Kawitacja, czyli peeling ultradźwiękowy

23:15:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

W ostatnim czasie moja siostra zapisała się na kurs kosmetyczny. Jako że potrzebowała modelki do potrenowania różnych zabiegów i makijażu chętnie przystałam na jej propozycję. I w ten oto sposób poznałam wspaniały, wcześniej dla mnie nieznany zabieg o nazwie KAWITACJA. Ale pewnie wiele z was zapyta - CO TO TAKIEGO?


Kawitacja to nowoczesna technologia wykorzystywana głównie do bezdotykowego i bezbolesnego, głębokiego oczyszczania skóry, jak również do wprowadzania witamin i preparatów w celu ich skuteczniejszego działania. Zabieg ten stanowi bezpieczną alternatywę dla osób o wrażliwej cerze. Polega on na użyciu ultradźwięków.

Oczyszczanie kawitacyjne twarzy polega na usuwaniu substancji rogowych, będących martwymi komórkami pozostającymi na powierzchni skóry. Dzięki usunięciu nie tylko martwych komórek lecz również sebum, substancji toksycznych, bakterii, pozostałości kosmetyków pomaga utrzymać czystość skóry i odsłonić jej nową warstwę. Dzięki usunięciu martwych komórek wnikanie kosmetyków do wnętrza skóry staje się łatwiejsze.

 

 

W wyniku wibracji ultradźwiękowej o wysokiej częstotliwości wzrasta metabolizm komórek, wzmacnia się tkanka skórna, rozdrabniane są wszelkie zwapnienia, przyspieszone jest krążenie krwi, zwiększa się usuwanie zbędnych produktów przemiany materii, w komórkach aktywowane są różne enzymy. 



Jak  przebiega zabieg:
Do zabiegu wykorzystuje się aparat wytwarzający fale ultradźwiękowe, zakończony szpatułką, którą przesuwa się po zwilżanej wodą skórze. Rozpylona woda tworzy mikroskopijne pęcherzyki, które pod wpływem drgań ultradźwiękowych ulegają poszerzeniu, a następnie się rozpadają. Uwalniane jest przy tym ciepło i rośnie ciśnienie. W efekcie dochodzi do rozbijania martwych komórek naskórka, bez uszkodzeń w głębszych warstwach skóry.



Peeling kawitacyjny można stosować na 2 sposoby:
- oczyszczanie (kawitacja), które polega dosłownie na oczyszczeniu skóry ze wszystkich zanieczyszczeń
- wtłaczanie preparatów (sonoforeza)


Jakie mamy efekty po kawitacji ultradźwiękowej?

- bezboleśnie i dokładnie czyści skórę szybko rozpylając i usuwając guzki z porów
- usuwa zanieczyszczenia, martwe komórki skóry, zaskórniki, wągry
- usuwa przebarwienia naskórkowe
- spłyca blizny, poprawia ich strukturę i rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe
- uwalnia pory od nadmiaru łoju, bakterii i substancji toksycznych
- pomaga w leczeniu i zahamowaniu trądziku
- daje efekt sterylizujący
- zamyka rozszerzone pory
- stymuluje komórki do naturalnej odnowy
- regeneruje skórę oraz mięśnie mimiczne
- przyspiesza mikrokrążenie
- głęboko nawilża, dotlenia i odmładza poprzez mikro-masaż
- poprawia wymianę jonową, wzmaga produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego
- pozostawia nadzwyczajnie odmłodzoną, odświeżoną i zregenerowaną skórę
- przygotowuje skórę do dalszych zabiegów kosmetycznych
- przyspiesza przenikanie i aktywację kosmetyków w głąb skóry



Moja opinia:
Na początku gdy zobaczyłam tą metalową szpatułkę troszkę się przestraszyłam. Sądziłam, że będzie to bolesny zabieg i do pierwszego dotknięcia mojej twarzy leżałam bardzo spięta. Bardzo się myliłam. Zabieg polegał na tym, że należało moczyć na bieżąco moją twarz wodą i przejechać po mokrej części twarzy włączoną szpatułką. Nie czułam żadnego bólu, a wręcz było to bardzo przyjemne. Po tak oczyszczonej cerze, szyi i dekolcie dziewczyny położyły mi maseczkę z zielonej glinki. Kolejnym etapem oczyszczania była sonoforeza. Polegała ona na zaaplikowaniu mi ampułki na twarz specjalnie dobranej do mojego typu cery, a następnie wtłoczeniu jej w głąb skóry poprzez szpatułkę. Po takim zabiegu czułam się niesamowicie lekko i świeżo na twarzy. Gdy tylko spojrzałam w lustro efekt był oszałamiający. Moja cera pojaśniała, wszelkie czarne wągry i zaskórniki zniknęły. Czułam, że moja twarz pierwszy raz oddycha!

Żałuję, że wcześniej nie poznałam tego sposobu na oczyszczanie twarzy. Jest to 100 razy lepsze od manualnego oczyszczania po którym jesteśmy spuchnięte i czerwone na.

Polecam każdemu, nie tylko tym którzy mają cerę trądzikową. Kawitacja polecana jest dla każdego typu cery, na pewno nikomu nie zaszkodzi :)

 

9 komentarze:

Naturalne olejki do ciała Naturium

22:04:00 Emilia Ciechańska 8 Comments

W ostatnim czasie wiele olejów zawładnęło światem kosmetyków.  W każdej drogerii możemy znaleźć olej arganowy, macadamia czy kokosowy. Są to jedne z najbardziej popularnych i najbardziej lubianych przez nas olejków. Znane są one ze swoich niesamowitych właściwości praktycznie na każdą partię ciała.
Ja dzisiaj chciałam was zapoznać bliżej z olejkiem arganowym i migdałowym.



Wszystkie olejki firmy Naturium posiadają certyfikat ECOCERT, pochodzą z uprawy biologicznej oraz nie są poddawane procesowi rafinacji.



 Olej arganowy polecany jest do każdego rodzaju cery. Idealnie sprawdza się także u cery wrażliwej, alergicznej, trądzikowej, suchej i odwodnionej. Ale nie stosuje się go tylko na twarz - można go używać do masażu ciała, na paznokcie lub jako najzwyklejszy balsam/olej do ciała. 
Moja recenzja skupi się na pielęgnacji i nawilżaniu ciała przez ten olej. Niedawno pokazały się pierwsze promienie słońca, a co za tym idzie pierwsze oparzenia. A co się dzieje gdy oparzymy sobie skórę? Zaczyna nam schodzić, łuszczy się i jest mocno przesuszona. Ja z tym problemem zmagam się od ok 2 tygodni. Dlatego potrzebowałam dosyć mocnego nawilżacza, głównie dla nóg. Olej arganowy sprawił się świetnie w tej roli. Naprawdę mocno nawilżył moją przesuszoną skórę oraz sprawił że nie odchodziła mi płatami. 
Warto tu również wspomnieć o samej aplikacji i buteleczce w której olej się znajduje. Dozownik jest bardzo wygodną sprawą. Dzięki niemu możemy wydobyć tyle produkt ile chcemy. Znajduje się on w ciemnej butelce, która chroni go przed promieniowaniem słonecznym
Sam olej dosyć długo się wchłania, więc bardziej polecam wam go stosować na wieczór niż na dzień, gdy musimy włożyć na siebie ubrania. 



 Olej migdałowy silnie zmiękcza naskórek, wzmacnia lipidową barierę ochronną skóry, usprawnia odnowę komórkową, wygładza, nawilża, łagodzi podrażnienia oraz wyrównuje koloryt skóry.
Muszę przyznać, że o oleju migdałowym za dużo nie słyszałam, dlatego przed jego pierwszym użyciem musiałam poszukać trochę informacji na jego temat. Znalazłam ciekawe zastosowanie, a mianowicie jako balsam po depilacji ciała. I rzeczywiście, olej świetnie złagodził podrażnioną skórę, ukoił i zostawił ją miękką w dotyku


 Oleje możecie znaleźć tutaj: KLIK

8 komentarze:

Olej z konopi w kosmetykach? Czemu nie!

11:29:00 Emilia Ciechańska 13 Comments

Hej kochane!
Dziś chciałam was bliżej zaznajomić z firmą India Cosmetics <KLIK> Jest to firma, która produkuje kosmetyki z dodatkiem oleju konopnego, który w ostatnim czasie zyskał duże zainteresowanie w świecie kosmetyków. Ma on cudowne właściwości m.in.: redukuje zmarszczki, opóźnia proces starzenia się skóry, niesamowicie nawilża suchą skórę, łagodzi podrażnienia
A oto co dostałam do testów:


1. Ochronny krem do rąk
Krem znajduje się w bardzo wygodnym opakowaniu, jego pojemność to 100ml. Jego zapach, jak zresztą całej serii kosmetyków, oceniam jako dosyć oryginalny ale nieprzekonujący. Jest on trudny do opisania, lekko kwaśny ale ma coś w sobie. 
Po regularnym stosowaniu tego kremu skóra moich dłoni stała się bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Krem bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości.




2. Ochronny krem do stóp
Krem ma pojemność 75ml, znajduje się w poręcznej tubce. W maju i w czerwcu był on moim wybawieniem. Moje stopy były strasznie wysuszone i nieprzyjemne w dotyku. Ten krem sprawił, że świetnie się nawilżyły i zregenerowały. Szczerzę mogę go wam polecić na wakacje :)




3. Nawilżający balsam do ciała
Balsam zamknięty jest w w 400ml butli, która przypomina opakowanie jogurtu. Konsystencja balsamu jest bardzo lekka, dzięki czemu bardzo szybko wchłania się w skórę. Moim zdaniem jest to balsam do codziennego stosowania, ponieważ po regularnym stosowaniu moja skóra stała się jędrniejsza i gładsza. Co więcej  jest on bardzo delikatny dla podrażnionej skóry, dlatego polecam stosować go po depilacji. 




4. Krem do twarzy dla cery dojrzałej na dzień i noc 
Krem znajduje się w 50ml słoiczku. Jego konsystencję oceniam jako typową dla kremów do twarzy, jest bardzo lekka i szybko się wchłania co jest jego wielkim atutem, ponieważ można go stosować w lato i pod makijaż. Jeśli chodzi o działanie to muszę powiedzieć, że krem bardzo fajnie nawilżał skórę i ją odżywił. Ale  żeby uzyskać taki efekt należy stosować go regularnie.



A teraz dostępność i cena każdego z produktów:
  • Krem do rąk - 12.99zł <KLIK>
  • Krem do stóp - 11,99zł <KLIK
  • Balsam do ciała - 19,99zł <KLIK>
  • Krem do twarzy - 29,99zł <KLIK>
Podsumowując muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z wszystkich kosmetyków. Była to moja pierwsza styczność z kosmetykami z olejem z konopi ale pozostawiły one u mnie pozytywne wrażenia :)


13 komentarze:

Le Petit Marseillais - recenzja ambasadorki

15:09:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Pewien czas temu wiele z Was otrzymało paczkę Ambasadorki Le Petit Marseillais. Załapałam się i ja :) 
Dziś chcę wam trochę przybliżyć pewne nowości, które już niedługo znajdziecie na sklepowych półkach, a ja je znalazłam w paczce ambasadorki.
W skład mojej paczki wszedł delikatny  oraz delikatny żel 2w1 pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza&Grejpfrut oraz żel pod prysznic Cytryna&Werbena


Oba żele zamknięte są w typowych dla tej firmy, uroczych buteleczkach. Producenci zadbali o najmniejsze szczegóły. Szata graficzna jest dla mnie śliczna. Konsystencja żeli jest świetna, nie przelewa się między palcami. 
Żele mają pojemności: 650ml i 400ml. Dodatkowo robią bardzo dużo piany :)


Żel o zapachu Werbena i Cytryna wzbudził we mnie mieszane uczucia. Wąchając go z butelki kompletnie mi się nie podobał. Werbena bardzo mocno wybijała się ponad cytrynę. Natomiast podczas mycia zapach był trochę delikatniejszy, bardziej orzeźwiający, choć nie mogę powiedzieć że zawładnął moim sercem. Jest to bardzo oryginalny i unikatowy zapach dla koneserów zapachowych.


Żel pod prysznic i do kąpieli 2w1 o zapachu pomarańczy i grejpfruta to mój hit! Zapach jest obłędny, niezwykle orzeźwiający i pobudzający zmysły. Idealny na upalne poranki. Choć muszę przyznać, że jako żel do kąpieli sprawdza się równie świetnie nawet wieczorem. Zapach jest bardzo naturalny, lekko kwaśny - ideał. 


Zainteresował was któryś z tych żeli?

11 komentarze:

KEEP CALM IT"S MY 18TH BIRTHDAY

16:24:00 Emilia Ciechańska 14 Comments

Hej kochane :)


Dziś mój magiczny dzień - pełnoletność osiągnięta :D
W najbliższych dniach pewnie pojawi się jakaś recenzja, a na razie idę świętować  :)
Buźka

14 komentarze:

Co tak pięknie pachnie? Czyli o wodzie perfumowanej od Mon Credo

19:49:00 Emilia Ciechańska 5 Comments

Długi weekend uważam za rozpoczęty! Piękna pogoda, pierwsze oparzenia słoneczne, grill :) Mam nadzieję, że takie słoneczko utrzyma się przez dłuższy czas.
A jak o ładnej pogodzie to i o zapachu, który jest idealny na gorące dni. A mowa o wodzie perfumowanej od Mon Credo Woman GMV KLIK


NUTY GŁOWY: 
frezja, grejpfrut, bergamotka

NUTY SERCA:
irys, biały lotos, głóg, nuty kwiatowe

NUTY BAZY:
piżmo, heliotrop


Od firmy Mon Credo otrzymałam wodę perfumowaną Woman GMV o pojemności 15ml. Wydaje się, że jest to malutka pojemność ale spokojnie starcza na długo. Co więcej taka wielkość nadaje się idealnie do torebki.


Zapach jest świetny. Muszę przyznać, że jeszcze z takim się nie spotkałam. Jest bardzo oryginalny, tajemniczy, a zarazem bardzo kobiecy. Wyczuwam w nim nutkę pikanterii, która po chwili przechodzi w przyjemny dla nosa delikatny aromat. Sądzę, że świetnie się sprawdzi w upalne wieczory, ale również do pracy czy na ważne spotkania.


Dodatkowym atutem tego zapachu jest jego trwałość. Perfumy towarzyszyły mi co najmniej przez pół dnia, więc sądzę że to całkiem długo. 
Muszę jeszcze wspomnieć o ślicznym wyglądzie buteleczki. Naprawdę jak na 15ml to firma Mon Credo bardzo się postarała. Perfumy prezentują się świetnie na toaletce, wyglądają bardzo elegancko i drogo :)

Strona internetowa Mon Credo: KLIK


5 komentarze:

Przegląd poczty, czyli paczki, zakupy i nowe współprace

15:16:00 Emilia Ciechańska 11 Comments

Witajcie!
Z racji, że dziś jest Dzień Dziecka przygotowałam dla was luźniejszy post. Będzie on poświęcony nowościom, które zagościły w mojej kosmetyczce w ostatnim czasie. 

1. Perfumeria Mon Credo
Do testów otrzymałam perfumy Woman GMV, zresztą pięknie zapakowane :)





2. Iles du vent



W mojej paczce znalazłam:
- balsam do ciała
- krem do twarzy


3. Naturium



Jestem bardzo zadowolona z te współpracy, otrzymałam same naturalne kosmetyki:
- olej arganowy
- olej migdałowy
- glinka ghassoul
- olej kokosowy
- rękawica kessa


4. Zap-it


 Bardzo ciekawa przesyłka od firmy zap-it. Otrzymałam od niej dwa preparaty po ukąszeniu komarów.


A teraz moje zakupy:

1.

- podkład AA
- mgiełka do ciała Kwiat Pomarańczy Avon 
- suchy szampon Batiste

2. 

- niebieski tusz do rzęs Lovely


3. 

Mój pierwszy wosk Kringle Candle !



4.

Tą książkę trafiłam w Empiku za 3zł, więc szkoda było nie wziąć :D


5. 

Powoli przygotowuję się do lata, więc zakupiłam sobie dwie nowe pary butów. Pierwsze trafione w Croppie za 17zł, drugie - w Next za 30zł

A wam co udało się kupić w maju?

11 komentarze: