Wydłużający tusz do rzęs, Revers Cosmetics

Witajcie!
Dziś czas na kolejną recenzję kosmetyków od Revers Cosmetics. Tym razem pod lupę biorę tusz do rzęs Lash Are Ready. Zapraszam!



Od producenta:

Pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs bez efektu sklejania. Precyzyjnie wydłuża, rozdziela i podkreśla rzęsy. Zapewnia naturalną objętość i wyjątkową długość, bez uczucia nadmiernego obciążenia. Tusz nie rozmazuje się i nie pozostawia grudek. Precyzyjna silikonowa szczoteczka, zapewnia dokładną aplikację niezależnie od długości rzęs i kształtu oka.



Moja opinia:

Tusz który zdecydowałam się przetestować ma czarny kolor. Bardzo przypadła mi do gustu jego silikonowa szczoteczka. Umożliwia bardzo precyzyjny makijaż rzęs, nie skleja ich, a także świetnie je rozdziela. Tusz nadaje rzęsom piękny, głęboki czarny kolor, a do tego ślicznie je wydłuża. Własnie takiego efektu zawsze oczekuję od tego typu kosmetyków.


Dostępność:
12ml/12,99zł KLIK

Macie swój ulubiony tusz do rzęs?

Pielęgnujący żel pod prysznic Hawaii Flower&Oil, Nivea

Hej kochani!
W ciepłe dni lubię używać kosmetyków o lekkich i świeżych zapachach. W ostatnim czasie w mojej łazience króluje żel pod prysznic o zapachu hawajskich kwiatów. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził, zapraszam dalej!


Od producenta:

NIVEA Żel pod prysznic Hawaii Flower & Oil z rozpieszczającymi perełkami olejku, o orzeźwiającym zapachu hawajskich kwiatów, zapewnia uczucie świeżej i zadbanej skóry. Jego jedwabista konsystencja zamienia się w pielęgnującą pianę o pięknym zapachu egzotycznych kwiatów, który będzie Ci towarzyszył przez wiele godzin. Pielęgnacja ciała pod prysznicem staje się jeszcze skuteczniejsza, dzięki nawilżającej technologii Hydra IQ. To ona zapewnia Twojej skórze nawilżenie nawet w głębokich warstwach naskórka. Poczuj się wyjątkowo w swojej miękkiej, świeżej i zadbanej skórze. Zapach hawajskich kwiatów wprawi Cię w błogi stan relaksu, wyciszenia, a Twoja skóra zyska odżywiony, gładki i zdrowy wygląd.




Moja opinia:

Żel znajduje się w 250ml opakowaniu. Bardzo podoba mi się w nim to, że jest ono przezroczyste i dzięki temu możemy kontrolować ilość kosmetyku, jaka w nim została. Jeśli chodzi o działanie, to jestem nim zachwycona. Kosmetyk świetnie pielęgnuje ciało, nawilża je i odżywia. Żel ładnie się pieni i dobrze myje. Ma cudowny, świeży zapach. Przypomina mi mieszankę kwiatów z nutą morskiej bryzy. Ten zapach daje dawkę odświeżenia i pozwala na wzięcie oddechu pod prysznicem w te letnie, gorące dni. Jak dla mnie super!



Dostępność:
Drogerie: m.in. Rossmann, Hebe
250ml/ok 8zł

Czerwień na ustach, czyli lakier do ust od Revers Cosmetics

Witajcie!
Ostatnio wzięło mnie na czerwone usta. Wciąż dokupuję różne szminki, pomadki, czy błyszczyki w tym kolorze. Dzięki Revers Cosmetics moja kolekcja się powiększyła, ponieważ od jakiegoś czasu testuję lakier do ust z serii Show Matte Lip Lacquer, w pięknym, krwistym, czerwonym kolorze. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził, to zapraszam dalej!




Od producenta:
SHOW MATTE LIP LACQUER, innowacyjny lakier do ust łączący w sobie trwałość pigmentów i głębie kolorów szminki z wyjątkowym matowym wykończeniem. Kremowa formuła nie wysusza i nie skleja ust, sprawia że stają się one pełniejsze i przyjemnie wygładzone. Lip Lacquer odznacza się wysoką odpornością na rozmazywanie nawet do 6 godzin. Gwarantuje idealne, pełne krycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości. Elastyczny niezwykle miękki aplikator zapewnia wygodne rozprowadzenie produktu. Wystarczy już jedno pociągnięcie SHOW MATTE, aby natychmiast uzyskać efekt nieskazitelnego niezwykle trwałego makijażu ust.
Sposób użycia:
Aby uniknąć rozmazywania po nałożeniu lakieru do ust odczekać do jego całkowitego wyschnięcia. Kolejna aplikacja zbuduje głębię koloru



Moja opinia:
Jak już pisałam wyżej, ostatnio namiętnie używam czerwonych szminek, dlatego też zdecydowałam się na przetestowanie lakieru do ust od Revers Cosmetics właśnie w tym kolorze, a dokładniej o numerze 04. Lakier posiada bardzo wygodny aplikator, który pozwala nałożyć go w idealnej ilości na usta. Trzeba dać mu kilka sekund aby wysechł. Lakier nie skleja ust, a co ważne nie wysusza ich. Daje niesamowity efekt matu. Jeśli chodzi o czas jaki kosmetyk trzyma się na ustach, to kilka godzin wytrzymuje na pewno. Jednak wszystko zależy od tego czy coś jemy lub pijemy - wtedy środek warg lekko się ściera. Niemniej jednak, ja jestem zachwycona z trwałości tej pomadki.



Dostępność:5,5ml/8,99zł KLIK


A u was jaki kolor ostatnio króluje na ustach?

Automatyczna kredka do brwi, Revers Cosmetics

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją kolorówki od Revers Cosmetics, a dokładniej z opinią na temat automatycznej kredki do brwi Eye Brow Artist w kolorze Dark Brown. Zapraszam!





Od producenta:

Woskowa automatyczna kredka do brwi ze szczoteczką EYE BROW ARTIST umożliwia profesjonalną stylizację brwi – kształt, kolor i gęstość w jednym nowoczesnym produkcie. Automatyczny samo-temperujący sztyft kredki o unikalnym kształcie pozwala na perfekcyjne i wyjątkowo precyzyjne podkreślenie brwi. Woskowa formuła jest niezwykle trwała i odporna na rozmazywanie, co gwarantuje efektowny wygląd przez cały dzień. Kredka wyposażona jest w praktyczną szczoteczkę, która rozczesuje i układa brwi. Nie wymaga temperowania. Osobisty stylista Twoich brwi!
- definiuje kształt brwi i optycznie je zagęszcza
- zapewnia głęboki, trwały kolor i niezwykle naturalny efekt
- zawiera pielęgnacyjne woski i nie rozmazuje się
- unikatowy kształt sztyftu gwarantuje łatwą aplikację i profesjonalny efekt
- automatyczny wysuwany sztyft nie wymaga temperowania
- zintegrowana szczoteczka do wyczesywania nadmiaru kosmetyku, oraz do układania włosków



Moja opinia:
Kredka zawiera dwie końcówki. Na jednej znajduje się wykręcana, woskowa kredka, a na drugiej szczoteczka do rozczesywania brwi. Powiem Wam, że jest to mega wygodna forma aplikacji takiego kosmetyku. Kredka się nie łamie, jednak na wszelki wypadek lepiej nie wykręcać jej za dużo. Jest ona tak wyprofilowana, że można nią idealnie obrysować brwi, a potem je wypełnić. Ładnie sunie po brwiach. Na koniec wystarczy przeczesać brwi szczoteczką i makijaż skończony! Jeśli chodzi o kolor to jak dla mnie jest on odrobinę za ciemny. Zdecydowałam się na odcień "ciemny brąz" i rzeczywiście jest on bardzo ciemny, daje efekt jak po użyciu czarnej kredki. Niemniej jednak jeśli nałożymy go w umiarkowanej ilości efekt jest zadowalający :)



Dostępność:

0,25g/9,99zł KLIK

Jakich kosmetyków do makijażu brwi używacie?

Denko#lipca oraz przegląd nowości

Witajcie!
Sierpień zawitał już do nas na dobre, dlatego też czas na rozliczenie się ze zużyciami lipca oraz mały przegląd nowości kosmetycznych. Zapraszam!


1. Suchy szampon, Batiste - jak zwykle świetnie się u mnie sprawdził :D Miał bardzo ładny i intensywny zapach


2. Szampon, Head&Shoulders - niezastąpiony szampon, który zawsze jest w mojej łazience. Świetnie myje i odświeża włosy

3. Nawilżający szampon do włosów, Petal Fresh - szampon super działał na moje włosy. Na pewno kupię go ponownie. Recenzja KLIK

4. Maska do włosów banan, Garnier Fructis - maska sprawdziła się u mnie dobrze, jednak i tak wciąż numerem jeden jest u mnie ta o zapachu papi. Recenzja KLIK




5. Kremowy żel pod prysznic o zapachu puszystego ciasta tęczowego, Isana - żel miał mega słodki zapach. Ładnie mył i robił dużo piany

6. Wygładzający żel-peeling do mycia, Cien - bardzo fajny kosmetyk. Zawierał delikatne drobinki ścierające, nadawał się do codziennego mycia. Dodatkowo żel miał bardzo przyjemny, świeży zapach


7. Żel pod prysznic mandarynka&cedr, Yves Rocher - żel miał bardzo przyjemny zapach, fajnie się pienił, nie wysuszał skóry


8. Nawilżający balsam do opalania, Nivea - balsam świetnie chronił przed słońcem, zapewniał ładną, brązową opaleniznę, a do tego przepięknie pachniał. Recenzja KLIK

9. Balsam do opalania, Soraya - balsam świetnie sprawdził się u mnie w ciepłe, letnie dni. Dawał idealną ochronę, ładnie rozprowadzał się po ciele i miał przyjemny zapach

10. Balsam z poświatą przedłużający opaleniznę, Kolastyna - balsam dawał świetny efekt na ciele pod koniec lata, gdy skóra była już opalona. Drobinki ślicznie mieniły się na ciele, a opalenizna rzeczywiście utrzymywała się dłużej niż zazwyczaj


11. Dezodorant, Garnier - Mój ulubieniec. 
Świetnie chronił i mał ładny zapach

12. Pianka do golenia malina&jaśmin, Isana - pianka była świetna, miała piękny zapach i super pielęgnowała skórę

13. 2-fazowy płyn do demakijażu oczu, Bielenda -  płyn był całkiem fajny. Nie podrażniał i dobrze radził sobie ze zmyciem mocnego makijażu



14. Mydło w płynie o morskim zapachu, Isana - bardzo fajne mydełko, o ślicznym zapachu


15. Lawendowy krem do stóp, Avon - jeden z lepszych kremów do stóp jaki używałam. Miał świetną, lekką konsystencję, szybko się wchłaniał i cudnie nawilżał. A do tego ten piękny, lawendowy zapach <3



16. Mus do ciała z olejkiem jojoba i z pestek winogron, Balea - mus miał średni zapach :/ Jego konsystencja była w porządku, jednak pozostawiał na ciele białe smugi


17. Mleczny krem Gold Milk Steam, Borntree - krem sprawdził się u mnie cudownie. Niesamowicie nawilżał twarz i ciało, a do tego pięknie pachniał. Recenzja KLIK 


18. Woda perfumowana Eve Confidence, Avon -zapach bardzo mi się podobał. Był elegancki, nie za mocny, jednak trwały

19. Lakier do paznokci, Avon - bardzo lubię lakiery tej firmy, ponieważ mają długie pędzelki ułatwiające aplikację, a także szybko schną i długo się trzymają na paznokciach

20. Korektor, Lovely - bardzo fajny korektor, ładnie krył, jednak był bardzo niewydajny

21. Błyszczyki, Avon, Miss Sporty, Maybelline - błyszczyki miały ciekawe kolory, ładnie trzymały się na ustach

22. Próbka perfum, Yodema - był to przepiękny, mocny zapach, którego trwałość powaliła mnie na kolana!

23. Odżywka do rzęs, Eveline - jeśli mam być szczera, to nie zauważyłam żadnego efektu



24. Chusteczki do higieny intymnej, Facelle - bardzo fajne i przydatne chusteczki zwłaszcza podczas podróży

25. Nawilżająca maska biocelulozowa, Yasumi - maska świetnie przylegała do twarzy, a do tego cudownie ją nawilżyła

26. Żelowa maseczka ultra nawilżająca, Bielenda - maska świetnie nawilżała, miała bardzo ciekawą konsystencję, a do tego pięknie pachniała. Recenzja KLIK

27. Maseczka odżywczo-nawilżająca, Oillan Balance - maseczka świetnie nawilżyła i wygładziła moją cerę




Teraz czas na przegląd nowości kosmetycznych!



W lipcu, w Super-Pharm można było upolować fajną promocję na kosmetyki Evree. Ja zdecydowałam się na odżywczo-ujędrniający balsam do ciała, mleczko do ciała o zapachu smoczego owocu z konopią oraz krem do stóp.



W katalogu 11 w Avon skusiłam się na mój ukochany płyn do kąpieli o zapachu wiosennego bukietu oraz dwie perfumetki o zapachach: Incandessence oraz Eve Truth.


W lipcu kupiłam sierpniowe wydanie Zwierciadła z dodatkiem w formie żelu pod prysznic Dove. Muszę Wam powiedzieć, że żel pachnie pięknie <3



Będąc przez parę dni w Warszawie, odwiedziłam sklep The Body Shop oraz Bath&Body Works. W pierwszym skusiłam się na jogurt do ciała o zapachu grejpfruta, natomiast w drugim na antybakteryjny żel do rąk o zapachu Thank You!.


Od sklepu Fryzomania otrzymałam do testów maskę do włosów Macadamia Nourishing Moisture Masque. Od razu zabieram się do jej testów :)




Firma Maybe Cosmetics podarowała mi do testów 5 niesamowicie intrygujących zapachów. Spodziewajcie się w niedługim czasie ich recenzji :D


Firma Revers Cosmetics przekazałam mi do testów pięć, bardzo ciekawych kosmetyków:
* Lakier do ust Show Matte Lip Lacquernr 04 
* Kredkę automatyczną do brwi Eye Brow Srtist Dark Brown
* Lumi Stroibng Zestaw trzech odcieni rozświetlaczy nr 02
* Tusz do rzęs Lash Are Ready 
* Paletę do konturowania twarzy HDBeauty Pro Contour Palette nr 02


I dotarliśmy do końca. Coś Wam wpadło w oko?

Nawilżający szampon do włosów, Petal Fresh

Hej kochani!
Z racji iż mój szampon Petal Fresh o zapachu winogron z oliwą z oliwek właśnie dobija dna, postanowiłam podzielić się z Wami opinią na jego temat. Jeśli jesteście jej ciekawi, zapraszam dalej!



Od producenta:
Przywróć swoim suchym i zniszczonym włosom blask dzięki szamponowi Petal Fresh z pestkami winogron i oliwą z oliwek. Nanosząc na włosy tę odżywczą mieszankę ultra-nawilżającej oliwy z oliwek w połączeniu z bogatymi w składniki odżywcze pestkami winogron sprawisz, że zniszczone włosy staną się jedwabiście miękkie.  





Moja opinia:

Szampon znajduje się w 355ml opakowaniu. Posiada nakrętkę typu disc-top, dzięki której łatwo jest wydobyć kosmetyk. Szampon jest przezroczysty, ma całkiem gęstą konsystencję, a co za tym idzie jest bardzo wydajny. Kosmetyk ma bardzo przyjemny zapach. Nie czuć tu aż tak bardzo winogron. Jest on bardzo delikatny, lekko słodki, a zarazem lekko kwaśny. W ciągu dnia pozostawia przyjemny aromat na włosach.
Jak jest z działaniem? Szampon jest bardzo delikatny dla włosów. Nie powoduje ich plątania. Bardzo ładnie się pieni, dobrze myje włosy, a także świetnie radzi sobie ze zmyciem różnych masek czy olejków. Po jego regularnym stosowaniu mogę powiedzieć, że moje włosy stały się bardziej miękkie w dotyku, a także zyskały śliczny blask.



Dostępność:
Rossmann 355ml/18,29zł KLIK

Znacie kosmetyki firmy Petal Fresh?

Aloesowa pielęgnacja twarzy z Equilibra

Witajcie kochani!
Chyba każdy wie jak bardzo uwielbiam firmę Equilibra. Ich kosmetyki spełniają wszystkie moje oczekiwania. Ostatnio zabrałam się za testowanie ich kilku aloesowym kosmetyków do twarzy. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził, to zapraszam dalej!




Aloesowy oczyszczający żel do mycia twarzy



Żel oczyszcza twarz bez podrażniania, usuwając wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń, pozostawiając skórę świeżą, stonowaną i nawilżoną. 
Jak działa? Micele stworzone przez surfaktanty pochodzenia roślinnego, wybrane ze względu na swoją skutecznośći kompatybilność ze skórą, skutecznie wychwytują zanieczyszczenia i ślady makijażu, ułatwiając ich usuwanie i delikatnie oczyszczając skórę.

Żel znajduje się w 200 ml opakowaniu z pompką. To co mnie najbardziej zaskoczyło i troszkę zawiodło to jego konsystencja. Jest ona bardzo rzadka, a spodziewałam się takiej typowej, lekko gęstej jak u większości żeli do twarzy. Automatycznie sprawia to, że żel szybko się zużywa. Ale teraz czas na plusy. Kosmetyk ma śliczny, aloesowy, lekko słodki zapach. Po jego użyciu buzia jest mocno nawilżona oraz oczyszczona z resztek makijażu. Dodatkowo jest bardzo gładka w dotyku. Żel nie wysusza, a nie powoduje uczucia ściągnięcia.

Dostępność: 200ml/21zł KLIK


Aloesowy tonik do twarzy



Tonik bezalkoholowy, o delikatnym działaniu. Zawiera 20% aloesu, który nawilża, odżywia, odświeża i wygładza skórę, zapewniając jej równowagę. Prowitamina B5 pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i działa ochronnie. Nie wymaga spłukiwania, pozostawia skórę gładką i wyrównuje jej koloryt. Tonik zastosowany jako ostatni etap demakijażu usuwa pozostałości wcześniej użytych kosmetyków myjących wraz z ewentualnymi resztkami makijażu i zanieczyszczeń.

Tonik znajduje się w 200ml opakowaniu. Ma bardzo przyjemny zapach, identyczny jak w przypadku żelu do mycia twarzy. Kosmetyk bardzo dobrze pielęgnuje cerę. Jest idealny na lato, ponieważ świetnie koi podrażnioną przez słońce buzię. Dodatkowo ładnie ją nawilża i oczyszcza. Jedyne co mi się w nim nie podoba, to lepka warstwa, która pozostaje na twarzy po użyciu tego toniku. Używając go czuję, jakbym używała kosmetyku który trzeba potem zmyć z buzi ;/


Dostępność: 200ml/16,99zł KLIK 


Aloesowy sztyft pod oczy



Sztyft pod oczy na bazie aloesu (40%) ma lekką konsystencję i po nałożeniu jest przezroczysty. Zwalcza niedoskonałości skóry pod oczami i zapewnia natychmiastowe odświeżenie. Specjalistyczna kompozycja składników działa wszechstronnie niwelując trzy najczęstsze problemy okolic oczu. Zmniejsza nadmierną pigmentację dolnej powieki i redukuje zasinienie. Zmniejsza opuchliznę odprowadzając płyn, który gromadzi się w workach pod oczami. Ma również działanie liftingujące – poprawia kontur oka.

Sztyft był produktem, którego byłam najbardziej ciekawa spośród wszystkich trzech. Kosmetyk znajduje się w 5,5 ml opakowaniu. Jest dobrze zabezpieczony podwójną, plastikową zatyczką. Aby się do niego dostać, należy wykręcić jego niewielką ilość. Moim zdaniem sztyft jest praktycznie bezzapachowy. Stosuję go codziennie rano. Jakie są moje wrażenia na jego temat? Przede wszystkim daje on cudowne uczucie chłodzenia, a jest ono jeszcze mocniejsze gdy potrzymamy go w lodówce przed użyciem. Ma niesamowicie lekką konsystencję, nie czuć żadnej uciążliwej warstwy pod powiekami po jego użyciu. Kosmetyk daje wspaniałe uczucie odświeżenia, a do tego przy jego regularnym stosowaniu nie ma mowy o jakichkolwiek workach pod oczami, czy o widocznej opuchliźnie. Jak dla mnie jest to must have na lato!

Dostępność: 5,5ml/29,99zł KLIK



Jesteście ciekawi któregoś z tych produktów?