Christmas Eve - Yankee Candle

23:56:00 Emilia Ciechańska 7 Comments

Witajcie kochani!
Święta właśnie się kończą ale całe szczęście można je sobie przedłużyć cudownymi zapachami. Dziś chciałam Wam przedstawić świetny wosk Yankee Candle o zapachu Christmas Eve.


 
Od producenta:
W oczekiwaniu na pojawienie się na niebie „tej” pierwszej gwiazdy – dobrze jest potrenować cierpliwość i wprowadzać się stopniowo w świąteczny nastrój. Jak to zrobić? Wystarczy zasiąść wygodnie w fotelu, otulić się ciepłym pledem, zaparzyć herbatę i rozgrzać wosk Christmas Eve. Wigilijna tarteletka od Yankee Candle to miszmasz słodkich śliwek i owoców kandyzowanych. Całość pachnie i smakuje jak najwytrawniejszy, grudniowy keks i pozwala na to, aby delektować się świąteczną atmosferą przez 365 dni w roku. Bo wosk Christmas Eve to hołd dla bożonarodzeniowej atmosfery i esencja wigilijnego oczekiwania na pierwszą gwiazdkę.


Moja opinia:
Kto nie lubi świąt? Chyba każdy na nie czeka, a gdy już nadejdzie ich czas mijają tak szybko że nie zdążymy się nimi nacieszyć. I tutaj wkracza wosk Christmas Eve. Jego zapach to kwintesencja świąt:kandyzowane owoce, suszone śliwki, cynamon oraz wanilia. Aromat pozwala nam wrócić do tej cudownej atmosfery oraz wprawia nas we wspaniały nastrój przy wigilijnym stole. Zapach uwalnia się powoli, nie jest męczący ale całkiem intensywny. Moim zdaniem każdy powinien się zaopatrzyć w taki świąteczny wosk.



Dostępność: Goodies.pl KLIK 22g/9zł

7 komentarze:

Znane perfumy w nieco innej odsłonie od Luxure

22:29:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Hej kochani!
Jakiś czas temu dostałam wspaniałą przesyłkę od firmy Luxure. W jej skład wchodziły 3 flakoniki perfum: I miss You, La Buena Vida oraz Elite.
Dziś przyszedł czas na recenzje. Zapraszam!

I miss you


Kategoria: kwiatowe

nuta głowy:
mandarynka
nuta serca: piwonia, róża, morela, brzoskwinia
nuta spodu: białe piżmo



Zapach zaliczyłabym do tych lekkich, kwiatowych, idealnych na wiosnę. Jest bardzo trwały. Gdy użyję go rano wieczorem wciąż go czuć. Moim zdaniem idealny dla wolnych, niezależnych kobiet.

Elite


Kategoria: kwiatowa

nuta głowy: mandarynka, arbuz
nuta serca: frezja, esencja różana
nuta spodu: irys, drzewo sandałowe


Zakochałam się w tych perfumach od pierwszego powąchania <3 Zapach przypomina mi moje ukochane Sunflowers Elizabeth Arden. Może jedynie aromat jest nieco mniej ostry, bardziej wyważony. Perfumy zaliczyłabym do "wytrawnych", brak w nich jakiegokolwiek słodkiego akcentu, co mi osobiście bardzo odpowiada. Zapach jest bardzo elegancki. Naprawdę jestem zaskoczona trwałością tych perfum. Czuję je jeszcze na drugi dzień na ubraniach.

La buena vida


kategoria: kwiatowo-owocowy


nuta głowy: czarna porzeczka, gruszka
nuta serca: irys, jaśmin, kwiat pomarańczy
nuta spodu: paczula, fasolka tonka, wanilia, pralina


Perfumy te są odpowiednikiem kultowych La vie est belle Lancome, które osobiście uwielbiam. Wizualnie buteleczka bardzo mi się podoba. Dodatkowo posiada uroczą wstążeczkę która sprawia, że perfumy wydają się bardzo luksusowe. Ich zapach jest piękny: słodki, ciepły, otulający. Sprawdzi się idealnie na okres jesienno-zimowy. Na samym początku wyczuwałam w nicj lżejsze, owocowe aromaty, natomiast po jakimś czasie wanilia wraz z praliną grały tu główną rolę. Moim zdaniem zapach idealny dla pewnej siebie, eleganckiej kobiety. Idealnie sprawdzi się na większe wyjścia.

Wszystkie perfumy znajdziecie tutaj: KLIK 100ml/24zł
Firma Luxure ma w swojej ofercie wiele odpowiedników znanych marek, dlatego zachęcam Was do zapoznania się z ich ofertą.




9 komentarze:

Aloesowa pielęgnacja włosów Equilibra

19:43:00 Emilia Ciechańska 10 Comments

Witajcie kochani!
Ostatnio bardzo mocno polubiłam się z kosmetykami na bazie aloesu. Jak pewnie większość z Was wie aloes w kosmetyce pełni kilka ważnych funkcji: koi i nawilża skórę, zmniejsza stany zapalne skóry, zapobiega wypadaniu włosów i przeciwdziała łupieżowi. Tak naprawdę jest on idealny dla każdego rodzaju cery/skóry, a zwłaszcza jest idealny dla wrażliwców. Dziś chciałam Was bliżej zapoznać z szamponem oraz olejkiem do włosów na bazie aloesu firmy Equilibra.



Szampon aloesowy


Od producenta:
Idealny do łagodnego mycia włosów i skóry głowy dla całej rodziny. Surfaktanty na bazie roślinnej zawarte w składzie szamponu łagodnie oczyszczają. Działanie ochronne aloesu zwiększa tolerancję skóry na produkt.
Dlaczego aloesowy szampon?
- wysokie stężenie aloesu: 20%, szampon wzbogacony pierwiastkami śladowymi soli z morza martwego o działaniu remineralizującym,
- surfaktanty na bazie roślinnej,
- nie zawiera detergentów SLES i SLS,
- nie zawiera parabenów,
- nie perfumowany


Moja opinia:
Szampon otrzymujemy w 250ml buteleczce. Jego koszt to ok 20zł. Nie jest to mało ale sądzę, że warto mieć taki jeden szampon w swojej łazience. Porównując go z szamponem restrukturyzującym, który jakiś czas temu Wam opisywałam KLIK sądzę że jest on o niebo lepszy w działaniu. Przede wszystkim dlatego, że lepiej radzi sobie z myciem włosów. Po jego użyciu są ładnie oczyszczone, świeże i pełne blasku. Jego zapach jest całkiem przyjemny, można w nim wyczuć delikatną woń aloesu. Szampon ładnie się pieni i nie plącze włosów. Dodatkowo ich nie obciąża.

Olejek nabłyszczający do włosów


 
Od producenta:

Olejek zawiera specjalny kompleks roślinny PHYTOSYNERGIA (aloes+ olejek Arganowy + keratyna z protein pszenicznych ), który odżywia, nawilża i odbudowuje trzon włosa. Unikalna formuła preparatu z naturalnymi olejkami odżywia i chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
 
ZAWIERA:
Olejek Arganowy: odżywia włosy
Olejek z kiełków pszenicy: zmiękcza włosy
Aloes: nawilża włosy
Olejek z siemienia lnianego: odbudowuje strukturę włosa
PHYTOSINERGIA: kompleks roślinny o działaniu regenerującym w jego skład wchodzi: Aloes, Olejek Arganowy, Keratyna.



Moja opinia:
Olejek znajduje się w 50ml, szklanym opakowaniu. Jego koszt to ok 29zł. Można go stosować na 3 sposoby: na suche, wilgotne lub świeżo wysuszone włosy. U mnie sprawdzał się najlepiej na wilgotne i świeżo wysuszone włosy. Jego aplikacja jest bardzo prosta, wystarczy jedna pompka aby pokryć końcówki włosów. Dodatkowo olejku się nie spłukuje co na początku trochę mnie przestraszyło. Jednak
praktycznie od pierwszego użycia się w nim zakochałam! Po pierwsze w trakcie jego stosowania przekonałam się że nie obciąża ani nie przetłuszcza włosów. Po drugie olejek ma niesamowity zapach: kwiatowy, bardzo subtelny ale jakże piękny. Po trzecie świetnie wygładza oraz nawilża. Dodatkowo olejek jest niesamowicie wydajny. Stosuję go regularnie co dwa dni od ok 1,5 miesiąca a zużycie jest naprawdę niewielkie. Gorąco polecam!


Na koniec chciałam powiedzieć jeszcze kilka słów na temat szczotki, którą dostałam razem z kosmetykami. Ogólnie od wakacji przerzuciłam się na Tangle Teezer, jednak gdy nie mam go pod ręką sięgam właśnie po tą drewnianą szczotkę. Jest ona bardzo delikatna, nie szarpie włosów i ich nie wyrywa. Dodatkowo delikatnie masuje skórę głowy podczas szczotkowania.

Jestem ciekawa Waszych opinii na temat aloesowych kosmetyków Equilibra :)


10 komentarze:

Espresso Crema, Kringle Canldle

14:23:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Hej kochani!
Kto nie lubi aromatu świeżo zmielonej kawy? A gdyby tak zamknąć ten cudowny zapach w małym pudełeczku aby w każdej chwili móc się nim delektować? Dziś zapraszam Was na recenzję wosku Kringle Candle o zapachu aromatycznej kawy.


Od producenta:
Nic tak dobrze nie stawia na nogi, jak poranne aromatyczne espresso. Intensywny zapach energetycznej kawy doda Twojemu wnętrzu wyrafinowania i elegancji. Będzie zapraszał gości przyjemnym aromatem, który większości z nas kojarzy się z leniwym niedzielnym porankiem podczas, którego mamy kilka chwil na wypicie ulubionej kawy. Kompozycja idealna na jesienno-zimowe wieczory.


Moja opinia:
Uwielbiam zapach kawy! Zawsze będąc w kawiarni delektuję się jej zapachem. Dlatego gdy zobaczyłam wosk o jej zapachu musiałam go mieć :D Zapach jest bardzo przyjemny aczkolwiek bardzo mocny. Trzeba uważać aby nie przesadzić z ilością, ponieważ może powodować ból głowy. Niestety nie jest to zapach kawy w 100%, wyczuwalna jest również nuta wanilii lub karmelu. Przy takim zapachu naprawdę można się porządnie zrelaksować. Idealny na weekendowe lenistwo oraz chłodne wieczory.


Dostępność: Goodies.pl KLIK 40g/12zł

11 komentarze:

Płyn micelarny do demakijażu Resibo

13:55:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Od dłuższego czasu w świecie kosmetyków jest głośno o produktach firmy Resibo. Dlatego też nawiązując współpracę ze Spa Domowe skusiłam się na płyn micelarny do demakijażu właśnie tej firmy. Jesteście ciekawe recenzji? Zapraszam!



Od producenta:

Kochamy płyny micelarne za łatwość użycia i świeżość - jak po umyciu twarzy wodą. Płyn micelarny Resibo skutecznie zmywa makijaż. Zawiera również substancje, które nawilżą Twoją skórę: sól kwasu mlekowego, roślinny propanediol i glicerynę. Wzbogacony w d-panthenol, który wspiera regenerację naskórka i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo wyciąg z szałwii lekarskiej działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.

Dla kogo?
Odpowiedni dla każdego typu cery, dzięki zastosowaniu ekstraktu z szałwii lekarskiej, również dla cery z niedoskonałościami.

Sposób użycia
Nasącz płatek kosmetyczny niewielką ilością preparatu i zmyj makijaż. W przypadku demakijażu oczu przyłóż wacik do powieki i poczekaj chwilę, aż makijaż się rozpuści.


Moja opinia:
Płyn micelarny zamknięty jest w 150ml, plastikowej buteleczce z pompką. Kosmetykiem należy spryskać wacik, a następnie zmyć makijaż. Nie ukrywam, że nie przepadam za taką formą aplikacją preparatów do demakijażu, ponieważ jest to bardzo niewydajne. W tym wypadku niestety również takie było. Płyn zużyłam w bardzo szybkim tempie, a to dlatego że czasem musiałam naprawdę wiele razy psikać, żeby wacik był mokry, a przy okazji trochę znalazło się poza wacikiem:p Skupiając się na działaniu płynu też jestem rozczarowana :/ Naprawdę źle mi się zmywało nim oczy, musiałam poświęcaj niesamowicie dużo czasu aby zmyć zwykły eyeliner. Dodatkowo, po jego dłuższym stosowaniu zaczęła piec mnie twarz. Jedyne co go ratuje to całkiem przyjemny, kwiatowy zapach. Jednak za taką cenę (49zł) nie wiem czy bym go Wam poleciła.



Dostępność: KLIK 150ml/49zł

Jestem ciekawa czy miałyście styczność z tym płynem micelarnym?
Pomimo tego nieprzyjemnego spotkania jestem wciąż bardzo ciekawa olejku do demakijażu tej firmy. Polecacie?

8 komentarze:

Carbo Detox z Bielendą, czyli nowość na sklepowych półkach wśród maseczek do twarzy

22:10:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Witajcie kochane!
Dziś przychodzę do Was z recenzjami maseczek do twarzy z aktywnym węglem od Bielendy. Maseczki dostępne są w 3 wariantach: do cery suchej i wrażliwej, mieszanej i tłustej oraz dojrzałej. Zapraszam do lektury! :)



Od producenta:

Oczyszczające maseczki węglowe Bielenda Carbo Detox o silnym działaniu detoksykującym dopasowane zostały do trzech typów skóry: wrażliwej z dodatkiem alg chlorella, mieszanej i tłustej zawierającej zieloną glinkę oraz dojrzałej wykorzystującej czerwone winogrono. Ich innowacyjna formuła szybko i skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, odświeża, nawilża i regeneruje.

Maseczka do  cery dojrzałej



Czerwone winogrona, bogate źródło naturalnych polifenoli wykazują unikatowe, silne działanie antyrodnikowe, chronią skórę przed zbyt wczesnym starzeniem się i agresją zanieczyszczonego środowiska. Napinają, detoksykują i łagodzą podrażnienia. W winogronach można znaleźć miedź, chrom i cynk – pierwiastki, które wpływają na elastyczność skóry. Z kolei zawarty w nich potas decyduje o jej jędrności, a mangan i żelazo nadają cerze ładny, zdrowy koloryt.


Maska ładnie rozprowadzała się po twarzy. Dosyć szybko wysychała - 10 minut spokojnie jej starczyło. Po zmyciu cera była wygładzona, oczyszczona oraz bardzo przyjemna w dotyku. Nie odczułam uczucia ściągnięcia.

Maseczka do cery mieszanej i tłustej


Glinka zielona posiada silne właściwości ściągające, dezynfekujące i gojące. Skutecznie wchłania szkodliwe bakterie i toksyny z powierzchni  skóry, oczyszcza i zamyka pory, zmniejsza wydzielanie sebum, wzmacnia  i rozświetla skórę. Bogata w makro i mikroelementy, działa regenerująco i odżywczo na skórę, dostarczając jej całe bogactwo pierwiastków.

Ta maseczka najbardziej przypadła mi do gustu. Bardzo dobrze poradziła sobie ze zredukowaniem nadmiaru sebum. Skóra po jej użyciu była niesamowicie oczyszczona i wygładzona oraz zmatowiona.


Maseczka do cery suchej i wrażliwej



W mikroskopijnym organizmie alg chlorella zawarta jest niezwykła energia biologiczna, ponad 70 substancji o wysokim znaczeniu dla organizmu człowieka: mikroelementy, białka, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, witaminy i chlorofile. Algi oczyszczają skórę z toksyn, pobudzają mikrokrążenie, stymulują syntezę kolagenu i elastyny, odnawiają komórki skóry, poprawiają koloryt cery, redukują zaczerwienia, intensywnie nawilżają i odżywiają skórę.

Maseczka idealna dla cery suchej. Bardzo fajnie nawilżała i wygładzała skórę. Dodatkowo nie powodowała podrażnień.


Podsumowując, wszystkie maseczki sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Każda z nich świetnie oczyszczała i wygładzała cerę. Maseczki ładnie się zmywały i nie powodowały podrażnień.

Używałyście? Jesteście ich ciekawe?


9 komentarze:

Denko#listopad oraz przegląd nowości

22:13:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z listopadowym denkiem oraz małym przeglądem nowości :) Zapraszam!


1. Cukrowa pianka peelingująca do ciała owocowy koktajl, Organique - pianka miała bardzo ładny zapach, pozostawiała skórę gładką i delikatnie wygładzoną. Recenzja KLIK

2. Żel pod prysznic Rio Cocktail, Avon - zapach średnio mi się podobał, był zbyt "kwaśny", natomiast działanie bardzo fajne, ładnie się pienił i dobrze mył.

3. Próbki mleczka nawilżającego, Le Petit Marseillais - balsam ładnie się wchłaniał, miał przyjemny zapach i fajnie nawilżał.


4. Płyn micelarny 3w1, Garnier - mój ulubieniec <3 super radzi sobie ze zmywaniem makijażu, nie podrażnia.

5. Płyn micelarny, Lirene - płyn był bardzo delikatny, dobrze zmywał makijaż.

6. Eyeliner, Wibo - całkiem fajny, ładnie rysował kreski, pędzelek był bardzo wygodny.


7. Suchy szampon, Batiste - uwielbiam :D Szampon pachniał ślicznie - kokosowo-ananasowo, jego działanie było świetne, nic dodać nic ująć.

8. Odżywka restrukturyzująca do włosów, Equilibra - odżywka świetnie wygładzała włosy, dodatkowo pozostawiała je pięknie pachnące. Recenzja: KLIK


9. Kremowe mydło jeżyna, Isana - mydełko jest z edycji limitowanej, pachniało ślicznie, ładnie się pieniło.

10. Mydło w płynie gruszka&śliwka, Linda - ten zapach podbił moje serce <3 Był po prostu niesamowity, szkoda że już nie można dostać tego mydełka ;/ Mydło było bardzo wydajne, ładnie się pieniło, a dodatkowo zapach pozostawał na dłoniach na długo.

A teraz czas na nowości:


* Krem do ciała kozie mleko
* Mleczko do demakijażu Lirene
* Płyn micelarny Eveline


Małe zakupy w Avon:

* Tusz do rzęs Infinitize
* Żel pod prysznic mleko&miód
* Woda perfumowana Femme Icon


* Mydełko o zapachu limonki, Isana


Do testów otrzymałam maskę-rękawicę do dłoni oraz maskę-skarpetę do stóp od Efektima. Jutro zabieram się do testów :D







9 komentarze: