mycia twarzy od AA oraz na żel-olejek do mycia twarzy od Eveline. Do koszyka wpadło też trochę maseczek w płachcie: trzy od Puorella oraz jedna od Bielenda.


Kolejne zakupy pochodzą z Rossmanna. Do koszyka wrzuciłam aloesowy płyn micelarny od Eveline, kolagenowy tonik nawilżająco-wygładzający Bielenda oraz wygładzający szampon do włosów od So!Flow o pięknym zapachu karmelowej tarty. Skusiłam się także na kultowy olejek pod prysznic od Isana, który używam do mycia gąbeczek, tonizujące płatki do twarzy Isana oraz piękny zapach od Joanny Krupy Follow the Body.


I kolejna wizyta w Rossmannie. Tym razem do koszyka wpadły: mezo-eliksir korektor oznak starzenia z mikroigiełkami od Eveline, a także mezo-booster nawilżająco-odżywczy z mikroigiełkami również od Eveline. Skusiłam się również na serum z peptydami od Eveline, żelową maseczkę w Kimoco, płatki pod oczy z mikroigiełkami od Erne oraz maskę w płachcie od Erne.


Małe zamówienie z Avon. Tym razem uzupełniłam tylko moje braki wśród płynów do kąpieli. Skusiłam się na zimowy płyn o zapachu jabłko&cynamon oraz na płyn o zapachu biała lilia.


I jeszcze masa gratisów, które dostałam do zamówienia kalendarza adwentowego firmy Kiehl's, a w poprzednim denku zapomniałam je pokazać. Dostałam:
- piankę do mycia twarzy 30 ml
- krem do rąk 30 ml
- tonik do twarzy 40 ml
- krem do ciała 40 ml
- nagietkowy tonik do twarzy 40 ml x2
- lotion przeciw niedoskonałościom 5 ml
- krem wodny z serum z nagietka lekarskiego 7 ml
- krem do twarzy 7 ml
- serum peelingujące 4 ml oraz 1,5 ml
- maska do twarzy 5 ml
- żel do mycia twarzy 3 ml
- kosmetyczkę
- łopatkę do nakładania maseczki

I dotarliśmy do końca. Coś Wam wpadło w oko?

Denko października'25 oraz przegląd nowości

Hej kochani!
Wielkimi korkami zbliża się koniec roku, więc czas rozliczyć się z zaległymi postami. Dziś zapraszam Was na denko października oraz mały przegląd nowości kosmetycznych!


1. Serum do twarzy nawilżająco-rozświetlające, Bielenda - bardzo polubiłam tą serię do twarzy. Serum ładnie nawilżało i wygładzało, a do tego pięknie pachniało. 

2. Krem pod oczy, Dr.Hauschka - niesamowicie drogi jak na tego typu kosmetyk (160zł), a nie robił kompletnie nic. 

3. Serum z kwasem hialuronowym, Balea - bardzo przyjemny kosmetyk, o lekkiej konsystencji.

4. Tonik nawilżający z aloesem, Lirene - świetny produkt! Wspaniale koił i nawilżał cerę.

5. Płyn micelarny, Yves Rocher - mój ulubieniec od dłuższego czasu <3 Super zmywa makijaż i nie podrażnia. 

6. Płyn micelarny, Bielenda - bardzo fajny produkt, a do tego delikatny dla skóry. 

7. Odżywczy krem do twarzy z witC, Lirene - super krem, o świetnej konsystencji. Pięknie nawilżał i szybko się wchłaniał. 

8. Żel-krem do twarzy, Bielenda - super lekki krem o fajnym działaniu nawilżającym.


9. Krem do rąk wiśnia&jedwab, Bielenda - krem miał cudowny zapach, wspaniałą konsystencję, a dłonie po jego użyciu były jedwabiście gładkie <3

10. Krem do rąk z masłem Shea, L'Occitane - świetny krem o niesamowicie gęstej i bogatej konsystencji. Myślę, że uratuje każde przesuszone dłonie <3

11. Kakaowe masło do ciała, Ziaja - czasami lubię wrócić do tego kultowego kremu. Jego zapach jest przepiękny, nawilżenie jakie zapewnia też jest okej.

12. Świeca sojowa Bay Leaf&Blackberry - świeca miała bardzo przyjemny zapach, a do tego naprawdę długo się paliła. 

13. Antyperspirant, Nivea - ulubieniec od lat. Świetnie chroni i pięknie pachnie. 


14. Termoochrona do włosów, Taft - fajny kosmetyk, łatwy w aplikacji.

15. Serum do skóry głowy, Nowa Kosmetyka - lubię wracać do tego serum. Nie obciąża włosów, a za to wzmacnia włosy i skórę głowy.

16. Odżywka nawilżająco-scalająca, L'Oreal Paris - uwielbiam tą odżywkę. Po jej użyciu moje włosy były lśniące i niesamowicie gładkie. 

17. Szampon do włosów farbowanych, Schwarzkopf - bardzo fajny szampon, ładnie mył i chronił kolor.


18. Mydła w piance, Bath&Body Works - mydełka miały przepiękne zapachy, dobrze myły i ładnie wyglądały w łazience.

19. Mydło do rąk, Cien - bardzo fajne mydełko za grosze.


20. Mini sól do kąpieli z płatkami róż - produkt starczył mi na jedną kąpiel. Sól ładnie pachniała i lekko zmieniła kolor wody na różowy.

21. Żel pod prysznic Kapibara Omoniara, Only Bio - żel miał śliczny, letni zapach, dobrzy mył i ładnie się pienił.

22. Żel pod prysznic, Yope - żel miał przepiękny, lekko karmelowy zapach. Dobrze mył, jednak był mało wydajny.


23. Maseczki, mydła, płatki pod oczy - wszystko ze zdjęcia sprawdziło się u mnie super <3


A teraz zapraszam na przegląd nowości!


Październik obfitował u mnie w zakupy kalendarzy adwentowych. W tym roku kupiłam sobie 3: Kiehl's, Douglas oraz Nuxe.


Zrobiłam też małe zakupy w Rossmannie. Kupiłam:
- koncentrat peelingujący, Isana
- piankę pod prysznic 2w1, Isana, która jest odpowiednikiem Rituals
- szampon oraz odżywkę z olejem arganowym i ekstraktem z żurawiny, Isana
- antyperspirant, Nivea
- podkład, L'Oreal
- puder, Max Factor
- płatki peelingujące, Isana
- maseczki w płachcie, Isana


A na koniec moje małe zakupy ze sklepu internetowego Cosibella. Kupiłam:
- ujędrniającą maskę na noc, MediCube
- 2x mini nawilżającą maskę na noc, Laneige
- maskę do ust na noc, Laneige
- ceramidową maskę w płachcie, Dr.Jart+
- krem ze śluzem ślimaka, COSRX

Coś Wam wpadło w oko?

Tous Love Me Silver, Woda perfumowana

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją przepięknych perfum, innych niż wszystkie! Mowa tu o misiu od Tous Love Me silver. Z tej serii możemy wybrać jeszcze trzy inne zapachy, jednak srebrny najbardziej ujął moje serce. Zapraszam!

Tous Silver to kolejny genialny zapach z rodziny Tous. Jest elegancki, wyrafinowany i sprawie, że czujemy się w centrum uwagi.

Kwiatowo – owocowy i piżmowy zapach hipnotyzuje nas od pierwszych nut, tak jak srebrny kolor flakonu, który odzwierciedla biżuterię w kształcie kultowego misia Tous.

Płatki Jaśminu połączone z delikatną Różą przypominają promienie słońca na skórze. Elegancka musująca Mandarynka i aksamitna Brzoskwinia dodają świeżości zapachowi, żeby przejść do uwodzicielskiego Piżma i skończyć na charyzmatycznym Drzewie sandałowym.



Perfumy możemy kupić w trzech różnych pojemnościach: 30ml,50ml oraz 90ml. Ja mam 50ml (279zł) buteleczkę i powiem Wam, że starcza na bardzo długo. Ale od początku. Pierwsze co przykuło moją uwagę w sklepie to ten przepiękny design flakonu <3 Buteleczka bez problemu stoi na półce, nie przewraca się. Atomizer bardzo równo rozprowadza zapach. A jaki jest właśnie sam zapach? Obłędny, oryginalny, unikatowy! Jeszcze nigdy nie miałam takiej mieszanki zapachowej w swoim domu. Te perfumy nie przypominają żadnych innych, popularnych. Są autentyczne. Zapach jest niesamowicie trwały - szczerze mówiąc chyba najtrwalszy jaki kiedykolwiek miałam! A co tu wyczujemy? Przede wszystkim piżmo i drzewo sandałowe, które otulają i sprawiają, że zapach jest przytulny. Jednak już po chwili na wierzch wychodzą musujące owoce: mandarynka i brzoskwinia. Moim zdaniem jaśmin i róża grają tu drugorzędną rolę, dlatego osoby które boją się tych dwóch zapachów mogą być spokojne. Zapach Love Me Tous to kwintesencja kobiecości, pewności siebie ale i subtelności. To zapach na co dzień jak i na większe wyjścia. Ja lubię po niego sięgać jesienią i zimą, jednak nie zamykałabym go w sztywnych ramach "otulających zapachów".