Hej :)
Dziś będzie zapachowo.
Chciałam wam przedstawić mojego ostatniego ulubieńca od Yankee Candle: wosk Clean Cotton
O zapachu:
Kwintesencja świeżości i esencja ulotności – trudnej do opisania,
niemożliwej do schwytania, ale (za sprawą magii Yankee Candle)
uformowanej na kształt pachnącej tarteletki. Wosk Clean Cotton jest
wszystkim, co kojarzy się z latem, ciepłem i przyjazną atmosferą
panującą w rodzinnym domu. Ta niezwykła propozycja w trwały sposób
przechowuje aromaty, które – w naturze – są niezwykle ulotne, prawie
nieuchwytne. Morska bryza, która przynosi ze sobą zapach dalekich
podróży i nuty kojarzące się z praniem suszącym się majestatycznie w
lipcowym słońcu – kompozycja letniej świeżości rozjaśni najbardziej
ponury, jesienny wieczór!
Moja opinia:
Zapach jest niesamowity. Do jego zakupu skusiły mnie liczne, pozytywne recenzje na jego temat.
Po odpaleniu kawałka tarty, jej zapach unosi się po całym mieszkaniu. Zapach nie jest nachalny, nie dusi. Dobrze współgra z otoczeniem, doskonale się w nie wtapia.
Pierwsze co wyczułam to zapach proszku do prania, później doszedł zapach letniego, porannego wiatru. Chwilami czułam też lekki zapach kwiatów, który idealnie pasował do całej kompozycji zapachowej.
Uwielbiam odpalić ten wosk w sobotę kiedy, jak pewnie u wielu z was, całe mieszkanie jest sprzątane. Wosk jest kwintesencją całodniowej harówki. Można przy nim odpocząć i zrelaksować się.
Wosk możecie zakupić tutaj: KLIK za 7zł
Witajcie kochane!
Jakiś czas temu otrzymałam w paczce od Rossmann Klub Nowości przewspaniały szampon linii Dove. Dziś chciałam go wam bliżej przedstawić
Dove, Daily Care szampon do włosów Balance Therapy
Od producenta:
"Szampon do włosów Daily Care przeznaczony do codziennej
pielęgnacji włosów normalnych, zaprojektowany by działać na poziomie
komórkowym. Unikalna formuła intensywnie nawilża włosy bez ich
obciążania oraz przywraca im aksamitną gładkość. Pozwala cieszyć się
gładkimi i idealnie miękkimi włosami na długo."
Moja opinia:
Szampon zamknięty jest w ślicznej, poręcznej butelce. Jego pojemność to aż 400ml.
Otwieranie typu "klik"
Producent obiecuje nawilżenie i gładkość. I rzeczywiście tak jest! Włosy są niesamowicie gładkie i miękkie w dotyku po każdym użyciu tego szamponu. Ale z czego jestem najbardziej zadowolona to objętość, jaką zapewnił on moim włosom. Na butelce jest napisane "BIGGER SIZE". Do takich obiecywanek zazwyczaj podchodzę ostrożnie. Jeszcze nigdy żaden szampon nie dodał moim włosom jakiejś wspaniałej objętości. Ale po pierwszym myciu przeżyłam szok - pozytywny oczywiście :) Objętość moich włosów znacznie się powiększyła. Wyglądały świeżo i naturalnie. Zwiększona objętość była do tego stopnia zauważalna, że wiele osób pytało się mnie co zrobiłam z włosami, że tak fajnie wyglądają.
Kolejnym ogromnym plusem tego szamponu jest jego zapach. Taki, naturalny, mydlany, nienachalny. Zapewne wszystkim wam znany, ponieważ wszystkie kosmetyki firmy Dove mają podobne zapachy. Zapach utrzymywał się na włosach na drugi dzień po myciu.
Kolejnym miłym zaskoczeniem była jego wydajność. Szampon ma niesamowicie gęstą konsystencję, przez co automatycznie zwiększa swoją wydajność.
Jak widzicie mogłabym się nad nim rozpływać i rozpływać. Nie znajduję w nim żadnych minusów. Działanie przecudowne, zapach również - nie ma się do czego przyczepić. :)
Jeśli byłybyście zainteresowane zakupem takiego szamponu zapraszam w lutym do Rossmanna.
Hej dziewczyny :)
Jak się cieszę, że to już weekend. W końcu będę mogła się wyspać:D No i oczywiście przygotować dla was post. A dokładniej, dziś będzie o pielęgnacji stóp. Gotowe? :)
Wszystkie produkty od Scholla, widoczne na zdjęciu otrzymałam od Klubu Nowości Rossmann. Moja radość była nie do opisania, gdy w paczuszce zobaczyłam pilnik elektroniczny, o którym tak dużo słyszałam! :) Ale kremy też są niczego sobie, czego same się za chwilę przekonacie
Elektroniczny pilnik do stóp Velvet Smooth&głowice wymienne
Na samym początku nie za bardzo wiedziałam jak się za niego zabrać. Przyznam, że troszkę się go bałam, a dokładniej tego dźwięku który wydaje - coś jak wiertło u dentysty. Dlatego też przejrzałam wiele blogów z opiniami na jego temat i instrukcji jak go stosować. Użycie okazało się banalnie proste! Wystarczy jedynie przekręcić w bok srebrny pasek i głowica zaczyna się kręcić.
Pierwsze przyłożenie do stóp... strach był ale zupełnie niepotrzebnie. Głowica bardzo delikatnie piłuje stopy, gdy przyciśnie się ją zbyt mocno do stopy przestaje się kręcić, także mamy stuprocentową pewność, że nas nie pokaleczy :)
Moje spa do stóp zawsze poprzedzam wymoczeniem ich w wodzie w solą zapachową, następnie wycieram stopy do sucha i zaczynam działać z Schollem. Wystarczy piłować stopy przez niecałą minutę, w miejscach o zgrubiałym naskórku, następnie skruszony naskórek spłukać letnią wodą.
Dla dopełnienia stosuję na przemiennie maskę do stóp na noc lub krem nawilżający do codziennej pielęgnacji.
Maska zawiera: zielony kawior, witaminy A i E + Omega 6, olejek migdałowy
Zapach ma bardzo przyjemny, mogłabym go porównać do maski do stóp i paznokci 7w1 No 36.
Pojemność jest dosyć mała, bo tylko 60ml ale dzięki gęstej konsystencji jest bardzo wydajna. Szybko się wchłania i pozostawia stopy mięciutkie :)
Nawilżający krem zawiera: zielony kawior, witaminy A, E + omega 3
Zapach identyczny jak w przypadku maski. Ale jeśli miałabym wybierać to zdecydowanie wolę maskę do stóp niż ten krem. Głównie dlatego, że krem ma bardzo rzadką konsystencję i przelewa się między palcami. Nawilżenie jest nawet całkiem niezłe, stopy mają szansę się zrelaksować po jego zastosowaniu.
Jeśli jesteście zainteresowane maską lub kremem, to będą one dostępne w sprzedaży już w lutym w Rossmannie
A wy jak dbacie o swoje stopy?
Witajcie!
Pierwsza wolna chwila od zakończenia się przerwy świątecznej. W końcu mogę trochę odsapnąć i napisać jakiś post. Po dłuższym zastanowieniu pomyślałam, że dziś napiszę o moich ulubieńcach do pielęgnacji dłoni.
1. Krem do rąk Johnson's baby care
Kocham, kocham, kocham!
To jest chyba najlepszy krem do rąk jaki kiedykolwiek miałam możliwość używać. Uwielbiam go za jego cudowny zapach, który kojarzy mi się z małymi dziećmi, za świetną konsystencję, która nie przelewa się między palcami oraz za działanie. Krem bardzo dobrze nawilża skórę dłoni, pozostawia ją miękką i gładką w dotyku. Co więcej nie pozostawia on tłustej warstwy. Oczywiście za jego plus mogę również uznać śliczne opakowanie, zamykane na "klik"
2. Kakaowy krem do rąk Ziaja
Krem, który zawsze mam w torebce. Jego piękny, kakaowy zapach pozostaje na dłoniach na długo po jego zastosowaniu. Krem nadaje natychmiastowe uczucie ulgi dla wysuszonej skóry. Co więcej badzo szybko się wchłania oraz nie pozostawia tłustej warstwy.
3. Krem do rąk, skórek i paznokci z olejkiem arganowym, gliceryną i witaminą E Avon
Jest to jeden z nowszych kremów do rąk od Avon. Moim zdaniem wszystkie ich kremy do rąk są fenomenalne. Ale skupiając się na tym konkretnym, muszę powiedzieć że świetnie sprawdza się on na mroźne dni. Gdy moje dłonie są przesuszone i spierzchnięte jest to dla nich świetny ratunek. Krem momentalnie nawilża skórę, co więcej dba on o moje paznokcie: nabłyszcza je, dzięki czemu wyglądają na zdrowe i zadbane. Co do zapachu uważam, że jest on całkiem przyjemny, chociaż mojej mamie nie przypadł on gustu. Kwestia gustu :)
A wy jak dbacie o swoje dłonie zimą?
Witajcie!
Zima to najlepszy moment aby zadbać o swoje ciało, bo przecież w lato każda z nas chce wyglądać pięknie i dobrze się prezentować na plaży. Żeby spełnić to marzenie wystarczy sięgnąć po Ujędrniający olejek do ciała ANTYCELLULIT od Eveline

Od producenta:
Ujedrniajacy Olejek do Ciała Slim EXTREME 4D skutecznie radzi sobie zarówno
z widocznym cellulitem, jak również z rozstępami i bliznami. Unikalna
receptura oparta jest na dobroczynnym działaniu naturalnych olejków
zawartych w Total Firming Oils Complex™ przyśpieszających obieg krwi i
limfy w dotkniętych cellulitem obszarach ciała. Olejki uaktywniają
metabolizm tłuszczów, stymulują system limfatyczny i wspomagają usuwanie
toksyn znajdujących się w tkance podskórnej, dzięki czemu skóra staje
się gładsza, jędrniejsza, a cellulit z dnia na dzień widocznie
zredukowany. Ujędrniający Olejek do Ciała Slim EXTREME polecany jest
szczególnie jako uzupełnienie kuracji kremem lub serum Eveline Slim
EXTREME. Zwiększona skuteczność uzyskuje się dzięki regularnie
przeprowadzanym masażom z wykorzystaniem olejku. Unikatowy kompleks
składników aktywnych sprawia, że skóra nie tylko wygląda lepiej dzięki
widocznej redukcji cellulitu, ale też jest doskonale odżywiona,
nawilżona i elastyczna. Olejek doskonale się wchłania, nie pozostawiając
tłustej warstwy na skórze.

Zapach: Typowy zapach oliwki do ciała, dzięki temu osoby, które nie przepadają za mocnymi zapachami znajdą coś dla siebie :)
Pojemność: 100ml Może się wydawać, że jest to mała pojemność ale muszę powiedzieć, że spokojnie wystarczy na długi czas. Olejek jest bardzo wydajny.
Działanie: Producent obiecuje,że pozbędziemy się cellulitu w 2 tygodnie. No niestety pod tym nie mogę się podpisać. Trzeba na pewno o wiele więcej czasu, żeby uzyskać efekt jaki nas interesuje. Co nie znaczy, że nie jestem zadowolona z działania tego olejku. Wygodna aplikacja, jaką jest mała dziurka, pozwala nam wydobyć tyle olejku ile chcemy. Nakładając go na ciało wykonywałam okrężne ruchy by szybciej się wchłonął. Olejek nie pozostawia tłustych plam na ubraniu co mnie bardzo ucieszyło.

Smarowałam się ty olejkiem prosto po kąpieli, gdy skóra była lekko wilgotna. Po systematycznym stosowaniu muszę powiedzieć, że kondycja mojej skóry znacznie się polepszyła. Stała się ona ujędrniona i napięta. Co więcej została świetnie nawilżona, a to dzięki drogocennym olejkom w nim zawartych:
Drogocenny olejek arganowy nie tylko idealnie
odżywia skórę i zapewnia jej młody wygląd, ale również stymuluje ją do
szybszej odnowy, a także wspomaga i ułatwia usuwanie toksyn
gromadzonych w tkance podskórnej.
Olejek słonecznikowy i olejek rozmarynowy doskonale stymulują mikrokrążenie, ujędrniają i napinają skórę.
Olejek sojowy i olejek lawendowy wpływają niezwykle
korzystnie na działanie układu limfatycznego oraz pobudzają krążenie
podskórne, a także nadają skórze wyjątkową jedwabistą gładkość.
Olejek z nagietka i olejek rumiankowy skutecznie przyspieszają redukcję tkanki tłuszczowej.
Witamina E utrzymuje skórę w dobrej kondycji i zapobiega utracie jędrności.
Niezwykłe, synergiczne działanie olejków doskonale niweluje widoczność rozstępów
i redukuje przebarwienia, wyrównując ich koloryt.
Podsumowując
+
-delikatny, nienachalny zapach
-działanie
-łatwa aplikacja
-szybkość wchłaniania się
_
-cena (w sklepie internetowym Eveline 28zł)
100ml/28zł
TUTAJ możecie poczytać trochę o tym olejku
Hej dziewczyny!
Dziś chciałam wam zaprezentować moją propozycję lakierową. Użyłam lakierów od Lemax Cosmetics między innymi śliczny lakier w odcieniu bordo oraz Top Coat.
Bordowy lakier sprawuje się świetnie. Jest bardzo elegancki, ładnie się
błyszczy. Pasuje zarówno na eleganckie wyjścia jak i na co dzień. Co
więcej bardzo długo się na nich utrzymuje.
A po nałożeniu na paznokcie lakieru Top Coat prezentowały się one tak:
Tutaj porównanie paznokci z Top Coat'em i bez niego:
Top Coat fajnie zmatowił paznokcie. Wyglądają one bardzo fajnie. Szczerze, to jeszcze nigdy nie miałam doczynienia z tego typu lakierem. Dodam, że wysycha on momentalnie, co jest jego wielkim plusem.
A czy wy miałyście styczność z tą firma?
Witajcie w Nowym Roku!
Jak wam minął sylwester? Mam nadzieję, że pożegnałyście się ze starym rokiem, a nowy przywitałyście z nowymi nadziejami i planami!
A teraz chciałam wam pokazać zawartość mojej paczki z nowościami od Rossmanna.
A dokładniej:
1. Żel pod prysznic z mleczkiem miodowym Adidas
Od razu mogę powiedzieć, że zapach jest prześliczny!
2. Nawilżający krem do rąk Vaseline
Po pierwszym użyciu mogę powiedzieć, że nawilża całkiem dobrze ale zapach ma nieprzyjemny.
3. Oczyszczające płatki do twarzy Tami
Płatki mają za zadanie odświeżyć naszą twarz, a dodatkowo zawarte w nich wyciągi z ogórka i z aloesu wyrównują koloryt skóry i łagodzą podrażnienia.
4. Podpaski higieniczne Always
5. Pianka do włosów Schwarzkopf
Wypróbowana na sylwestra. Muszę powiedzieć, że specjalnie nie zauważyłam jej działania, a jej zadanie polegało na wykreowaniu lekkiej i rozwianej stylizacji.
6. Balsam ochronny do ust granat Carmex
7. Puder Perfect Stay Astor
Świetny puder z lusterkiem. Idealny do torebki
8. Puder w kulkach Wibo
Bardzo fajny odpowiednik pudru, ładnie mieni się na policzkach
9. Antyperspirant w kulce Adidas
10. Mgiełka do ciała Sexy Pin Up Playboy
Śliczny, słodki, prowokujący zapach
Jesteście ciekawe któregoś z tych kosmetyków ?