Denko#styczeń

22:31:00 Emilia Ciechańska 17 Comments

Witajcie :)
Dziś przychodzę do was z moim styczniowym denkiem. Jest tu trochę kosmetyków do których z chęcią powrócę.

1. Suchy szampon Świeżość Bawełny, Schauma - Bardzo fajny suchy szampon, po jego użyciu włosy wyglądają na świeże i czyste, co więcej szampon pochłania tłuszcz z włosów przez co świetnie się prezentują przez cały dzień. Zapach jest również na plus, bardzo przyjemny dla nosa

2. Szampon z odżywką 2w1 mango i imbir, Avon - Niestety muszę zaliczyć go do bubli kosmetycznych. Bardzo kiepski szampon, włosy na drugi dzień po umyciu nie wyglądały świeżo. Jedyny plus to ładny, egzotyczny zapach.

3. Anty-perspirant z winogronem , Fa - Coś świetnego! Odkryłam go całkiem przez przypadek. Okazał się świetną ochroną przed nadmiernym poceniem. Zapach jest również świetny, wyczuwalny przez cały dzień. Zdecydowanie kupię go ponownie :)



4. Woda termalna, Vichy - świetna na upalne dni. Dawała natychmiastowe ukojenie dla mojej suchej cery, dodatkowo delikatnie ją nawilżała. Polecam :)

5. Mleczko nawilżające, bebeauty - chyba wszystkim znane mleczko z Biedronki. Świetnie sobie radzi z usuwaniem makijażu, pozostawia skórę nawilżoną i oczyszczoną.

6. Krem BB, Soraya - najlepszy krem BB jaki kiedykolwiek miałam. Kolor odpowiedni dla każdego rodzaju karnacji, więc u każdego się sprawdzi.  Ma przepiękny, brzoskwiniowy zapach, a działanie niesamowite. Cudownie przygotowuje cerę do dalszego makijażu, matuje, wygładza i poprawia koloryt.


7. Sudocrem - Mój wierny towarzysz przy pielęgnacji cery trądzikowej. Świetnie sobie robi z każdym syfkiem, który pojawi się na twarzy. Moim zdaniem jest niezastąpiony.

8. Krem do rąk i paznokci, Ziaja - Krem całkiem dobrze nawilżał ale zapach mi nie przypadł do gustu dlatego miałam trudności z wykończeniem go.

9. Próbki 
- szampon i aktywator gęstości - szału niema, włosów specjalnie więcej na głowie się nie zrobiło;p
- Szampon i maseczka do włosów normalnych Pantene - świetny szampon i maseczka. Włosy są niesamowicie miękkie, pachnące i pełne objętości.
- Żel myjący Ziaja - seria liście manuka robi furorę wśród blogerek. Muszę powiedzieć, że żel przypadł mi do gustu, delikatnie myje, a zarazem oczyszcza

10. Wkład do mydła, Isana - jest to edycja limitowana. Zapach przepiękny : waniliowy. Przystępna cena, także warto :)

Miałyście coś z tych kosmetyków?
A już jutro pochwalę się wam paczką z Nowościami od Rossmanna :D

17 komentarze:

Styczniowy przegląd poczty + nowe WSPÓŁPRACE

15:28:00 Emilia Ciechańska 19 Comments

Witajcie kochane!
Ostatnio kurier pukał do moich drzwi bardzo często. Za każdym razem moja radość była ogromna :)
Przynosił mi głównie owoce moich nowych współprac, więc dzisiaj pokaże wam czym różne firmy mnie obdarowały

1.Mariza

- peeling solny do ciała Mango&Liczi
-lakier do paznokci z iskrzącymi drobinkami
-cienie do powiek świetlisty beż
-cienie do powiek połyskujące złoto
-rozświetlające mleczko do ciała Mango&Liczi
-pobudzający żel pod prysznic Mango&Liczi

2. E-zebra

-henna do brwi/eyeliner
-niebieska kredka do oczu Miss Sporty
-nawilżający balsam do ust Carmex edycja limitowana

3. Oceanic

- Starter matujący pod makijaż
- Płyn micelarny + peeling do demakijażu twarzy 2w1
- Krem matująco-nawilżający
- Krem matująco-seboregulujący

Ta paczka mnie bardzo ucieszyła, ponieważ w końcu mam pełen zestaw preparatów do mojego typu cery :D

4.Yodeyma

Zapewne większość z was również otrzymała te próbki perfum od Yodeyma. Kompletnie się ich nie spodziewałam ale zapewne wysyłali je oni do tych osób, które coś kiedyś u nich zamówiły.
W paczce znalazłam zapachy:
- ROOT
- METAL SPORT
- RED
- NOTION WOMAN
- ADRIANA

5. Yankee Candle


Zapach UNDER THE PALMS to owoc mojej wymianki na olx.pl
Recenzja już niebawem :)

6. AVON
 Moje zakupy z Avonu :)
- dwufazowy olejek do ciała
- tonik odświeżająco-matujący Ogórek&Drzewo Herbaciane


Miałyście któreś z tych kosmetyków? A może któryś was zaciekawił ?


19 komentarze:

Clean Cotton-Yankee Candle

15:06:00 Emilia Ciechańska 6 Comments

Hej :)
Dziś będzie zapachowo.
Chciałam wam przedstawić mojego ostatniego ulubieńca od Yankee Candle: wosk Clean Cotton
O zapachu:
Kwintesencja świeżości i esencja ulotności – trudnej do opisania, niemożliwej do schwytania, ale (za sprawą magii Yankee Candle) uformowanej na kształt pachnącej tarteletki. Wosk Clean Cotton jest wszystkim, co kojarzy się z latem, ciepłem i przyjazną atmosferą panującą w rodzinnym domu. Ta niezwykła propozycja w trwały sposób przechowuje aromaty, które – w naturze – są niezwykle ulotne, prawie nieuchwytne. Morska bryza, która przynosi ze sobą zapach dalekich podróży i nuty kojarzące się z praniem suszącym się majestatycznie w lipcowym słońcu – kompozycja letniej świeżości rozjaśni najbardziej ponury, jesienny wieczór!
 Moja opinia: 
Zapach jest niesamowity. Do jego zakupu skusiły mnie liczne, pozytywne recenzje na jego temat.
Po odpaleniu kawałka tarty, jej zapach unosi się po całym mieszkaniu. Zapach nie jest nachalny, nie dusi. Dobrze współgra z otoczeniem, doskonale się w nie wtapia.
Pierwsze co wyczułam to zapach proszku do prania, później doszedł zapach letniego, porannego wiatru. Chwilami czułam też lekki zapach kwiatów, który idealnie pasował do całej kompozycji zapachowej.
Uwielbiam odpalić ten wosk w sobotę kiedy, jak pewnie u wielu z was, całe mieszkanie jest sprzątane. Wosk jest kwintesencją całodniowej harówki. Można przy nim odpocząć i  zrelaksować się.

Wosk możecie zakupić tutaj: KLIK za 7zł

6 komentarze:

Dove, szampon do włosów Balance Therapy

20:10:00 Emilia Ciechańska 9 Comments

Witajcie kochane!
Jakiś czas temu otrzymałam w paczce od Rossmann Klub Nowości przewspaniały szampon linii Dove. Dziś chciałam go wam bliżej przedstawić

            Dove, Daily Care szampon do włosów Balance Therapy

 Od producenta:
"Szampon do włosów Daily Care przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów normalnych, zaprojektowany by działać na poziomie komórkowym. Unikalna formuła intensywnie nawilża włosy bez ich obciążania oraz przywraca im aksamitną gładkość. Pozwala cieszyć się gładkimi i idealnie miękkimi włosami na długo."


Moja opinia:
 Szampon zamknięty jest w ślicznej, poręcznej butelce. Jego pojemność to aż 400ml.
Otwieranie typu "klik"

Producent obiecuje nawilżenie i gładkość. I rzeczywiście tak jest! Włosy są niesamowicie gładkie i miękkie w dotyku po każdym użyciu tego szamponu. Ale z czego jestem najbardziej zadowolona to objętość, jaką zapewnił on moim włosom. Na butelce jest napisane "BIGGER SIZE". Do takich obiecywanek zazwyczaj podchodzę ostrożnie. Jeszcze nigdy żaden szampon nie dodał moim włosom jakiejś wspaniałej objętości. Ale po pierwszym myciu przeżyłam szok - pozytywny oczywiście :) Objętość moich włosów znacznie się powiększyła. Wyglądały świeżo i naturalnie. Zwiększona objętość była do tego stopnia zauważalna, że wiele osób pytało się mnie co zrobiłam z włosami, że tak fajnie wyglądają.

Kolejnym ogromnym plusem tego szamponu jest jego zapach. Taki, naturalny, mydlany, nienachalny. Zapewne wszystkim wam znany, ponieważ wszystkie kosmetyki firmy Dove mają podobne zapachy. Zapach utrzymywał się na włosach na drugi dzień po myciu.

Kolejnym miłym zaskoczeniem była jego wydajność. Szampon ma niesamowicie gęstą konsystencję, przez co automatycznie zwiększa swoją wydajność.


Jak widzicie mogłabym się nad nim rozpływać i rozpływać. Nie znajduję w nim żadnych minusów. Działanie przecudowne, zapach również - nie ma się do czego przyczepić. :)

Jeśli byłybyście zainteresowane zakupem takiego szamponu zapraszam w lutym do Rossmanna.

9 komentarze:

Jak Scholl dba o moje stopy?

20:53:00 Emilia Ciechańska 19 Comments

Hej dziewczyny :)
Jak się cieszę, że to już weekend. W końcu będę mogła się wyspać:D No i oczywiście przygotować dla was post. A dokładniej, dziś będzie o pielęgnacji stóp. Gotowe? :)
Wszystkie produkty od Scholla, widoczne na zdjęciu otrzymałam od Klubu Nowości Rossmann. Moja radość była nie do opisania, gdy w paczuszce zobaczyłam pilnik elektroniczny, o którym tak dużo słyszałam! :) Ale kremy też są niczego sobie, czego same się za chwilę przekonacie

Elektroniczny pilnik do stóp Velvet Smooth&głowice wymienne
Na samym początku nie za bardzo wiedziałam jak się za niego zabrać. Przyznam, że troszkę się go bałam, a dokładniej tego dźwięku który wydaje - coś jak wiertło u dentysty. Dlatego też przejrzałam wiele blogów z opiniami na jego temat i instrukcji jak go stosować. Użycie okazało się banalnie proste! Wystarczy jedynie przekręcić w bok srebrny pasek i głowica zaczyna się kręcić.

Pierwsze przyłożenie do stóp... strach był ale zupełnie niepotrzebnie. Głowica bardzo delikatnie piłuje stopy, gdy przyciśnie się ją zbyt mocno do stopy przestaje się kręcić, także mamy stuprocentową pewność, że nas nie pokaleczy :)
Moje spa do stóp zawsze poprzedzam wymoczeniem ich w wodzie w solą zapachową, następnie wycieram stopy do sucha i zaczynam działać z Schollem. Wystarczy piłować stopy przez niecałą minutę, w miejscach o zgrubiałym naskórku, następnie skruszony naskórek spłukać letnią wodą.
Dla dopełnienia stosuję na przemiennie maskę do stóp na noc lub krem nawilżający do codziennej pielęgnacji.

Maska zawiera: zielony kawior, witaminy A i E + Omega 6, olejek migdałowy
Zapach ma bardzo przyjemny, mogłabym go porównać do maski do stóp i paznokci 7w1 No 36.
Pojemność jest dosyć mała, bo tylko 60ml ale dzięki gęstej konsystencji jest bardzo wydajna. Szybko się wchłania i pozostawia stopy mięciutkie :)

Nawilżający krem zawiera: zielony kawior, witaminy A, E + omega 3 
Zapach identyczny jak w przypadku maski. Ale jeśli miałabym wybierać to zdecydowanie wolę maskę do stóp niż ten krem. Głównie dlatego, że krem ma bardzo rzadką konsystencję i przelewa się między palcami. Nawilżenie jest nawet całkiem niezłe, stopy mają szansę się zrelaksować po jego zastosowaniu.
 
Jeśli jesteście zainteresowane maską lub kremem, to będą one dostępne w sprzedaży już w lutym w Rossmannie

A wy jak dbacie o swoje stopy? 

19 komentarze:

Pielęgnacja dłoni, czyli bez jakich kremów moje ręce nie przeżyją

22:55:00 Emilia Ciechańska 22 Comments

Witajcie!
Pierwsza wolna chwila od zakończenia się przerwy świątecznej. W końcu mogę trochę odsapnąć i napisać jakiś post. Po dłuższym zastanowieniu pomyślałam, że dziś napiszę o moich ulubieńcach do pielęgnacji dłoni.


1. Krem do rąk Johnson's baby care

Kocham, kocham, kocham!
To jest chyba najlepszy krem do rąk jaki kiedykolwiek miałam możliwość używać. Uwielbiam go za jego cudowny zapach, który kojarzy mi się z małymi dziećmi, za świetną konsystencję, która nie przelewa się między palcami oraz za działanie. Krem bardzo dobrze nawilża skórę dłoni, pozostawia ją miękką i gładką w dotyku. Co więcej nie pozostawia on tłustej warstwy. Oczywiście za jego plus mogę również uznać śliczne opakowanie, zamykane na "klik"

2. Kakaowy krem do rąk Ziaja


Krem, który zawsze mam w torebce. Jego piękny, kakaowy zapach pozostaje na dłoniach na długo po jego zastosowaniu.  Krem nadaje natychmiastowe uczucie ulgi dla wysuszonej skóry. Co więcej badzo szybko się wchłania oraz nie pozostawia tłustej warstwy.


3. Krem do rąk, skórek i paznokci z olejkiem arganowym, gliceryną i witaminą E Avon

Jest to jeden z nowszych kremów do rąk od Avon. Moim zdaniem wszystkie ich kremy do rąk są fenomenalne. Ale skupiając się na tym konkretnym, muszę powiedzieć że świetnie sprawdza się on na mroźne dni. Gdy moje dłonie są przesuszone i spierzchnięte jest to dla nich świetny ratunek. Krem momentalnie nawilża skórę, co więcej dba on o moje paznokcie: nabłyszcza je, dzięki czemu wyglądają na zdrowe i zadbane. Co do zapachu uważam, że jest on całkiem przyjemny, chociaż mojej mamie nie przypadł on gustu. Kwestia gustu :)

A wy jak dbacie o swoje dłonie zimą?





22 komentarze:

Ujędrniający olejek do ciała-Eveline

19:28:00 Emilia Ciechańska 14 Comments


Witajcie!
Zima to najlepszy moment aby zadbać o swoje ciało, bo przecież w lato każda z nas chce wyglądać pięknie i dobrze się prezentować  na plaży. Żeby spełnić to marzenie wystarczy sięgnąć po Ujędrniający olejek do ciała ANTYCELLULIT od Eveline
Od producenta:
Ujedrniajacy Olejek do Ciała Slim EXTREME 4D skutecznie radzi sobie zarówno
z widocznym cellulitem, jak również z rozstępami i bliznami. Unikalna receptura oparta jest na dobroczynnym działaniu naturalnych olejków zawartych w Total Firming Oils Complex™ przyśpieszających obieg krwi i limfy w dotkniętych cellulitem obszarach ciała. Olejki uaktywniają metabolizm tłuszczów, stymulują system limfatyczny i wspomagają usuwanie toksyn znajdujących się w tkance podskórnej, dzięki czemu skóra staje się gładsza, jędrniejsza, a cellulit z dnia na dzień widocznie zredukowany. Ujędrniający Olejek do Ciała Slim EXTREME polecany jest szczególnie jako uzupełnienie kuracji kremem lub serum Eveline Slim EXTREME. Zwiększona skuteczność uzyskuje się dzięki regularnie przeprowadzanym masażom z wykorzystaniem olejku. Unikatowy kompleks składników aktywnych sprawia, że skóra nie tylko wygląda lepiej dzięki widocznej redukcji cellulitu, ale też jest doskonale odżywiona, nawilżona i elastyczna. Olejek doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze.


Zapach: Typowy zapach oliwki do ciała, dzięki temu osoby, które nie przepadają za mocnymi zapachami znajdą coś dla siebie :)

Pojemność: 100ml  Może się wydawać, że jest to mała pojemność ale muszę powiedzieć, że spokojnie wystarczy na długi czas. Olejek jest bardzo wydajny.

Działanie:  Producent obiecuje,że pozbędziemy się cellulitu w 2 tygodnie. No niestety pod tym nie mogę się podpisać. Trzeba na pewno o wiele więcej czasu, żeby uzyskać efekt jaki nas interesuje. Co nie znaczy, że nie jestem zadowolona z działania tego olejku. Wygodna aplikacja, jaką jest mała dziurka, pozwala nam wydobyć tyle olejku ile chcemy. Nakładając go na ciało wykonywałam okrężne ruchy by szybciej się wchłonął. Olejek nie pozostawia tłustych plam na ubraniu co mnie bardzo ucieszyło.




Smarowałam się ty olejkiem prosto po kąpieli, gdy skóra była lekko wilgotna. Po systematycznym stosowaniu muszę powiedzieć, że kondycja mojej skóry znacznie się polepszyła. Stała się ona ujędrniona i napięta. Co więcej została świetnie nawilżona, a to dzięki drogocennym olejkom w nim zawartych:
Drogocenny olejek arganowy nie tylko idealnie odżywia skórę i zapewnia jej młody wygląd, ale również stymuluje ją do szybszej odnowy, a także wspomaga i ułatwia usuwanie toksyn gromadzonych w tkance podskórnej.
Olejek słonecznikowy i olejek rozmarynowy doskonale stymulują mikrokrążenie, ujędrniają i napinają skórę.
Olejek sojowy i olejek lawendowy wpływają niezwykle korzystnie na działanie układu limfatycznego oraz pobudzają krążenie podskórne, a także nadają skórze wyjątkową jedwabistą gładkość.
Olejek z nagietka i olejek rumiankowy skutecznie przyspieszają redukcję tkanki tłuszczowej.
Witamina E utrzymuje skórę w dobrej kondycji i zapobiega utracie jędrności.
Niezwykłe, synergiczne działanie olejków doskonale niweluje widoczność rozstępów
i redukuje przebarwienia, wyrównując ich koloryt.

Podsumowując
+
-delikatny, nienachalny zapach
-działanie
-łatwa aplikacja
-szybkość wchłaniania się

_
-cena (w sklepie internetowym Eveline 28zł)

100ml/28zł
TUTAJ możecie poczytać trochę o tym olejku


14 komentarze:

Lemax Cosmetics-paznokcie

17:44:00 Emilia Ciechańska 10 Comments

Hej dziewczyny!
Dziś chciałam wam zaprezentować moją propozycję lakierową. Użyłam lakierów od Lemax Cosmetics  między innymi śliczny lakier w odcieniu bordo oraz Top Coat.
Bordowy lakier sprawuje się świetnie. Jest bardzo elegancki, ładnie się błyszczy. Pasuje zarówno na eleganckie wyjścia jak i na co dzień. Co więcej bardzo długo się na nich utrzymuje.


 A po nałożeniu na paznokcie lakieru Top Coat prezentowały się one tak:

Tutaj porównanie paznokci z Top Coat'em i bez niego:


 Top Coat fajnie zmatowił paznokcie. Wyglądają one bardzo fajnie. Szczerze, to jeszcze nigdy nie miałam doczynienia z tego typu lakierem. Dodam, że wysycha on momentalnie, co jest jego wielkim plusem.


 A czy wy miałyście styczność z tą firma?


10 komentarze:

Rossmann Klub Nowości

22:17:00 Emilia Ciechańska 27 Comments

Witajcie w Nowym Roku!
Jak wam minął sylwester? Mam nadzieję, że pożegnałyście się ze starym rokiem, a nowy przywitałyście z nowymi nadziejami i planami!
A teraz chciałam wam pokazać zawartość mojej paczki z nowościami od Rossmanna.

A dokładniej:
1. Żel pod prysznic z mleczkiem miodowym Adidas
Od razu mogę powiedzieć, że zapach jest prześliczny!

2. Nawilżający krem do rąk Vaseline
Po pierwszym użyciu mogę powiedzieć, że nawilża całkiem dobrze ale zapach ma nieprzyjemny.

3. Oczyszczające płatki do twarzy Tami
Płatki mają za zadanie odświeżyć naszą twarz, a dodatkowo zawarte w nich wyciągi z ogórka i z aloesu wyrównują koloryt skóry i łagodzą podrażnienia.

4. Podpaski higieniczne Always

5. Pianka do włosów Schwarzkopf 
Wypróbowana na sylwestra. Muszę powiedzieć, że specjalnie nie zauważyłam jej działania, a jej zadanie polegało na wykreowaniu lekkiej i rozwianej stylizacji.


6. Balsam ochronny do ust granat Carmex




7. Puder Perfect Stay Astor
Świetny puder z lusterkiem. Idealny do torebki

8. Puder w kulkach Wibo
Bardzo fajny odpowiednik pudru, ładnie mieni się na policzkach


9. Antyperspirant w kulce Adidas

10. Mgiełka do ciała Sexy Pin Up Playboy
Śliczny, słodki, prowokujący zapach

Jesteście ciekawe któregoś z tych kosmetyków ?

27 komentarze: