Organic Shop peeling do ciała Lemongrass&sugar

21:29:00 Emilia Ciechańska 12 Comments

Witajcie!
Od dawna chodziły za mną kosmetyki firmy Organic Shop. Postanowiłam wypróbować coś z ich szerokiej gamy produktów. Padło na peeling do ciała o zapachu trawy cytrynowej. Zapraszam na recenzję!


Od producenta:
Scrub do ciała na bazie naturalnego cukru, wzbogacony w olejek z trawy cytrynowej. Delikatnie oczyszcza i złuszcza skórę, koi i wygładza.


Składniki aktywne:
Organiczny olejek z trawy cytrynowej - działa odświeżająco, przeciwgrzybiczo, dezynfekuje, bogaty w kwasy organiczne, tonizuje i poprawia ochronne funkcje skóry.Masło shea – chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem, likwiduje suchość i podrażnienia, poprawia jej elastyczność i nasyca witaminami.


Moja opinia:
Peeling znajduje się w 250ml, plastikowym opakowaniu. Muszę przyznać, że bardzo go polubiłam. Ma niesamowity zapach trawy cytrynowej, który jest bardzo świeży i lekko kwaśny - po prostu orzeźwiający. Jeśli chodzi o konsystencję, to jest ona całkiem gęsta jak na peeling, co automatycznie zwiększa jego wydajność. Wystarczy naprawdę niewielka ilość aby wykonać masaż całego ciała. Peeling poleciłabym osobom, które lubią mocniejsze zdzieraki. Po jego regularnym stosowaniu mogę powiedzieć, że moje ciało stało się bardziej ujędrnione i nawilżone.


Dostępność: większość sklepów internetowych, pojedyncze stoiska w małych sklepikach kosmetycznych
250ml/10,90zł

12 komentarze:

Bania Agafii - kosmetyki w saszetkach

15:50:00 Emilia Ciechańska 12 Comments

Hej kochani!
Dziś przygotowałam dla Was wpis na temat saszetkowych kosmetyków z serii Bania Agafii. Dla większości z Was jest to pewnie znana firma. Ja osobiście wiele razy czytałam na temat tych kosmetyków, jednak nigdy nie miałam możliwości ich wypróbowania. Dziś będziecie mogły poczytać na blogu na temat: oczyszczającej maseczki do twarzy, peelingu do ciała oraz odżywczego szamponu do włosów, a wszystko to dzięki Zielony Kredens.

Oczyszczająca maseczka do twarzy



Maseczka przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej. Zawiera wyciąg z wody bławatkowej oraz błękitną glinkę. Maseczka znajduje się w 100ml saszetce, tak jak reszta kosmetyków. Jestem bardzo zadowolona z jej działania. Po jej regularnym stosowaniu mogę powiedzieć, że super oczyszcza i matuje cerę, a co lepsze nie powoduje uczucia ściągnięcia co często mi się zdarzało przy innych maseczkach. Jej stosowanie jest bardzo proste - wystarczy nałożyć ją na oczyszczoną twarz i po 10 minutach zmyć letnią wodą.


Peeling - masaż do ciała 5 olejków 



Peeling ma żelową konsystencję i zawiera delikatne drobinki peelingujące. Jego zapach jest mocno ziołowy, aczkolwiek nie przeszkadza mi tak bardzo jak przy innych kosmetykach ziołowych. Dla zwolenników mocnych zdzieraków nie będzie to ideał. Ten peeling raczej służy do delikatnego masażu ciała. Ładnie wygładza skórę i delikatnie ją nawilża.


Odżywczy szampon do włosów



Szampon ma bardzo ciekawą konsystencję, która przypomina budyń. Dzięki temu jest całkiem wydajny. Jego zapach jest bardzo przeciętny, lekko ziołowy. Szampon bardzo dobrze się pieni i ładnie oczyszcza włosy. Po jego regularnym stosowaniu moje włosy zyskały porządne nawilżenie i stały się bardziej sypkie.


Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tych kosmetyków. Wszystkie sprawdziły się u mnie bardzo dobrze ale chyba najbardziej przypadła mi do gustu maseczka do twarzy.

Dostępność:
maseczka do twarzy 100ml/6,80zł KLIK
peeling do ciała 100ml/6,20zł KLIK
szampon do włosów 100ml/5,90zł KLIK

Macie swoich ulubieńców wśród kosmetyków Bania Agafii?


12 komentarze:

Pielęgnacja ciała z Wytwórnią Mydła

21:02:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Witajcie kochani!
Uwielbiam zapach kawy! Mogłabym ją wąchać  i wąchać. Jaką radością jest dla mnie że istnieją kosmetyki o tym zapachu :D Dziś powiem Wam kilka słów na temat musu do ciała oraz proszku kąpielowego o zapachu caffe latte od Wytwórnia Mydła. Dodatkowo pokażę Wam mydełko, które miało pachnieć marcepanem jednak czy tak było? 





Mus do ciała


Od producenta:

W skład tego musu wchodzą: niezastąpione masła shea, ciemne masło kakaowego, masło kawowe i cudowny olejek z kawy arabskiej.
Do tego olej ze słodkich migdałów i orzechów laskowych i mamy cudownie pachnący mus.
Mus do ciała najlepiej stosować po kąpieli - gdy skóra jest rozgrzana, pory rozszerzone - wtedy składniki odżywcze świetnie wnikają. Mus może być stosowany do każdego rodzaju skóry.


Moja opinia:
Mus dostępny jest w dwóch różnych opakowaniach po 50g oraz 100g. Ja posiadam to mniejsze opakowanie. Jego szata graficzna jest bardzo prosta, aczkolwiek posiada wszystkie potrzebne informacje. Mus w opakowaniu wygląda jak bita śmietana :D Jest bardzo wydajny, wystarczy naprawdę niewiele aby posmarować całe ciało. Pod wpływem ciepła zamienia się w oleistą konsystencję. Trzeba dać mu chwilkę aby się wchłonął. Jestem bardzo zadowolona z jego działania, ponieważ super nawilża i wygładza ciało. A do tego ten zapach - śliczny, kawowy, który pozostaje przez cały dzień na skórze. 



Proszek kąpielowy


Od producenta:
Proszek zawiera olej ze słodkich migdałów działającego odżywczo na naszą skórę oraz różową sól himalajską. Różowa sól himalajska stosowana jest do stymulacji krążenia, obniżenia ciśnienia krwi, zrelaksowania ciała, przy napięciach i bólach mięśni, przy osłabieniu i braku energii, artretyzmie i zapaleniu stawów.
Proszek wrzucony do wanny z ciepłą wodą delikatnie musuje a rozgrzana skóra wchłania odżywcze składniki.


Moja opinia:
Bardzo lubię wszelakie dodatki do kąpieli. Ostatnio namiętnie używałam proszku kąpielowego o zapachu kawy. Wystarczy wsypać go trochę do wanny z ciepłą wodą. Proszek rozpuszcza się lekko musując. Właściwie to nie zauważyłam jakichś świetnych efektów po jego używaniu ale na pewno był to fajny dodatek do kąpieli. Takie opakowanie starczyło mi na ok 3 kąpiele.



Mydło jedwab&śliwka


Od producenta:
Idealne mydło dla amatorów marcepanu :-). Olej z pestek śliwek tłoczonych na zimno, nierafinowany oprócz pięknej złotej barwy ( która już świadczy o jego szlachetności ) ma przepiękny aromat marcepanowy. I takie właśnie jest to mydło - aromatyczne i zmysłowe



Moja opinia:
Muszę przyznać, że zdecydowałam się na to mydło ze względu na zapach jaki miał mieć - marcepanowy. Niestety zawiodłam się :/ Mydło w ogóle nie ma żadnego zapachu. Dodatkowo pod wpływem wody traci swoją konsystencję i bardzo szybko się zużywa. Raczej nie polecam :/ 


Dostępność:
mus do ciała 50g/18zł KLIK
proszek kąpielowy 85g/4,50zł KLIK
mydło jedwab&śliwka 100g/14zł KLIK

14 komentarze:

Victoria Vynn lakiery hybrydowe

16:39:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Hej kochani!
Lakiery hybrydowe to teraz największy szał. Każdy je nosi na co dzień, na większe okazje, robi je w salonie lub samodzielnie. Dziś chciałam Wam zaprezentować 3 śliczne kolory od Victoria Vynn z linii Gel Polish, które otrzymałam do testów.


W moje ręce wpadł zestaw składający się z bazy, topu oraz trzech kolorów: nr 120 klasyczna czerwień, 121 mieszanka fioletu z różem oraz 124 błękit.
Każda buteleczka kosztuje 35zł. Jej pojemność to 8ml.
Muszę przyznać, że bardzo przypadły mi do gustu te szklane buteleczki. Ślicznie się prezentują i wyglądają bardzo elegancko. Dodatkowo jestem strasznie zadowolona z pędzelka. Jest on bardzo długi, co znacznie ułatwia aplikację lakieru.


Lakierom w zupełności starczają dwie warstwy. Spośród tych trzech kolorów mogę powiedzieć, że numer 121 daje najlepsze krycie. Dodatkowo posiada on delikatne drobinki, które widoczne są praktycznie tylko pod światło. 120 sekund w zupełności starcza na utwardzenie lakierów.




Tak prezentują się nr 120 i 121. Dodatkowo użyłam efektu lustra. Wiem, że troszkę wyszłam poza paznokcie ale wciąż się uczę :D




Do nr 124 użyłam niebieskiego efektu holo. Całość moim zdaniem prezentuje się bardzo fajnie.


Lakiery bez problemu utrzymują się 2 tygodnie na paznokciach. Ich ściąganie jest o dziwo bardzo łatwe. Mając porównanie z Semilakiem który w moim przypadku schodzi bardzo ciężko Victoria Vynn schodzi bez żadnych problemów :D

Dostępność: lakiery znajdziecie w kilku sklepach internetowych, oto ich lista: KLIK

14 komentarze:

Olej kokosowy Biotanic

16:01:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Witajcie!
Dziś chciałabym Was zapoznać z bardzo fajnym olejem kokosowym firmy Biotanic, który otrzymałam od Spa domowe. Dla prawdziwych fanów kokosa będzie to post idealny! :)



Od producenta:
Ze względu na swój unikalny skład, olej kokosowy skutecznie nawilża i odżywia skórę. Zapobiega powstawaniu zmarszczek i chroni przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji skóry wrażliwej, ekstremalnie przesuszonej i podatnej na podrażnienia.
Olej kokosowy nie zatyka porów, a także ma właściwości antybakteryjne, dzięki czemu może być z powodzeniem stosowany również przy cerze ze skłonnością do powstawania niedoskonałości. Olej ma przepiękny kokosowy zapach!
Idealnie nadaje się zarówno do profesjonalnego, jak i domowego masażu!

Oprócz swoich niesamowitych właściwości pielęgnujących cerę, olej kokosowy doskonale sprawdza się w pielęgnacji włosów. Regularne stosowanie oleju pozwala zregenerować włosy zniszczone, a także zabezpieczyć włosy zdrowe przed szkodliwym wpływem temperatury i innych czynników wpływających na osłabienie ich kondycji. Doskonale radzi sobie z rozdwojonymi końcówkami, a także wspomaga walkę z łupieżem!


Moja opinia:
Olej kokosowy możemy otrzymać w dwóch pojemnościach: 100ml oraz 200ml. W moje ręce wpadła mniejsza pojemność, jednak sądzę że i tak wystarczy mi na bardzo długo. Jego cena to 19,90zł. Bardzo podoba mi się proste, aczkolwiek przykuwające wzrok opakowanie z metalową nakrętką. Olej ma bardzo zbitą konsystencję, więc żeby go wydobyć z opakowania należy przez chwilę ogrzać go w rękach. Ja stosowałam go do pielęgnacji ciała, ponieważ potrzebowałam porządnego nawilżenia. Bardzo ładnie się rozsmarowywał po ciele lecz trzeba było dać mu chwilę na wchłonięcie się. Po jego użyciu moja skóra była bardzo gładka i niesamowicie nawilżona. A jak pachniała! Aromat kokosa czułam na skórze jeszcze na drugi dzień.


Dostępność: KLIK
100ml/19,90zł
200ml/35/90zł
Znacie? A może macie dla mnie inne, godne polecenia oleje kokosowe?

9 komentarze:

Pomadka w kredce Avril Corail

19:28:00 Emilia Ciechańska 13 Comments

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z recenzją pomadki w kredce firmy Avril. Zapraszam!


Od producenta:
Pomadka Corail nadaje ustom dynamiczny kolor. Jej jasny odcień i miękka konsystencja będą Ci towarzyszyły przez cały dzień. 

-Matowa

-Miękka i przyjemna tekstura
-Długotrwały efekt
-Intensywna pigmentacja

-Chroni i odżywia usta, dzięki zawartości organicznego masła shea i organicznego oleju jojoba

-Nie testowany na zwierzętach




Moja opinia:
Nie przepadam za pomadkami w kredce, ponieważ trzeba je temperować, a na to nigdy nie mam czasu. Jednak tej pomadce jestem w stanie to wybaczyć, ponieważ zachwyciła mnie swoim działaniem. Po pierwsze jest niesamowicie miękka, co znacznie ułatwia jej aplikację. Ładnie sunie po ustach, nie podkreśla skórek. Dodatkowo nie wysusza ust. Jest bardzo dobrze napigmentowana. Utrzymuje się dosyć długo na ustach. Jej odcień - corail będzie idealny dla osób, które chcą mieć podkreślone usta lecz nie chcą rzucać się w oczy. Jest bardzo delikatny, koralowy. Czy pomadka daje matowy efekt? Tego nie zauważyłam. Może rzeczywiście usta nie mają mocnego połysku po jej użyciu ale matowe też nie są.




Pomadkę możecie dostać w 10 odcieniach. Od beżów po czerwienie i róże.
Dostępność: KLIK
2g/19,90zł

13 komentarze:

Denko#grudzień oraz przegląd nowości

22:24:00 Emilia Ciechańska 19 Comments

Witajcie w Nowym Roku!
Mam nadzieję, że spędziliście Sylwestra we wspaniałym gronie. Ja spędziłam go w Rydze z cudownymi ludźmi. Dziś przychodzę do Was z grudniowym denkiem, bo w końcu Nowy Rok trzeba zacząć od porządków :)


1. Krem do rąk, Neutrogena - krem pozostawiał strasznie lepkie dłonie ale był bardzo wydajny.

2. Krem do rąk, Nivea - pięknie pachniał, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał.


3. Nawilżający płyn micelarny, Bielenda - bardzo polubiłam ten micel, więcej na jego temat znajdziecie tu KLIK

4.  Oczyszczający tonik, Nivea - uwielbiam ten tonik, gości u mnie na zmianę z Ziają zielone liście manuka. Tonik wspaniale oczyszcza, nie podrażnia oraz ślicznie pachnie.

5. Mleczko do demakijażu, Cera Plus - bardzo fajne mleczko, dobrze zmywało makijaż.


6. Płyn micelarny, Resibo - nie byłam z niego zadowolona, recenzja KLIK



7. Aloesowy szampon, Equilibra - świetny szampon, idealny dla delikatnych włosów, recenzja KLIK

8. Szampon przeciw wypadaniu włosów, Bioxsine - bardzo fajny, wzmacnia włosy, przez co przestają nadmiernie wypadać. Recenzja KLIK


9. Olejek do kąpieli karmel&cynamon, Farmona - olejek średnio mi się podobał ze względu na zapach, jedak robił bardzo dużo piany i dobrze zmiękczał skórę, recenzja KLIK

10. Żel pod prysznic karmel&wanilia, Isana - jak ten żel pięknie pachniał! Jak zwykle Isana wypuściła cudowną świąteczną edycję:)



11. Odżywcze masło do ciała, Avon - uwielbiam masła z Avonu, to bardzo szybko się wchłaniało i ślicznie pachniało.

12. Oliwkowy krem do ciała, Avon - mój hit! Krem zawiera zielone kuleczki, które podczas wsmarowywania w ciało rozpuszczają się, do tego ma nieziemski zapach! Nawilżenie jest bardzo dobre.

13. Kokosowe masło do ciała, The Body Shop - masło miało bardzo treściwą konsystencję, całkiem dobrze się wchłaniało, a jego zapach był niesamowity, bardzo intensywny.


14. Balsam do ciała, Neutrogena - delikatny zapach, lekka konsystencja, na pewno do niego jeszcze wrócę.

15. Balsam łagodzący podrażnienia, India Cosmetics - krem świetnie sprawdzał się po depilacji, recenzja KLIK


16. Antyperspirant, Nivea - świetnie chronił i miał przyjemny zapach.

17. Woda toaletowa Elizabeth Arden Sunflowers - uwielbiam te perfumy i bardzo często do nich wracam. Recenzja KLIK


18. Płyn do soczewek, Opti Free - mój ulubiony płyn do pielęgnacji soczewek, do tego można go dostać w bardzo przystępnej cenie.

19. Eyeliner, Inglot, Bell, Lovely - najbardziej przypadł mi do gustu Inglot i Bell, ponieważ miały sztywny pędzelek, Lovely szybko się ścierał.


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ 

A teraz czas na przegląd nowości:


Dostałam niespodziewaną przesyłkę od Only You. Znalazłam tam odżywczy oleo-krem do włosów Biovax


Robiąc zakupy w Avonie skusiłam się na nowy żel pod prysznic o zapachu jabłka i malin. Dodatkowo dostałam prezent w formie różu w kremie.


Uwielbiam świąteczne edycje kosmetyków. Będąc w Ziaji kupiłam krem do rąk o zapachu karmelizowanego migdału. Zapach jest obłędny :)


Zamówiłam sobie czarny Semilac nr 031. Niestety jego aplikacja nie jest taka prosta jak w przypadku innych kolorów. Tutaj bardzo ważne jest aby warstwa lakieru była naprawdę cienka, bo inaczej lakier się pomarszczy.


Moje prezenty gwiazdkowe :) Wybrałam sobie piankę do mycia ciała o zapachu mleka oraz masło do ciała o tym samym zapachu. Dodatkowo dostałam jeszcze masło o zapachu magnolii i żel do mycia twarzy.


Ciąg dalszy prezentów :D Oliwkowy zestaw od Avon: krem do ciała oraz mini krem do rąk.


Prezenty, prezenty ;p Mała wersja żelu pod prysznic The Body Shop o zapachu mango oraz kostka do kąpieli TBS.


Zestaw płynów do kąpieli o cudownych, świątecznych zapachach.


Spędzając sylwestra w Rydze nie mogłam nie wstąpić do tamtejszej drogerii :D Zaopatrzyłam się w dwa masełka do ciała o zapachu wiśni oraz kwiatu lotosu oraz w balsam do ciała o zapachu passiflory.

19 komentarze: