Denko#czerwiec oraz przegląd nowości

21:39:00 Emilia Ciechańska 21 Comments

Hej kochani!
Dziś przychodzę do Was z czerwcowym denkiem oraz porcją nowości kosmetycznych. Na początek zacznę od denka.


1. Mydło o zapachu pomarańczy i manga, Isana - zapach był bajeczny! Mydełko ładnie się pieniło i dobrze myło.


2. Żel pod prysznic fiołek i czarna porzeczka, Isana - bardzo lubię ten żel i często do niego wracam. Ma bardzo przyjemny zapach i bardzo dobrze myje.


3. Żel pod prysznic Andalusian bliss, Avon - żel o bardzo ciekawym, lekko różanym zapachu. Miał bardzo fajną konsystencję i dobrze mył.

4. Żel pod prysznic Oasis, Avon - RECENZJA

5. Odżywczy krem z masła Karite, Lillamai - RECENZJA

6. Dwufazowy olejek do ciała, Avon - niestety ten olejek strasznie wysuszał mi skórę, więc nikomu go nie polecam ;/

7. Olejek arganowy, Bielenda - olejek świetnie nawilżał skórę, odżywiał ją i niesamowicie wygładzał. Wchłaniał się całkiem szybko.

8. Balsam do ciała magnolia, Avon - balsam miał średni zapach, zawierał drobinki złota, całkiem szybko się wchłaniał.

9. Masło do ciała jagoda, The Body Shop - RECENZJA


10. Pianka do golenia jabłko, Isana - ta pianka kosztowała grosze, a sprawowała się świetnie! Miała prześliczny, jabłkowy zapach, a do tego lekko nawilżała skórę.

11. Płyn micelarny, Garnier - całkiem fajny ale ja chyba wrócę do różowej wersji ;p

12. Szampon Head&Shoulders - mój niezbędnik w łazience, jest niezastąpiony, świetnie myje włosy i je odświeża.



13. Dezodorant w kulce, Sanex - miał śliczny, pudrowy zapach. Dobrze chronił przed potem.

14. Dezodorant w kulce, Adidas - jakoś się z nim nie polubiłam. Nie odpowiadał mi jego zapach ani działanie

15. Dezodorant, Fa - ładnie pachniał i dobrze chronił przed potem.


16. Próbki Ziaja, Palmers, Biały Jeleń, The Secret Soap Store - najbardziej zachwycił mnie krem do stóp z mocznikiem od Ziaji. Po jego użyciu moje stopy był niesamowicie nawilżone. Już lecę po pełnowymiarowy produkt! Fajnie sprawił się też olejek do ciała z Palmersa, który przepięknie pachnie.


Teraz czas na nowości:

Nowości z Rossmanna



- malinowy dezodorant
- płyn micelarny, Mixa
- mydełko kwiatowe
- wkład do mydła mleko-miód
- krem do depilacji


Apteczne zakupy



- wazelinka do ust winogronowa
- krem-maska do dłoni



Będąc ostatnio za zakupach w markecie wrzuciłam do koszyka peeling Joanny :D

W Rossmannie udało mi się upolować Tangle Teezer za ok 32zł!


Kolejna wizyta w Rossmannie i nie tylko :D


- Mydło o zapachy jeżyn
- Płyn micelarny Garnier
- cudowne skarpetki ze ślicznymi motywami :D

Avon

- lakier do paznokci
- krem do stóp o zapachu Mojito
- perfumy Aqua
- perfumy Little Lace Dress
- perfumetka Attraction



Zamówiłam sobie kilka perfumetek wzorowanych na znanych zapachach


- Davidoff Cool Water
- Givenchy Ange ou Demon
- Armani Si
- 212 VIP
- Dolce Gabbana the one


Nawiązałam nową współpracę z Bioxsine



Do testów dostałam:
- ziołowy szampon przeciw wypadaniu włosów
- ziołowa odżywka przeciw wypadaniu włosów



Oraz współpracę z firmą Mariza

Do testów dostałam:
- naprawczy krem do rąk
- mgiełkę do ciała o zapachy kwiatów
- olejek do ciała i masażu o zapachu zielonej herbaty
- mydełko glicerynowe o zapachu zielonej herbaty
- żel pod prysznic o zapachu zielonej herbaty
- peeling solny o zapachy zielonej herbaty


I na koniec chciałam Wam pokazać kosmetyki, które udało mi się kupić za grosze, a mianowicie w outlecie sklepu AA

- seria zimowa, którą dostałam gratis do zamówienia: pomadka do ust, krem do rąk oraz krem do twarzy
- peeling myjący o zapachu aloesu oraz morskich alg ok 3zł
- balsam po opalaniu ok 10zł
- krem do twarzy ok 4zł


Ufff, no i dotarłam do końca :D Coś Was zainteresowało?

21 komentarze:

Red Apple Wreath, czyli świąteczne aromaty od Yankee Candle w lecie

19:26:00 Emilia Ciechańska 16 Comments

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z zapachowym postem. Chciałam Was bliżej poznać z woskiem Red Apple Wreath od Yankee Candle. Zapach pasuje bardziej do świątecznego klimatu niż do letnich upałów ale co tam ;p Ja go palę w lato i też ładnie pachnie :D

O zapachu:

Wosk Red Apple Wreath to – dosłownie i w przenośni – wianuszek świątecznych aromatów. Kompozycja zainspirowana zapachem wieszanej na drzwiach, witającej bożonarodzeniowych gości dekoracji to miszmasz ciepłych, domowych, zapraszających nut. Znaleźć tu można kilka soczystych, czerwonych jabłek, garść dekoracyjnych orzechów i szczyptę esencjonalnego cynamonu. Wszystkie te składniki zostały zmieszane, naturalnie spreparowane i obficie polane słodkim syropem klonowym. Świąteczny, pachnący wianuszek wprowadza do domu atmosferę celebracji i zapowiada rychłe nadejście wigilijnych gości.
Moja opinia:

Wosk ma bardzo ciepły aromat.
Zapach utrzymuje się przez jakiś czas w domu, nie jest duszący. Paląc go w kominku na myśl przychodzi mi świąteczna krzątanina w kuchni, gotowanie jabłkowego kompotu ze szczyptą cynamonu oraz cudowna, rodzinna atmosfera. Może właśnie dlatego lubię go palić właśnie w lato? Uwielbiam święta i zawsze z niecierpliwością na nie czekam, a tak dzięki temu jakże cudownemu zapachowi mogę mieć je o wiele bliżej siebie.

Dostępność: KLIK

16 komentarze:

Regnerujący krem do stóp Evree

23:13:00 Emilia Ciechańska 16 Comments

Witajcie kochani!
Dziś mamy pierwszy dzień astronomicznego lata, dlatego czas zacząć dbać o swoje stópki :) W letnim okresie w naszej kosmetyczce nie powinno zabraknąć dobrego kremu do stóp. W tych jakże ciepłych dniach warto stawiać na porządne nawilżenie i odświeżenie. A takie właśnie funkcje sprawuje regenerujący krem do stóp firmy Evree. Muszę przyznać, że jest to moja pierwsza styczność z tą firmą. Jesteście ciekawe, czy się nią nie zawiodłam? Zapraszam na recenzję :)


Od producenta:

„Regenerujący krem do stóp do bardzo suchej i szorstkiej skóry. Rezultat: Zaraz po zastosowaniu skóra będzie intensywnie nawilżona, bardziej elastyczna i aksamitna w dotyku. Po regularnym kilkudniowym stosowaniu pozbędziesz się uczucia spierzchniętej i szorstkiej skóry. Formuła kremu: Składniki aktywne alantoina, d-pantenol i proteiny jedwabiu błyskawicznie wygładzają, nawilżają i regenerują skórę. Dzięki zawartości wosku pszczelego i urea stopy są niezwykle miękkie, gładkie i zadbane. Zawarty w kremie naturalny lawendowy olejek eteryczny ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze, łagodzi podrażnienia oraz działa odświeżająco. Przebadany dermatologicznie.”

Moja opinia:
Krem znajduje się w 75ml, miękkiej tubce zamykanej na zatrzask. Jego konsystencję uznałabym za idealną - nie jest za gęsta ani za rzadka.

Zapach... na początku gdy przeczytałam, że krem jest o zapachu lawendy trochę się obawiałam. Nie ukrywam że nie jest to mój ulubiony aromat ;/ Ale teraz mogę spokojnie powiedzieć, że się z nim bardzo polubiłam. Woń w kremie jest bardzo delikatna i subtelna, przez co nie jest męcząca.
Używałam już wiele kremów do stóp i ich działania były bardzo różne. Jeszcze żaden mnie tak nie zachwycił żebym mogła do niego wrócić ponownie. A jak jest z kremem Evree? Na pewno daje on duże uczucie ulgi stopom. Skutecznie je nawilża i odświeża dzięki zawartej w nim lawendzie. Dodatkowo dzięki zawartości alantoiny i wosku pszczelego po jego użyciu stopy są jedwabiście gładkie i miłe w dotyku. Sądzę, że w tym przypadku wrócę do tego kremu i jak najbardziej polecam go wszystkim :)

Cena: 6,49zł/75ml


16 komentarze:

Malina&jabłko oraz mięta&zielona herbata - cudowne aromaty pod prysznic od Avon

18:13:00 Emilia Ciechańska 17 Comments

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch żeli pod prysznic, które idealnie sprawdzą się w letnie, ciepłe dni. Są to nowości od Avon. Zapachy żeli są wspaniałe! Zapraszam :)



Nawilżający żel pod prysznic Delightful Orchard

Żel znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 250ml, która jest bardzo poręczna i łatwo utrzymuje się w dłoni. Zamyka się na "klik", lecz czasem trudno było ją otworzyć, musiałam się nieźle naszarpać pod prysznicem, dlatego zaliczam to do minusów tego żelu. Konsystencja jest świetna - tak jak we wszystkich żelach z Avonu :D Że jest całkiem gęsty, a dzięki temu bardzo wydajny. Wystarczy niewielka ilość, a piany mamy i tak mnóstwo! Co do właściwości muszę przyznać, że żel sprawuje się bardzo dobrze. Nie wysusza skóry ani jej nie uczula. Ładnie myje, pozostawia skórę delikatnie pachnącą... ale jak pachnącą! Zapach jest wspaniały: jabłko i malina. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z kosmetykiem o takim, można by pomyśleć pospolitym zapachu. Aromat jest niesamowicie owocowy, słodki lecz nieprzytłaczający. Dla mnie najlepiej sprawdza się podczas wieczornej kąpieli.


Nawilżający żel pod prysznic Pure Oasis

Żel znajduje się w plastikowej butelce, o takiej samej pojemności jak jego poprzednik - 250ml. Kosmetyk ma idealną konsystencję, nie przelewa się między palcami. Zamknięcie jest równie uciążliwe jak w przypadku Delightful Orchard - bardzo ciężko jest go otworzyć. Tak naprawdę wszystkie właściwości u obu żeli są podobne. Jedyne co je różni to zapach nad którym chcę się skupić. Żel Pure Oasis jest niesamowicie odświeżający i orzeźwiający. Zapach mięty i zielonej herbaty świetnie pobudza i daje wiele energii na resztę dnia, dlatego polecam używać go podczas porannego prysznicu. Aromat jest dosyć specyficzny, nie każdemu może się spodobać. Brakuje w nim słodyczy, bardziej polecałabym go mężczyznom lub aktywnym kobietom. 


Żele możecie zakupić u konsultantek Avonu (którą jestem np ja :D)
Ceny są bardzo atrakcyjne, bo jeden taki żel kosztuje ok 5zł/250ml



17 komentarze:

Odżywka i szampon Hair Jazz. Trzykrotnie szybszy wzrost włosów!

20:55:00 Emilia Ciechańska 15 Comments

Witajcie! Każdy z nas lubi mieć gęste i mocne włosy. Ale jak taki efekt osiągnąć? Czy zestaw Hair Jazz szampon+odżywka dał sobie radę z takim zadaniem? Zapraszam na recenzję !


 Produkty do pielęgnacji włosów Hair Jazz są wysoko stężoną mieszanką naturalnie występujących białek, które są niezbędne do wzmocnienia rdzenia włosa i wzmagają jego wzrost — są to:
  • chityna,
  • hydrolizowana keratyna,
  • białka sojowe, a także 
  • wyciąg ze skorupki jajka.
    Stosując Hair Jazz osiągniesz:
  • Nawet trzykrotnie szybszy wzrost włosów,
  •  Bardziej miękkie i błyszczące włosy,
  •  Wyniki utrzymujące się przez wiele miesięcy,
  •  Wydajność sprawdzona i przetestowana na wszystkich rodzajach włosów,
  •  Wyraźne zmniejszenie się liczby wypadających włosów.

Składniki odżywki Hair Jazz:
AQUA, PARAFFINUM LIQUIDUM, CETEARYL ALCOHOL, ALCOHOL, OVUM SHELL POWDER, BENZYL ALCOHOL, CETEARETH-20,  HYDROLYZED SOY PROTEIN, PARFUM, DIPALMITOYLETHYL HYDROXYETHYLMO- NIUM METHOSULFATE, LYSOLECITHIN, CITRIC ACID, PROPYLENE GLYCOL, SODIUM DEHYDROACETATE, HYDROLYZED KERATIN, CAMPHOR, DEHYDROACETIC CARBOXYMETHYL CHITIN, PYRIDOXINE HCL, LINALOOL, AMYL CINNAMAL.

Składniki szamponu Hair Jazz:

AQUA, COCO SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAÏNE,  ALCOHOL, ACRYLATES/BEHENETH-25 METACRYLATE COPOLYMER OVUM SHELL  POWDER, SODIUM CHLORIDE, PEG-150 PENTAERYTHRITYL TETRASTEARATE, BENZYL ALCOHOL, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, PARFUM, CITRIC ACID, HYDROLYZED KERATIN, DL-CAMPHOR, PYRIDOXINE HCL, CARBOXYMETHYL- CHITIN, PROPYLENE GLYCOL, DEHYDROACETIC ACID, SODIUM DEHYDROACETATE, C.I. 42090, LINALOOL, AMYL CINNAMAL.


Stosowanie:
Zalecamy nanieść niewielką ilość szamponu Hair Jazz na mokre włosy co 2 lub 3 dni. Za pomocą opuszków palców delikatnie spienić szampon i wmasować na skórę głowy, unikając tarcia. Pozostawić na 3–4 minuty, a następnie spłukać ciepłą wodą.
Po zastosowaniu szamponu nanieść niewielką ilość odżywki Hair Jazz na skórę głowy i delikatnie masować za pomocą opuszków palców. Pozostawić przez kilka minut i spłukać.
Opakowania wystarczają na 1.5-2,5 miesięczną kurację przy stosowaniu z częstotliwością 2–3 razy na tydzień.

Moja opinia:

Zanim zaczęłam stosować ten duet poczytałam trochę recenzji na jego temat. Opinie były podzielone. Wiele osób pisało, że kosmetyki te wysuszyły i zniszczyły im włosy, a inni byli nimi wręcz zachwyceni. Dlatego z dużą ciekawością zaczęłam jak najszybciej moją kurację. Jaki jest efekt? Moim zdaniem bardzo dobry! Najważniejsze jest to żeby dokładnie zapoznać się z instrukcją i wskazówkami producenta. Niepoprawna aplikacja kosmetyków rzeczywiście mogła spowodować u wielu osób niepożądane efekty.




Szampon i odżywkę starałam się używać co dwa dni, czyli praktycznie przy każdym myciu. Najpierw na mokre włosy wsmarowywałam niewielką ilość szamponu w skórę głowy. Utworzoną pianę pozostawiałam na ok 3 minuty, po czym spłukiwałam. Następnie myłam całe włosy innym szamponem i na koniec stosowałam odżywkę Hair Jazz. Jej sposób aplikacji był identyczny jak w przypadku szamponu. Czasami w tym samym czasie gdy odżywka leżała na skórze mojej głowy, na pozostałe włosy aplikowałam inną odżywkę. Nie ukrywam, całość jest dosyć czasochłonna ale sądzę że warto. Po ok 2 miesiącach stosowania tego duetu moje włosy wzrosły o ok 5cm. Dodatkowo pojawiło mi się bardzo dużo nowych baby hair'ów :D
Po pierwszych dwóch tygodniach rzeczywiście zauważyłam, że moje włosy stały się matowe, pozbawione blasku, lekko wysuszone - tak jak pisało wiele osób w swoich recenzjach, lecz po dłuższym czasie ten efekt ustąpił. Być może dzięki temu że stosowałam równocześnie inną odżywkę?



Dostępność: KLIK 119zł/2x250ml

Miałyście możliwość stosowania tych kosmetyków? Jakie są wasze opinie na ich temat?

15 komentarze: