Wyniki Rozdania

19:03:00 Emilia Ciechańska 3 Comments

Witajcie!
Czas na wyniki rozdania! :)
Zwyciężczynią jest: Elżbieta Świtulska!
Serdecznie gratuluje i proszę o kontakt, najlepiej na mejla: emciechanska@gmail.com


3 komentarze:

Relaksujące mleczko do ciała migdał&kwiat pomarańczy Yves Rocher

22:04:00 Emilia Ciechańska 7 Comments

Hej kochani!
Dziś pod lupę biorę relaksujące mleczko do ciała firmy Yves Rocher. Będąc w tym sklepie zdecydowałam się na zapach migdał&kwiat pomarańczy, choć powiem że wybór nie należał do najłatwiejszych. Firma ma w swojej ofercie bardzo dużo wspaniałych aromatów!:) Zapraszam!


Od producenta:
Mleczko do ciała łączące przyjemność i nawilżanie. Migdał jest prawdziwym skarbem natury. Yves Rocher sprawi, że ulegniesz jego otulającej delikatności o słodkich i balsamicznych nutach. Połączony z absolutem Kwiatu Pomarańczy dającym świeże kwiatowe tchnienie o delikatnie miodowych akcentach wypełnia zmysły relaksującym zapachem o właściwościach odprężających.


Moja opinia:
Mleczko dostępne jest w dwóch wariantach: 200ml oraz 390ml. Ja zdecydowałam się na tą większą pojemność. Jej plusem jest obecność pompki, która znacznie ułatwia aplikację.
Mleczko ma przyjemną i lekką konsystencję. Bardzo ładnie się wchłania i rozprowadza po ciele. Jego zapach jest dosyć specyficzny ale i zarazem oryginalny. Główną rolę odgrywa tu kwiat pomarańczy, natomiast tło stanowi lekki zapach migdału. Myślę, że nie przekona on do siebie wszystkich ale prawdziwych koneserów zapachów mocno zaintryguje. Jeśli chodzi o działanie mleczka to jestem z niego bardzo zadowolona. Znakomicie wygładza i nawilża, a do tego niesamowicie odpręża!



Dostępność: sklepy Yves Rocher
390ml/24,90zł
200ml/14,90zł

A ja przypominam o rozdaniu, które kończy się dzisiaj o 24:00 KLIK !

7 komentarze:

Little Lace Dress, Avon

20:24:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Witajce!
W okresie zimowym chowam lekkie, owocowe zapachy w głąb kosmetyczki, a wyciągam te mocniejsze. Od dłuższego czasu używam zapachu Little Lace Dress z Avonu i powiem Wam, że jestem nim oczarowana! Świetnie wpisuję się w chłodne zimowe dni. Zapraszam na recenzję :)


Niezwykle kobieca kompozycja. Misterna, jak ręcznie pleciona koronka. Otwiera się zalotną nutą mandarynek i czarnej porzeczki, jej serce pulsuje intensywną nutą tajemniczych kwiatów – czarnego irysa i nocnego jaśminu, a w finale wybrzmiewa głęboki akord liści paczuli.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: sycylijska mandarynka i czarna porzeczka
nuta serca: czarny irys i jaśmin
nuta bazy: paczula


Little Lace Dress jest to jeden z zapachów z serii Little Dress. Muszę przyznać, że nie przepadałam za żadnym zapachem z tej serii aż do czasu gdy w moje ręce wpadł ten flakonik. Zaliczyłabym go do aromatów orientalnych. Jest on bardzo elegancki, kobiecy i zmysłowy. Moim zdaniem główną rolę w tym zapachu odgrywa paczula, która stanowi jego bazę. Daje ona ziemisty i drzewny aromat perfumom. Na pewno te perfumy nie spodobają się każdemu ale myślę, że będą idealne dla zdecydowanych i pewnych siebie kobiet.


Warto jeszcze wspomnieć o pięknym flakoniku. Perfumy zdobi zmysłowa koronka, która nadaje im niesamowitej elegancji. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona przeciętna. Perfumy można wyczuć na ciele przez ok pół dnia, tak jak w większości perfum.


Dostępność: konsultantki Avon (w tym ja) 50ml/76zł
Cena jak na Avon jest dosyć wysoka, jednak perfumy często można spotkać na promocjach i wtedy ich koszt wynosi ok 40zł

Znacie? Lubicie?


8 komentarze:

Szampon do włosów suchych La Manufacture en Provence

14:02:00 Emilia Ciechańska 6 Comments

Witajcie!
Dobry szampon to podstawa aby włosy wyglądały ładnie i świeżo. Oczywiście, ważne są też odżywki, maski czy olejki ale to własnie szampon daje to pierwsze wrażenie. Dziś na blogu będzie o miodowym szamponie do włosów suchych od Spa Domowe.


Od producenta:
Specjalna formuła 2 w 1 szamponu do włosów suchych Manufacture en Provence pielęgnuje i odżywia włosy, nie obciążając ich nawet przy częstym myciu. Receptury zawierające ponad 98 % naturalnych składników są gwarancja dla bezpieczeństwa skóry głowy.
Suche włosy są pielęgnowane przez ekstrakt miodu oraz masło shea.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów, phenoxyethanolu, silikonów, barwników.


 Skład:
Aqua (Water), Spiraea ulmaria flower extract, Sodium coco-sulfate, Sodium chloride, Decyl glucoside, Coco-glucoside, Sodium cocoamphoacetate, Citric acid, Tetrasodium glutamate diacetate, Lauryl glycoside, Polyglyceryl-2 dipolyhydroxystearate, Potassium sorbate, Glycerin, Potassium benzoate, Hydrolyzed sweet almond protein, Mel (Honey), Parfum (Fragrance), Shea butter polyglyceryl-6 esters, Hydrolyzed wheat protein, Sodium benzoate.


Moja opinia:
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z firmą La Manufacture en Provence. Firma ta słynie z naturalnych kosmetyków, zawierających same cuda w swoim składzie. Szampon który wpadł mi w ręce przeznaczony jest dla włosów suchych. Jego zadaniem jest odżywienie i nawilżenie. Co do odżywienia to się zgodzę, włosy stały się bardziej puszyste i nabrały życia. Jednak jeśli chodzi o nawilżenie to mam mieszane uczucia. Szampon na pewno ich nie wysuszał ale też nie zauważyłam jakichś specjalnych efektów nawilżenia. Brakowało mi gładkości włosów po jego użyciu, w zamian za to stały się bardzo sypkie. Zapach też mnie nie powalił, bo praktycznie go nie czuć. Sądzę że spodoba się osobom które wolą delikatniejsze aromaty.


Szampon znajduje się w 500ml butelce, więc mogę spokojnie powiedzieć że starcza na długo. Jego konsystencja jest całkiem fajna, nie przelewa się między palcami. Warto również wspomnieć, że posiada on zamknięcie typu press, co nie każdemu pasuje. Dla mnie nie jest to problem, bo nawet dzięki temu łatwiej jest mi wydobyć odpowiednią ilość kosmetyku.



Dostępność: KLIK 500ml/54,90zł

Znacie kosmetyki tej firmy?

6 komentarze:

Owocowe musy do ciała, Nacomi

20:26:00 Emilia Ciechańska 17 Comments

Witajcie kochani!
Ostatnio moja codzienna pielęgnacja ciała składa się m.in. głównie z musów do ciała Nacomi. Dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami co do nich. Pod lupę biorę malinę oraz borówkę. Zapraszam!


Malina
Delikatny i puszysty mus do ciała o wyjątkowym działaniu. Optymalnie odżywia, kompleksowo regeneruje, nawilża i zmiękcza skórę.

Borówka
Wygładza skórę, poprawia jej elastyczność, rozjaśnia rozstępy i zapobiega ich powstawaniu. Idealny do pielęgnacji każdego rodzaju skóry.


Musy znajdują się w plastikowych słoiczkach. Za 150 ml płacimy ok 22zł. Cena jest dosyć wysoka, jednak skład musu rekompensuje wszystko. Znajdziemy tu m.in masło shea, olej z awokado czy olejek migdałowy.


Jak na mus to jest on bardzo zbity. W momencie jego rozsmarowywania na ciele zamienia się w odżywczy olejek. Najlepiej wchłania się w jeszcze lekko wilgotną skórę, jednak i tak trzeba dać mu trochę czasu aby nie zatłuścić ubrania.


Jeśli chodzi o zapachy to w moim odczuciu były bardzo delikatne. Z tej dwójki bardziej przypadła mi do gustu wersja malinowa, ponieważ jej aromat był bardziej autentyczny, bliski świeżym malinom. Natomiast borówka mnie do siebie nie przekonała. Chwilami zastanawiałam się czy ten zapach w ogóle je przypomina :/


Z działania musów jestem bardzo zadowolona, ponieważ cudownie nawilżają ciało. Dodatkowo po ich regularnym stosowaniu zauważyłam, że dobrze sobie radzą z ujędrnieniem skóry.


Podsumowując, jestem całkiem zadowolona z tych musów, jednak bardziej przemawia do mnie wersja malinowa. Być może skuszę się jeszcze na pozostałe wersje zapachowe :)

A wy? Jakie macie zdanie na temat musów Nacomi?


17 komentarze:

ROZDANIE 8-22 luty 2017

14:30:00 Emilia Ciechańska 42 Comments

Hej kochani!
Na dworze mróz i śnieg, dlatego też warto zapewnić swojej twarzy i ustom odpowiednią ochronę przed niską temperaturą. W związku z tym przygotowałam dla Was rozdanie, w którym możecie wygrać kosmetyki do zimowej pielęgnacji twarzy.


W skład nagrody wchodzą:
* rękawica Kessa, która służy do oczyszczania skóry z użyciem czarnego mydła 
* pomadka ochronna do ust AA
* krem ochronny do twarzy AA


Zasady:
1. Zostań publicznym obserwatorem bloga
2. Polub Szafa Zapachów na FB
3. Podaj swojego mejla
4. Dodatkowo możesz udostępnić informację o rozdaniu na swoim FB lub na blogu
5. Czas przyjmowania zgłoszeń: 8-22 luty 2017
6. Nagroda może być wysłana tylko na terytorium RP.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 3 dni od daty zakończenia rozdania.

Wzór:
1. Obserwuję jako:
2. Lubię FB jako:
3. Mejl:
4. Udostępniłam informację o rozdaniu TAK/NIE


Życzę wszystkim powodzenia! :)

42 komentarze:

Denko#styczeń oraz przegląd nowości

19:46:00 Emilia Ciechańska 10 Comments

Witajcie kochani!
Dziś rozpoczynam kolejną "edycję" projektu denko. Tak jak w zeszłym roku będzie się ono pojawiało co miesiąc, na przełomie końca i początku danego miesiąca. Nie ukrywam, że ten projekt pomaga mi się zmobilizować i dzięki niemu zużywam kosmetyki, które potrafią u mnie trochę przeleżeć na półkach. Dodatkowo w tych postach możecie zapoznać się z nowościami kosmetycznymi, które zagościły u mnie w domu. Zapraszam!


1. Malinowy dezodorant, Isana - byłam z niego bardzo zadowolona, jego zapach towarzyszył mi praktycznie przez cały dzień. Recenzja: KLIK

2. Suchy szampon L'biotica - dla mnie przeciętniak, jednak wolę Batiste. Recenzja: KLIK

3. Szampon Head&Shoulders - uwielbiam te szampony! Świetnie myją i ślicznie pachną


4. Masło do rąk i stóp, Wytwórnia Mydła - to jest mój hit! Masełko było bardzo wydajne, a jego zapach to coś niesamowitego. Dodatkowo wspaniale nawilżało. Recenzja: KLIK

5. Cukrowa pianka peelingująca mrożona herbata, Organique - bardzo polubiłam tę piankę. Miała śliczny zapach, a do tego świetnie masowała ciało. Recenzja: KLIK

6. Mus do ciała caffe latte, Wytwórnia Mydła - dla fanów kawy będzie idealny :) Mus miał super konsystencję i fajnie nawilżał. Recenzja: KLIK

7. Oliwkowy krem do rąk - krem kupiłam w Chorwacji, żeby mieć jakąś pamiątkę. Miał bardzo subtelny, oliwkowy zapach, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał.


8. Eyeliner, Lovely - niestety nie mogę się za bardzo wypowiedzieć na jego temat, ponieważ bardzo krótko po jego zakupie eyeliner wysechł :/

9. Lakier do paznokci nr 070, Eveline - mój ukochany kolor <3 Kupuję go właściwie od razu, gdy poprzednia buteleczka mi się skończy. Jestem zakochana w tym kolorze :)

10. Podkład nr 75, Max Factor - jestem bardzo zadowolona z tego podkładu. Świetnie krył, nie robił efektu maski oraz nie podkreślał skórek.


11. Pastylka do kąpieli jabłko w karmelu, Yves Rocher - to moja pierwsza pastylka tej firmy i na pewno nie ostatnia. Jabłko w karmelu pachniało niesamowicie :)

12. Próbka kremu do twarzy, Biały Jeleń - krem starczył mi na 3 użycia. Przyjemnie koił napiętą skórę.

13. Szampon i odżywka, Mythos - jestem średnio zadowolona z tego duetu :/ Po jego użyciu moje włosy były trochę oklapnięte.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
A teraz czas na przegląd nowości!


Będąc w Douglasie skusiłam się na dwa suche szampony oraz mini dwufazowy płyn do demakijażu.


Skorzystałam ze styczniowej promocji w Yves Rocher i kupiłam balsam do ciała ze świątecznej kolekcji. Mój wybór padł na zapach gruszka&czekolada. Dodatkowo w prezencie dostałam balsam do ciała o zapachu malina&mięta pieprzowa.


W Avonie odebrałam swój prezent w formie perfum Cherish the Moment, a dodatkowo kupiłam sobie prześliczny zapach Incandessence <3


Nie mogłam przejść obojętnie obok promocji w The Body Shop. Zasiliłam swoje zapasy żeli pod prysznic w dwa świąteczne zapachy: mrożone jagody&żurawina oraz  pikantne jabłko.


A na koniec chciałam Wam pokazać trzy ciekawe zapachy, które otrzymałam od firmy Świt Pharma.


I to by było na tyle :) Zaciekawiły Was któreś z kosmetyków?

10 komentarze: