Pink Grapefruit Kringle Candle

Hej kochani!
Od paru dni w moim domu króluje zapach grejpfruta! A to wszystko za sprawą daylightu Pink Grapefruit od Kringle Candle. Dziś zapraszam Was na jego recenzję!


Od producenta:
Klasyczny, słodki, odważny, nieco kwaśny ton dojrzałych grejpfrutów to dominujący element tego bogatego, realistycznego dzieła. Niesamowita cytrusowa świeżość,która zachwyci każdego. Spróbuj sam tego radosnego zapachu różowego grejpfruta.

  


Moja opinia:
W ciepłe, letnie dni uwielbiam otulać się lekkimi i owocowymi zapachami. Ostatnio namiętnie palę małą świeczkę o zapachu grejpfruta. Zapach jest niesamowicie autentyczny! Zarówno na sucho jak i po odpaleniu pięknie pachnie kwaśnym grejfrutem. Raczej brak w nim słodyczy, a jedynie można wyczuć kwaśno-gorzki aromat. Można się od niego uzależnić! Utrzymuje się w powietrzu całkiem długo i nie powoduje bólu głowy. Idealny dla miłośników owocowych zapachów.

 

Dostępność: KLIK
35g/8,40zł

Tisane Sport - balsam do ust

Hej kochani!
Sezon wakacyjny w pełni, na słońce też nie mamy co narzekać, ale czy odpowiednio się przed nim zabezpieczamy? Zazwyczaj o kremie do opalania pamiętamy, ale czy stosujecie coś do pielęgnacji ust z filtrem? Sądzę że tylko garstka z Was o tym pamięta, a o usta też trzeba dbać. Dziś zapraszam Was na recenzję balsamu do ust Tisane Sport, który zawiera filtr SPF 30.



Od producenta:
Polecana dla miłośników sportów letnich i zimowych. Zarówno dla amatorów sportu, jak i profesjonalistów. Zawiera filtry ochronne (UVA/UVB) SPF 30.Chroni usta przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i niekorzystnym wpływem innych czynników atmosferycznych. Regeneruje i chroni naskórek ust uszkodzony wskutek działań słońca, wody, wiatru, mrozu, soli morskiej. Pomaga w przypadku otarć i opryszczki. Zmiękcza, odżywia i nawilża spierzchnięte usta.


Moja opinia:
Pomadek u mnie nigdy za dużo :D Zawsze muszę mieć jakąś przy sobie, więc bardzo się ucieszyłam gdy otrzymałam nowość do testów. Balsam przeznaczony jest do ochrony ust zarówno w zimie jak i w lato. Chroni przed wiatrem, słońcem, wodą i mrozem. Jak na razie stosuję ją tylko w ochronie przed słońcem i w tej roli sprawdza się świetnie! Pomadka ma przyjemny, miodowo-waniliowy zapach, który otrzymuje się na ustach całkiem długo. Jest całkowicie bezbarwna i niezauważalna na ustach. Pozostawia na nich przyjemną warstwę ochronną. Dzięki niej usta są mięciutkie, niewysuszone i odżywione. Moim zdaniem każdy powinien się w nią zaopatrzyć na lato :)



Dostępność: apteki, Hebe
4,3g/13zł

Denko#czerwiec oraz przegląd nowości

Witajcie!
Lipiec już mnie dogonił, a na blogu wciąż nie ma denka i przeglądu nowości z czerwca. W tym miesiącu udało mi się zużyć całkiem sporo kosmetyków, ale też trochę ich przybyło :p Zapraszam!


1. Zmysłowy żel pod prysznic i do kąpieli kokos, Yves Rocher - O mamo jak on pachniał <3 Od tego zapachu można się naprawdę uzależnić i od razu przenieść myślami pod palmy :D Żel ładnie się pienił, i do tego delikatnie pielęgnował skórę

2. Żel pod prysznic granat&frezja, Avon - kolejny cudny żel o cudnym zapachu <3 Niesamowicie kwiatowy zapach otula całą łazienkę, a skóra jeszcze długo po jego użyciu pięknie pachnie.

3. Żel pod prysznic lilia&jabłko, Avon - no i jeszcze jeden piękny zapach :p Uwielbiam go używać w okresie wiosennym, świetnie odpręża, ładnie się pieni i nie wysusza skóry.

4. Płyn do kąpieli orchidea&gardenia, Avon - tego że uwielbiam płyny do kąpieli z Avonu mówić nie muszę :D Ten sprawdził się u mnie równie świetnie jak pozostałe. Płyn super pachniał i robił bardzo dużo piany


5. Szampon do włosów osłabionych, nadmiernie wypadających, Dermena - szampon dobrze wzmocnił moje włosy i zmniejszył ich wypadanie. Recenzja KLIK

6. Keratynowa odżywka bez soli, Cameleo - odżywka świetnie wygładzała włosy i sprawiała, że włosy pięknie lśniły. Recenzja KLIK

7. Suchy szampon Brit, Batiste - uwielbiam suche szampony Batiste, jednak ten nie za bardzo mi się spodobał ze względu na zapach :/ Działanie było całkiem okej


8. Masło do ciała mojito, The Body Shop - cudowny kosmetyk na upalne dni <3 Zapach masełka był niesamowicie odświeżający, masło szybko się wchłaniało i super nawilżało. Recenzja KLIK

9. Mus do ciała green tea, Wytwórnia Mydła - bardzo fajny kosmetyk: niesamowicie nawilżał, pięknie pachniał, jednak troszkę długo się wchłaniał. Recenzja KLIK

10. Antyperspirany, Nivea - mój ulubieniec i stały bywalec w kosmetyczce :D Świetnie chroni i pięknie pachnie

11. Balsam do ciała wanilia&karmel, Venus - coś okropnego! Balsam wykończyłam smarując nim stopy :p Okropnie śmierdział i kiepsko nawilżał


12. Woda różana do twarzy, Avon - to już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Woda świetnie odświeża i koi, a do tego pięknie pachnie

13. Arganowa woda micelarna, Equilibra - woda świetnie usuwała resztki z makijażu, nie podrażniała skóry i pięknie pachniała


14. Peeling do ciała jeżyna&malina, Tutti Frutti - peeling świetnie masował skórę, nie wysuszał jej i przepięknie pachniał

15. Scrub do stóp z ekstraktem z kokosa, Avon - scrub był strasznie delikatny, dla mnie aż za bardzo. Praktycznie nie zauważyłam jego działania, jednak nadrabiał przyjemnym zapachem


16. Maska nawilżająco-oczyszczająca, Multibiomask - maseczka średnio się u mnie sprawdziła. Właściwie to nie zauważyłam żadnych jej efektów.

17. Maska odżywczo-oczyszczająca, Multibiomask - maska miała super działanie. Bardzo dobrze oczyściła moją cerę, a dodatkowo fajnie ją ujędrniła.

18. Oczyszczająca maseczka, Bielenda - uwielbiam tą maseczkę! Przepięknie pachniała, super oczyszczała, wygładzała i niesamowicie odżywiała

19. Maseczka złuszczająca, Rival de Loop - maska nie zrobiła na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia. Troszkę piekła mnie po niej twarz, więc na pewno do niej nie wrócę ;/

20. Mydło kwiat wiśni&jasmin, Isana - bardzo lubię edycje limitowane Isany. To mydełko ślicznie pachniało i super się pieniło


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Jeśli chodzi o nowości, to czerwiec obfitował w sporo zakupów kosmetycznych. Oto i one:


Na początku czerwca skusiłam się promocję w Rossmannie 2+2 na produkty do stóp i do depilacji. Mój wybór padł na:
- balsam do stóp i paznokci No36
- piankę do golenia melon&pistacja, Venus
- krem do depilacji, Eveline
- maszynki do golenia Gillette


W Avonie w katalogu 8 skusiłam się na kilka nowości:
- wodę perfumowana Luck Limitless
- krem do opalania 50 SPF
- mgiełkę+balsam do ciała malina&czarna porzeczka
- maseczkę do twarzy peel off ogórek&aloes


Z okazji moich urodzin Yves Rocher podarował mi zestaw dwóch kosmetyczek. Jedna jest mniejsza i srebrna, druga większa i różowa. Myślę, że świetnie się sprawdzą na wakacyjne wypady :)



Będąc w temacie urodzin, jednym z moich prezentów był ten cudny zestaw kosmetyków Dirty Works. W pudełeczku znalazłam:
- kremowy żel pod prysznic
- masło do ciała
- scrub do ciała
- mydło do kąpieli


Kolejną nowością w mojej kosmetyczce jest pianka do mycia ciała o zapachu czarnej orchidei. Uwielbiam pianki tej firmy i coś czuję że ten zapach powali mnie na kolana :D


Skusiłam się nowy suchy szampon Isany o zapachu kokosa. Jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona :D


Firma Farmapol przesłała mi do testów nową pomadkę ochronną Sport. Idealnie przyda się na letnie, upalne dni


No i dobrnęliśmy do końca :)
A jak u Was wyglądały zakupy kosmetyczne?


Letnia pielęgnacja ciała z Biodermą

Hej kochani!
W okresie letnim zawsze sięgam po nawilżające kosmetyki do ciała. Moja skóra w tym okresie jest zazwyczaj mocno przesuszona przez słońce i po prostu należy jej się porządna dawka nawilżenia i odpowiedniej pielęgnacji. W tym roku postawiłam na firmę Bioderma: nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic do ciała i twarzy oraz kojący balsam emolientowy do skóry atopowej oraz bardzo suchej. Dziś zapraszam Was na ich recenzję!


Nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic do ciała i twarzy


Od producenta:
- kremowy olejek delikatnie oczyszcza skórę
- intensywnie odżywia i nawilża
- otula skórę ochronnym płaszczem, przez co skóra nie wymaga smarowania kremem
- trwale odbudowuje i tworzy ochronną barierę skóry oraz powstrzymuje dostęp alergenów
- reguluje florę saprofityczną skóry
- nie szczypie w oczy
- hipoalergiczny


Olejek znajduje się w 200ml opakowaniu z pompką. Jest całkiem wydajny, bo potrzeba go naprawdę niewiele na umycie całego ciała. Olejek praktycznie się nie pieni, a już w trakcie mycia czuć jak niesamowicie nawilża i koi skórę. To uczucie jest świetne zwłaszcza wtedy, gdy myję się nim tuż po opalaniu, a moja skóra jest niesamowicie wrażliwa i przesuszona. Olejek będzie idealny zarówno dla skóry atopowej, suchej, bardzo suchej i podrażnionej. Warto też wspomnieć, że olejek może być używany już od pierwszego dnia życia.

Kojący balsam emolientowy do skóry atopowej i bardzo suchej 

 
Od producenta:
- do codziennej pielęgnacji skóry bardzo suchej, podrażnionej oraz atopowej
- skóra zrogowaciała, łuszcząca się i szorstka w dotyku
- jako uzupełnienie terapii kortykosteroidami lub po zakończonym leczeniu dermatologicznym
- emolient do twarzy i ciała dla dzieci ze skórą atopową
- łagodzi swędzenie i podrażnienia skóry atopowej i bardzo suchej
- za pomocą mechanizmów biologicznych odbudowuje barierę ochronną skóry
- przywraca komfort, wydłużając okresy pomiędzy fazami podrażnienia
- doskonały emolient dla dzieci


Balsam ma ogromną pojemność, bo aż 500ml. Taka butelka starczy spokojnie na bardzo długo. Dodatkowo posiada pompkę, która znacznie ułatwia jego aplikację. Kosmetyk jest kompletnie bezzapachowy. Ma bardzo tłustą konsystencję,co zawdzięczamy zawartym w nim emolientom. Balsam ładnie rozprowadza się po skórze, jednak trzeba dać mu chwilę na wchłonięcie się. Uczucie nawilżenia i ukojenia jest natychmiastowe. Jeszcze długi czas po jego użyciu da się odczuć tłustawy filtr na skórze, a to znaczy że krem świetnie chroni skórę przed wysuszeniem i podrażnieniem. Dla mnie ideał!


Dostępność: apteki, sklepy internetowe
Olejek do kąpieli: 200ml/35zł
Balsam emolientowy: 500ml/55zł

Tahe, szampon do włosów grubych i suchych

Witajcie!
Od szamponów do włosów wymagam porządnego nawilżenia i zregenerowania moich kosmyków. Od jakiegoś czasu stosuję szampon firmy Tahe, przeznaczony do włosów grubych i suchych. Jesteście ciekawi jak się u mnie spisał? Zapraszam!


Od producenta:
Szampon odżywiający do włosów, który zawiera cenne olejki - arganowy i z mirry. Doskonały do grubych, suchych i niesfornych włosów. Tworzy delikatną, kremową piankę, która łagodnie oczyszcza i głęboko odżywia włosy, sprawiając że są one pełne blasku i jedwabiste w dotyku. 



Moja opinia:
Szampon znajduje się w 300ml opakowaniu. Posiada pompkę do aplikacji, co jest to dla mnie ogromnym udogodnieniem. Zazwyczaj używam ok 6 takich pompek na jedno płukanie. Szampon ma troszkę rzadką konsystencję, co lekko utrudnia jego użycie. Jego zapach jest całkiem przyjemny, lekko słodki, jednak zarazem delikatny. Kosmetyk w kontakcie z wodą tworzy delikatną pianę. Szampon bardzo delikatnie myje, świetnie oczyszcza i nawilża. Jeszcze lepszy efekt uzyskamy, gdy pozostawimy go na głowie przez 3 min i dopiero wtedy spłuczemy. Dzięki temu włosy są mięciutkie w dotyku i świetnie się układają. Jak najbardziej polecam! :)



Dostępność: KLIK
300ml/49zł

Organic Shop - maska do włosów awokado i miód

Hej kochani!
Zawsze było mi trudno znaleźć spełniającą wszystkie moje oczekiwania maskę do włosów. Zazwyczaj byłam niezadowolona z ich efektów i działania. Jednak jakiś czas temu w końcu w moje ręce wpadła kultowa maska Organic Shop miód i awokado. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziła? Zapraszam na recenzję!


Od producenta:
Maska do włosów na bazie oleju awokado, białego miodu i keratyny. Ekspresowa maska do włosów regeneruje włosy od cebulek aż po same końce, wzmacnia strukturę włosów, dodając im elastyczności i zdrowego wyglądu.



Moja opinia:
O tej masce słyszałam wiele dobrego. Wszyscy zachwalali ją za świetny skład, niską cenę (6-8zł) oraz cudowne działanie. Nadszedł czas aby sprawdzić czy rzeczywiście tak jest. Musze Wam powiedzieć, że jestem nią zachwycona! Maska znajduje się w opakowaniu o pojemności 250ml, które bardzo mi się podoba, bo dzięki niemu wiem ile kosmetyku jeszcze mi zostało. Jej zapach jest niesamowicie przyjemny, słodziutki i przez jakiś czas wyczuwalny na włosach. Konsystencja maski jest całkiem gęsta, więc łatwo się ją aplikuje na włosy, a co ważniejsze nie spływa z nich. A jak jest z działaniem? Używałam jej na dwa sposoby. Raz tak jak zalecał producent trzymałam ją na włosach przez 1-2min, a następnie spłukiwałam. Innym razem dawałam jej trochę więcej czasu ok 1-2 godziny. O dziwo lepiej sprawdziła się u mnie pierwsza, krótsza opcja. Wtedy po spłukaniu i wysuszeniu włosy były idealnie wygładzone, nawilżone i ładnie się układały. Natomiast przy trzymaniu jej na włosach przez długi czas traciły one blask i był strasznie niesforne i trudne do ułożenia.



Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tej maski. Świetnie radzi sobie z nawilżeniem suchych i zniszczonych włosów, nie obciąża ich i nie powoduje szybkiego przetłuszczania.
Jak najbardziej polecam! :)

Dostępność: drogerie internetowe
8zł/250ml

Woda toaletowa Nou Oliban

Hej kochani!
Dzień Ojca zbliża się wielkimi krokami, a pewnie większość z Was wciąż zastanawia się co kupić na prezent z tej okazji. Dziś przychodzę do Was z małą podpowiedzią. Jakiś czas temu portal Only You przysłał mi bardzo ciekawy, męski zapach który testuje mój tata. Dziś czas na recenzję, zapraszam!



Od producenta:
Woda toaletowa NOU Oliban uderza żywiczną kompozycją elemi i olibanu, którą łagodzi rumianek. Po chwili ponownie pierwsze skrzypce zdobywa oliban, tym razem z paczuli i wyciągiem z cistusa. Na końcu zapach pobrzmiewa drzewem sandałowym, skórą, wanilią, których moc podbija benzoin.

Nuta głowy: elemi, oliban, rumianek
Nuta serca: oliban, paczuli, cistus
Nuta bazy: drzewo sandałowe, skóra, wanilia, benzoin

Moja opinia:

Woda toaletowa znajduje się w 50ml opakowaniu. Jej szata graficzna jest bardzo prosta, jednak buteleczka ładnie prezentuje się w łazience. A jak jest  z zapachem? Gdy powąchałam go po raz pierwszy to szczerze mnie od niego odrzuciło. Zapach kompletnie nie w moim guście. Niesamowicie mocny i kadzidlany. Jednak perfumy miał testować mój tata, więc dałam szansę mu się wypowiedzieć. Według niego na początku czuć całkiem świeże akordy rumianku, jednak z czasem zapach rozwija się i możemy w nim znaleźć głębokie akordy skóry i kadzidła. Całość skąpana jest w mocnym, bursztynowo-waniliwoym aromacie. Cała ta kompozycja dodaje niesamowitej elegancji i pewności siebie.

Moim zdaniem w tym zapachu bardziej odnajdą się dojrzali mężczyźni, więc sądzę, że na Dzień Ojca będzie to idealny prezent.

Dostępność: Hebe, Rossmann
65zł/50ml