Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z mocno spóźnionym denkiem kosmetycznym aż z dwóch miesięcy. Żeby nie przedłużać, zapraszam!
1. Żel pod prysznic Lotos&Szałwia, Yves Rocher - żel miał przepiękny, lekko ziemisty zapach. Pięknie się pienił i był bardzo wydajny.
2. Peeling do ciała Pistacja, OnlyBio - peeling był całkiem mocnym zdzierakiem, miał mega mocny zapach pistacji i super oczyszczał skórę.
3. Odżywczy olejek pod prysznic, Isana - mój ulubieniec do myci pędzli i gąbeczek. Wspaniale je domywa i starcza na bardzo długo.
4. Pianka do mycia ciała, Organique - pianka miała bardzo subtelny zapach, była niesamowicie wydajna i super nawilżala ciało.
5. Żel pod prysznic Granat, LPM - jeden z piękniejszych zapachów od LPM. Granat na skórze było czuć jeszcze na długo po umyciu się. Żel był bardzo wydajny, pięknie się pienił i fajnie pielęgnował skórę.
6. Płyn do kąpieli Lilia&Piżmo, Avon - płyn miał przepiękny i intensywny zapach, robił mnóstwo piany i starczał na długo!
7. Maska do włosów, Hairy Tale - maska bardzo ładnie wygładzała i nawilżała włosy. Dodatkowo miała śliczny, owsiany zapach.
8. Booster do skóry głowy, So!Flow - ten kosmetyk zaliczyłabym do takich średniaków. Nie zauważyłam za bardzo jakichkolwiek efektów po jego użyciu.
9. Szampon przeciw wypadaniu włosów, Seboradin - szampon starczył mi na ok miesiąc stosowania i szczerze mówiąc bardzo pomógł mi zastopować wypadanie włosów. Na pewno będę do niego wracać.
10. Suchy szampon, Batiste - świetny produkt w sytuacjach awaryjnych. Daje ładne odświeżenie i fajnie unosi włosy od nasady.
11. Szampon do włosów, Gliss - szampon wspaniale oczyszczał i wygładzał włosy.
12. Mydło w płynie, Johnson's baby - mydełko miało przepiękny zapach, było bardzo wydajne i świetnie myło.
13. Zapasy mydła, Bobini, Isana - mydełka miały śliczne zapachy i pięknie sie pieniły.
14. Mydło w płynie malina&mięta pieprzowa - mydełko miało obłędny, wakacyjny zapach. Ładnie pielęgnowało i oczyszczało.

15. Dezodorant w sztyfcie, Equilibra - kosmetyk średnio się u mnie sprawdził. Zapewniał średnią ochronę i był mało skuteczny.
16. Krem do stóp z mocznikiem, Ziaja - mój ratunek na suche stopy. Używam go praktycznie przez cały rok i nigdy nie jestem zawiedziona.
17. Antyperpiranty, Nivea - uwielbiam je za ten piękny zapach i ochronę jaką dają.
18. Pianka do golenia konwalia&bawełna, Venus - bardzo przyjemny produkt, fajnie ułatwiał golenie.
19. Płyn micelarny, AA - bardzo fajny i mega wydajny kosmetyk. Ładnie zmywał makijaż i starczał na bardzo długo.
20. Normalizujący krem do twarzy na dzień, Apis - jakoś tek krem za bardzo mi nie podszedł. Męczyło mnie jego używanie i bardzo się ucieszyłam kiedy się skończył.
21. Długotrwale nawilżający krem do twarzy na noc, Apis - tutaj było podobnie. Chyba po prostu ta marka mi nie podeszła :/
22. Krem barierowy nawilżająco-kojący, Bielenda - cudo! Kremik uratował moją cerę. Pięknie ją nawilżył, ukoił i przy tym nie zatkał.
23. Krem do ciała mleko&miód, Oriflame - krem miał śliczny zapach, szybko się wchłaniał i pięknie pachniał.
24. Krem do ciała owies&gryka, Yves Rocher - jak to pachniało! Przepiękny, lekko wiosenny zapach. Dodatkowo krem pięknie nawilżał i wygładzał.
25. Balsam do ciała z wit C, Ziaja - krem był bardzo przeciętny, szybko się zużywał, nie miał jakiegoś konkretnego zapachu.
26. Krem do ciała Japanese Cherry Blossom, Bath&Body Works - kocham ten zapach! Krem miał bardzo treściwą konsystencję jednak szybko się wchłaniał i delikatnie nawilżał.

27. Peeling do skórek, Neonail - bardzo fajny produkt. Używałam go raz w tygodniu i rzeczywiście lekko zmiękczył mi skórki.
28. Korektor, Lovely - bardzo go lubię, bo jest tani i dobrze zakrywa wszelkie niedoskonałości.
29. Eyeliner, Eveline - mój must have w kosmetyczce. Uwielbiam jego precyzję i moc koloru jaki daje.
30. Mascara Long Lash Era, Max Factor - nie polubiłyśmy się. Nie podobał mi się efekt jaki dawała. Miałam wrażenie że po wysuszeniu strasznie się obsypywała pod oczami. Dodatkowo ciężko było mi ją zmyć, robiła oczy pandy :/
31. Podkłady, NAM i L'Oreal - do NAM musiałam zrobić parę podejść, żeby się do niego przekonać i powiem wam, że całkiem go polubiłam. Za to podkład L'Oreal to mój stały bywalec na twarzy od lat <3
32. Mini żel pod prysznic, Balea - bardzo fajny żel o ładnym zapachu.
33. Lotion na wypryski, Kiehl's - całkiem fajny produkt. Nie działał na wszystko, ale niektóre wypryski wyciszył.
34. Krem do ciała, Sol de Janeiro 62 - mój ukochany zapach <3 Krem super współgrał z mgiełką o tym samym zapachu <3
35. Pianka do mycia twarzy, L'Occitane - coś wspaniałego <3 Zakochałam się w jej konsystencji i wspaniale oczyszczającym działaniu.
36. Maseczki, maska do stóp, plasterki na wypryski - wszystkie produkty fajnie się u mnie sprawdziły.
A teraz czas na przegląd nowości!
W Rossmannie od jakiegoś czasu jest mnóstwo kuponów rabatowych, albo ofert gdzie dostaje się dużo gratisów. Ja za zakup kosmetyku od Garnier - w tym wypadku płynu micelarnego, dostałam kosmetyczkę pełną próbek <3 Dodatkowo skusiłam się na dwie pianki do opalania spf 50 SunOzon oraz na żel do mycia twarzy i mgiełkę od Bielenda.
Kolejne zakupy z Rossmanna to typowe uzupełnienie zapasów. Kupiłam:
- olejek pod prysznic (używam tylko do mycia gąbeczek i pędzli), Isana
- kokosową piankę do golenia, Isana
- tropikalny żel do golenia, Isana - 2x peeling do ciała grejpfrut&kawa, Perfecta
Tym razem zakupy typowo na wyjazdy wakacyjne. Rossmann zrobił świetną promocję 1+1 na mini kosmetyki, więc zrobiłam sobie ich mały zapas:
- mini termoochrona, Neboa - uwielbiam zarówno tą w kremie jak i w sprayu <3
- mini szampon chroniący blond, Neboa
- 2x mini żele do higieny intymnej, Facelle
- 2x mini płyny micelarne, AA
- szampon do włosów czarny bez&truskawka, Isana
- płyn do higieny intymnej, Joni
Kolejna wizyta w Rossmannie. Tym razem skusiłam się na kosmetyki marki Fluff i Yope. Kupiłam: - żel pod prysznic brzoskwinia&miód, Fluff
- balsam do ciała brzoskwinia&miód, Fluff
- jako gratis dostałam plasterki na pryszcze, Fluff
- 2x żel pod prysznic, Yope
- jako gratis dostałam mgiełkę do ciała, Yope
W sklepie Rituals były fajne wyprzedaże, więc skusiłam się na kilka rzeczy:
- żelowy krem do ciała Seshen - ma piękny i świeży zapach <3
- krem do ciała Sakura,
- małą piankę pod prysznic Ayurveda,
- mały krem do ciała Jing,
- mały krem do ciała Mehr
W czerwcu dostałam też trochę kosmetyków na urodziny:
- krem do ciała, Moan - balsam do ciała,Moan
- jogurt do ciała Matcha Latte, Fluff
- balsam do ciała w formie śmietany Matcha Latte, Fluff
W Hebe skorzystałam z fajnej promocji, gdzie chyba za zakupy za 49zł kosmetyków marki Evree dostawało się secret box z kosmetykami tej marki. Ja kupiłam sobie różany tonik kojący oraz nawilżający lekki krem-żel, a w boxie znalazłam: odżywczy balsam do ciała, nawilżający krem do rąk oraz żel micelarny do demakijażu i mycia twarzy.
I już ostatnie zakupy z tego wakacyjnego okresu. Kupiłam sobie odzywkę do paznokci, podkład do twarzy oraz eyeliner - wszystko od Eveline. Uzupełniłam też sobie zapas maseczek do twarzy, a za akcje dmuchania piany dostałam błyszczyk do ust gratis.
Wpadło Wam coś w oko?
Hej kochani!
Dziś zapraszam Was na spóźnione denko maja oraz mały przegląd nowości kosmetycznych!
1. Żel pod prysznic, Balea - bardzo przyjemny, tani żel. Miał śliczny, kwiatowy zapach.
2. Żel pod prysznic Gingham Vibrant, Bath&Body Works - żel miał obłędny, kwiatowy zapach. Był niesamowicie wydajny, gęsty i wspaniale się pienił.
3. Olejek do kąpieli i pod prysznic, Bielenda - to już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Olejek świetnie sprawdzał się pod prysznic, dobrze mył i pięknie pachniał.
4. Żel pod prysznic Diamond, Nivea - żel o pięknym i luksusowym zapachu. Wspaniale mył i nawilżał, a do tego pięknie się pienił.
5. Pomarańczowy żel pod prysznic, Ziaja - żel miał piękny, świeży zapach, był wydajny i dobrze mył.
6. Żel pod prysznic kwiat pomarańczy, Le Petit Marseillais - żel miał bardzo ciepły i cięży zapach, jednak dla mnie nadal piękny <3 Super mył i pielęgnował skórę.
7. Octowy szampon do włosów, Barwa Naturalna - szampon mocno oczyszczał, a po jego użyciu włosy były bardzo tępe w dotyku. Raz na jakiś czas - idealny!
8. Trychologiczny peeling kwasowy, Neboa - bardzo fajny peeling, w niskiej cenie i z zadowalającymi efektami.
9. Odżywka do włosów mleko&miód,Oriflame - bardzo fajna odżywka, ładnie wygładzała i nawilżała włosy.
10. Krem do rąk, Farmona - krem fajnie nawilżał i szybko się wchłaniał.
11. Krem do rąk, Kiehl's - obłędny! Krem wspaniale natłuszczał, koił i przynosił ulgę suchym dłoniom.
12. Mydło do rąk, Isana - mydełko miało piękny, wiosenny zapach, dobrze myło i ładnie się pieniło.
13. Nawilżający krem do ciała, Kiehl's - krem był bezzapachowy, świetnie nawilżał i wygładzał skórę.
14. Olejek w piance, Bielenda - olejek miał konsystencję podobną do myjących pianek z Rituals, a dodatkowo jego zapach też mi przypominał niebieską linię Rituals. Jeśli chodzi o samo działanie olejku to nawilżenie jakie dawał było bardzo przeciętne.
15. Wiśniowy żel do golenia, Balea - bardzo fajny kosmetyk o pięknym zapachu.
16. Nawilżające serum do twarzy, Apis - średniaczek. Nie zauważyłam praktycznie żadnego efektu po jego użyciu.
17. Mini serum do twarzy, Nuxe - starczyło mi na jakieś 3-4 użycia. Szybko się wchłaniało, jednak ciężko mi powiedzieć coś o jego działaniu.
18. Krem pod oczy, Kiehl's - jedno z lepszych kremów pod oczy jakie kiedykolwiek używałam! Jego konsystencja, sposób wchłaniania się i poziom nawilżenia jaki zapewniał zasługuję na 6-tkę! <3
19. Płyn micelarny, Garnier - ideał pod każdym względem <3
20. Maseczki, sole do kąpieli - wszystkie 3 maseczki sprawdziły się u mnie świetnie. Jeśli chodzi o sole do kąpieli to żałuję, że dopiero teraz je odkryłam! Kosztują grosze, a pachną obłędnie.
21. Kolorówka - robiłam porządki w mojej kolorówce i okazało się, że ma sporo rzeczy do wyrzucenia. Większość fajnie się u mnie sprawdziła.
22. Małe świece zapachowe, Kringle Candle - oba zapachy były przepiękne i trwałe.
23. Woda perfumowana Sensational, Farmasi - obłędny, kobiecy, kwiatowy zapach <3
24. Lancome Idole EDP, Idole Aura - zapachy bardzo luksusowe, pięknie i trwałe.
A teraz czas na przegląd nowości!

W Rossmannie skusiłam się na kilka kosmetyków marki Fluff. Nie ukrywam, że skusiły mnie ich pięknie opakowania. Kupiłam: żel pod prysznic o zapachu lodów mango oraz peeling do ciała o tym samym zapachu, a także peeling do ciała o zapachu truskawkowego shake. Dodatkowo do koszyka wrzuciłam moją ukochaną maskę do włosów o zapachu papai od Garnier.
Kolejne zakupy w Rossmannie to produkty do opalania i do włosów. Kupiłam:
- wygładzający spray do włosów, Neboa
- ochronny szampon do włosów blond i rozjaśnianych, Neboa
- dwa kremy z filtrem SPF 50 w sprayu, Sun Ozon
- spray przyśpieszający opalanie, Ziaja
Będąc w Hebe kupiłam moje ulubione plasterki na wypryski od AA, podkład od Eveline oraz krem pod oczy z awokado od Nacomi.
W maju zrobiłam spore zamówienie na stronie Organique. Zazwyczaj raz w roku robię sobie u nich takie zapasy kosmetyczne. Tym razem skusiłam się na:
- sól do kąpieli Czarna Orchidea,
- puder do kąpieli Czarna Orchidea,
- sól do kąpieli Wiosenne Kwiaty,
- nektar do kąpieli Eternal Gold,
- nektar do kąpieli Wiosenne Kwiaty,
- pianka pod prysznic Sea Essence,
- sól do kąpieli Eternal Gold,
- krem do rąk Czarna Orchidea
Zrobiłam też małe zakupy w Avonie. Skusiłam się na:- 3 x krem do rąk o pięknych zapachach: awokado, wiśni i kakao
- wodę perfumowaną Little Black Dress
- płyn do kąpieli róża&bursztyn
- jako prezent do zakupów dostałam wodę perfumowaną Far Away 30
I na koniec moja wygrana na wizaż.pl - udało mi się dostać do testów szampon przeciw wypadaniu włosów firmy Nizoral.
Wpadło Wam coś w oko?
Hej kochani!
Czas w końcu rozliczyć się z denkiem marca. Troszkę kosmetyków zużyłam w tym miesiącu, więc żeby nie przedłużać, zapraszam!
1. Kawowy żel pod prysznic, Yves Rocher - kocham ten żel i zawsze mam jego zapas w łazience mimo jego wysokiej ceny. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku o zapachu kawy, który odzwierciedlałby po prostu aromat świeżo zmielonej kawy, bez dodatku cukru czy wanilii <3 Sam żel świetnie myje, pieni się i wspaniale pielęgnuje skórę.
2. Żel pod prysznic Bright Christmas Morning, Bath&Body Works - Żel miał owocowy zapach, głównie czuć było jabłka, pomarańcze i jagody. Niestety bez dodatku żadnych przypraw korzennych, przez co aromat kompletnie nie był świąteczny. Tak czy siak, żel był bardzo wydajny i dobrze mył.
3. Żel pod prysznic Iced Sugar Plum, Bath&Body Works - tutaj zapach był już o wiele bardziej świąteczno-zimowy. Dominowała tu śliwka i dużo, dużo cukru. Gdzieś w tle była taka ostrość...być może goździków? Zapach piękny i bardzo trwały, a działanie jak zwykle świetne.
4. Mydło do rąk Zimowa Słodycz karmel&wanilia, Yope - mydło miało obłędny, otulający zapach <3 Wspaniale się pieniło i dobrze myło.
5. Olejek pod prysznic Ritual od Mehr, Rituals - olejek miał bardzo lekką konsystencję, delikatnie się pienił. Wspaniale mył i nawilżał suchą skórę. Dodatkowo miał piękny zapach, zresztą jak cała linia Mehr.
6. Tropikalna sól do kąpieli, Fergio Bellaro - sól miała śliczny zapach, szybko się rozpuszczała i fajnie urozmaicała kąpiel.
7. Mini płyn do kąpieli, Balea - płyn robił mnóstwo piany, pięknie pachniał i fajnie pielęgnował skórę.
8. Mini nawilżający żel pod prysznic, Vianek - żel miał bardzo przyjemny zapach, był delikatny dla skóry i świetnie ją pielęgnował.
9. Krem do stóp, Avon - kremik miał śliczny zapach, ładnie nawilżał i wygładzał skórę.
10. Krem do rąk, Organique - krem miał bardzo konkretną konsystencję, świetnie nawilżał i pięknie pachniał.
11. Kremy do rąk, Farmona - kremiki świetnie się u mnie sprawdziły. Miały przyjemne zapachy, szybko się wchłaniały i świetnie wygładzały skórę.
12. Peeling do dłoni, Balea - peeling super wygładzał dłonie.
13. Malinowe masełko do dłoni, Balea - masełko miało bardzo konkretną konsystencję. Super nawilżało i pięknie pachniało.
14. Kremy do ciała, Bath&Body Works - oba miały, świeże ale i otulające aromaty. Jak na kremy to miały całkiem gęstą konsystencję, jednak szybko się wchłaniały i fajnie nawilżały.
15. Żel pod prysznic Zimowy Nastrój, Yope - żel miał mocno cynamonowy zapach, który momentami mnie aż przytłaczał :/
16. Krem do ciała Ten z orientalną nutą, Dzikie Łąki - krem był bardzo wydajny, świetnie nawilżał i wygładzał.
17. Szampon, Schwarzkopf - bardzo fajny szampon, ładnie oczyszczał i unosił włosy u nasady.
18. Spray termoochronny, OnlyBio - fajny spray, ładnie chronił włosy przed wysoką temperaturą, jednak trochę za bardzo "pluł" produktem.
19. Wcierka pobudzająca, OnlyBio - bardzo fajna wcierka, realnie powodowała wysyp baby hairów <3
20. Serum do skóry głowy przeciw wypadaniu włosów, L'Biotica Biovax - do tej pory jest to najlepszy produkt na wypadanie włosów, jaki kiedykolwiek stosowałam. Niesamowicie zmniejszył wypadanie włosów, wzmocnił je i spowodował wysyp nowych <3
21. Maska do włosów Wiśniowy Pawełek, OnlyBio - maska miała niesamowicie uzależniający zapach, który utrzymywał się długo na włosach <3 Pięknie nawilżała i wygładzała.
22. Naturalny żel do mycia twarzy, Soraya - trochę się męczyłam z tym żelem, ponieważ jego zapach kompletnie mi nie podszedł. Kojarzył mi się z preparatami na komary :/ Niemniej jednak żel ładnie oczyszczał i robił to, co tego typu produkty maja robić.
23. Nawilżająco-wygładzający krem na dzień, Miya -krem miał bardzo lekką konsystencję, był bezzapachowy, szybko się wchłaniał i pięknie nawilżał.
24. Bogata esencja tonizująca 2w1, Miya - esencja świetnie się u mnie sprawdziła. Ładnie nawilżała i koiła skórę.
25. Krem do twarzy, Mixa - jest to mój ulubiony krem do twarzy, taki pewniak. Wspaniale nawilża, koi, łagodzi podrażnienia. Dodatkowo ma piękny zapach <3
26. Różowy krem do twarzy, Bielenda - ten kremik średnio się u mnie sprawdził. Słabo nawilżał i powodował uczucie ściągnięcia.
27. Krem-maska odmładzająco-regenerujący, Uzdrovisco - z tym kremem trochę się męczyłam. Jak dla mnie to był zdecydowanie za tłusty. Miał ciężką konsystencję i nieźle zapychał.
28. Serum rozświetlające, Sylveco - serum było bardzo przeciętne, nic specjalnego nie zrobiło dla mojej cery.
29. Krem do twarzy Fiona, Dzikie Łąki - bardzo fajny, naturalny kremik. Ładnie nawilżał i pięknie pachniał.
30. Nawilżający krem do twarzy, Kiehl's - coś wspaniałego! Krem miał mega lekką konsystencję, szybko się wchłaniał, a do tego pięknie nawilżał.
31. Krem pod oczy, Bielenda - bardzo średni krem, nie robił zupełnie nic.
32. Woda perfumowana Róża z Bułgarii, Luxury Parfum - to już moja druga buteleczka tych perfum i na pewno nie ostatnia. Jest to zapach wzorowany na Miss Dior Rose N'Roses - piękna, świeża róża <3
33. Antyperspirant w kulce, Nivea - piękny zapach i świetna ochrona.
34. Antyperspirant w kulce, Dove - zapewniał dobrą ochronę, a do tego miał bardzo ładny zapach.
35. Mini zimowa świeca, Yankee Candle - świeczka miała śliczny, zimowy zapach.
36. Maseczki, próbki, sól do kąpieli - wszystkie mini produkty sprawdziły się u mnie super.

A teraz czas na przegląd nowości!
Na początek moje zakupy ze sklepu Yves Rocher. Zrealizowałam marcową ulotkę, a także kwietniową ulotkę. I tak o to za zakup kawowego żelu pod prysznic dostałam malinowy krem do rąk, a za zakup żelu pod prysznic o zapachu mango żel do mycia twarzy.
W marcu odwiedziłam też Rossmanna. Kupiłam:
- nowe mydełko do rąk o owocowo-kwiatowym zapachu
- żel pod prysznic Kokos, Yope
- 2x mini suchy szampon, Batiste
- 2x lakier do paznokci, Eveline
- serum do włosów z olejkiem z czarnuszki, Bio Elixire
Ciąg dalszy Rossmannowych zakupów:
- 3x maseczka, Mediheal
- 2x maseczka, Kimoco
- 4x saszetki do kąpieli, Isana
Na dzień kobiet zrobiłam sobie mały prezent i kupiłam parę kosmetyków o których już od dawna myślałam:
- błyszczyk do ust nr 21, Kiko Milano
- puder sypki w wersji mini Pound Cake, Huda Beauty
- mini szampon do włosów, Kerastase
- mini bazę pod makijaż The Pore, Benefit Cosmetics
- płatki pod oczy, Beauty od Joseon
- mini krem CC redukujący zaczerwienienia, Erborian
W marcu skusiłam się na polecany przez makijażystki peeling enzymatyczny marki Mizon, a do koszyka dorzuciłam jeszcze lotion do dłoni od Mokosh.
Będąc w TK Maxx skusiłam się na dwa, nawilżające kremy do twarzy firm: Labelage oraz M. Asam. Każdy z nich kosztował poniżej 30zł!
I na koniec prezent, który dostałam z okazji Dnia Kobiet w Galerii Plaza w Lublinie <3 Wystarczyło pokazać paragony ze sklepów z tej galerii na określoną sumę i można było wybrać sobie dowolny kosmetyk w prezencie. Ja skusiłam się na zestaw od Rituals Ritual of Jing.
Coś Wam wpadło w oko?