Denko stycznia '26 oraz przegląd nowości
Hej kochani!
Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, a tu już trzeba rozliczyć się z zaległym denkiem stycznia. Zapraszam na przegląd nowości i zużyć kosmetycznych!
Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, a tu już trzeba rozliczyć się z zaległym denkiem stycznia. Zapraszam na przegląd nowości i zużyć kosmetycznych!
1. Płyn do kąpieli o zapachu winogron, Organique - płyn miał piękny zapach, robił dużo piany i świetnie pielęgnował skórę.
2. Żel pod prysznic o zapachu magnolii, Organique - żel urzekł mnie swoim przepięknym, kwiatowym zapachem. Świetnie mył i był delikatny dla skóry.
3. Żel pod prysznic Pitaja, Ziaja - mega egzotyczny zapach i super wydajność <3
4. Żel pod prysznic róża, Bath&Body Works - żel miał naprawdę przyjemny, ciepły zapach róż. Był bardzo wydajny i doskonale się pienił.
5. Olejek pod prysznic, Isana - nie wiem które to już moje opakowanie<3 Używam go tylko do mycia pędzli i gąbeczek, a sprawdza się do tego świetnie <3
6. Żel do mycia ciała Żurawina, Mokosh - żel miał obłędny, otulający zapach. Był za razem ciepły i kwaśny. Żel był bardzo wydajny, fajnie mył i nawilżał skórę.
2. Żel pod prysznic o zapachu magnolii, Organique - żel urzekł mnie swoim przepięknym, kwiatowym zapachem. Świetnie mył i był delikatny dla skóry.
3. Żel pod prysznic Pitaja, Ziaja - mega egzotyczny zapach i super wydajność <3
4. Żel pod prysznic róża, Bath&Body Works - żel miał naprawdę przyjemny, ciepły zapach róż. Był bardzo wydajny i doskonale się pienił.
5. Olejek pod prysznic, Isana - nie wiem które to już moje opakowanie<3 Używam go tylko do mycia pędzli i gąbeczek, a sprawdza się do tego świetnie <3
6. Żel do mycia ciała Żurawina, Mokosh - żel miał obłędny, otulający zapach. Był za razem ciepły i kwaśny. Żel był bardzo wydajny, fajnie mył i nawilżał skórę.
7. Suchy szampon, Batiste - nie mam się do czego przyczepić. Bardzo fajny produkt w awaryjnych sytuacjach.
8. Wcierka stymulująca do skóry głowy, Sattva - jakoś nie było mi po drodze z tą wcierką, aż się przeterminowała. Także niestety za dużo o niej nie powiem.
9. Ananasowa maska do włosów, Garnier Fructis - maska była naprawdę świetna i postawiłabym ją wysoko w rankingu wszystkich masek z tej serii. Ładnie nawilżała i wygładzała włosy, a do tego miała piękny zapach.
8. Wcierka stymulująca do skóry głowy, Sattva - jakoś nie było mi po drodze z tą wcierką, aż się przeterminowała. Także niestety za dużo o niej nie powiem.
9. Ananasowa maska do włosów, Garnier Fructis - maska była naprawdę świetna i postawiłabym ją wysoko w rankingu wszystkich masek z tej serii. Ładnie nawilżała i wygładzała włosy, a do tego miała piękny zapach.
10. Łagodzący płyn do higieny intymnej, Your Kaya - najlepszy płyn jaki do tej pory stosowałam. Recenzja KLIK
11. Mini emulsja do higieny intymnej, Facelle - świetny produkt na wyjazdy.
12. Świąteczna świeca, Rossmann - świeca miała przepiękny, jabłkowy zapach, który długo utrzymywał się w powietrzu.
13. Wosk zapachowy lody mango, Yankee Candle - wosk miał śliczny słodko-kwaśny zapach.
14. Mascara do brwi, Delia - to już chyba moje 10-te opakowane i na pewno nie ostatnie. Mascara daje delikaty efekt, ujarzmia włoski i nadadaje im lekkiego koloru.
15. Perfumetka Perceive, Avon - klasyk wśród perfum Avonu. Zapach przepiękny i ponadczasowy.
11. Mini emulsja do higieny intymnej, Facelle - świetny produkt na wyjazdy.
12. Świąteczna świeca, Rossmann - świeca miała przepiękny, jabłkowy zapach, który długo utrzymywał się w powietrzu.
13. Wosk zapachowy lody mango, Yankee Candle - wosk miał śliczny słodko-kwaśny zapach.
14. Mascara do brwi, Delia - to już chyba moje 10-te opakowane i na pewno nie ostatnie. Mascara daje delikaty efekt, ujarzmia włoski i nadadaje im lekkiego koloru.
15. Perfumetka Perceive, Avon - klasyk wśród perfum Avonu. Zapach przepiękny i ponadczasowy.
16. Scrub do ciała, Soraya - scrub był niezłym zdzierakiem, a do tego pięknie pachniał <3
17. Krem do rąk, Farmona - bardzo dajny krem, nawilżał i wygładzał.
18. Krem do rąk Kwiat Wiśni, L'Occitane - krem średnio nawilżał, jednak przepięknie pachniał.
17. Krem do rąk, Farmona - bardzo dajny krem, nawilżał i wygładzał.
18. Krem do rąk Kwiat Wiśni, L'Occitane - krem średnio nawilżał, jednak przepięknie pachniał.
19. Masło do ciała Karite, Bielenda - uwielbiam to masło za piękny, unisexowy zapach, bogatą konsystencję i cudowne nawilżenie jakie daje <3
20. Masło Shea o zapachu bzu, Mydlarnia Inspiracja - masło było niesamowicie wydajne, cudnie nawilżało, a do tego miało niesamowicie autentyczny zapach bzu.
21. Mus do ciała Truskawka i Werbena, Cztery Szpaki - mus miał dosyć tłuste wykończenie, więc bardzo długo się wchłaniał. Zapach był całkiem okej, mocno odświeżający.
22. Truskawkowe masło do ciała, The Body Shop - jedno z moich ulubionych zapachów z tej firmy. Masełko super nawilżało i wygładzało skórę.
23. Masło do ciała Jabłko z przyprawami, The Scottish Fine Soaps Comapny - masło miało obłędny, świąteczny zapach, ładnie się wchłaniało i super nawilżało.
20. Masło Shea o zapachu bzu, Mydlarnia Inspiracja - masło było niesamowicie wydajne, cudnie nawilżało, a do tego miało niesamowicie autentyczny zapach bzu.
21. Mus do ciała Truskawka i Werbena, Cztery Szpaki - mus miał dosyć tłuste wykończenie, więc bardzo długo się wchłaniał. Zapach był całkiem okej, mocno odświeżający.
22. Truskawkowe masło do ciała, The Body Shop - jedno z moich ulubionych zapachów z tej firmy. Masełko super nawilżało i wygładzało skórę.
23. Masło do ciała Jabłko z przyprawami, The Scottish Fine Soaps Comapny - masło miało obłędny, świąteczny zapach, ładnie się wchłaniało i super nawilżało.
24. Serum w ampułkach z kwasem hialuronowym, Babor - fajny zestaw na tydzień. Serum pięknie nawilżyło moją cerę oraz szybko się wchłaniało.
25. Oliwkowy tonik, Ziaja - bardzo przyjemny produkt, fajnie odświeżał i tonizował.
26. Płyn micelarny, Garnier - super kosmetyk, zmywa nawet najmocniejszy makijaż.
27. Krem z filtrem SPF50, Holika Holika - uwielbiam go za jego niesamowitą wydajność, delikatny zapach, nawilżenie oraz brak białych śladów na buzi.
25. Oliwkowy tonik, Ziaja - bardzo przyjemny produkt, fajnie odświeżał i tonizował.
26. Płyn micelarny, Garnier - super kosmetyk, zmywa nawet najmocniejszy makijaż.
27. Krem z filtrem SPF50, Holika Holika - uwielbiam go za jego niesamowitą wydajność, delikatny zapach, nawilżenie oraz brak białych śladów na buzi.
28. Nawilżająca maseczka prebiotyczna oraz kojąco-chłodząca maseczka probiotyczna, Bielenda - obie maseczki są warte uwagi. Zapewniły fajne ukojenie i nawilżenie mojej buzi, a do tego pięknie pachniały.
29. Krem do twarzy, Dermedic - zawsze po użyciu tego kremu mam wrażenie niedosytu. Brakuje mi tu porządniejszego nawilżenia po jego użyciu.
30. Krem pod oczy, L'Oreal - bardzo fajny krem o konkretnej konsystencji. Nawilżał i delikatnie wygładzał.
31. Serum do twarzy, Mohani - bardzo przeciętne serum, nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów.
32. Serum do twarzy z kwasem hialuronowym, Natur Planet - bardzo fajny kosmetyk. Przyjemnie nawilżał i koił cerę.
33. Nawilżające serum do twarzy, Eveline - bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem. Ładnie nawilżał i wygładzał buzię.
34. Krem z kwasami, Bandi - jakoś nie było mi z nim po drodze. Krem miał dosyć intensywny i mało przyjemny zapach, a działanie było znikome.
29. Krem do twarzy, Dermedic - zawsze po użyciu tego kremu mam wrażenie niedosytu. Brakuje mi tu porządniejszego nawilżenia po jego użyciu.
30. Krem pod oczy, L'Oreal - bardzo fajny krem o konkretnej konsystencji. Nawilżał i delikatnie wygładzał.
31. Serum do twarzy, Mohani - bardzo przeciętne serum, nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów.
32. Serum do twarzy z kwasem hialuronowym, Natur Planet - bardzo fajny kosmetyk. Przyjemnie nawilżał i koił cerę.
33. Nawilżające serum do twarzy, Eveline - bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem. Ładnie nawilżał i wygładzał buzię.
34. Krem z kwasami, Bandi - jakoś nie było mi z nim po drodze. Krem miał dosyć intensywny i mało przyjemny zapach, a działanie było znikome.
35. Maseczki do twarzy/pod oczy - większość używam już od dawna, jednak moim wielkim odkryciem była maseczka od Janda. Dawno nie miałam tak gładkiej i miękkiej skóry po jakiejś maseczce! <3
A teraz zapraszam na maleńki przegląd nowości kosmetycznych!
W styczniu udało mi się ograniczyć z zakupami kosmetycznymi, z czego jestem bardzo dumna. Kupiłam:
W styczniu udało mi się ograniczyć z zakupami kosmetycznymi, z czego jestem bardzo dumna. Kupiłam:
- wzmacniające i nawilżające serum do włosów i skóry głowy, Heiki Heiki
- krem do rąk, Bielenda
- podkład, L'Oreal
- wiśniowy olejek do demakijażu, Bielenda
- wiśniowy olejek do demakijażu, Bielenda
- mleczko-esencję, Bielenda
- puder utrwalający makijaż, Paese
- zestaw żel+balsam, Yope
- zestaw żel+balsam, Yope
Coś Wam wpadło w oko?



0 komentarze: