Przegląd poczty, czyli paczki, zakupy i nowe współprace + podsumowanie LIPCA

17:23:00 Emilia Ciechańska 15 Comments

Witajcie!
Dziś przychodzę do was z przeglądem poczty. W lipcu troszkę mi się skumulowało kosmetyków na co nie narzekam :P A oto co do mnie przywędrowało:

 Współpraca z firmą Nicole Cosmetics



Dostałam od nich perfumy o numerze 63. Po pierwszym powąchaniu mam mieszane uczucia... Zobaczymy jak będzie po dłuższym poznaniu się.


Współpraca z  Pszczela Dolinka


Dostałam:
- kremik do paznokci i skórek
- twarde perfumy ręcznie robione 
 Opakowania są urocze, a jak z działaniem i trwałością dowiecie się już niebawem... :)


Współpraca z Mazdiła

 
 W paczce znalazłam:
- masło kakaowe
- zestaw do własnoręcznego wykonania balsamu redukującego owłosienie


A teraz moje zakupy:

Fitomed
  
- tonik oczyszczający do cery tłustej
- żel do mycia twarzy do cery tłustej i trądzikowej

Jest to moja pierwsza styczność z tą firmą, a słyszałam o niej wiele dobrego także nie mogę się doczekać testów :)



Avon

- żel pod prysznic Citrus Zing
- krem do stóp i dłoni Planet Spa


Alverde

- żel do mycia twarzy


Joanna/Isana

- peeling myjący czarna porzeczka
- pianka do golenia zielone jabłuszko


A teraz chciałam wam pokazać co się u mnie działo w ostatnim miesiącu:


wyjazd nad morze


w drodze do teatru 6 piętro

zoo w Warszawie

zoo

pamiątka musi być :D

coś dla ochłody


Wilanów

pierwsze własnoręcznie robione sushi

najlepsza zapiekanka na świecie w św Michale

chińszczyzna
świetnie spędzone 4 dni jako wolontariusz Carnavalu Sztukmistrzów <3

 

15 komentarze:

Denko#lipiec

18:14:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Hej!
Dużymi krokami zbliża się koniec miesiąca, a co za tym idzie zbliża się i denko :)



1. Żel pod prysznic róża&jedwab, Soraya - Żel kupiłam bardzo dawno, ostatnio przy porządkach znalazłam go gdzieś upchniętego. Mył całkiem fajnie, tylko zapach nie bardzo przypadł mi do gustu ;/

2. Żel pod prysznic, Isana - Żel o zapachu czarnej porzeczki umilał mi wieczorne prysznice. Jak najbardziej polecam, bardzo tani i wydajny.

3. Żel pod prysznic, Avon - Żel o zapachu egzotycznych owoców, bardzo wydajny, ładny zapach.



4. Balsam do ciała, Neutrogena - Świetny! Mój ulubieniec. Sądziłam, że zostawię go sobie na zimę lecz sprawdził się świetnie w te letnie, upalne dni. Koił moją suchą skórę, świetnie ją nawilżył i pozostawił na niej delikatny, kremowy aromat.

5. Balsam do ciała, Drops - Balsam o zapachu kwiatu herbaty. Pięknie pachniał, bardzo szybko się wchłaniał. Lubię to :D



6. Peeling myjący, Farmona - Kocham go! Za niesamowity zapach przypominający mambę malinową, za działanie, za cenę - za wszystko!

7. Peeling solny mango&liczi, Mariza - recenzja KLIK



8. Szampon "regeneracja", Pilomax - recenzja KLIK

9. Antyperspirant, Concertino - Na lato świetny:)


10. Kohl w paście, E-zebra - Kohl sprawdzał się u mnie całkiem dobrze ale gdy parę dni temu przeczytałam w internecie, że właśnie takie kohle sprowadzane z Indii zawierają bardzo dużo ołowiu który jest bardzo niebezpieczny dla naszego zdrowia trafił od razu do denka:/


11. Oczyszczające płatki do twarzy, Tami - Super produkt! Płatki były delikatnie nasączone, ślicznie pachniały i ładnie oczyszczały twarz z np. podkładu czy pudru. 

12. Tonik do skóry z niedoskonałościami, Nivea - Często do niego wracam, dobrze działa na mojej cerze i ma piękny zapach :)

13. Żel z peelingiem oczyszczający pory, Ziaja - Dzięki delikatnym drobinkom nie podrażnił mojej cery, pięknie pachniał. 

14. Krem do twarzy, Pose - recenzja KLIK


I to by było na tyle :p Coś was zaciekawiło?


8 komentarze:

Naturalny olejek z pomarańczy - Cosmo Spa

13:33:00 Emilia Ciechańska 6 Comments

Witajcie!
Lubicie zapach świeżej i soczystej pomarańczy? A może ten zapach potrafi was przenieść w niesamowite miejsca wspomnień? Jeśli tak, to serdecznie zapraszam was do przeczytania mojej recenzji organicznego olejku eterycznego o zapachu słodkiej pomarańczy od Cosmo Spa.


Od producenta:

Olejek pomarańczowy został pozyskany poprzez destylację parą wodną skórek pomarańczy.
Przeznaczenie :
- sauna
- kąpiele
- masaż
- kompresy
- dodatek do masek, naturalnych soli leczniczych do kąpieli, olejów bazowych do masaży
Składniki olejku pomarańczowego działają :
- przeciwzapalnie
- przeciwdepresyjnie
- rozkurczowo
- pobudzająco seksualnie
- antyseptycznie
- tonizująco
- ujędrniająco, antycellulitowo
- uspokajająco
- pobudzająco na układ immunologiczny, układ trawienny
- leczniczo na stany zapalne skóry


 Sposób użycia: 

do kąpieli
Olejki eteryczne mogą być wchłaniane też poprzez skórę ludzką w czasie kąpieli.
lejki eteryczne mogą być też wchłaniane poprzez skórę ludzką w czasie kąpieli. Po uprzednim umyciu ciała np. pod prysznicem, przygotowujemy kąpiel w wannie. Do ciepłej (niegorącej) wody dodajemy mieszankę olejków 10-15 kropli, następnie zanurzamy w niej ciało na okres 15-30 minut (nie mniej niż 10 minut). Po kąpieli można wytrzeć ciało ręcznikiem, ale nie spłukiwać, najlepiej pozwolić na samowyschnięcie.


 do masażu
 Z olejków można sporządzić też preparat służący do masażu aromaterapeutycznego.
W tym celu mieszamy olej bazowy np. olej migdałowy, olej arganowy, olej jojoba jak i masła np. shea.
z olejkiem eterycznym lub kilkoma nie więcej niż 5, w proporcji 50 ml oleju bazowego na 15-30 kropel. Masaż aromaterapeutyczny całego ciała wykonuje się techniką delikatnego "głaskania" zawsze w kierunku serca. Przygotowany roztwór należy przechowywać w szklanej oranżowej butelce, w chłodnym miejscu, maksymalnie do 3 miesięcy. Przed każdym użyciem należy dobrze wstrząsnąć.

                                                       dodatek zapachowy i leczniczy
olejek eteryczny dla podniesienia właściwości maski do twarzy i ciała np. z glinki można dodać w ilości 1 kropli.


 Moja opinia:

Olejek znajduje się w 10ml, szklanej buteleczce. Wbrew pozorom jest to bardzo duża pojemność, ponieważ olejek jest bardzo wydajny. Zresztą pewnie wiecie, że olejków używa się zazwyczaj jedynie po kilka kropli.
Zapach jest bardzo przyjemny, nie dusi, a wręcz relaksuje i odpręża. Mój nosek wyczuwał tylko i wyłącznie 100% pomarańcze. 
Producent polecał olejek do różnych zabiegów, m.in. do masażu czy kąpieli ale ja używałam go po prostu do aromaterapii. Zapach był tak piękny że nie mogłam nie odpalić go w kominku. Aromat pomarańczy momentalnie rozniósł się po całym domu, a domownicy nie mogli się nadziwić, że istnieje taki piękny zapach zamknięty w 10ml buteleczce :)




Jeśli jesteście zainteresowane zakupem tego olejku zapraszam tutaj: KLIK

10ml/4,99zł


6 komentarze:

Naturalne masło shea - Cosmo Spa

12:09:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Hej kochane!
U was też jest tak gorąco? Coś czuję, że popołudniu spadnie deszcz... No ale oby nie :)

A ja dziś przychodzę do was z recenzją naturalnego masła shea od Cosmo Spa.



Od producenta:

Dzikie Afrykańskie masło to cenny dar natury. Jest niezwykle bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, są one kluczowym składnikiem przy odmładzaniu i nawilżaniu skóry. 
Masło Shea dostarcza również wszystkich najważniejszych witamin A, E i F  potrzebnych, aby skóra wyglądała młodo i gładko, a co najważniejsze, zdrowo. 
Jego właściwości chronią skórę przed wiatrem, zimnem, ostrym słońcem dzięki naturalnemu filtrowi słonecznemu oraz wspomaga w znacznym stopniu leczenie ran i oparzeń. 
Zmniejsza i likwiduje rozstępy. Stymuluje aktywność komórek, walczy z efektem ich starzenia i naprawia starą, zniszczoną i stwardniałą skórę.


Masło posiada konsystencję twardej bryły w temp. pokojowej. Aby było miękkie należy je ogrzać powyżej 25 st.C
Można też je zmiksować z olejem np. arganowym, dzięki czemu konsystencja masła będzie miękka.




Sposób użycia:

na ciało i twarz
Po kąpieli na wysuszone lub lekko wilgotne ciało wmasować masło . Czynność powtarzać codziennie na wieczór.
Idealne także do masażu ciała w gabinetach SPA, kąpieli słonecznych i opalania.

na włosy
Wmasować delikatnie w skórę głowy oraz nałożyć go na całą długość włosów od cebulek aż po końce. 
Pozostawić na minimum 2 godziny, w celu osiągnięcia lepszego rezultatu zostawić na całą noc. Po zabiegu włosy umyć szamponem.




Moja opinia:

Masło znajduje się w plastikowym, 100ml słoiczku. Szata graficzna jest bardzo prosta, zawiera najważniejsze informacje. 
Masełko ma bardzo zbitą konsystencję. Trzeba się trochę natrudzić, żeby je wydobyć z opakowania, dlatego tutaj świetnie sprawdza się rada producenta aby lekko ogrzać masło powyżej 25 st.C i dopiero wtedy je używać. 
Zapach jak to bywa w tego typu kosmetykach nie powalił mnie na kolana. Nie wiem czy pamiętacie moją recenzję na temat masła Karite KLIK ale i w tym przypadku jest podobnie. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, we mnie wręcz wzbudza mdłości. Dlatego masełko głównie testowała moja mama, której zapach kompletnie nie przeszkadzał :O.
A co do działania? Mama jest zachwycona! Stosowała go głównie do dłoni i stóp, ponieważ ma je mocno przesuszone. Ale żeby widzieć rezultaty należało najpierw wymoczyć stopy i dłonie aby lepiej wchłonęły masełko, bo jest dosyć tłuste i długo się wchłania.
Co więcej sprawdziło się ono świetnie jako dobry nawilżacz po opalaniu. Jak wiecie po zejściu z plaży skóra większości ludzi jest mocno przesuszona, dlatego polecam wam je jak najbardziej do stosowania po opalaniu :)



Dostępność: KLIK 100ml/7.49zł


14 komentarze:

Afrykańska glinka brązowa - Cosmo Spa

19:07:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

Hej kochane!
Dziś chciałam przedstawić wam Afrykańską glinkę brązową, którą otrzymałam od firmy Cosmo Spa. Maseczkę należy przygotować samemu, a tego jeszcze nigdy nie robiłam. Zawsze stawiałam na gotowe maseczki ze sklepowych półek. Lecz teraz bardzo tego żałuję, bo takie przygotowywanie maseczki to po prostu wielka frajda! :D


Glinka przeznaczona jest dla każdego typu cery, a zwłaszcza do zanieczyszczonej i bez blasku. 
Jest bogata w minerały i mikroelementy.

Ma różnorakie zastosowanie:

na twarz jako maseczka:
- silnie oczyszcza i tonizuje
- przyspiesza proces regeneracji
- koi i odtruwa
- lekko rozjaśnia
- odświeża, dodając witalności
- przywraca właściwą równowagę
- reguluje ekosystem skóry i włosów
- pochłaniania nadmiar sebum
- polepsza cyrkulację krwionośną dotleniając skórę

na ciało jako okład:
- silnie usuwa zgromadzone toksyny
- redukuje cellulit
- przyspiesza procesy regeneracji
- zmiękcza i wygładza

do kąpieli:
- absorbuje toksyny
- przyśpiesza procesy regeneracji ran
- zmiękcza i wygładza
- usuwa zmęczenie i napięcie  


Glinka znajduje się w 100g, plastikowym opakowaniu. Jest to nic innego jak brązowy, bezzapachowy proszek. Ja osobiście używałam jej jako maseczkę na twarz. Chyba nie odważyłabym się jej wsypać do wanny czy położyć na włosy ;p



Przygotowanie takiej maseczki jest bardzo proste. Na początek należy przygotować sobie miseczkę (byle nie metalową!), pędzelek do nakładania maseczki i coś do zamieszania. 

Kolejnym krokiem jest wsypanie odpowiedniej ilości glinki do miski. Niestety w tym przypadku producent zapomniał napisać jaka powinna to być ilość, więc sypałam na oko, a do tego dodałam małą ilość wody, taką żeby po zamieszaniu uzyskać konsystencję w miarę gęstą porównywalną do konsystencji śmietany. Gdy glinka się ładnie połączyła z wodą, do powstałej maseczki dodałam kilka kropli olejku migdałowego KLIK

Ostatnim już krokiem było nałożenie maseczki na twarz i dekolt. Producent zalecał odczekać 20 min lecz sądzę, że czas zależy od konsystencji maseczki. Chciałam potrzymać ją właśnie 20 min ale po jakichś 10 min poczułam straszne swędzenie twarzy. Było to do tego stopnia uciążliwe, że musiałam ją zmyć przed czasem. Przestraszyłam się , że maseczka mnie uczuliła i że dostanę wysypki ale całe szczęście nic takiego się nie stało. Nie wiem od czego to zależało... 

Tak czy siak, pomimo pewnych skutków ubocznych efekt mnie bardzo zadowolił. Moja cera ładnie się oczyściła, nadmiar sebum zniknął, a odświeżenie było mocno odczuwalne :) Na koniec zaaplikowałam krem nawilżający na twarz.



Mam mieszane uczucia co do tej glinki. Z jednej strony się sprawdziła, a z drugiej nie. Może wy macie jakąś opinię na jej temat?

Glinkę możecie zakupić tutaj: KLIK 100g/7,99zł

8 komentarze:

Balsam Q łagodzący podrażnienia India Cosmetics

20:40:00 Emilia Ciechańska 6 Comments

Witajcie!
Ufff... Całe szczęście upały nadchodzą, to lubię :D
A jak ładna pogoda to i pielęgnacja i ładne ciało, dlatego dziś chciałam wam zaprezentować balsam Q łagodzący podrażnienia od India Cosmetics, który świetnie się u mnie sprawdza w lato.


Od producenta:
Regenerujący Balsam Q z naturalnym olejkiem z drzewa herbacianego jest szczególnie polecany do stosowania w miejscach narażonych  na powstawanie odleżyn: plecy, pośladki, pięty, barki.
Delikatnie natłuszcza i nawilża powierzchnię skóry, chroniąc ją i zapobiegając powstawaniu mikrourazów. Regularne stosowanie poprawia kondycję skóry narażonej na odleżyny. Idealnie się wchłania, a delikatny masaż podczas aplikacji poprawia krążenie krwi.

Balsam Q zawiera naturalne olejki eteryczne z lawendy i rozmarynu, których wyrazisty, ziołowy zapach poprawia samopoczucie i komfort pacjenta.
Lekka formuła Balsamu Q idealnie nadaje się do masażu oraz oklepywania. Pozwala na szybkie wchłonięcie i pozostawienie skóry suchej. Nie brudzi ubrania, nie pozostawia tłustych śladów.
Stosowanie balsamu: balsam należy rozprowadzić na powierzchni skóry narażonej na powstawanie odleżyn i wmasować. Następnie po wchłonięciu Balsamu Q należy ręką ułożona w daszek oklepać miejsce. Dzięki temu zabiegowi balsam wnika w skórę poprawiając jej ukrwienie i powoduje uczucie świeżości i odprężenia. Oklepywanie porusza głębsze partie skóry polepszając przepływ krwi.


Moja opinia:
Jak widzicie balsam jest głównie przeznaczony do stosowania w miejscach narażonych na powstawanie odleżyn. Ja z takim problemem się nie borykam, więc stosowałam go do innych celów, a mianowicie jako krem po depilacji. Ciekawe efektu? Ale od początku.
Balsam mieści się w 200ml butelce, zawierającej dozownik co jest bardzo wygodne przy aplikacji. Zapach kremu jest bardzo delikatny, lekko ziołowy ale nieuciążliwy dla noska :D Konsystencja bardzo mnie zdziwiła, bo spodziewałam się raczej konkretnej i w miarę gęstej, a ujrzałam dosyć lejącą i rzadką. Ale to w żaden sposób mnie nie zniechęciło, a wręcz umiliło stosowanie tego balsamu. Dzięki takiej konsystencji krem po prostu o wiele szybciej się wchłaniał, na czym szczerze mi zależało. 



Jeśli chodzi o działanie to jestem bardzo zadowolona z tego balsamu. Brakowało mi w mojej łazience takiego delikatnego kosmetyku, który złagodzi podrażnienia spowodowane depilacją maszynką. Chwilę po zaaplikowaniu kremu na skórę czułam ogromną ulgę i nawilżenie. Czuję, że będzie to mój ulubieniec tego lata :)

Dostępność: KLIK
200ml/14,99zł

6 komentarze:

Iles du vent - krem do twarzy

13:57:00 Emilia Ciechańska 7 Comments

Witajcie!
Dziś przygotowałam dla was recenzję kremu do twarzy Iles Du Vent, firmy z którą już was wcześniej zapoznałam.


Od producenta:
Krem do cery normalnej i mieszanej.
Krem do twarzy zawierający naturalne składniki nawilżające, regenerujące i odżywiające. Skwalan z oliwek będący antyoksydantem chroni przed wolnymi rodnikami, regeneruje warstwę lipidową naskórka zapewniając prawidłowe nawodnienie i miękkość skóry. Oleje migdałowy i kokosowy nawilżają, odżywiają i uelastyczniają. Witamina E opóźnia proces starzenia się skóry. Ekstrakt z zielonej herbaty i winogron ujędrniają, odmładzają, koją, regulują nadmiar sebum i działają przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Certyfikowany olej monoi de tahiti zapewnia dogłębne nawilżenie oraz wygładzenie.
Krem posiada przyjemny zapach kwiatów tiare pochodzących w wyspy Tahiti.


Moja opinia:
Krem znajduje się w 75ml słoiczku. Jest zabezpieczony folią, dzięki czemu mamy pewność że nie był używany.
Zapach niestety znowu mnie nie powalił, zresztą tak jak w przypadku balsamu do ciała. Producent obiecywał piękny zapach kwiatów tiare, niestety ja ich nie wyczułam :/ Bardziej czuję tu bardzo subtelny zapach oliwek.



Konsystencja kremu jest bardzo przyjemna. Bardzo szybko się on wchłania, niepozostawiając skóry ściągniętej ani klejącej. 
Używając tego kremu największe nadzieje pokładałam w działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, bo pewnie jak już pamiętacie zmagam się z cerą trądzikową. Muszę powiedzieć, że krem delikatnie wygładził moją cerę, nawilżył ją i zmniejszył zaczerwienienia. Dodatkowo dodam, że używałam go na noc, choć sądzę że pod makijaż sprawdziłby się równie dobrze.
Stosując go po wcześniejszym peelingu twarzy czułam wielką ulgę. Tak jakby skóra dziękowała mi za nawilżenie i ukojenie


A dla ciekawych skład.

Krem możecie znaleźć tutaj: KLIK
75ml/ 89zł


7 komentarze:

Berrylicious, Yankee Candle

14:04:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Witajcie!
Dawno nie było żadnej recenzji wosków Yankee Candle, dlatego postanowiłam to nadrobić i dziś przychodzę do was z zapachem Berrylicious.

Od producenta:

Czysta ekstaza... dojrzałe , soczyste jagody otulone kremowym, waniliowym lukrem.
AROMATY: jagody i krem waniliowy.


Moja opinia:

Kupując ten wosk liczyłam na zapach świeżych jagód z lekką przeplatanką wanilii. Niestety troszkę się zawiodłam, bo ja jagód tu w ogóle nie czuję :/ Krem waniliowy totalnie zdominował zapach. Niektórym pewnie by się to spodobało ale niestety nie mi. Trzymam się z dala od waniliowych zapachów Yankee Candle, bo zawsze kiedy takowy kupię strasznie mnie od nich mdli. I tak było tym razem. A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę fajnie :(

Może wy macie jakieś lepsze wspomnienia odnośnie tego zapachu ?

Dostępność: KLIK

9 komentarze:

Wygładzający zestaw z brazylijską keratyną, Organix

14:46:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Hej,
W ciepłe dni lubię myć się zapachami kojarzącymi mi się z wakacjami, a takim zapachem jest kokos. Gdy go wącham od razu myślami przenoszę się na plażę, czuję na sobie promienie słoneczne i słyszę szum wody. Tak, to zdecydowanie mój ulubiony zapach :D
Dlatego dziś zapraszam was na recenzję szamponu i odżywki firmy Organix o zapachu kokosa, które od niedawna można znaleźć w Rossmannie. 

 

Od producenta:
Formuły Organix zawierają wyłącznie organiczne aktywne składniki i są wolne od siarczanów, dlatego z pewnością nie przesuszą Twoich włosów... plus, pachną po prostu niewiarygodnie! 
Opakowania są przyjazne dla środowiska, wyprodukowane z materiałów nadających się do ponownego przetworzenia. Etykiety są bio-degradowalne i drukowane z przyjaznych dla środowiska, organicznych atramentów, nie zawierają pochodnych petrochemicznych.

Szampon:
Szampon wygładzający z brazylijską keratyną. Kuszące połączenie odżywczego olejku kokosowego oraz keratyny doskonale wzmacnia i odżywia włosy. Dodatkowo olejek z owoców awokado i masło kakaowe wygładzają strukturę włosów oraz dodają im zdrowego blasku. Oparty na bazie organicznych składników aktywnych. NIE zawiera siarczanów i sztucznych zmiękczaczy!


Odżywka:

Odżywka wygładzająca z brazylijską keratyną. Kuszące połączenie odżywczego olejku kokosowego oraz protein keratyny doskonale wzmacnia i odżywia włosy. Dodatkowo olejek z owoców awokado i masło kakaowe wygładzają strukturę włosów oraz dodają im zdrowego blasku. Oparta na bazie organicznych składników aktywnych. NIE zawiera siarczanów i sztucznych zmiękczaczy!



Moja opinia:
Mój zestaw testuję już od jakiegoś czasu. Efekt jest świetny! Ale od początku.
Zarówno szampon jak i odżywka mają bardzo gęstą i kremową konsystencję. W pewnych chwilach stawało się to dosyć uciążliwe, bo było mi bardzo ciężko wydostać kosmetyk z butelki. Trzeba się naprawdę namachać, żeby wycisnąć potrzebną nam ilość. Niemniej jednak dzięki temu kosmetyki te są mega wydajne.
Ten zestaw powalił mnie na kolana już od pierwszego użycia, a to za sprawą nieziemskiego zapachu. Coś między kokosem a czekoladą. Uwielbiam gdy te egzotyczne zapachy zabierają mnie w podróż na inny zakątek świata  :) A najlepsze jest to że pozostają ze mną na długo po myciu! A jak się pienią!
Działanie tych kosmetyków uważam za bardzo dobre. Keratyna i olejki  świetnie sobie radzą z nawilżeniem i wzmocnieniem włosów. Co więcej super je wygładzają. Moje włosy są naprawdę miękkie po regularnym stosowaniu kosmetyków Organix. 




Jak najbardziej polecam!
385m/ 35zł

14 komentarze: